22102014Nowości:
   |    Rejestracja

Czy Jerzy Owsiak zdefraudował nawiązki sądowe od pijanych kierowców?


Jeszcze żyjemy tragedią w Kamieniu Pomorskim gdzie pijany kierowca zabił dwie rodziny. Politycy i media prześcigają się komentarzach i pomysłach dotyczących karania pijaków za kółkiem. Swoje uwagi też ex katedra wypowiedział Jerzy Owsiak piętnujący polityków za małe zaangażowanie w akcje pomocowe WOŚP i przypominający, że 22 Finał będzie grany 12 stycznia 2014 pd hasłem “Na Ratunek” a pieniądze będą zbierane m.in. na sprzęt dla dziecięcej medycyny ratunkowej – co mu się świetnie “wpisało” w śmierć dzieci w Kamieniu Pomorskim. Owsiak przy tym się chwali podręcznikami dla ratowników z pierwszej pomocy, szkoleniem wolontariuszy i zakupami defibrylatorów. Tymczasem mało kto sobie zdaje sprawę, że ten facet nie tylko ma ustawowy obowiązek pomagania ofiarom wypadków za pieniądze fundacji inne niż te z darowizn i zbiórek. A być może uprawia cyniczną propagandę, mającą ukryć skandal związanym ze zdefraudowaniem przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy wielu milionów złotych, pozyskanych w latach 2004-2012 z nawiązek zasądzanych przez sądy w całej Polsce od pijanych kierowców, które miały stanowić pomoc dla ofiar wypadków.


Od 1999 roku polskie sądy otrzymały możliwość zasądzania od skazanych nawiązek na cele społeczne, dzięki którym będzie realizowana pomoc dla osób pokrzywdzonych. Już w 2001 roku okazało się, że większość nawiązek jest zasądzanych od kierowców złapanych na prowadzeniu pojazdów po użyciu alkoholu (samochody, rowery, furmanki) oraz sprawców wypadków w stanie nietrzeźwości na organizacje społeczne zajmujące się pomocą ofiarom wypadków drogowych. Praktyka była taka, że Sądy zasądzały te nawiązki (czasem było to 100 zł a czasem kilka tysięcy) organizacjom, które się do danego Sądu zwróciły i które wylegitymowały się zarejestrowanym w KRS statutem zawierającym w celach, lub sposobach ich realizacji “pomoc ofiarom wypadków”. W 2003 roku wybuchła afera założonej przez oszustów Fundacji HELP z Wrocławia, która w latach 2001-2002 otrzymała 3 miliony złotych z nawiązek z których 99% przejadła na tzw cele administracyjne (czytaj: ukradli je członkowie zarządu żyjąc obie dobrze, kupując samochody i podróżując) a tylko ułamek trafił do poszkodowanych. Zwróćcie proszę uwagę na wartość tego tortu. Jakaś fundacyjka z Wrocławia, której udział w ogólnopolskim “rynku nawiązek” był na poziomie 1/4 pozyskuje przez 2 lata z polskich sądów 3 miliony złotych. Afera się rozkręca i bardzo o niej głośno na przełomie lat 2003-2004. Następują aresztowania oszustów, wszyscy są oburzeni oraz zdziwieni skalą procederu. Wszelkie inne stowarzyszenia i fundacje są brane pod lupę i pojawia się powszechna dyskusja na temat możliwości kontroli wydatków podmiotów działających dzięki nawiązkom, a Sędziowie z wielkimi wątpliwościami zasądzają je na podmioty, których nie znają.

 

 

I w tedy pojawia się Owsiak.

 

 

Wszystko wskazuje na to, że działając bardzo cynicznie, robiąc wszystko by przejąć kontrolę nad kilkoma milionami złotych z nawiązek w skali roku.

 

Okazja jest znakomita, bo 1 stycznia 2004 r. wchodzi w życie ustawa o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie, która umożliwia nadanie wiarygodnym organizacjom statusu OPP dzięki czemu będą mogły pozyskiwać 1% z naszych podatków, pod warunkiem, że dostosują swój statut do wymogów ustawowych. Od stycznia 2004 Krajowy Rejestr Sądowy zasypywany więc zostaje wnioskami o nadanie statusu OPP wraz z wnioskami o nadanie statutów o nowym brzmieniu.

 

 

Jerzy Owsiak może więc upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu.

 

 

W 2004 r. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wprowadza do statutu szereg zmian w tym te dotyczące realizacji celów fundacji, które pozwolą nie tylko na pozyskiwanie 1% podatku ale także na otrzymywanie nawiązek sądowych na pomoc ofiarom wypadków drogowych. M.in. wprowadzono wtedy do statutu dwa nowe punkty w  § 9 ust. 1. :

Fundacja realizuje swoje cele poprzez:

4) udzielanie pomocy finansowej, rzeczowej i organizacyjnej w leczeniu osób, których przypadki mają charakter szczególny, w tym również świadczenie pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych,

5) prowadzenie szkoleń w zakresie ratownictwa medycznego i udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej ofiarom wypadków, ze szczególnym uwzględnieniem ofiar wypadków komunikacyjnych i innych nagłych zdarzeń noszących znamiona kataklizmu,

 

Po zarejestrowaniu tych zmian w KRS WOŚP uzyskuje status Organizacji Pożytku Publicznego zajmującej się m.in. pomocą ofiarom wypadków komunikacyjnych. Czym dzisiaj publicznie się chwali.

http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=4773

 

 

Po czym natychmiast występuje do wszystkich Sądów w Polsce o zasądzanie na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy nawiązek od pijanych kierowców.

 

 

By zrozumieć co się stało, trzeba wejść w ówczesną atmosferę. Nawiązki są od kilku lat zasądzane na organizacje społeczne. Nagle zostaje ujawnione, że jedna z nich to banda oszustów. Sądy często są w kropce, zwłaszcza te w których zasądzano wcześniej nawiązki na Fundację Help lub gdzie nie działa żadna znana sędziom lokalna organizacja. List od Owsiaka jest wybawieniem z kłopotliwej sytuacji. Można powiedzieć, że Jerzy Owsiak spadł z nieba prezesom sądów i sędziom. Kto podważy nawiązki zasądzane na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.

 

 

Bardzo możliwe, że pod koniec 2004 r. WOŚP posiadał już 1/3 “rynku nawiązek” w Polsce, mimo, że świeżaczek w zajmowaniu się pomocą ofiarom wypadków i jeszcze nic nie dokonał.

 

 

I na tym by się pewnie skończyło, bo reszta sądów miała już listę dobrze sobie znanych organizacji, z których wiele było stowarzyszeniami i fundacjami lokalnymi robiącymi wiele dla poprawy bezpieczeństwa i pomocy ofiarom w regionie. To były między innymi Ochotnicze Straże Pożarne znajdujące się przy trasach szybkiego ruchu i węzłach komunikacyjnych, które inwestowały pozyskane w ten sposób pieniądze w zakup sprzętu ratownictwa drogowego, dzięki któremu można było szybko wydostać ofiarę wypadku z samochodu (za pomocą rozpieraków, nożyc, łańcuchów, lewarów i najaśnic) i uratować jej życie.

 

Na nieszczęście tych organizacji Jurek Owsiak myślał przyszłościowo.

 

Nie wiemy czy, kiedy i gdzie doszło do spotkania z nowym Ministrem Sprawiedliwości Andrzejem Kalwasem. Ale okazji było wiele, bo Kalwas piastujący swoją funkcję publiczną od 6 września 2004 (wygasła 31 października 2005) był znanym działaczem “społecznym”, kandydującym w 2004 r. do Parlamentu Europejskiego z komitetu “Razem dla Przyszłości” stworzonego przez organizacje pozarządowe i wspieranego także przez Jerzego Owsiaka. Wiemy natomiast (a nie wierzę w zbiegi okoliczności), że IV kwartale 2004 i I kwartale 2005 została podjęta w Ministerstwie Sprawiedliwości inicjatywa dotycząca stworzenia rejestru organizacji społecznych, na które można zasądzać nawiązki, co miało ustrzec system przed kolejną Fundacją Help. I nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie to, że w tym samym czasie co WOŚP rozsyłał listy po sądach w sprawie nawiązek nie została zaproponowana i wdrożona zmiana, aby na planowanej liście mogły się znaleźć tylko organizacje OGÓLNOPOLSKIE.

 

 

W 2005 r. wszelkie lokalne organizacje pozarządowe zostały poinformowane przez Sądy, że albo w krótkim terminie staną się organizacjami ogólnopolskimi albo nie będą mogły być brane pod uwagę przy zasądzaniu nawiązek na ofiary wypadków komunikacyjnych. Część z tych organizacji faktycznie poprawiła statuty, ale większość tego zrobić nie mogła, nie da się bowiem zmienić Ochotniczej Straży Pożarnej z takiego Żyzrzyna na stowarzyszenie o zasięgu krajowym.

 

 

Dlatego Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która od wielu lat żadną pomocą ofiarom wypadków się nie wykazała została wpisana w 2005 r. ma listę rekomendowanych organizacji społecznych do zasądzania nawiązek sądowych, a wszystkie OSP i organizacje od lat skutecznie działające lokalnie – NIE.

 

 

Oceniam, że w ten sposób udział w torcie “nawiązkowym” wzrósł Owsiakowi nawet do 60%.

 

 

Przypomnijmy: Fundacja Help działając w latach 2001-2002 i mając maksymalnie 30% “rynku” nawiązek (i tylko w ostatnim roku swojej oszukańczej pracy) zainkasowała 3 mln złotych. Pytanie dla licealistów biegających z puszkami: ile pieniędzy z nawiązek mógł WOŚP otrzymać w samym roku 2005?

 

 

Odpowiedź: ZA MAŁO!

 

 

Dlatego Jerzy Owsiak postanowił tę pulę udziałów zwiększyć stosując swój podstawowy zabieg marketingowy, by udowodnić nieprzekonanym jeszcze Prezesom Sądów oraz tym Sędziom co WOŚPowi jeszcze nie dają, że WOŚPowi dawać nawiązki warto i można to robić bezpiecznie, bo WOŚP faktycznie pomaga. Dlatego w 2005 roku Jerzy Owsiak ogłasza, że najbliższy XIV  Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbędzie się  8 stycznia 2006  pod hasłem (uwaga) Ratowanie życia dzieci poszkodowanych w wypadkach i nauka pierwszej pomocy.

 

 

Uderzenie musi być celne. Wielkie nagłośnienie Finału, pomoc ofiarom wypadków i w dodatku dzieciom. Jaki bezduszny sąd nie zasądzi po czymś takim na WOŚP nawiązki od pijanego kierowcy?

 

 

Nie wiem jaki procent wyroków zasądzało na rzecz Fundacji Jerzego Owsiaka nawiązki od sprawców wypadków i ukaranych pijanych kierowców w 2006 r. , czy 60% czy 80% ale musiało to się bardzo opłacać, bo 14 stycznia 2007 r. WOŚP gra Finał pod identycznym hasłem jak w roku poprzednim.

 

 

Akcja jest na tyle skuteczna, że od tamtej pory zasądzane są na WOŚP nawiązki z najróżniejszych przestępstw, nie tylko dotyczących wykroczeń drogowych, ale także narkotyków, zniesławień, naruszenia nietykalności osobistej itp

 

 

Dowód: TU i TERAZ Gazeta Włocławka i Powiatu Włocławskiego z lutego 2013

 

nawiązkawośp

 

Cytowana wyżej informacja o wyroku jest o tyle dziwna, że formalnie od 1 stycznia 2012 roku zostały zmienione zasady i Sądy (z pewnymi wyjątkami) utraciły możliwość zasądzania nawiązek na Fundację Owsiaka i inne organizacje społeczne. Teraz sądy orzekają nawiązki nie na rzecz na rzecz nowo utworzonego państwowego funduszu celowego, tj. Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej lub w wypadku sprawców przestępstw przeciwko ochronie środowiska – na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.  Ale widać nie wszystkie.

 

 

Zmiana ta jednak przyniosła taki efekt, że Ministerstwo Sprawiedliwości usunęło ze swoich stron internetowych wszelkie wykazy organizacji społecznych na które były zasądzane nawiązki od 2005 r. oraz sprawozdania z wykorzystania środków z tych nawiązek, do których składania teoretycznie organizacje te były zobowiązane.

 

Dowód: http://ms.gov.pl/pl/dzialalnosc/pomoc-postpenitencjarna/nawiazki/download,204,0.html

 

 

 

Powiadam TEORETYCZNIE, bo nie istniała żadna sankcja za niezłożenie takiego sprawozdania. Co najwyżej Minister Sprawiedliwości mógł po stwierdzeniu braku takiego rozliczenia wykreślić organizację z listy. MÓGŁ ale nie MUSIAŁ. Dziś niestety nie wiemy czy WOŚP składał takie sprawozdanie, ale wiemy, że w bilansach ani sprawozdaniach finansowych składanych do KRS za rok 2008, 2009, 2010, 2011 i 2011 publikowanych na stronach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie ma ani słowa o nawiązkach i ani grosz z nawiązek nie jest ujawniony. Jeżeli ktoś nie wierzy, proszę bardzo sprawdźcie, może nie umiem czytać sprawozdań, załączam je wszystkie.

 

 

Czy czytelnicy rozumieją o czym piszę?!

 

 

Miliony złotych otrzymywane przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka w formie nawiązek zasądzanych od pijanych kierowców (i nie tylko) na rzecz pomocy ofiarą wypadków komunikacyjnych nie znalazło się jej sprawozdaniach finansowych!

 

WYPAROWAŁO!

 

Oszuści zarządzający Fundacją Help z Wrocławia, którzy upłynnili 3 mln złotych z nawiązek na rzecz ofiar wypadków z lat 2001-2002 dostali 7 lat bezwzględnej odsiadki, a ich czyn został uznany jako szczególnie naganny, gdyż nie mieli prawa tknąć na swoje potrzeby ani jednego grosza z tych pieniędzy.

