28052017Nowości:
   |    Rejestracja

Sprawa arcybiskupa Wielgusa


Spory po prawej stronie polskiej sceny politycznej nie ustają, a właściwie, trzeba powiedzieć narastają. Takim gigantycznym zarzewiem konfliktu stał się niedoszły ingres do warszawskiej archikatedry, 7 stycznia 2007 roku, abp. Stanisława Wielgusa. Rezygnacja abp. Wielgusa wynikała z faktu pojawienia się w mediach zarzutów o współpracę ze służbami PRL (tzw. sprawa TW Greya). Po ponad sześciu latach ta sprawa powraca do nas bumerangiem.


Dowody można znaleźć w ostatnich dniach na łamach „Naszego Dziennika”, który bezkompromisowo, zresztą od samego początku, stawał w obronie byłego metropolity warszawskiego. Wczytajmy się uważnie w takie słowa:

„To był trudny moment w życiu Kościoła: prowokacja polegająca na udaremnieniu arcybiskupiego ingresu uderzyła w samo serce Kościoła, dzieląc wspólnotę wiernych i pasterzy. Po raz pierwszy od czasów stalinowskiego terroru wrogom Kościoła udało się trafić tak celnie. Nie dość, że naruszyli obszar wyłącznej kompetencji Kościoła do decydowania o obsadzie stanowisk kościelnych, że sprowokowali pęknięcia wśród wiernych, to jeszcze próbowali w tę prowokację wciągnąć samego Następcę św. Piotra” („Nasz Dziennik”, nr 173/4712, s. 3).

Gazeta nie pozostawia wątpliwości, kto był motorem tej prowokacji i cytuje fragmenty listu redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza do Ojca Świętego Benedykta XVI, który został opublikowany na łamach „GP” 4 lipca 2007 roku. Nie da się ukryć, że jesteśmy świadkami otwartego konfliktu, dwóch bardzo bliskich sobie ideologicznie ośrodków medialnych skupionych z jednej strony wokół ojca Tadeusza Rydzyka, a z drugiej wokół szefa „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza. W ten konflikt wmieszał się ostatnio także tygodnik „Sieci” braci Karnowskich, który opublikował tekst Roberta Mazurka pod znamiennym tytułem „Wielgi wstyd dyrektora”, oskarżający ojca Tadeusza Rydzyka o insynuacje pod adresem Tomasza Sakiewicza.

Oddajmy jeszcze raz głos „Naszemu Dziennikowi”. Piórem Sebastiana Karczewskiego, 2 sierpnia 2013 roku, zostały zapisane następujące słowa:

„W sprawie ks. abp. Stanisława Wielgusa mieliśmy do czynienia nie tylko „z niezweryfikowanymi sensacjami medialnymi”, ale i perfidnym kłamstwem, do którego, w złożonych prokuraturze zeznaniach, przyznał się główny oskarżyciel księdza arcybiskupa, czyli Tomasz Sakiewicz”.

Nie mam najmniejszej wątpliwości, że po tych słowach zarówno Tomasz Sakiewicz, jak i Jacek oraz Michał Karnowscy winny wnikliwie odnieść się do zarzutów i argumentów „Naszego Dziennika”. W przeciwnym razie sprawa abp. Stanisłąwa Wielgusa zatruje na lata, zdezorientowane i często niedoinformowane społeczeństwo. A ten, w istocie, bardzo groźny konflikt pomiędzy środowiskami Klubów Gazety Polskiej i Rodziną Radia Maryja, zostanie ani chybi wykorzystany przez naszych wrogów, na przykład z TVN-u i „GW”. Myślę, że na pytania zadane w „Naszym Dzienniku” przez Sebastiana Karczewskiego: „(…) kto i w jakim celu fałszował daty na znajdującej się w IPN karcie kontrolnej materiałów dotyczących ks. Wielgusa? Kto i w jakim celu dokonywał nadpisów na złożonych w tej sprawie w IPN wnioskach Kościelnej Komisji Historycznej? Z jakich powodów w korespondencji z parlamentarzystami dotyczącej sprawy księdza arcybiskupa Rzecznik Praw Obywatelskich posługiwał się kłamstwem?”, koniecznie trzeba odpowiedzieć. I nie można tej sprawy zbyć lub przemilczeć. „Drugi obieg” polskich mediów („GP”, „Sieci”, TV „Republika” etc.) nie może biernie przyglądać się temu konfliktowi. W przeciwnym razie ten „drugi obieg” trafi na salony III RP, a stamtąd nie ma już powrotu, bo pozostaje tylko „main stream”!