To zresztą utrwalone już dzisiaj orzecznictwo (patrz Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 grudnia 2009 r. I OSK 397/09):

Kwoty zasądzone tytułem nawiązki lub świadczenia pieniężnego na podstawie art. 47 § 3 i 49 § 2 Kodeksu karnego powinny być przeznaczone wyłącznie i w całości bezpośrednio na cel wskazany w tych przepisach, a więc powinny finansować koszty pomocy udzielonej osobom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych. Spożytkowanie środków z nawiązek i świadczeń pieniężnych zasądzonych na podstawie przepisów Kodeksu karnego na działalność administracyjną stowarzyszenia nie można uznać za przeznaczenie ich na cel bezpośrednio związany z udzielaniem pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych.

 

 

A TU JAK KAMIEŃ W WODĘ być może kilkadziesiąt milionów złotych.

Bo co tam jakiś Help przy WOŚP.

 

 

 

Przyjrzyjmy się poszczególnym sprawozdaniom finansowym Fundacji Jerzego Owsiaka:

 

Rok 2008

XVI Finał WOŚP 33.708.793,99
-przychody pozostałe z darowizn celowych 4.100.255,47
– wartość darów rzeczowych 797.179,91
przychody z działalności statutowej po4ytku publicznego :
– 1% podatku dochodowego 3.211.120,46

 

ANI SŁOWA O NAWIĄZKACH

 

Nawiązki to nie są bowiem wpływy z Finału, to nie są darowizny celowe, bo to kwoty zasądzone wyrokiem, ani nie są to wpływy z 1% podatku dochodowego.

 

Nawiązki powinny być ujete w sprawozdaniu finansowym tak, jak zrobiło to np. STOWARZYSZENIE PROFILAKTYKI I PROFESJONALNEJ POMOCY OSOBOM UZALEŻNIONYM „SUBSIDIUM” w swoim sprawozdaniu z roku 2012

 

Środki finansowe pozyskane z zasądzonych nawiązek sądowych w kwocie 93.110,78 zł stanowią min. wsparcie realizowanych programów – ukierunkowane są bezpośrednio na pracę z osobami uzależnionymi oraz na ograniczenie destruktywnego wpływu zjawiska narkomanii na rozwój przestępczości narkotykowej na terenie powiatu zgorzeleckiego.

 

Zwróćcie uwagę, takie niewielkie przy WOŚP stowarzyszenie a ponad 90 tys. nawiązek rocznie.

 

 

A w sprawozdaniu WOŚP za 2008 nawiązek nie ma!

 

 

Spójrzmy na kolejne lata:

2009

a) Przychody z XVII finału z wpłat pieniężnych : 42.191.283,90
b) Przychody z darowizn rzeczowych i celowych : 7.841.055,69
c) Przychody z 1% podatku 4.473.931,18

 

Nawiązek nie ma! Nie uwzględniono.

 

2010

a) Przychody z XVIII finału z wpłat pieniężnych : 42.880.678,52
b) Przychody z darowizn rzeczowych i celowych : 9.071.868,80
c) Przychody z 1% podatku 3.579.850,86
d )Przychody ze zbiórki dla powodzian 2.762.407,34

 

Nawiązek brak!

 

2011

a) Przychody z XIX finału z wpłat pieniężnych : 48.563.662,82
b) Przychody z darowizn rzeczowych i celowych : 7.525.498,01
c) Przychody z 1% podatku 3.589.534,52

 

Nawiązki wyparowały.

 

2012

a) Przychody z XX finału z wpłat pieniężnych : 50.638.801,30
b) Przychody z darowizn rzeczowych i celowych : 11.219.740,70
c) Przychody z 1% podatku 3.415.033,55

 

Nie ma nawiązek!

(tu małe wyjaśnienie, co prawda w 2012 nawiązki już nie powinny być zasądzane, ale powinny wpływać te zasądzane w 2011, po uprawomocnieniu się wyroków)

 

 

Przy tym struktury kosztów, czyli wydatki i oszczędności bilansują się z przychodami ujawnionymi w sprawozdaniu. Nie jest to więc tak, że co rok Owsiak zapomina wpisać nawiązki do sprawozdania natomiast pieniądze uzyskane z nich wydaje w sposób pożyteczny.

 

 

Po prostu jakby te pieniądze od pijanych kierowców się rozeszły po czyichś kieszeniach, trafiły gdzieś pod stołem, ktoś je przejadł, kupił sobie prywatnie samochody, a może dom lub nie wiadomo co. A mówimy prawdopodobnie o milionach złotych, z których nie można było nawet złotówki wydać inaczej niż na pomoc ofiarom wypadków.

 

 

Pytam więc publicznie Jerzego Owsiaka: Co zrobiłeś z zasądzanymi na Twoją Fundację pieniędzmi z nawiązek sądowych? Ile ich było i gdzie one są?

 

Pytam się też publicznie Ministra Sprawiedliwości: Czy Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy rozliczyła się z otrzymanych nawiązek sądowych? Ile tych pieniędzy było? Czy w ogóle Ministerstwo kiedykolwiek kontrolowało co Fundacja Jerzego Owsiaka robiła z pieniędzmi przeznaczonymi na pomoc ofiarom wypadków komunikacyjnych?

 

Wnoszę też publiczne zawiadomienie do Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przewłaszczenia środków z nawiązek sądowych dokonanego przez Jerzego Owsiaka i Zarząd Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

 

 

I na koniec:

 

 

Jerzy Owsiak lubi się chwalić ile to dobra wykonał, ile sprzętu kupił, ilu ratowników i wolontariuszy przeszkolił z pierwszej pomocy oraz jakie to poradniki pierwszej pomocy przygotował, lubi się chwalić swoją ścisłą współpracą w tym zakresie z Ministrem Zdrowia Bartoszem Arłukowiczem i przedstawia to jako wielką działalność społeczną. Prawda jest inna. Jerzy Owsiak i jego WOŚP mieli ustawowy obowiązek wykorzystania milionów złotych uzyskanych z nawiązek sądowych (głównie od pijanych kierowców) na pomoc ofiarom wypadków komunikacyjnych. I nikomu łaski nie robił bo dostał na to wielkie pieniądze wyrokami polskich sądów. Ilu osobom pomógł z tych pieniędzy? Nikomu – co sam wykazał w swoich sprawozdaniach finansowych. Ile programów pomocy ofiarom wypadków sfinansował? Żadnego! ile sprzętu ratowniczego z tych pieniędzy zakupił? Ani jednego – bo inaczej pewnie by się tym pochwalił w sprawozdaniach i bilansach WOŚP.

 

 

Natomiast nie wiemy ilu ludzi pozbawił ratunku zabierając środki na sprzęt ratownictwa drogowego, które z owych nawiązek mogłyby być zakupione przez Ochotnicze Straże Pożarne w całym kraju. Nie wiemy ile środków zabrakło na rehabilitację ofiar wypadków, pomoc prawną i finansową dla nich, pomoc medyczną czy chociażby wózki inwalidzkie przez to, że Owsiak wykonał skok na nawiązki sądowe.

 

 

W mojej opinii do czasu kiedy Jerzy Owsiak nie wyjaśni przekonywująco tej całej sprawy, a prokuratura nie przeprowadzi śledztwa i nie oczyści go z zarzutów nie ma on moralnego prawa organizować żadnych zbiórek pieniędzy, akcji pomocowych, FINAŁÓW czy nawet występowania w mediach. Ba, do czasu wyjaśnień możemy podejrzewać, że nieujawnione kwoty mogły być źródłem łapówek dla polityków, urzędników (kto wie może nawet Ministrów) czy dziennikarzy za to by Orkiestra była na świeczniku, by Owsiak miał wejścia na salony, nikt się nie interesował co się dzieje w Fundacji i podmiotach z nią powiązanych, ba a nawet za wszelkie publiczne ataki “w obronie” dobrego wizerunku Jurka Owsiaka i WOŚP. Możemy tak spekulować czy nie?

 

 

Owsiaku wzywam Cię więc publicznie do publicznych wyjaśnień i przedstawienia rozliczeń.

 

 

Zwracam się też do wszystkich wolontariuszy i zwolenników Jerzego Owsiaka dopingujących FINAŁ WOŚP “Na Ratunek”:

 

 

Ludzie, do cholery, to były pieniądze ofiar wypadków, które powinny do nich trafić! Jak chcecie ludzi ratować jeśli boicie się patrzeć na ręce Waszego Guru? Jak wasza praca wygląda w takiej sytuacji? To Wy pierwsi powinniście zadbać by Jerzy Owsiak się z tych pieniędzy wytłumaczył, to Wy możecie to wyegzekwować jako pierwsi! To wy powinniście mu publicznie i prywatnie zadawać te pytania? A jak się okaże, że tych pieniędzy nie ma to co wyjdzie? Że kogo przez tyle lat wspomagacie…?! Jak będziecie wtedy wyglądać?! 

 

 

Kogo byliście zausznikami. przyjaciółmi, promotorami czy sponsorami?

 

Bardzo proszę Owsiaka by się wytłumaczył, bo być może istnieje jakieś wytłumaczenie.

 

 

Jak mamy stosować jakąkolwiek profilaktykę i pomagać ofiarom takich wypadków jak ten straszny w Kamieniu Pomorskim, jeśli pieniądze przeznaczone na ten cel znikają na zawsze w organizacjach takich jak Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, brylujących dzięki wytworzonemu wizerunkowi medialnemu, których tak naprawdę nikt nie rozlicza?

 

Przerażająca jest też możliwa skala procederu.  Ot taka informacja podana niegdyś przez Rzeczpospolitą:

 

32,3 mln zł nawiązek oraz świadczeń pieniężnych zasądzono w 2007 r. (samych nawiązek zasądza się ok 3o mln. rocznie)

http://www.rp.pl/artykul/274639.html?print=tak

 

 

 

Tomasz Parol (Łażący Łazarz)

 

 

Ps. Proszę wszystkie osoby kiedykolwiek ukarane przez sąd nawiązką na Owsiaka do przesyłania skanów wyroków na adres redakcja@3obieg.pl, gwarantuję pełną anonimowość. Proszę też Sędziów, urzędników i wszelkie osoby oraz instytucje, które mają jakakolwiek wiedzę na temat otrzymywania przez WOŚP nawiązek sądowych lub ich zagospodarowywania o kontakt ze mną lub z kimś z naszej redakcji.

Ps. Wszelkich biegłych księgowych i czytelników proszę o przeanalizowanie jeszcze raz załączonych bilansów WOŚP i sprawdzenie, czy gdzieś, w czymś, nie wiem czym zostały uwzględnione wpływy z nawiązek sądowych i ich wykorzystanie.

 

Jako appendix dwa słowa o samych nawiązkach

Zgodnie obowiązującym stanem prawnym do 2012 roku (art. 47 §1–3 k.k.) nawiązki mogły być orzekane od sprawców przestępstw na cele społeczne związane z ochroną zdrowia, ochroną środowiska oraz pomocy osobom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych. Nawiązki mogły być przyznane instytucji, stowarzyszeniu, fundacji lub organizacji społecznej o zasięgu krajowym, wpisanych do specjalnego wykazu prowadzonego przez Ministra Sprawiedliwości (MS). Natomiast zgodnie z art. 47a k.k. nawiązki od sprawców wypadków komunikacyjnych, w szczególności będących pod wpływem alkoholu lub narkotyków, sąd orzekał na rzecz organizacji zajmujących się pomocą osobom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych.

Ponadto zgodnie z art. 57a § 1 i 2 k.k. sąd mógł orzec nawiązkę od sprawcy przestępstwa o charakterze chuligańskim na rzecz organizacji wpisanej do wykazu MS (jeżeli nie ustalono pokrzywdzonego) na cel społeczny, bezpośrednio związany z ochroną dobra naruszonego lub zagrożonego przestępstwem, za które skazano sprawcę.
Na mocy art. 49 k.k. jeżeli sąd odstępuje od wymierzenia kary wobec sprawcy przestępstwa lub stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary, warunkowo zawiesza wykonanie orzeczonej kary (popularne „zawiasy”) albo warunkowo umarza postępowanie karne, może orzec świadczenie pieniężne na określony cel społeczny. Sąd ustala na jaki cel, dla jakiej organizacji lub instytucji (np. szpitala) i w jakiej wysokości świadczenie pieniężne ma zostać uiszczone przez sprawcę przestępstwa.
Zarówno pieniądze z nawiązek jak i ze świadczeń pieniężnych przydzielał więc sąd wybierając podmiot, który ma je otrzymać z listy uprawnionych do tego „instytucji, organizacji społecznych, fundacji i stowarzyszeń” prowadzonej przez MS. Organizacje wpisane do tego wykazu miały obowiązek do końca każdego roku przekazać Ministrowi Sprawiedliwości aktualne informacje o swoich podstawowych zadaniach lub celach statutowych oraz informacje o swoim zasięgu działania. Organizacje, które otrzymały pieniądze z nawiązek lub świadczeń pieniężnych miały też obowiązek sporządzić i przekazać MS do dnia 20 lutego kolejnego roku roczne sprawozdanie dotyczące sposobu wykorzystania otrzymanych środków (art. 196a §2 i 3 Kodeksu karnego wykonawczego). Choć przepisy nie przewidywały sankcji za niezłożenie lub złożenie nieprawidłowego sprawozdania, to Minister Sprawiedliwości mógł zlecić kontrolę organizacji i w razie wykorzystania pieniędzy niezgodnie z ich przeznaczeniem lub niewyodrębnienia tych środków w ewidencji księgowej, na podstawie decyzji administracyjnej wykreślić organizację z wykazu.
(Stąd cytowany wyrok Sądu Administracyjnego).
Ponadto szczególne podstawy orzekania nawiązek przewidują przepisy pozakodeksowe zawarte w innych ustawach np. w wypadku skazania za przestępstwo związane z narkotykami na podstawie art. 70 ust. 4 Ustawy z dn. 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii sąd może orzec nawiązkę na cele zapobiegania i zwalczania narkomanii w wysokości do 50.000 zł, a za zabicie lub znęcanie się nad zwierzęciem na podstawie art. 35 ust. 5 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt nawiązkę w wysokości od 25 zł do 2.500 zł na wskazany przez sąd cel związany z ochroną zwierząt. Zmiany w zasadach zasądzania nawiązek, które weszły od 1 stycznia 2012 r. nie dotyczą organizacji otrzymujących nawiązki na podstawie tych szczególnych przepisów. W wypadku tych nawiązek są one nadal orzekane na rzecz konkretnych organizacji a nie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Można przeczytać jeszcze: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Organizacje-spoleczne-pod-lupa,wid,7208107,wiadomosc.html?ticaid=112014&_ticrsn=3

 

Sprawozdania finansowe WOŚP do pobrania:

Sprawozdanie_WOŚP_2008

Bilans_WOŚP_2009

Bilans WOŚP 2010

Bilans WOŚP za 2011rok

Bilans WOŚP2012

Napisane przez:

Kontakt: tomekparol@yahoo.pl

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

 

Podziel się z innymi

Powiązane artykuły

Ilość komentarzy: 264 dla artykułu "Czy Jerzy Owsiak zdefraudował nawiązki sądowe od pijanych kierowców?"

  1. Max Otto von Stirlitz pisze:

    Mr. Tomasz Parol.
    .
    Mam nadzieje, ze ma pan polise ubezpieczeniowa na zycie od nieszczesliwych wypadköw `?
    .
    Pozostaje w uszanowaniu
    .
    Max Otto von Stirlitz.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Może wystarczy jakieś proste wytłumaczenie Jerzego Owsiaka w rodzaju “od 2007 r. poprosiliśmy Sądy by nie zasądzały na nas żadnych nawiązek i świadczeń finansowych”. Więc niech się odezwie.

      • Kula Lis 62 pisze:

        Tomek ja 3 lata temu złożyłem zawiadomienie do US i Izby Skarbowej w Warszawie w sprawie przekrętów owsika i czy płaci podatki. Po pół roku dostałem odpowiedź, że policja się tym zajęła. Z policji mi napisano na maila bym się stawił w Warszawie, w sprawie przesłuchania, odpisałem, że obecnie jestem chory i do Warszawy się nie stawię, by przesłuchano mnie w domu. Od tego czasu do dziś cisza.

      • Max Otto von Stirlitz pisze:

        Mr. Tomasz Parol
        .
        Zwiadowca wesoly Roman jezyka kurwa Owsik, zrobil rozpoznanie problemu w terenie i sprawa pojdzie w socjotechnicznie zapomnienie , wiec walki dlugoterminowej przeciwko szmaciarzowi ideolo nawet z finalem w EuropejskimTrybunale Praw Człowieka w Strasburgu nie bedzie
        .
        Kasa Saudyjczyka Abd al-Rahima al-Nashiriego, ubogiego terrorysty , ktöry chcial wyremontowac okret amerykanskiej marynarki wojennej USS Cole w 2000 r. w Jemenie tez nie wystarczyla by sprawe za siedzenie w lochu CIA w Pomrocznej * jasnej wygrac.
        Nierząd Debilolandii * zlozyl stosowne oswiadczenie , ze wyraża pełną wolę współpracy z Trybunałem w wyjaśnieniu sprawy, jednakze przeszkodą jest to, że w aktach krajowych sprawy są informacje dotyczące “kluczowych aspektów bezpieczeństwa państwa polskiego”; z tego powodu włączenie jawności ograniczy możliwości współpracy polskiego nierzadu z Trybunałem.
        .
        Dzialanie lokalne blogera o przewrotnej ksywie matka_Kurka jest zamierzona inspiracja .
        Sprawa zakonczy sie tak jak pierwszy pojedynek : matka_Kurka vs Cwele (trampkarzyna Donaldihnio noszacym poroze slubnej & gajowy red-bull Komoruski )
        wynikiem 0: 2.
        8-)
        Max Otto von Stirlitz.
        .

      • Andrzej pisze:

        Przez 12 lat Owsiak mógł zbudować 10 „Budzików”, ale wolał 171 milionów posłać w błoto i na inne luksusy

        Rok Przychody Zakup sprzętu Różnica
        2001 29 246 800,99 26 628 058,79 2 618 742,20
        2002 37 229 181,88 20 394 552,87 16 834 629,01
        2003 35 265 658,59 29 410 920,47 5 854 738,12
        2004 32 189 391,61* 36 803 494,90 -4 614 103,29
        2005 33 559 846,90 21 096 469,09 12 463 377,81
        2006 35 108 759,66 18 313 936,08 16 794 823,58
        2007 34 884 273,50 22 237 638,87 12 646 634,63
        2008 41 817 349,83 24 092 694,79 17 724 655,04
        2009 54 506 270,77 26 176 505,13 28 329 765,64
        2010 55 532 398,18 45 402 391,72 10 130 006,46
        2011 59 678 695,35 38 277 884,84 21 400 810,51
        2012 65 273 575,55 34 166 807,02 31 106 768,53
        Suma 514 292 202,81 343 001 354,57 171 290 848,24

        Ale Jerzy Owsiak za 171 milionów wolał kupić trzy pałace dla siebie, żony (Pani dyrektor od spraw medycznych), firmy “Złoty Melon”, “Pokojowego Patrolu” i administracji

        http://kontrowersje.net/przez_12_lat_owsiak_m_g_zbudowa_10_budzik_w_ale_wola_171_milion_w_pos_a_w_b_oto_i_na_inne_luksusy

    • Ewa pisze:

      O tym samym pomyślałam ,w kontekście zamieszczonego tekstu….

      Szacunek dla Pana Tomasza……

      Ewa

  2. Bardzo ciekawy artykuł… Przeanalizuję sprawozdania pod kątem nawiązek. Rzeczywiście, miliony złotych które wyparowały. Nie ma się co jednak łudzić, że cokolwiek zostanie ujawnione podczas gdy Owsiak jest przyjacielem największych w tym Rządzie i wszyscy go wspierają.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Staszek, tu sprawa jest prosta: nawiązki były, o nieznanej kwocie ale były natomiast nie ma po nich śladu w przychodach fundacji i nie ma śladu by zostały spożytkowane zgodnie z celem. Nie zawsze wszystko można zatuszować. My się nie bawimy w domniemania i doszukiwania się, dowody są w artykule. Musiałby Owsiak udowodnić, że nie dostał od 2008 roku żadnej nawiązki, czemu przeczy chociażby opublikowany artykuł “Tu i Teraz”. Przeczy temu też wiedza jaką nabyłem podczas dziennikarskiego śledztwa.
      Ono wciąż trwa i dowody wciąż spływają ale uznałem, że trzeba o tym powiedzieć ludziom jeszcze przed Finałem WOŚP jutro.
      Pamiętaj prezes fundacji Help został skazany na 7 lat za 3 mln nawiązek, które wprawdzie wykazywał w sprawozdaniach ale które w większości nie poszły na pomoc ofiarom wypadków tylko w tzw. koszty administracyjne organizacji (pod tą nazwą kryje się 80% boków), a tu po prostu Owsiak zataja całkowicie wpływy z nawiązek przez wiele lat, nie ma więc o tym mowy by nawet złotówka trafiła do potrzebujących ofiar wypadków. Jeśli taki Help przez 2 lata skasował 3 mln to ile mógł skasować WOŚP od 2004 r. do 2012?

      • Kula Lis 62 pisze:

        Tomek drąż do “bulu”, ma bardzo zaboleć tego milicyjnego śmiecia i pospolitego złodzieja. Pzdr!

      • Tomasz pisze:

        Ale jakie nawiązki, jakie dowody ? Jest jeden skan z lokalnej gazety, która twierdzi, że wyrok zapadł wbrew obowiązującemu prawu (stan na 2013). To chyba mało przekonujące?
        Skoro nie ma wpisów o nawiązkach, to może ich zwyczajnie nie było?

      • Mauve pisze:

        Sharp thingink! Thanks for the answer.

  3. Art pisze:

    Teraz sędziowie,którzy bezwiednie (miejmy nadzieję) powinni natychmiast wydać nakaz aresztowania oszusta.Wtedy i autorowi groziłoby mniejsze niebezpieczeństwo.Im większa suma oszustwa tym większe niebezpieczeństwo.Brawo panie Parol,szacunek za odwagę.Przepraszam,ale czy tych zamazanych kodów nie możnaby zamienić na cyferki?Byłoby łatwiej.

  4. Hanna pisze:

    Nie wiesz chłopie, ile skasował WOŚP i czy w ogóle coś skasował więc chyba trochę przedwcześnie się wyrywasz ze swoimi oskarżeniami. Jako prawnik znasz chyba zasadę domniemania niewinności. Winy jeszcze nie udowodniłeś a nawet nie uprawdopodobniłeś więc jesteś zwykłym szkodnikiem występując z tymi nieudokumentowanymi zarzutami przed kolejnym graniem Orkiestry.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Szkodnikiem i zwykłą bladzią mimo faktów jesteś ty.

      • Max Otto von Stirlitz pisze:

        Pan Kula Lis 62

        8-)
        .

      • Tomasz pisze:

        Szanowny Panie, ale poproszę jeszcze raz przeczytać artykuł. Autor twierdzi, że WOŚP dostawała nawiązki – owszem. Ale wypada to udowodnić, a tego artykuł niestety nie robi. Poza tym, wiedząc o popełnieniu przestępstwa to chyba wypada zgłosić to wraz z dowodami do prokuratury? Inaczej to zwykłe bicie piany, i wyzwiska niewiele pomogą.

      • Godfrey pisze:

        I hate my life but at least this makes it belaabre.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Tak jak napisałem mam wiedzę o prawdopodobnej skali procederu, nie znam jeszcze dokładnych kwot i nie wiem wszystkiego. Chodzę za tym tematem od pewnego czasu i napisałem co wiem na pewno.
      Przytoczyłem jeden z dowodów na to, że WOŚP otrzymywał nawiązki i że nie ma śladu tego w sprawozdaniach finansowych. Za mało?
      Nie ma to jak dobroduszne oczy Jurka Owsiaka

    • Kula Lis 62 pisze:

      OSZUST i tyle ,też z resortowych pomiotów…tatunio zaczynał jako ubecki donosiciel i skońćzył na pozycji pułkownika MO…mamuncie nie lepsza…TABUNY małych żebraków żebrzących o KASĘ dla ZŁOTEGO MELONA na jego PRÓŻNIACZE życie to już OBRAZA moralności …OWSIK jak mu nawrzucacie wstawi sobie nowego MERCA za pół bańki do garażu…taka PRAWDA!!!!!! Róbta co chceta: palta, ćpajta, pijta,kurwijta się, oszukujta, zabijajta, umierajta, tarzajta się w gównie, nieszanujta matki i ojca, kłamta, bijta, lżyjta, przeklinajta, usuwajta dzieci,obrażajta, zdradzajta, cudzołużta, kradnijta – tylko nie nasze !!! No i dalej róbta co chceta. RESORTOWYM kanaliom i agorowym PRESS-tytutkom dedykuje ten wiersz Głuptasiom otumanionym przez Partie Oszustów dedykuje ten wiersz; Adam Mickiewicz; Gęby za lud krzyczące; Gęby za lud krzyczące sam lud w końcu znudzą, I twarze lud bawiące na końcu lud znudzą. Ręce za lud walczące sam lud poobcina. Imion miłych ludowi lud pozapomina. Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

      • Antoni pisze:

        Identyfikuje sie z Panem, ale trzeba miec wiecej danych, faktycznych danych zrodlowych. Natomiast jest wiele na rzeczy cociazby z tymi cwanikami z Wroclawia. Tam sa konkrety i sady niezawisle maja wiele do odrobienia. No coz jakie spoleczenstwo(wyborcy), takie urzadzanie rzeczywistosci. Pozwalamy, wg zasady salami, po kawalku – a obrabiaja nas, az do nagosci. Mniejszosci sie porozumiewaja, magicznie wspolpracuja, skutecznie osiagaja cele. Dopoki strona prawa nie skonsoliduje wysilkow, to bedziemy niewolnikami we wlasnym Kraju. My Polacy mamay ta wade, iz nie wsluchujemy sie rady, opinie madrzejszych. Idywidualizm nas podgryza i niweczy sluszne wysilki. Zatem sa okazje, kiedy moglibysmy wreszcie stanac na wysokosci zadania. Podazyc drogami sprawdzonymi (Orban_Wegry), zewrzec szeregi, ale czy do tego doroslismy?

      • Tomasz pisze:

        Mało budujący jest taki stek wyzwisk. W sumie to ten człowiek dużo pomyj zbiera na swoją głowę za bądź co bądź działalnosć publiczną. Proponuję – dowody na to, o czym Pan pisze, zanieść do prokuratury, upublicznić w internecie – ale zdecydowanie dowody, nie poglądy. Jeśli rzeczywiście działalność fundacji ma znamiona przestępstwa, trzeba z tym zrobić porządek, prawda? Za to na bezkarne obrażanie innych ludzi, a szczególnie anonimowo, w internecie, nie ma miejsca.

        Zaś cała reszta – użyty język, sposób rozumowania, poglądy – źle o Panu świadczą.

        • Janusz pisze:

          Pok, pok! Tomasz, a gdzie ty to masz? Nie ma uczciwych charity poza Christianskimi …typu Caritas! Znam kilku takich “niewinnych” zlodziei jak Owsiak! All Capone i kilku innych takze zbierali na szkoly i szpitale! PS. Polacy to najbardziej naiwni ludzie na Ziemi. Pozdrawiam autora.