Napisane przez:

Kontakt: pow1@o2.pl

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 56 dla artykułu "Sprawa arcybiskupa Wielgusa"

  1. Rusticulus Rusticulus pisze:

    Panie Macieju wodoleju! Dobrze Pan wiesz, że nie idzie o jakiegoś tam Wielgusa, jakąś tam gazetę Sakiewicza, datę taką czy owaką. Konieczną jest II Święta Inkwizycja z zadaniem oczyszczenia Kościoła Katolickiego z Żydów, zboczeńców, konfidentów, zdrajców. A takich gadów jest w Polsce tysiące. Od czasu wspólnego ochlaju biskupów z Kiszczakiem w Magdalence (na czele z mafiosem Gocłowskim) Kościoła nie da się bronić. Amen!

  2. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Maćku drugi obieg w odmianie partyjnej tuby, a takim jest te część Sakiewicza i Karnowskich już dawno jest w mainstreamie i czerpie z niego profity. Nie oszukujmy się to bardzo koncesjonowany przekaz informacji, interesów i swoisty wypełniacz w stylu alter ego programów TVN. O wiele wartościowszy jest Nasz Dziennik.

  3. Tomek, niech Ci będzie: „GaPol” i „Sieci” są w mainstreamie. Nie to jednak było istotą mojego felietonu. Jak również nie to, na co zwraca uwagę Rusticulus, że ten czy ów biskup zasiedli do wspólnego ochlaju w Magdalence. Dużo bardziej interesująca jest przestrzeń po drugiej stronie. Ta przestrzeń, do której zwraca się Sakiewicz, bracia Karnowscy, ale także i Ty Tomku i Twój „3 obieg”, a także Rusticulus. I ta przestrzeń jest dla nas wszystkich wspólna. To dlatego przypominam o sprawie abp. Wielgusa.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Trzeba pamiętać o jednym pierwszą ofertę Okrągłego Stołu otrzymał Kościół i nie poszedł na to (pisał o tym Paweł Kowal) w swojej książce. JP II zdecydowanie zabronił układów z Komunistami uważając je za niemoralne. Wyraźnym ich przeciwnikiem też był Wielgus, co stawia go w innym świetle niż by chciał Sakiewicz. Za to weszła w to część opozycji niestety wraz z Kaczyńskim, którego bardzo poważa GaPol i reprezentuje interesy jego formacji. Stanowisko Kościoła było Kaczyńskiemu znane a mimo to… Jeśli to nawet była gra w obietnice których nie zamierzał dotrzymać (jak PiS twierdzi dzisiaj) to czy koszt jej podejmowania nie był zbyt wielki i czy udział w niej nie jest dwuznaczny? Szczypanie się tych dwóch środowisk o którym piszesz przypomina szczypanie się PiSu z Narodowcami co jak dziś wiemy doprowadziło do ewidentnego podziału. Czy tak będzie z Kaczyńskim i Rydzykiem?

  4. pablo3 pablo3 pisze:

    co do ‚3obieg’, to nadal nie rozumiem za kim lub za czym sie opowiadacie? a to raz opowiadacie sie za liberalami od Wiplera, a to za inicjatywa JOW, a to troche za Ruchem Narodowym. zdecydujcie sie w koncu na jakas jednolita linie redakcyjna, bo na razie ja, przynajmnie ze swojej strony, widze tu straszny chaos ideowy.

    co do sprawy Wielgusa, to podobno sad go uniewinnil z zarzutow i wiele osob twierdzi, ze mogl stac sie osoba, ktora bedzie w stanie dzwignac Kosciol w Polsce. ale z drugiej strony swego czasu sam sie tez przyznal do wspolpracy. to wlasnie jest zagadka. o co mu chodzilo? moze redakcja ‚3obieg’ zada sobie wielkiego trudu i przeprowadzi wywiad z samym Wielgusem. watpie, aby sie zgodzil, ale ktoz wie…

    co do Sakiewicza, to prowadzi wlasna gre, trudno powiedziec jaka. o co mu chodzi, procz pieniedzy, to nie wiem. ale ktoz tam wie jaka agenture wspiera. to nie jego pierwszy numer i nie ostatni. bardziej to przypomina dworskie gry. Kaczynski daje im dostep do koryta, wiec sie trzymaja za klamke. ot caly ich system. moze faktycznie licza na jego geniusz i ze sam za nich wszystko zrobi.

    • Skąd pomysł że należy opiewać tylko jedną ideę?