    • Ada pisze:

      A co nie spodobało się bachorowi resortowemu? Prawda wyjdzie na jaw. Za co Owsiak zbudował ten dom z egzotycznego kamienia? za co kupił dworek na Mazurach, lokal w centrum Warszawy, auta klasy s? Żaden naczelnik US nie wystawi polecenia sprawdzenia hosztaplera owsiaka i melona, bo sie boi .

      • Janusz pisze:

        To prawda, Ado! Ten resortowy shmuck jest “untouchable” wspierany przez pruskiego, komoruskiego i innych czerwonych sQ***synow!

  5. Kula Lis 62 pisze:

    Z tego całego zamieszania płynie stara mądrość – “takie są rzeczypospolite jakie ich młodzieży chowanie”. Jeżeli jakiś Owsik naucza niczym rabin polską młodzież do pracy za darmo,
    to później gdy ta młodzież dorośnie, to będzie chętniej pracować za przysłowiową miskę ryżu.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      W wolontariacie nie ma nic złego ale w skoku na taką kasę tak. Czekam na wyjaśnienia Jerzego O. jeszcze przed jutrzejszym Finałem.

      • Beata pisze:

        Oby Pan miał rację! ciekawi mnie dalsza kontynuacja wątku i wyjaśnienie że Jerzy O nas oszukał.

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Mnie wystarczy ustalenie jak jest naprawdę, to dziennikarskie śledztwo a nie wszystko jeszcze wiadomo.
          Jak to mówią redaktorzy “dajmy szansę na obronę omawianemu”.
          Naprawdę będzie kiepsko gdy wytłumaczenie się nie znajdzie, za to znajdą się kolejne dowody.

          • Roman pisze:

            A czy w ramach tego “dziennikarskiego śledztwa” uzyskał Pan jakąś informację u źródła? Czy wysłał Pan oficjalnie pismo w imieniu redakcji, której jest Pan redaktorem naczelnym z prośbą o ustosunkowanie się Jerzego Owsiaka i WOŚP do Pańskich podejrzeń? Jeżeli nie, to cały Pana tekst nie jest dziennikarskim śledztwem, a jedynie dosyć karkołomną konfabulacją.

            Aż mi się wierzyć nie chce, że prawnik i członek MENSA mógł coś takiego popełnić. Pomijam elementarne warsztatowe braki, ale oprzeć cały swój wywód jedynie na na swojej interpretacji zestawu trudnych do zweryfikowania zdarzeń – wszystko to przypuszczenia, sam Pan pisze, że niewiele tak naprawdę Pan wie – i uczynić z tego jedno wielkie oskarżenie, nie próbując nawet tych przypuszczeń i podejrzeń weryfikować to, niestety, czysta amatorka. I od tego dosyć podłego autoramentu…

        • Tomasz pisze:

          Oby? Oby oznacza, że fundacja oszukiwała i kradła, naprawdę tego Pani pragnie? Proponuję przeczytać uważnie tekst artykułu. Mało tam konkretu, dużo wywodów opartych o mgliste założenia. Jeszcze nic nie wiadomo, zatem nie “że”, ale “czy” , droga Pani.

          I proponuję równie skwapliwie przyznać się do błędu, jeśli sprawa się wyjaśni pozytywnie dla WOŚP. Naprawdę nie przystoi rzucać się jak hieny na wszelkie sugestie, że fundacja o krajowym zasięgu kradnie. To nie jest naturalny stan rzeczy, aby wszystkich i wszędzie podejrzewać o złe zamiary. Aż przykro czytać, że oszustwo wydaje się nam naturalnym stanem rzeczy.

          • Beata pisze:

            Chyba się nie rozumiemy Panie Tomaszu! “oby” miało za zadanie nie stwierdzić stan potwierdzenia, ale potwierdzenie rzetelności oczerniania. Dobrze wiemy jak łatwo zniszczyć czyjąś reputacje a jak trudno ją odbudować. Nie omieszkam dodać, że takie właśnie działania powodują, że zniechęca się innych do pomocy.
            Więc taki był mój tok rozumowania.

    • Mejdoub pisze:

      If not for your writing this topic could be very cooelnutvd and oblique.

  6. Shork pisze:

    Dobra robota Łazarzu!

  7. jacek pisze:

    Jedno pytanie: czy autor przed publikacją zwrócił się do Owsiaka lub WOŚP o wyjaśnienia?

    W końcu pan Parol (podobno prawnik, członek MENSA) nie jest chyba tak zadufany w sobie, by nie dopuszczać możliwości, że coś mu umknęło, że czegoś nie wie, nie zauważył? Na tej samej zasadzie można opublikować dowolną teorię na temat dowolnej osoby publicznej i wezwać ją w tekście do wyjaśnienia, które oczywiście na opublikowany tekst nie będzie już miało wpływu.

    Temat jest ciekawy i wymaga wyjaśnienia, ale nie w formie samosądu.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Niestety Jerzy Owsiak bardzo agresywnie reaguje na wszelkie pytania o rozliczenia finansowe, zawsze odsyła do dokumentów które opublikował, z tego też powodu byłem zmuszony tylko na nich się oprzeć. Ponadto, jako że WOŚP działa głównie w sferze publicznej, angażując setki tysięcy ludzi i indoktrynując nas sobą z naszych telewizorów uznałem, że pytania o nawiązki należy zadać mu publicznie i publicznie powinien na nie odpowiedzieć. Bo nawet jeśli bym się pomylił w szacunkach co do ilości to nie ulega kwestii, że nawiązki zasądzane były (opublikowany dowód) a na ich temat nie ma ani słowa w sprawozdaniu finansowym.

      • jacek pisze:

        Panie Parol,

        Czy członkowi MENSY trzeba tłumaczyć, że odsyłanie do sprawozdań jest rzeczą naturalną, gdy dziennikarz nie odrobił lekcji i pyta o to, co zostało dawno opublikowane? Jeżeli pytanie zawiera sugestię, że pytany jest złodziejem, to agresywnej odpowiedzi się nie dziwię.

        Dziwię się za to Panu. Odkrył Pan coś, co może oznaczać koniec Owsiaka i WOŚP. Nawet, jeśli zgubili nie kilkadziesiąt, ale kilka milionów z nawiązek, następny finał mogą spędzić za kratkami. Niestety, Pan – człowiek o wielkiej inteligencji, prawnik zaprawiony w bojach z korporacjami(?) – boi się zapytać, bo Owsiak agresywnie reaguje.

        Osobiście widzę jedno wytłumaczenie: chce Pan za wszelką cenę zaistnieć. Stąd brak pytań do WOŚP, stąd data publikacji. Po raz kolejny widać jak na dłoni, że inteligentny prawnik i przyzwoity człowiek, to przeciwieństwa na skali dobra i zła.

      • jacek pisze:

        Dość szybko przechodzi pan z pozycji rycerza wolnego słowa na pozycję cenzora. Żałosne. Łączę wyrazy pogardy.

        • Mik pisze:

          No cóż, większość z czytających tutaj oceniła już jacka, który popatrzył w lustro i pogardził. Sobą. Nie wstyd ci jacku tak się poniżać?

          • jacek pisze:

            Rozumiem, że oczekiwanie od blogera dochowywania standardów dziennikarskich znanych redaktorom gazetek szkolnych jest godne pogardy. Rzeczywiście, czas kończyć poniżanie się polegające na dyskusji z panem Parolem, czy zaglądanie do jego bloga.

  8. Tomek pisze:

    Brawo!
    Gonić dziadygę.
    ŁŁ. powinien połączyć siły z Matką Kurką, który też pięknie punktuje chamecka w czerwonych gatkach.
    Trzymam kciuki.

    • Tomasz pisze:

      Tylko, że inna wspólna rzecz dla obu autorów to dość dowolny wybór “faktów”, połączonych tak, że w rezultacie wychodzi jedna wielka NIEPRAWDA. Wstyd rzucać fałszywymi oskarżeniami. Jak napisał kolega wyżej – chodzi o kwestię kilku lat więzienia dla Owsiaka, a oskarżenie jest oparte o skan z regionalnej gazetki. Do tego ten skan sugeruje, że sędzia wydał wyrok wbrew obowiązującemu prawu.
      Nie widzisz w tym bzdury? Niektórych przekonanie o własnej nieomylności zapędza na manowce.

      P.S. Nie brałem udziału w zbiórce WOŚP. Ale wstyd bezmyślnie szkalować szlachetną inicjatywę. Nie tylko p.Owsiaka, ale setek tysięcy ludzi, którzy z dobrymi intencjami biorą w niej udział.

  9. Mika pisze:

    Bardzo interesujący artykuł. Czekam na ciąg dalszy.

  10. Kula Lis 62 pisze:

    Jak Owsiak robi z nas idiotów
    Jak Owsiak robi z nas idiotów – niezalezna.pl
    foto: Stach Leszczyński/PAP
    Jest 1989 rok, tłumy „zdegenerowanej” młodzieży biją się z ZOMO, okupują komitety PZPR, krzyczą „Sowieci do domu”. Ale wkrótce zaczyna się demokracja i w TVP pojawia się program Jerzego Owsiaka, w którym leci – szok – zakazana dotąd muzyka. Potem dzięki Owsiakowi degeneraci okazują się – szok jeszcze większy – wspaniałymi ludźmi, ratującymi życie dzieciom w czasie Orkiestry.

    Wdzięczni czynią go swym idolem. A on sączy im „buntowniczą” ideologię antypolityczności w antyklerykalnym sosie. Liderzy młodej antykomunistycznej opozycji zostają odcięci od buntowników z nowych, wychowanych na Owsiaku roczników. Najniebezpieczniejsza zawalidroga dla III RP zostaje usunięta.

    Opowieść o Jerzym Owsiaku zaczynam od tego obrazka, bo dotyczy mojego pokolenia, obserwowałem to jako licealista, w czasie Okrągłego Stołu mający 16 lat. Ale Owsiak – chcę to pokazać – powtarza ten scenariusz w różnych wariantach od połowy lat 80. do dziś.

    Kolejna odsłona owego scenariusza czeka nas w najbliższy weekend, kiedy szczęśliwiec wylicytować może na rzecz WOŚP nawet kolację z… Robertem Biedroniem. Oraz – szczyt prorządowego lizusostwa ‒ dzień w fotelu wicepremiera Janusza Piechocińskiego. Zgoła inaczej traktuje Owsiak opozycję, czego dowodem wulgarny bluzg na Antoniego Macierewicza czy wezwanie do atakowania dziennikarzy Telewizji Republika. Bo „nonkonformista Juras” zawsze jest po stronie silniejszych.

    Owsiak – żywa Ewangelia i posłaniec Ducha Świętego

    Niesamowitego awansu buntowników z mojego pokolenia, który dokonał się na początku III RP dzięki Owsiakowi, nie zrozumie ten, kto nie żył jako nastolatek w PRL. Gdy przynależność do dowolnej subkultury – czy to punkowy irokez, czy długie włosy „metala”, czy kibicowski szalik – była z miejsca powodem spisywania przez milicję. Oprócz komuny subkultur nie lubiła szkoła, z naturalnych względów nie popierał też Kościół. I nagle – łzy w oczach, degeneraci zostają bohaterami, bo to właśnie subkulturowa młodzież zbiera pieniądze do puszek z serduszkiem.

    Kto z młodych Czytelników nie pamięta pierwszych edycji będącej dziś corocznym rytuałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nie zrozumie tego, co napisałem. Myślę, że pomóc mu w tym może lektura pewnego tekstu z… „Gazety Wyborczej”.

    8 stycznia 1993 r. Pięć dni wcześniej odbył się pierwszy finał Orkiestry. Teolog Dorota Szczerba publikuje w „GW” artykuł zatytułowany „Co Duch Święty szepcze Owsiakowi”: „Stało się coś fantastycznego. Ludzie płakali przed telewizorami. Starsze panie, które na samo słowo »rock« uciekają na drugi koniec mieszkania, oglądały program Jerzego Owsiaka do północy. W punktach zbiórki pieniędzy ustawiały się kolejki. Kobiety wrzucały złote pierścionki, obrączki, kolczyki. Jak w znanych z historii chwilach narodowego zrywu”.

    To nie jest opis przesadzony. Pamiętam, że ten entuzjazm faktycznie tak wyglądał. Pani teolog dorabia do niego następującą ideologię: „Otóż na ekranie widzieliśmy żywą Ewangelię. Cud rozmnożenia”.

    Wskazuje na nadprzyrodzony charakter wydarzeń: „Tym, który dyryguje Orkiestrą, jest Duch Święty. ON był tam obecny, choć ani razu nie padło JEGO imię. Działanie, w którym wyczuwa się obecność Boga ‒ choć nie mówi się o NIM ‒ wyczuwa, a raczej widzi na własne oczy, owoce ducha, pokój i radość, jest sto razy bliższe Ewangelii niż wypowiadane o NIM słowa, które rodzą niezgodę, niepokój i gorycz”.

    Kto mówiąc o Bogu na co dzień, wywołuje „niezgodę, niepokój i gorycz”, wiadomo… Pierwsza Orkiestra pokazała natomiast, kto naprawdę jest ewangeliczny: „Przez chwilę poczuliśmy się lepsi, przeżyliśmy coś w rodzaju katharsis. Odsądzona od czci i wiary młodzież, słuchająca muzyki rockowej, »Gazeta Wyborcza«, Program III Polskiego Radia i inne środki przekazu okazały tego dnia swoje ‒ w najgłębszym słowa tego znaczeniu ‒ ewangeliczne oblicze”.

    Natchniona teolog Szczerba wyznacza więc nowy sojusz: buntownicy, „Gazeta Wyborcza”, Trójka.

    „Gazeta Wyborcza”: Owsiak rozmiękczał młodzież w PRL

    Z „Gazetą Wyborczą” nie od razu Owsiak miał pełną sztamę. W jego książce „O sobie” z 1999 r. odnajdujemy opis, jak koło 1989 r. wściekły „Jurek” wpada do owej redakcji, by dopaść Adama Michnika. Zdenerwował go artykuł jednego z dziennikarzy o tym, jakoby w PRL miał rozmiękczać młodzież i to „było niemal jakieś zadanie odgórne”. A lansowane w latach 80. w Polskim Radiu przez Owsiaka Towarzystwo Chińskich Ręczników było „wentylem” na bitą przez ZOMO Pomarańczową Alternatywę.

    „Pojechałem do »Gazety Wyborczej«. Jak burza tam wpadłem” – wspominał. „Spadaj. Gdzie jest szef?” – wołał do portiera. Scenka ta dziś wyda się czytelnikom „GW” nieprawdopodobna.

    Wówczas jednak dla ludzi podziemia te słowa o Owsiaku były czymś na tyle oczywistym, że w jeszcze nie całkiem jednorodnej politycznie „GW” artykuł przeszedł. Mimo że „GW” Owsiaka popierała, pisywał na jej łamach. Po prostu nie było tam jeszcze nawyku cenzurowania – tak na chama ‒ oczywistej prawdy.

    Jak Komsomoł szukał wspólnego języka z subkulturami

    Jak narodziła się koncepcja kontrolowania zbuntowanej, subkulturowej młodzieży w PRL? W 1988 r. Aleksander Oskin, sekretarz ambasady ZSRS w Warszawie, udzielił wywiadu tygodnikowi „Zarzewie”, w którym radził komunistycznym młodzieżówkom, jak postępować z subkulturami. Rozważał: „Do komitetu Komsomołu przychodzi grupa muzyków i mówi: chcemy powołać klub heavy-metalowy”. Zdaniem Oskina może się zdarzyć, że za biurkiem w organizacji siedzieć będzie biurokrata, który ich przegoni: „Jeśli sami znajdą piwnicę, tworzą nieformalny klub »metalistów« [tak przetłumaczyła to słowo redakcja – przyp. P.L.], oklejają go plakatami, informacjami o zespołach, gromadzą płyty i nagrania. Nikt dokładnie nie wie, skąd to wszystko zdobywają. Słuchają muzyki z różnych źródeł. Na przykład zachodnich radiostacji. A te (…) przeplatają muzykę tekstami czysto politycznymi”. By do tego nie dopuścić, należy „znaleźć z takimi grupami wspólny język” i „wypracować formy współpracy”.

    Oskin to postać niewątpliwie nietuzinkowa. „Trybuna” w latach 90. obwołała go „jednym z trzech wybitnych szpiegów radzieckich w Polsce”. Z nadania Moskwy „opiekował się” on polskimi komunistycznymi organizacjami młodzieżowymi.

    Luzacka radiowa Trójka, Rozgłośnia Harcerska, kontrolowane festiwale – wszystko to była realizacja koncepcji Moskwy. Anarchista Marek Kurzyniec, w latach 80. działacz antysystemowego, ekologicznego ruchu Wolność i Pokój, mówił w wywiadzie dla pisma „Lampa” z 2004 r. o roli Owsiaka w całej tej układance następująco: „Bo faktycznie w podziemiu jedyną formacją, która z punktu widzenia niezależnego, niekoncesjonowanego zajmowała się ekologią, toczyła różne dyskusje na ten temat i podejmowała konkretne działania, była Wolność i Pokój. Oczywiście frakcja ekologiczna, bo WiP jako taki był złożony. Po wyjściu z podziemia okazało się, że jest mnóstwo instytucji, taki Polski Klub Ekologiczny albo stowarzyszanie »Wolę Być« założone przez pismo »Na Przełaj«, czyli pion młodzieżowy PZPR, czyli Jurek Owsiak. Myśmy dymili, ludzie siedzieli po więzieniach za służbę zastępczą, a on na falach Rozgłośni Harcerskiej lansował Stowarzyszenie Miłośników Chińskich Ręczników, trututu uwolnić słonia, a Sławek Dutkiewicz wtedy gibał, i był po trzymiesięcznej głodówce. No więc powiem szczerze, że jak teraz tę mordę widzę… Mało jest takich osób, ścierwojadów, które budzą moje negatywne emocje, bo staram się być ewangeliczny, Owsiak tak. Mógł trzymać mordę w kubeł”.

    Duch Święty działa przez małżeństwo milicjantów

    „Wysokie Obcasy” z 11 stycznia 2013 r. Jerzy Owsiak opowiada o swojej rodzinie „Tata Zbigniew ma bardzo ciekawy rodowód, ponieważ jest ze związku piłsudczyka z kobietą z oddziałów Hallera… Mając jakieś 17 lat, trafił na Żuławy, gdzie miał zostać rolnikiem, ale życie napisało scenariusz nowy, czyli ojciec wciągnął się w nową Polskę, został funkcjonariuszem milicji, z czasem jej pułkownikiem, komendantem do spraw gospodarczych w Komendzie Głównej”. Z kolei matka „pracowała w sądach jako protokolantka, sekretarka taka, a potem jako księgowa w Banku PKO”.

    Nie do końca tak było. Ojciec Jerzego Owsiaka Zbigniew faktycznie był pułkownikiem Milicji Obywatelskiej, ale jego zainteresowania bywały często odległe od „spraw gospodarczych”. Jak wynika z archiwów IPN, do pracy w milicji zgłosił się w 1945 r., mając 19 lat. Jak podał – z zamiłowania. W 1946 r. miał już opinię aktywnego działacza partyjnego, przychylnie nastawionego do Rządu Jedności Narodowej i Związku Radzieckiego. W opinii służbowej z 1947 r. przełożeni podkreślali, że „w dużej mierze przyczynił się do rozbicia PSL w gminie Mierzeszyn”. Piastował też w tym czasie m.in. stanowisko zastępcy komendanta posterunku ds. polityczno-wychowawczych. W napisanych przez siebie życiorysach Zbigniew Owsiak podkreślał swój negatywny stosunek do kleru. Uważał go za „szkodnika państwa demokratycznego”. Chwalony był za wykłady w Ośrodku Szkoleniowym ZOMO.

    W 1962 r. został przeniesiony do KGMO w Warszawie, gdzie w 1973 r. doszedł do funkcji naczelnika Wydziału II Biura Dochodzeniowo-Śledczego. Powierzono mu m.in. sprawowanie nadzoru i udzielanie pomocy praktycznej terenowym jednostkom MO w sprawach o poważniejsze przestępstwa gospodarcze. Przez kilka kadencji pełnił w Komendzie funkcję I, a wcześniej także II sekretarza egzekutywy POP PZPR.

    Jego żona – Maria Owsiak ‒ również pracowała w MO, w Wydziale I Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku, a później jako urzędnik Prokuratury Wojewódzkiej w Gdańsku. Zbigniew Owsiak podkreślał, że rodzice żony są w partii, a jej siostra – w Komitecie Warszawskim PZPR w Ośrodku Szkolenia Partyjnego.

    „Zakryj Owsiaka chińskim ręcznikiem”

    Co ma fakt pracy rodziców w milicji do oceny ich potomka? Nic nie ma. Taki rodowód miało wielu zasłużonych opozycjonistów. Chyba że ten potomek działa na korzyść formacji politycznej, której rodzice zawdzięczali karierę. Albo z pozycji rzekomo „wolnościowych” zwalcza ich wrogów. Jednocześnie robiąc karierę w państwie, w którym dawni komuniści stali się nową, uwłaszczoną oligarchią.

    Na ile redaktorzy muzycznych programów w Trójce czy Rozgłośni Harcerskiej świadomi byli roli przydzielonej im przez mocodawców towarzysza Oskina?

    Pewnie bywało różnie. Byli starzy wyjadacze, którzy wiedzieli, co jest grane, manipulowali świadomie. Byli też tacy, co po prostu świetnie się bawili. A jako że nagromadzenie dzieci esbeków, milicjantów i sekretarzy było tam duże, w naturalny sposób jako forma zabawy kręcił ją bunt przeciwko Kościołowi czy patriotyzmowi (wymawianemu z charakterystycznym uśmieszkiem). Ewentualnie – bunt „przeciwko wszystkim”, ale przeciwko komunistycznej władzy jakby słabiej. Poza tym – gdyby dzieciakom coś nieodpowiedniego przyszło do głowy, działała przecież cenzura.

    Czy Owsiak inicjujący akcję „Uwolnić słonia” był wówczas autentyczny, spontaniczny, czy świadomie działał na korzyść władzy, odciągając młodzież od buntu przeciw komunistom? Tego nie wiemy, choć pewną wskazówką może być rola, którą odegrał później.

    W PRL młodzież była nieufna i działalność Owsiaka odnosiła ograniczony skutek. „Uwolnić słonia, zamknąć Kuronia” – takie hasło ośmieszające akcje Owsiaka znalazło się na jednym z poznańskich murów. Obok innego komentarza ekstremistów: „Zakryj Owsiaka chińskim ręcznikiem”. Prawdziwy sukces odniósł dopiero po 1989 r., wśród moich roczników, co opisałem na wstępie.

    Jarocin! Sprzedali!

    Festiwal w Jarocinie też miał być częścią scenariusza towarzysza Oskina, jednak wydarzenia z udziałem tłumów nie dało się tak łatwo ocenzurować jak audycji w Polskim Radiu. Komunistyczna władza przegrywała ze spontanicznością młodzieży. W III RP spontaniczność Jarocina, relikt czasu rozkładu PRL, musiała zostać zastąpiona ładem i porządkiem.

    1991 r. Owsiak zostaje wygwizdany na scenie w Jarocinie. „Jarocin! Sprzedali!” – skanduje długo publiczność. Domaga się występu punkowego zespołu Defekt Muzgó. Do Jarocina od lat 80. przyjeżdżała zbuntowana publika.

    Po 1989 r. Owsiak postanowił wykorzystać swoją komercyjną popularność do zmienienia klimatu festiwalu. W książce „O sobie” stwierdzi w 1999 r.: „Oni byli mi zupełnie obcy, te wszystkie gwiazdy: Armia, Brygada Kryzys, z tego środowiska ludzie, Kult… Po dzień dzisiejszy nie mam z tymi ludźmi żadnego wspólnego języka: dla mnie to jest zupełnie inna filozofia”.

    Zacytuje też fragment apelu swojego współpracownika Waltera Chełstowskiego do muzyków: „Spróbujmy szukać jakichś innych wyjść, spróbujmy gdzieś szukać jakichś innych partnerów do tego naszego rock’n’drolla. Ludzi, nawet nie z tego świata, niemal z innej branży, żeby nie było wojny między milicją a nami, między nami a ludźmi, którzy piszą o tej muzyce”.

    W 1999 r. Owsiak cieszył się ze zwycięstwa nad alternatywą: „Tym ludziom wydawało się, że te szesnaście tysięcy osób, które przyjeżdżają do Jarocina, to jest wizytówka polskiej muzyki rockowej. A tak wcale nie było. Potem się okazało, że choćby taki zespół Hey sprzedaje z tysiąc razy więcej płyt i Jarocin nie jest mu do niczego potrzebny”.

    W książce pokazuje nawet moment, kiedy udało mu się przełamać opory buntowników. To stało się, gdy w czasie Orkiestry udało się zebrać pieniądze na pierwszy sprzęt ratujący dzieci: „I nagle patrzę, że tych ludzi – którzy wcześniej, jak wchodził zespół Hey, to krzyczeli: »wypierdalaj«! – nagle coś ogarnęło. Wszystkich. Mamy to zarejestrowane”.

    Buntownicy, których nie potrafiła spacyfikować milicja, poddali się obezwładniającej sile dobra.

    Wolność, czyli pierwszy wyjazd pod namiot

    Jak jest dziś? Z punktu widzenia nastolatków cały czas podobnie. Pierwszy wyjazd pod namiot, na który zgodzili się rodzice, bo słyszeli w telewizji, jak Owsiak dba o bezpieczeństwo. Pierwsza wyprawa z kolegami w rozkrzyczanym kolejowym przedziale. Pierwsza dziewczyna, pierwszy chłopak. Przestrzeń, niebo, alkohol. Pierwszy bunt w rytmie głośnej muzyki. Cudowne poczucie wolności – tak Przystanek Woodstock zapamiętują setki tysięcy nastolatków. To są uczucia, które rzutują – i rzutowały w przypadku wielu z nas – na całe życie.

    Polemika z Owsiakiem z pozycji konserwatywnych nie ma sensu, jest kontrskuteczna. Dlatego przy okazji kolejnych festiwali Woodstock media z lubością cytują Radio Maryja, „Nasz Dziennik” czy inne media katolickie narzekające po swojemu na demoralizację, pijaństwo czy wulgarne słownictwo w czasie festiwalu.

    Zawsze młodzi ludzie będą jeździć latem na koncerty. Zawsze będą pić na nich alkohol. Zawsze będą łamać konwenanse. Nie na tym polega negatywna rola Owsiaka.

    Twierdzę, że akurat o Owsiaku trzeba mówić nie z pozycji konserwatywnych, lecz wolnościowych, pokazywać jego rolę jako manipulatora, działającego na korzyść establishmentu. Współcześnie siła manipulacji Owsiaka nie polega na tym, by w czasie Woodstocku te setki tysięcy młodzieży słuchały pogadanek zaproszonych polityków czy celebrytów. Polega na identyfikacji wolności, przygody i buntu z jego osobą.

    To nie narzuca jednolitej ideologii, ale wyklucza ostry bunt przeciwko znajomym Owsiaka. Młodzież nie musi uwielbiać obecnych na Woodstocku Komorowskiego, Lisa czy Paradowskiej – tej ostatniej z pewnością większość nawet nie kojarzy.

    Ma uodpornić się na bunt przeciwko nim. Oni są od Jurka, możemy się z nimi nie zgadzać, ale nie będziemy na nich bluzgać w naszych piosenkach. Zamiast tego pobluzgamy na tych obciachowych, co do Jurka nie przyjeżdżają, bo nie potrafią się wyluzować.