      • pablo3 pablo3 pisze:

        tak jest wygodniej do prowadzenia walki politycznej, jesli rozumiesz o co mi chodzi. chcac cos zmienic, trzeba postawic na jednego konia.

        no chyba, ze ‚3obieg’ ma inne zalozenia. byc jedynie opiniotworczym i informacyjnym serwisem, ktory stosunkowo biernie przyglada sie zastanej rzeczywistosci. ale ludzie oczekuja wyrazistosci. wybieraja tych, ktorzy wiedza, czego chca od zycia. moim skromnym zdaniem, ‚3obieg’ na razie nie wie…

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Nie jesteśmy formacją polityczną, nie naszą rzeczą się posiadać tylko dostarczać niezależne informacje, opinie i dawać forum dla swobodnej wymiany poglądów, bo tego Polsce najbardziej brakuje. Oczywiście siłą rzeczy pomagamy najbardziej tym, którzy nie odnajdują się w upartyjnionych środkach przekazu.

      • Cieszę się że tak myślisz, pomaganie jest bardzo ważne kształtuje charakter i serce człowieka, portal jest wspaniały musi mieć czas na wypłynięcie. Kochany Rusticulus który jest ciągle wiernie z nami, nam w tym pomorze….

      • pablo3 pablo3 pisze:

        Panie Tomku, rozumiem ze wygodnie jest udawac rzetelenego i niezaleznego, ale zejdzmy na ziemie. kto publikowal manifest republikanski i zachecal do popierania inicjatywy Wiplera? przeciez nie ja. a ze ta inicjatywa jest metna i nie ma wypracowanej zadnej spojnej koncepcji, to juz problem Wiplera. podobnie jak Pana serwisu. z calym szacunkiem.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Owszem, robimy to i będziemy robić w stosunku do partii i organizacji o pozaparlamentarnym charakterze. W podobny sposób co Republikanów wspieramy Narodowców, Oburzonych, Zmielonych, JOW, Demokrację Bezpośrednią i szereg innych inicjatyw które rozmontowują ten ślicznie poukładany skostniały systemik…

          Czy wygodne? Mylisz się, cholernie nie wygodne. Oddanie serca i duszy jakiejś partii by nam dało i kasę i możliwości, tak działa w Polsce i tak funkcjonują silne media. My próbujemy inaczej, albo się uda i będzie istniał trzeci niepartyjny obieg albo polegniemy. Trzymajcie kciuki

  5. indris indris pisze:

    O. Rydzyk nie lubi konkurencji i nie cierpi krytyki.

  6. GPS GPS pisze:

    A moim daniem nadal utrzymuje się moja hipoteza, którą wysnułem wtedy, w 2007 roku: http://gps65.salon24.pl/22144,hipoteza-podwojnego-szpiega

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      czytałeś moje Podskórne Koterie Polityczne? Agentura to gabinet luster, najskuteczniejsi agenci są tam gdzie nikt się ich nie spodziewa a kwitów brak lub murszeją w Zbiorze Zastrzeżonym IPN

      • Tomek opublikuj koterie na 30bieg.pl chętnie poszerzę swoją wiedzę ! jestem zwolennikiem rzetelnej wiedzy politycznej i historycznej, zgodzisz się?

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Były publikowane 2,5 miesiąca temu

        • Stas pisze:

          Na temat Swietej Inkwizycji, dobrze by bylo sobie poczytac: co, gdzie i jak, a nie cedzic bzdury komunistycznej propagandy. Sady Koscielne w tamtych czasach uwazane sa przez historykow (niekomunistycznych) za postepowe i praworzadne w przeciwienstwie do Sadow laickich z tamtego okresu. Liczby ofiar naduzyc tego systemu prawnego nie mozna nawet w przyblizeniu porownywac do ofiar systemu komunistycznego! Tylko niewielki procent skazanych za herezje, konczyl na stosie, co rozciagajac na okres prawie 6 ciu stuleci i liczby wszystkich procesow sadowych w calej chrzescijanskiej Europie, jest naprawde smieszna cyfra, nie ujmujac tragedii i cierpieniu jej ofiar. No ale pani Walus martwi sie o stopy Chrystusa, tak jak napewno martwila sie Krwawa Luna i jej podobni o socjalistyczna ojczyzne. Idz pani do diabla!

      • Rusticulus Rusticulus pisze:

        Ewentualnie w sejfie Szechtera (po akcji czyszczenia przez Żydów archiwum MSW).