    Owsiak: spalić teczki bezpieki

    Sam Owsiak o polityce mówi rzadko, ale zawsze w momentach kluczowych, newralgicznych. W 1993 r., mając lat 21, przecierałem oczy, gdy oglądałem program „Róbta co chceta”, a w nim zdjęcia z rozbitej przez policję manifestacji w rocznicę obalenia rządu Jana Olszewskiego. Szła pod Belweder, gdzie urzędował Lech Wałęsa. Byłem na tej manifestacji, widziałem bicie ludzi i radiowóz wjeżdżający w tłum. A potem „wolnościowego” Owsiaka przestrzegającego przed nienawiścią manifestantów.

    „Ta piosenka jest jak hymn!” – krzyczy w czasie jednego z pierwszych Woodstocków Owsiak. I ze sceny lecą słowa piosenki „Hipisówka” zespołu Kobranocka, której autorstwo trudno przypisać natchnieniu przez Ducha Świętego:

    Modlitw szept w usta wbiegł
    O stosunkach, o stosunkach przerywanych
    Głupi pech i lęk klech
    Na głupotę, na durnotę przekuwany
    Wiara w cud, mrowie złud
    Które ty opłacasz swoją mrówczą pracą
    Dokąd pójść, zewsząd gnój
    Zwykły znój, za który nigdy nie zapłacą

    „Znów zabierają nam wolność, znów zabijają w nas młodość” – głosi refren, bardzo silnie działający na nastolatków. W czasie gdy dawna bezpieka rozkrada majątek narodowy, gdy powstają fortuny bezpieczniackich oligarchów, młodzież ma buntować się przeciwko księdzu proboszczowi, bo – to była główna śpiewka pierwszej połowy lat 90. ‒ czarni zastąpili czerwonych.

    Co ciekawe, Owsiak wywieszający na woodstockowej scenie „pacyfę” wiele razy, szczególnie uaktywnia się, gdy w grę wchodzą interesy polityków zaprzyjaźnionych z wojskowymi. W 2009 r. znów bronić będzie Wałęsy. „Dość tego szmaciarstwa”, „Jakby co, mogę przyłożyć z baśki, czyli trzy razy mocno po pysku” – mówi po ukazaniu się książek Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka oraz Pawła Zyzaka. I ogłasza, że należałoby spalić teczki bezpieki. „Jeśli te sprawy się nie wyjaśniły przez 20 lat, to nie wyjaśnią się przez kolejne 200 lat” – stwierdza w TVN24.

    Gdy trwa IV RP, Owsiak krzyczy ze sceny: – Jak was widzę, dostrzegam normalną Polskę. Dziwny ten kraj, ale tu jest normalnie.

    A na festiwalu pojawia się Tomasz Lis. – Dzisiaj Polska jest pod tym namiotem. Tu jest Polska! – woła. – Oni nie będą wam mówić, kto jest prawdziwym Polakiem, patriotą, kto jest dobry, a kto zły! Tu jest Polska! Oni nie będą nas dzielić. Bo jeżeli damy się podzielić, przegramy. Ale my wygramy – zapewnia.

    Wygrywają. W 2012 r. na Woodstock przyjeżdża Bronisław Komorowski. Rzecznik Woodstocku Krzysztof Dobies mówi po jego wizycie: „Jedno ze zdań, które zapadło mi w pamięć ze strony Kancelarii Prezydenta, brzmiało tak: mogłoby nas tu w ogóle nie być. Wy byście tak doskonale poprowadzili tę wizytę… Bardzo dziękujemy woodstockowiczom, bo to ich postawa, ich nieprawdopodobna wręcz życzliwość do tego zdarzenia, ich niesamowita… ich piękno w tym, jak rozmawiali, jak przyjęli… Bili brawo, śpiewali sto lat, pozdrawiali i tam nie zdarzyło się nic, nic, co byłoby podbramkową sytuacją”.

    Historia zatoczyła koło. Rzecznik festiwalu zbuntowanych przemówił bardziej usłużnie niż działacz Komsomołu wobec I sekretarza KPZR. Postulat towarzysza Oskina został zrealizowany z nawiązką.

    W czasie tego samego festiwalu policja zatrzymała dwóch przedstawicieli Fundacji Pro – Prawo do Życia. Demonstrujących z bannerem przedstawiającym zdjęcie zmasakrowanego w wyniku aborcji dziecka z zespołem Downa, podobiznę Adolfa Hitlera i napis „Hitler też zaczynał od zabijania chorych”.

    Dostali zarzut prezentowania „treści nieprzyzwoitych”. Przy tej okazji hitowej wypowiedzi udzielił „Gazecie Polskiej Codziennie” rzecznik tamtejszej policji Sławomir Konieczny: „Funkcjonariusze sugerowali organizatorowi, by przeniósł banner w miejsce bardziej ukryte, niewidoczne dla np. dzieci. Nie chciał. To było przyczyną przewiezienia na komisariat”.

    Czytaj: demonstruj sobie pan w krzakach, tak żeby nikt nie widział. Bo jak nie, to się do pana przyczepimy i wymyślimy, że masz nielegalny plakat. Wolność à la Jurek Owsiak.

    Bo to zła telewizja była

    Gdy Telewizja Republika stała się zagrożeniem dla monopolu postkomuny na telewizyjnym rynku, Owsiak szybko zabrał głos. Przypomnijmy, że poszło o niewygodne pytania. Dziennikarz Telewizji Republika zapytał Owsiaka o oskarżenia kierowane pod jego adresem przez blogera i twórcę portalu Kontrowersje.net. Pytał, dlaczego Owsiak wniósł o utajnienie wytoczonego blogerowi procesu, a także dlaczego nie ujawnił publicznie faktur, aby obalić zarzuty stawiane przez blogera. Owsiak wściekł się: ‒ Chłopie… inteligencji trochę w tym zadawaniu pytań. To są takie pytania z d… – stwierdził.

    Następnie, zgodnie z relacją reporterów TV Republika, rzecznik prasowy WOŚP oraz ochroniarze uniemożliwili im dalsze nagrywanie konferencji, a jeden z ochroniarzy wyrwał nawet kabel od mikrofonu, aby uniemożliwić nagranie fonii. Reporterzy TV Republika poinformowali, że gdy dźwięk nie był już rejestrowany, ochroniarz zaczął ich wyzywać, życząc im m.in., by ich dzieci „zdechły”.

    Później Owsiak na swoim wideoblogu zaatakował: „Jeżeli gdziekolwiek spotkacie Telewizję Republika, gońcie dziadygów. To zła telewizja, kolejna, która sączy tylko nienawiść”.

    Gdy ustalenia naukowców badających katastrofę smoleńską zaczęły być niebezpieczne dla rządu Tuska, bo rosyjsko-rządowa wersja przestała być wiarygodna dla zdecydowanej większości Polaków, Owsiak po chamsku zaatakował Antoniego Macierewicza za to, że atak na jego zespół był w mediach głośniejszy niż informacje o WOŚP: „Kiedy dzisiaj 50 dzieci robiło masaż serca, wchodzą w życie z nauką ratowania życia, to ta wiadomość została przykryta totalnym pier……em, które od iluś miesięcy sączy się z chorych głów i wchodzi w nas, zatruwa wszystkich Polaków. Dosyć tego, po prostu k…a dosyć! (…) Dzisiaj przegraliśmy. Po raz kolejny przegraliśmy z idiotyzmem, z nienawiścią, z taką manią, żeby nas wszystkich zatruć. Panie Macierewicz, zostaw nas pan wszystkich ku…a w spokoju!”.

    Pacyfizm i durnota klech, czyli czołgi i biskupi na Woodstocku

    Sympatia do wojskowych przyniesie zabawne skutki w 2009 r., gdy obecność na Woodstocku promujących wojsko… czołgów zdenerwuje autentycznych pacyfistów. List otwarty do Owsiaka wystosowało stowarzyszenie Młodzi Socjaliści: „Niepokoją nas Pańskie wypowiedzi i działania, nie rozumiemy, gdzie podziała się idea pacyfizmu, wolności i równości. Co oznacza zapraszanie na Woodstock Leszka Balcerowicza, Lecha Wałęsy i obecność Wojska Polskiego? Wszak sam Mrożek nie powstydziłby się takiego absurdu, w którym mówiąc »stop wojnie« pokazuje się czołgi”.

    Lewicowcy apelują do Owsiaka, by przestał udawać kogoś innego, niż jest. „Może jednak warto zdjąć tę kolorową zasłonę z pacyfką, na której wypisane zostały jakże nośne hasła o wolności, równości, miłości i muzyce? Może czas otwarcie powiedzieć tym młodym ludziom szukającym idei pokoju i braterstwa, że »tego już tu nie ma!«? Nie zmieni się na pewno jedno – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie przestanie grać, będą bite kolejne rekordy sum ofiarowanych przez Polaków (…). A co się stanie z tymi młodymi ludźmi, których Balcerowicz zachęca do »dobrego oddawania głosów«, Wałęsa do pracy, a wojsko do służby państwu – nie Pański problem, Pan pomaga chorym dzieciom”.

    To znak rozpoznawczy Owsiaka: wcześniej czy później wzbudzi sprzeciw każdej grupy myślącej i ideowej. Dla większości obecnej w mediach karierowiczowskiej młodej „lewicy” z partyjnych młodzieżówek zawsze będzie super, wszak warto się pod niego podłączyć. Gdy pojawia się mało znaczące stowarzyszenie traktujące swoje lewicowe idee serio, natychmiast dochodzi do konfliktu. Bo idee są dla Owsiaka tylko użytecznymi narzędziami do kontrolowania, by bunt kolejnych roczników młodzieży nie wymknął się spod kontroli.

    Jeśli jest pacyfizm, to muszą pojawić się czołgi i generałowie, był hymn o durnocie klech, to muszą pojawić się… biskupi – abp Życiński i bp Pieronek. Cóż, to szansa na zwiększenie frekwencji, wszak nastolatek ma kolejny argument w sporze z rodzicami w sprawie wyjazdu na Woodstock: nawet biskupi tam są, będziemy się modlić, a nie demoralizować! Każdy sposób na zwiększenie frekwencji – a co za tym idzie, siły rażenia – jest dobry.

    Jest hasło „Stop przemocy”? W 2003 r. Owsiak napada na stragany sprzedawców okularów. – Ja was, k…, załatwię – krzyczy. Sąd skazał go na 1600 zł grzywny za zniszczenie mienia. W mediach nie ma jakoś czołówek na temat „bandyty Owsiaka”.

    Czym jego zachowanie różni się od zachowania atakowanego przez media gniazdowego kibiców Legii Piotra Staruchowicza? Owsiakowi ta sprawa tylko pomaga zachować wizerunek buntownika.

    Dziękujemy policji, czyli każdy policjant to j…y morderca

    Bo jednocześnie Owsiak pilnuje, by buntowników nie stracić. Na tym samym Woodstocku, na którym był Komorowski, wystąpiła legenda muzyki oi!, grupa The Analogs. Znana z piosenki „Dzieciaki atakujące policję” ze słowami „Hej, dzieciaki, niech zapłoną serca, każdy policjant to j…y morderca” oraz „P… a era techno”, w której głosi „Nikt nas nie kupi, nikt na nas nie zarobi”.

    Zapewne dla wielu młodych fanów tego zespołu jego występ na Woodstocku to ważne, wzruszające wydarzenie – podziemna dotąd kapela i potężny tłum… Będą o tym opowiadać w szkole. A że Analogsi wystąpili obok tych, których na co dzień zwalczają w swych piosenkach? Że Owsiak z tej samej sceny zachwycał się „sprawnością służb mundurowych”? Że Tomasz Sianecki ze Szkła Kontaktowego rozmawiał z publicznością: „‒ Czy policja państwu przeszkadza? – Nie! – Wiedziałem, że taka będzie odpowiedź”.

    Być może owi nastoletni słuchacze Analogsów kiedyś zrozumieją, że zrobiono z nich idiotów, ale wtedy to już nie będzie miało znaczenia. Owsiak będzie zajmował się robieniem wody z mózgu kolejnym rocznikom.

    A dlaczego niezależne zespoły godzą się uczestniczyć w imprezie, o której wiedzą, że jest ściemą? Występ przed setkami tysięcy ludzi to potężna promocja. Nie wątpię, że Analogsi zarobili.

    Po śmierci Jana Pawła II dla „GW” najważniejsza stała się konfrontacja światopoglądowa, chęć przemienienia Polaków, zniszczenia ich tradycyjnych wartości. Stąd jej wsparcie dla Palikota, stąd też wypowiedź Owsiaka o eutanazji, entuzjastycznie przez Ruch Palikota wsparta. Zapowiedź zabijania staruszków brzmi mniej odrażająco, gdy zbieramy pieniądze na pomoc dla nich. Że nie przekonamy większości, iż eutanazja to sposób pomocy starszym ludziom, podobnie jak zakup sprzętu rehabilitacyjnego? Nie szkodzi, ważne, że wprowadzimy ten pogląd jako jeden z uprawnionych, kropla drąży skałę.

    Czy III RP padłaby bez Owsiaka?

    Zamknięta kasta bogaczy rodem z komunistycznej bezpieki u góry. I zablokowane szanse awansu dla reszty. System III RP bez bezpieczników w rodzaju Owsiaka łatwo mógłby się wywrócić. Wcale nie za sprawą moherów, tylko młodzieży. Szanse rozwoju i awansu w postkomunistycznym systemie młodych ludzi przeważnie ograniczają się do możliwości uzyskania pracy sprzedawcy w sklepie. Chyba że mają dojścia, są z odpowiednich rodzin.