  7. victor pisze:

    To sluzby sklucaja i to sluzby tworza podzialy w spoleczenstwie polskim …Dlatego co nam pozostalo, to srodowisko RM i srodowisko RN .

  8. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    GPSie, Twoja hipoteza

    Watykan ma kontrwywiad.
    Watykański kontrwywiad walczył z polska SB.
    Kościelny kontrwywiad w Polsce w walce z SB korzystał z podwójnych szpiegów.
    Wielu księży w Polsce, w tym niektórzy obecni hierarchowie, byli podwójnymi szpiegami.
    Watykan nie może przyznać się, że ma kontrwywiad, a Kościół w Polsce nie może przyznać, że uczestniczy w tym kontrwywiadzie i polscy księża byli podwójnymi szpiegami.
    Jest wiele przesłanek świadczących o tym, ze arcybiskup Wielgus był podwójnym szpiegiem.

    mogłaby być prawdziwa, gdyby dowody obciążające Wielgusa były porawdziwe. Sęk w tym, że zdaje się takowych nie ma.

    Był kiedyś taki komunistyczny film „Zerwany Most” z Łomnickim o ciekawej sytuacji podwójnego szpiega dotyczącej rozgrywania jednej z sotni UPA.

  9. Temat, w różnych aspektach, rozgrzał komentatorów prawie do czerwoności. To dobrze, bo życie nie znosi pustki…Ale jutro będziemy już rozmawiać o czymś innym i sprawa przyschnie. Bo to są wady i zalety takiej wymiany zdań. Ale czy kropla naprawdę drąży skałę?

  10. jotem pisze:

    Ocena z biegiem dni i nowych, poznawanych faktów oraz książka „Zamach na Arcybiskupa” poruszają sumienia tych, którzy działali szybko i „jak trzeba”, żeby osiągnąć narzucony cel. Chlubić się więc mogą oni „swoim” metropolitą warszawskim, ale nie z osiągnięcia celu. Nikt już nie zdoła unicestwić tego, co jest dziełem serca i umysłu abp. Stanisława Wielgusa. Jest to coś wielkiego dla nauki i Kościoła, czego niektórzy nawet zrozumieć nie potrafią.

  11. Myślę że nasza ognista wymiana zdań czemuś się przysłuży, co do kropli bywa że jedna mała przesądzi o sprawie…..pozdrawiam

  12. zjanusz zjanusz pisze:

    Mimo wielu zalet abp.Wielgus nie przeszedł testu na przywódcę kościoła w Polsce. Zamiast kręcić powinien od razu powiedzieć: „Tak podobnie jak inni „paliłem”, ale tak jak inni „nie zaciągałem się” i przy tym obstawać do końca. Najwyraźniej wiara w umowę z komuchami o „wyczyszczenie” akt go zgubiła. A taka „wiara”, to niestety głupota.
    Żurek Janusz

    • Nie mam dostatecznej wiedzy na ten temat, bo trudno ja mieć w Polsce, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że jednak Kościół poniósł w nielicznych (statystycznie) sprawach personalnych porażkę w potyczce z komunizmem. Jednak jako formacja zwycięzył!

    • jotem pisze:

      Zjanuszu, większą jednak głupotą jest pisanie głupot bez znajomości głębi sprawy., Gratuluję mniemania o swoich kwalifikacjach.

      • zjanusz zjanusz pisze:

        A może coś więcej napiszesz jotem o tej „głębi” sprawy i jej znajomosci? – jesli masz taką wiedzę i wyższe kwalifikacje, jak sugerujesz. Chetnie uchylę czoła sensownej wiedzy i analizie. Do jednego mnie tylko nie prxekonasz Drogi anonimie. Do tego, że wierzenie komunistom ( socjalistom) nawet w sprawach małych nie jest głupotą.
        Jawniak – Janusz Żurek.

  13. zjanusz zjanusz pisze:

    A może coś więcej napiszesz jotem o tej „głębi” sprawy i jej znajomosci? – jesli masz taką wiedzę i wyższe kwalifikacje, jak sugerujesz. Chetnie uchylę czoła sensownej wiedzy i analizie. Do jednego mnie tylko nie prxekonasz Drogi anonimie. Do tego, że wierzenie komunistom ( socjalistom) nawet w sprawach małych nie jest głupotą.
    Jawniak – Janusz Żurek.