    Ale w III RP młodzież nigdy nie zbuntowała się antysystemowo na masową skalę. Mimo pojawiania się różnych mniejszościowych grup wyczuwających, kto naprawdę tym wszystkim kręci – jak dziś w przypadku ruchu kibicowskiego. Jak po 1989 r. Owsiak odciął od zbuntowanej młodzieży antyokrągłostołową opozycję, tak dziś pozostawać ma bezpiecznikiem niepozwalającym urosnąć buntowi do niebezpiecznego pułapu. Kreując własne formy buntu, bezpieczne dla władzy.

    Głównymi ofiarami Owsiaka są więc sami buntownicy, którzy w późniejszym wieku odkrywają często, że zmarnowali młodość. Nie na walkę o naiwne ideały. Na bunt sterowany przez establishment, którego efektem jest zniszczenie szans własnego pokolenia.

    Niniejszy tekst to zaktualizowana, uzupełniona, rozszerzona wersja artykułu „Ten, który zniszczył bunt”, który ukazał się w miesięczniku „Nowe Państwo”, numer 1 (83)/2013

  11. Stefan Rogut pisze:

    Sprawa z pewnością wymaga wyjaśnienia, jednak poziom tej publikacji żenujący Panie Redaktorze.

    “Jakaś fundacyjka z Wrocławia, której udział w ogólnopolskim “rynku nawiązek” był na
    poziomie 1/4″
    “Bardzo możliwe, że pod koniec 2004 r. WOŚP posiadał już 1/3 “rynku nawiązek” w Polsce,”
    “Oceniam, że w ten sposób udział w torcie “nawiązkowym” wzrósł Owsiakowi nawet do 60%.”
    “Nie wiem jaki procent wyroków zasądzało na rzecz Fundacji Jerzego Owsiaka nawiązki od
    sprawców wypadków i ukaranych pijanych kierowców w 2006 r. , czy 60% czy 80% ale…”
    -Mam duży szcunek do cyfr. Ineresuje mnie skąd Pan Redaktor wziął te wartości, bo sprawiaja wrażenie jakby były wzięte “z sufitu”.

    “Nie wiemy czy, kiedy i gdzie doszło do spotkania z nowym Ministrem Sprawiedliwości
    Andrzejem Kalwasem. Ale okazji było wiele…”
    – Panie Redaktorze jako prawnik pisze Pan takie dyrdymały??? Ja też mogę napisać: Nie wiemy czy, kiedy i gdzie X obnażał sie przed dziećmi. Ale okazji było wiele… Jaką to ma wartość?

    “Wnoszę też publiczne zawiadomienie do Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia
    przestępstwa przewłaszczenia środków z nawiązek sądowych dokonanego przez Jerzego
    Owsiaka i Zarząd Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.”
    “Bardzo proszę Owsiaka by się wytłumaczył, bo być może istnieje jakieś wytłumaczenie”
    – Panie Redaktorze z taką taktyką to do d… Najpierw donosi Pan do Prokuratury, a potem chce (albo i nie) żeby Owsiak się wytłumaczył. Jeżeli ma jakieś wiarygodne wytłumaczenie to zachowa go na wizytę w prokuraturze.

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To są głównie pytania oparte na wiedzy jaką posiadam. Mam poważne podejrzenia odnośnie popełnienia przestępstwa – to jedno, i tu powinna zadziałać prokuratura. Odpowiedź publiczna osoby publicznej zanim rozpocznie publiczną kwestę to drugie.

      • Roman pisze:

        Ale proszę w takiej sytuacji nie nazywać tego, co Pan uprawia dziennikarstwem. Sam fakt, że na domowej drukarce wydrukuje Pan sobie legitymację dziennikarską nie czyni z Pana dziennikarza. Ten tekst to żadna forma dziennikarska, a zwykły dosyć prymitywny donos i tak to powinien Pan nazywać.

        “Dziennikarstwo śledcze”?? A co Pan wyśledził? To, że wśród setek organizacji beneficjentów tego procesu nie znalazł Pan rozliczenia akurat WOŚP? A Caritas Pan znalazł? Brata Alberta? TPZ? Sprawdzał Pan inne fundacje i instytucje korzystające z tych funduszy? Czy tylko WOŚP się nie rozliczało, czy może to proceder ogólny? Czy Min. Sprawiedliwości weryfikowało ten proces? Czy przypadkiem w pozycji “Przychody z darowizn rzeczowych i celowych” nie zawierają się także wpłaty z nawiązek? Ale przede wszystkim musiałby Pan mieć odpowiedź bezpośrednio zainteresowanych czyli WOŚP. Nieważne jaką.

        Gdyby był Pan dziennikarzem w normalnej redakcji, to takie właśnie pytania i kilkanaście innych dałby Panu sekretarz redakcji do uzupełnienia przed opublikowaniem tekstu. I wtedy musiałby Pan podjąć wysiłek zweryfikowania swoich źródeł, zweryfikowania dokumentów i rzetelnego opisania faktów.

        A w tym przypadku może uczciwiej byłoby napisać, że nie lubi Pan Owsiaka i z takiej zwykłej ludzkiej niechęci chce mu Pan normalnie, po prostu dokopać – inne Pańskie teksty o podobnej wartości jednoznacznie na to wskazują.

        I dlaczego tak skromnie – publiczne doniesienie do prokuratury? Istnieje uzasadniona obawa, że nikt z prokuratury nie przeczyta Pańskiego tekstu i będzie klops. Pan jako prawnik ma na pewno spore doświadczenie w pisaniu pism procesowych i na pewno na kolanie napisałby Pan w pięć minut eleganckie doniesienie. Może warto spróbować?

        W przypadku wygranej wskoczyłby Pan natychmiast do elity polskich dziennikarzy śledczych obok Cezarego “Trotyl” Gmyza, Doroty “Pożyczka” Kani i Jerzego “PZPR” Targalskiego. Chyba warto?

        • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

          Dziennikarstwo internetowe różni się od tego z gazet czy TV. Gazety wszyscy traktują bardzo poważnie, odpowiadają na pytania itd. My blogerzy i dziennikarze obywatelscy jesteśmy często lekceważeni i traktowani pogardliwie. Dlatego blogosfera wypracowała inne sposoby docierania do informacji. Powszechnie też korzystamy z przywileju publicznego zadawania pytań i wyrażania wątpliwości, przez co wyrównujemy swoje szanse przeciwko różnym pewnym siebie bóbkom, którzy nie czują się w obowiązku tłumaczyć z wydawania cudzych pieniędzy.
          Mamy więc węższe i szersze możliwości niż tradycyjni dziennikarze, którzy nie wykonują swojej pracy w ogóle. Gdyby nie ludzie tacy jak blogerzy guzik byś facet wiedział o tym co się w Polsce dzieje. Natomiast Seremetowi już ten tekst wysłałem a Owsiaka nie muszę lubić, ważne jest dla mnie to co wynika z jego sprawozdań finansowych i co tam się nie znajduje a powinno.

          • ZeZeM ZeZeM pisze:

            Trafne przedstawienie faktów Tomku. Bogu dzięki zmieniają do nas nastawienie, wiedzą, że czyta nas wielokrotnie więcej osób, niż papierowe gazety. Powód? Prozaiczny – pieniądze. Tutaj czytelnik ma wszystko darmo i opisane od a do z, łącznie z materiałami audio – wideo, o czym inni mogą pomarzyć. Kropka.

          • Janusz pisze:

            Pan Tomasz Parol. Szkoda marnowac czas na rozmowe z tymi czerwonymi shmuck’ ami typu “Roman”!

  12. Roman pisze:

    A może zamiast budować tak skomplikowane tezy, których i tak autor nie ma zamiaru udowadniać, lepiej przeszukać Internet i w miarę szybko znaleźć odpowiedź na te dramatyczne pytania?

    http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=35456492&view=null

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Fundusz pomocy postpenitencjarnej powstał w 2012 r. i nie wiadomo dlaczego natychmiast poziom zasądzanych nawiązek przez sądy spadł o jedno zero. Tak jakby sędziowie widzieli sens przekazywania pieniędzy na pomoc bezpośrednio organizacjom a zupełnie nie wierzyli w fundusze państwowe. Proszę to zestawić z informacją z Rzeczpospolitej podaną na końcu artykułu

      • Roman pisze:

        Cytat-> “…
        Należy dodać, iż Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej powstał w wyniku przekształcenia istniejącego do końca 2011 r. Funduszu Pomocy Postpenitencjarnej, którego przychodami były środki pieniężne pochodzące z:

        – potrąceń w wysokości 10% wynagrodzenia przysługującego za pracę skazanych zatrudnionych w formach określonych w art. 121 § 2 K.k.w.,

        – wykonania kar dyscyplinarnych, o których mowa w art. 143 § 1 pkt 7 K.k.w. (obniżenie przypadającej skazanemu części wynagrodzenia za pracę, nie więcej niż o 25%, na okres do 3 miesięcy),

        – spadków, zapisów i darowizn,

        – dotacji, zbiórek i innych źródeł.

        Katalog przychodów obecnego Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej określony w art. 43 § 7 K.k.w. poszerzony został zatem o przychody z zasądzonych nawiązek oraz świadczeń pieniężnych. Podkreślenia wymaga fakt, że środki te nie są wykorzystywane na pomoc postpenitencjarną. Zgodnie z art. 43 § 8 pkt. 1 K.k.w. w związku z § 11 rozporządzenia ministra sprawiedliwości z dnia 3 stycznia 2012 r. w sprawie Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej (Dz. U. z 2012 r. poz. 49) środki te przeznacza się na pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem oraz członkom ich rodzin.
        …” <- Koniec cytatu.

        Zaczynam wątpić w Pańskie członkostwo w MENSA, czytanie ze zrozumieniem to chyba elementarne kryterium?

        Fundusz Pomocy Postpenitencjarnej istniał do końca 2011 roku i nie był zasilany wpłatami z nawiązek sądowych i świadczeń pieniężnych. Dopiero od 2012 nowy Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej zyskał takie uprawnienie i rok 2012 był pierwszym, gdy te pieniądze do Funduszu trafiały. Był też pierwszym rokiem, w którym w drodze konkursu instytucje użytku publicznego mogły się ubiegać o dofinansowanie z FPPPP. W tym trybie rozdysponowano 1,8 mln złotych.

        Mógłbym napisać pełną analizę tego urojonego problemu, którego naciągane tezy zamieścił Pan w swoim tekście, ale mi się nie chce. To jest właśnie zadanie dziennikarza śledczego, za którego Pan się uważa. Więc proszę się wziąć do pracy i przeprowadzić taką analizę. A później dokonać syntezy wniosków i ponownie opublikować już poprawny warsztatowo artykuł. Wtedy może ta legitymacja dziennikarska z domowej drukarki nabierze jakiejś wartości.

        • Mik pisze:

          Dziękuje panie Romanie, musi pan wiedzieć ze takie ostre odpowiedzi nie zdarzają się gdy w oskarżeniu nie ma nic na rzeczy.
          Potwierdza pan właściwość kierunku działania i ze trafiono na wrażliwy punkt..

          • Roman pisze:

            To jakiś żart czy kpina, bo nie bardzo rozumiem. Kto kogo trafił i gdzie ten wrażliwy punkt?

            Przeczytał Pan/Pani to, co napisałem? To nie konfabulacje tylko oficjalna odpowiedź ministerstwa na interpelację ulubieńca części prawicy i całkiem świeżego celebryty, posła Wiplera. Pan poseł znany ze swoich krystalicznych poglądów i dużej aktywności jakoś nie wpadł na pomysł oskarżania Owsiaka o kradzież milionów. A wielbicielem WOŚP na pewno nie jest, jak większość prawicy zresztą.

            Ostra odpowiedź? Co to znaczy? Zweryfikowana informacja ma mniejszą wartość od wykwitów wyobraźni autora? To dlaczego autor nie złoży zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, nie pojawi się w sądzie jako strona i nie wpakuje Owsiaka i jego szajkę na długie lata do więzienia? Przecież o to w tym chodzi.

            Niestety wątpię w kwalifikacje prawnicze Pana redaktora, bo prezentuje tutaj skrajną formę prawa bolszewickiego – rzucić ciężkie oskarżenie i niech teraz oskarżony udowodni, że jest niewinny. W cywilizowanych systemach ciężar dowodu winy spoczywa na oskarżycielu. Ale tak to już jest, gdy dyplom prawnika przychodzi do domu pocztą wraz z zestawem garnków, uzyskany na kursach korespondencyjnych.

            Chociaż nie wykluczam, że Pan redaktor w sądzie będzie musiał się pojawić, a po wyjściu zasili nawiązką sądową np. WOŚP lub Caritas. Kto wie…

        • Mukhtarifun pisze:

          Thikning like that is really amazing

    • Mikołaj pisze:

      Należy dodać, iż źródłem ich finansowania nie były zasądzone przez sądy nawiązki i świadczenia pieniężne, lecz źródła wskazane w art. 43 § 7 pkt. 2-5 K.k.w.

    • Tyler pisze:

      renatawitam. mialam siplare 6 miesiecy. mialam takie potworne dolegliwosci ze nie mialam sily chodzic a moj lekarz powiedzial ze tak musi byc. po zmianie lekarza okazalo sie ze mam zapalenie pochwy. wyjelam to guwno i juz nigdy nie zaloze.

    • Nadine pisze:

      And I was just wonenridg about that too!

  13. nocny marek pisze:

    A wpływy z koncertu ‘przystanek Woodstock’. ~ 500 000 ludzi * 20 zł (piwo kiełbasa) * 2 dni

    • Max Otto von Stirlitz pisze:

      Pociąg rzeźnia
      .
      Pociąg rzeźnia – zwyczajowa nazwa wielu pociągów o jednakowym przeludnieniu, zmierzających na Przystanek Woodstock, w których formują się zastępy woodstokowiczów. Zostają podstawione przez samego jezyka kurwa Owsik, aby kilkaset tysięcy ludzi nie sparaliżowało ruchu w kraju wybiegając przed samochody z prośbą o stopa.
      Jest również znany jako wagon bydlęcy.
      .
      Przeżycie
      .