  14. jotem pisze:

    Zjanuszu, jestem jotem, a nie anonim. Zawsze można mnie zidentyfikować. Takim prymitywem nie jestem, by kogoś przekonywać do komunistów czy socjalistów. Jestem tylko wyznawcą Tego, Który tuż przed Swoją śmiercią kanonizował łotra. Mam zatem prawo, a nawet obowiązek Jemu powierzyć sprawę osądu kto czego godzien, zwłaszcza jeśli nie wszystko wiemy. I w tym kontekście zabierać głos.
    Proszę wybaczyć, że nie przedstawię głębi sprawy, bo to w ramach regulaminu forum niemożliwe, ale jako próbkę i początek poznania głębi sprawy polecam książki: S. Karczewski „Zamach na Arcybiskupa”; S. Wielgus „Stanąć po stronie Dobra”, a jeśli potrzeba to jeszcze: K. Wojtyła „Osoba i czyn” – tyle na początek..

  15. zjanusz zjanusz pisze:

    Szanowny „Jotem”! Książek, które polecasz nie czytałem, ale powiedz mi, czy znajdę tam argumenty uzasadniające sposób zachowania arcybiskupa Wielgusa w krytycznych momentach? I jakieś rozsądne wytłumaczenie dlaczego arcybiskup MUSIAŁ „kręcić” gdy został postawiony „pod murem”? Jeśli ktoś aspiruje na przywódcę, to musi mieć cechy przywódcy, nie słuchać podszeptów, nie wahać się w krytycznych momentach, i tyle! I aż tyle! Nie twierdzę, że inni nadawali się i nadają do tego lepiej i że dobrze się stało, że „utrącono” abpa Wielgusa. Wręcz przeciwnie uważam go za najwybitniejszego z całej hierarchii kościelnej w Polsce. „Rusticulus” wyraziłby się pewnie dobitniej na ten temat. I można przypuszczać, że arcybiskup Wielgus prowadził by lepiej kościół niż jest to robione obecnie. Oczywiście można też zarzucić arcybiskupowi nie głupotę, a naiwność w zmierzeniu się z potęgą ubecji, tylko nie wiem, który zarzut gorszy. Niestety tacy jak kardynał Wyszyński, którzy gdy trzeba postawią sprawę jasno i się nie cofną, trafiają się rzadko.
    Janusz Żurek

    • jotem pisze:

      Wskazana lektura nieco odsłania głębię problemu, ale nie schodzi do poziomu sumienia konkretnego człowieka. Kto zna te krytyczne momenty? Może mamy prawo dedukować o tym lub owym, ale czy przy ograniczonych przesłankach dedukcja wytrzymuje próbę rozumowania niezawodnego. Cieszę się, że mimo różnic w ocenie jesteśmy na wspólnej płaszczyźnie. W moim oglądzie sprawy uderzono w człowieka, a nie w zło – i zrobiono to w pośpiechu, by „zdążyć przed zaraniem” pasterskiej posługi w Warszawie. Dlatego tej miary krzywda ludzka woła o „pomstę do nieba”.

      • zjanusz zjanusz pisze:

        Czytałem, chyba w „Naszym Dzienniku”, jego wystąpienie (czy może homilię?) jeszcze przed planowanym ingresem i odniosłem wrażenie, że zbytnio się odsłonił. Myślę, że UB-ecja też się wystraszyła i naprędce zmontowała „zamach” na niego. Może ktoś go utwierdzał w tym, żeby się nie przyznawał, bo wszystko zostało „wyczyszczone”? „Razwiedka ma swoje sposoby!
        Żurek Janusz

  16. Kubicjusz pisze:

    Towarzyszko Waluś! walisz jak chora w kubeł!

  17. Stas pisze:

    Na temat Swietej Inkwizycji, dobrze by bylo sobie poczytac: co, gdzie i jak, a nie cedzic bzdury komunistycznej propagandy. Sady Koscielne w tamtych czasach uwazane sa przez historykow (niekomunistycznych) za postepowe i praworzadne w przeciwienstwie do Sadow laickich z tamtego okresu. Liczby ofiar naduzyc tego systemu prawnego nie mozna nawet w przyblizeniu porownywac do ofiar systemu komunistycznego! Tylko niewielki procent skazanych za herezje, konczyl na stosie, co rozciagajac na okres prawie 6 ciu stuleci i liczby wszystkich procesow sadowych w calej chrzescijanskiej Europie, jest naprawde smieszna cyfra, nie ujmujac tragedii i cierpieniu jej ofiar. No ale pani Walus martwi sie o stopy Chrystusa, tak jak napewno martwila sie Krwawa Luna i jej podobni o socjalistyczna ojczyzne. Idz pani do diabla!

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

 

123840