      Aby przeżyć w pociągu rzeźni, zajmij wolne miejsca bagażami (górne półki są na mięczaków), zacznij śmierdzieć i oberwij sobie rękawy. Następnie jeden z rękawów dowiąż do najdłuższego rękawa świata, organizowanego w pociągu. Drugi posłuży do zabandażowania ręki, w którą przyjmujesz “na spróbowanie” końską dawkę polskiej heroiny.
      .
      Fakty
      .

      Do Żar ludzie jechali nie to, że za drzwiami, tylko normalnie, na zewnątrz, uwieszeni okien.
      Pociąg zatrzymuje się średnio co pół godziny, żeby zebrać gości, którzy wypadli albo pociągnęli hamulec bezpieczeństwa, bo chciało im się lać.
      Przeciętna kolejka do kibla liczy 17 osób.
      Gdy sikasz lub rzygasz przez drzwi lub okno, istnieje spora szansa, że to, co wydaliłeś, wróci do pociągu innym oknem lub drzwiami.
      Choćbyś wsiadał na pierwszej stacji, i tak miejsce będzie tylko na podłodze.
      Nigdy nie idź szukać alkoholu – pij tylko własny. Nieprzestrzeganie tej zasady kończy się spróbowaniem pięciu rodzajów bimbru, siedmiu wina (z czego co najmniej 3 są domowej roboty), 3 gatunków piwa (wódka to i tak zawsze taka sama jest), trawy i kanapki z taką ilością odpadów organicznych, że jest niemal świadoma.
      Konduktor przeciskając się przez wagon pyta się :
      —Ile ja, kurwa, muszę wypić, żeby się z wami dogadać?
      .
      Uczestnicy
      .
      Woodstockowicze – grupa kilkudniowo (lub weekendowo, czasem nawet niedzielnie) wyzwolonej młodzieży, formująca się w pociągach rzeźniach i tam się rozwiązująca.
      Dzięki niej zdjęcia satelitarne Żar są pstrokate, a lokalni straganowi biznesmeni mogą zarobić miesięczny utarg, jeśli wcześniej nie zarobią w pysk od jezyka kurwa Owsik.
      Do puli woodstockowiczków wchodzą kinderpunki, kindermetale, kindergoci (jeśli Castle Party nie koliduje), Pokojowy Patrol, niemieccy sprzedawcy marihuany i polscy dealerzy wina w kartonach. Woodstockowiczami są nawet skinheadzi, potulniejący w obliczu przeważających sił wroga, i krysznowcy w workach po kartoflach.
      .
      Przystanek Woodstock (ur. 15 lipca 1995) – cykliczna impreza składająca się z błota, piwa, jezyka kurwa Owsik, akwizytorów Wielkiej Orkiestry Świętojańskiej Przemocy oraz satanistów, kierowników dyskontów spożywczych Biedronka i zagubionych uczestników Przystanku Jezus, a organizowana z myślą o ludziach którzy parają się żebraniem.
      Do stałych elementów krajobrazu należą także wioska piwna, Patyczak, samochody terenowe fundacji Owsiaka wyglądające jak dywizjon FBI, Pan Witek i oflagowanie obozów (np. tutaj marihuana).
      .
      Scena
      .

      Scena, oprócz goszczenia zespołów, służy też do inicjowania hymnu Polski przez jezyka kurwa Owsik, oraz do licznych ogłoszeń, w tym matrymonialnych (trzy dziewczyny w wieku 14, 15 i 16 lat czekają na chętnych…) i nawołujących do zwrotu zegarków.
      .
      Pole namiotowe
      .

      Na okupywanym przez woodstockowiczów polu namiotowym odbywa się właściwa część przystanku, w tym deklaracje o niemożności wypicia więcej i zapewnienia, że zaraz ruszymy się pod scenę. Przystanek tradycyjnie organizowany jest na bardzo wietrznych równinach, bo gdzie nie spojrzeć, tam falują namioty.
      .
      Walka
      .
      Na Przystanku Woodstock miał miejsce debiut w MMA jezyka kurwa Owsik. Przeciwnikiem był stragan z okularami. Jezyk kurwa Owsik zwyciężył w pierwszej rundzie przez KO.
      .

      Kąpiel w błocie – sport uprawiany na Przystanku przez woodstockowiczów, którym na piasku za sucho, a pod prysznicem i szalecie za mokro. Aby kąpiele w błocie były możliwe w tym suchym jak pieprz kraju, błotko musi być ulokowane odpowiednio blisko pryszniców. Powoduje to nieustanną walkę między tymi, którzy od błota nie stronią, a tymi, którzy chcieli się umyć z błota, kału lub tak ogólnie. Ci pierwsi rzucają błotem w tych drugich, a ci drudzy nie mają jak odpowiedzieć, bo przecież nie odrzucą wody.
      .
      Max Otto von Stirlitz.

      • Aga pisze:

        Poprawił mi Pan bardzo humor, już dawno nie czytałam tak bardzo barwnego wyobrażenia Przystanku :)
        Za kąpiele błotne ludzie potrafią w jakiś ośrodkach płacić kilkaset złotych, ale tu ludzi porównuje się ich do świń.
        Zdaje mi się, żeby stworzyć taki Festival trzeba mieć sponsorów. Więc z pewnością pieniądze wydane w takich namiotach jak: Calsebrg, play itp… ida do nich, tu mam na myśli sponsorów (prócz akcji z których pieniądze są przekazywane na wośp) – chyba też muszą mieć jakiś zysk. Więc tu prosze się bardziej zastanowić i nie wypisywać takich bzdur, że te wszystkiego pieniądze idą do kieszeni Pana Owsiaka.
        Dziękuję.
        A na temat dalszego oczerniania przez państwa Jurka nie skomentuje. Jest to poniżej poziomu moralności.

        • Max Otto von Stirlitz pisze:

          Pani Aga
          .
          8-)
          .
          Uczciwie przyznaje, ze wkeilem teksty korzystajac ze zrödla ciotki nonsens wiki, wiec nie jestem autorem komentarza,to plagiat.
          Pani upodobanie do Owsika uwazam za naturalne i niemozliwe do wytlumaczenia.
          Prosze wybrac sie na przystanek by zobaczyc jak TO jest naprawde
          .
          Max Otto von Stirlitz.

  14. kanton pisze:

    Mam dwóch dorosłych synów. Był taki czas kiedy biegali z puszkami Orkiestry. Cieszyłem się z tego. Jednak synowie szybki wyprowadzili mnie z tego entuzjazmu. Oni szybciutko zauważyli to czego ja nie widziałem.
    Popieram ŁŁ w jego dążeniu do ukazania prawdy o Owsiaku.

  15. ble pisze:

    zwykłe pie….. o niczym ciekawym jak zawsze gdy ktos coś robi dla innych
    ” daj człowieka POlaczka , a znajdę na niego paragraf”

  16. Kula Lis 62 pisze:

    Pytania o faktury denerwują Owsiaka. O finansach jego firmy, spółki żony i WOŚP. ZOBACZ FILM!
    Dodano: 12.01.2014 [09:20]
    Pytania o faktury denerwują Owsiaka. O finansach jego firmy, spółki żony i WOŚP. ZOBACZ FILM! – niezalezna.pl
    foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
    22 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dzisiaj, ale Jerzy Owsiak od dłuższego czasu jest pytany przez dziennikarzy o przepływy pieniędzy pomiędzy WOŚP a firmami należącymi do niego lub żony. – To jakieś pytania z d… – zdenerwował się podczas jednej z konferencji, gdy pojawił się wątek faktur. Reporter Telewizji Republika jednak przeanalizował interesy dyrygenta Orkiestry.

    Oficjalnie Jerzy Owsiak nie jest zatrudniony w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, a jedynie jest jej prezesem. Z kolei żona ma etat dyrektora do spraw medycznych. Pełni funkcję księgowej i dostaje za to pensję.

    Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy decyzją Jurka Owsiaka kupiła kilka lat temu „Złotego Melona” – firmę, której prezesem też jest Owsiak. W sumie fundacja zapłaciła ponad półtora miliona złotych za wykupienie niewielkiego biznesu zajmującego się handlem gadżetami Orkiestry, wydawaniem płyt i organizowaniem zaplecza przystanku Woodstock.

    Kolejny wątek. Fundacja kupiła i wyremontowała obiekt w Szadowie koło Kwidzyna. Organizowane są tam prywatne, płatne imprezy. – Ośrodek jest własnością Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – potwierdza reporterowi TV Republika pracownik ośrodka i dodaje, że środki pozyskane z wynajmu powierzchni wędrują na konto Fundacji. Ale w sprawozdaniach finansowych Orkiestry nie ma o tym wzmianki.

    Kontrowersyjne są również powiązania między orkiestrą, firmą „Złoty Melon” (prezesem jest Jerzy Owsiak) oraz firmą „Mrówka Cała” – szefową jest Lidia Niedźwiedzka-Owsiak.

    Jeden z Czytelników portalu niezalezna.pl przeanalizował sprawozdania finansowe WOŚP za lata 2010-2012 i znalazł kilka ciekawych informacji:

    Sprawozdanie 2010
    Nieruchomości – budynki 7 mln zł
    Zatrudnienie – 25 osób, wynagrodzenia 1,2 mln zł
    Odsetki – 1,5 mln zł
    Inne koszty finansowe – 1,5 mln zł

    Sprawozdanie 2011
    Nieruchomości – budynki 15,5 mln zł
    Środki transportu – wzrost z 150 tys. zł do 650 tys. zł
    Odsetki – tym razem 2 mln zł
    Zatrudnienie – 33 pracowników
    Lokata w banku PKO SA – 25 mln zł

    Sprawozdanie 2012
    Nieruchomości – bz
    Środki transportu – mniejsze
    Odsetki rosną – 3 mln zł
    Wynagrodzenia – już prawie 2 mln zł

    Ciekawy faktów o Owsiaku? Kliknij i zobacz film!
    2013 01 07 OWSIAKhttp://www.savetubevideo.com/?v=S1tDRkrg9-M
    Nie daj się zmanipulować!

    Owsiak to jedno z “resortowych dzieci”. Mały rozkrzyczany cwaniaczek, człowiek działający bez skrupułów kosztem tej części społeczeństwa, która daje się zmanipulować i obedrzeć ze skóry przy pomocy dzieci i młodzieży. Tę młodzież zabierze potem na rzekomy festiwal po to, aby ją do reszty zdeprawować i dla osłody będą mogli zobaczyć na sodomickim festiwalu nawet prezydenta RP. Żyje to panisko na odpowiednim poziomie materialnym a przeciętny Polak cierpi nędzę. Jak zachoruje – co nie daj Boże- musi czekać na wizytę lekarską u specjalisty miesiącami a potem jest już za późno, bo choroba zrobiła spustoszenie w organizmie i musi umrzeć. A Owsiak przy pomocy sobie zaufanych przyklei parę serduszek na sprzęcie medycznym (najczęściej nieużytecznym)i dalej mami, by kolejny styczeń przyniósł dobry dochód przy pomocy zmanipulowanych.I tak się kręci ta ruletka popierana przez państwo polskie i “resortowe dzieci”.

  17. Kula Lis 62 pisze:

    Max Kolonko o WOŚP: “Dają dotacje na szpitale i chore dzieci. Ale jednocześnie spełniają znakomitą rolę: pacyfikują nastroje społeczne. Coś, co kiedyś robiły zmechanizowane oddziały o nazwie ZOMO”. WIDEO http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/5c/43/5c43d84a75b23c50e85d02e752ef2205.jpg

    Oni się boją rewolucji. Oni się was boją! – mówi Mariusz Max Kolonko o pacyfikacyjnej roli, jaką spełnia Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Dziennikarz przypomina, że polska rewolucja, która obaliła komunizm rozpoczęła się w stoczniach i kopalniach. Dziś rządzącym zagraża inna siła.

    Po pustych dokach polskich stoczni hula wiatr, a polskie kopalnie stoją zamknięte. Kto ma dokonać rewolucji? Ten węgiel z Rosji załatwił wszystko. A może to władza załatwiła wszystko? Zamknąć cały rodzimy biznes! Kto dokona rewolucji, jeśli nie ma siły napędowej? Chyba, że ci młodzi ludzie. Ich jest coraz więcej. Masa młodych niezadowolonych ludzi, którzy już nie utożsamiają się z żadną siłą polityczną w Polsce, którzy chodzą na te stadiony, rozwijają te wywrotowe transparenty. Ci, którzy nie chcą z kraju wyjechać. Najchętniej byśmy ich wysłali, a oni mówią, że to jest kraj ich przodków, oni się tu wychowali. Owijają się tymi flagami. Oni przychodzą na te wykłady zacnych profesorów i przerywają, skandują, krzyczą te wywrotowe hasła. To my ich stygmatyzujemy: naziści, faszyści, kibole! Ale część z nich nie chodzi na mecze. No to chodzą do kościoła. To są katole! Coś z nimi trzeba zrobić! Już wiem! Dajmy im taki festiwal. Taki polski Woodstock, polejmy po nich wodą i powiedzmy, niech się taplają w tym błocie jak świnie

    – mówi Kolonko i dodaje, że WOŚP to koncesjonowany przez władzę młodzieżowy spontan.

    Dajmy im tę orkiestrę świątecznej – give me a break – pomocy! No tak, ale oni dają znakomite dotacje na te różne szpitale i chore dzieci. No tak, ale jednocześnie spełniają znakomitą rolę, pacyfikują nastroje społeczne. Coś, co kiedyś robiły zmechanizowane oddziały o nazwie ZOMO. O takiej świątecznej – give me a break – pomocy marzył kiedyś Gierek rozdając lewą ręką talony a prawą pacyfikował nastroje społeczne właśnie w ten sposób. Albo Jaruzel, który wyprowadzał czołgi na ulicę, ponieważ nie miał już innego wyjścia

    – przypomina dziennikarz

    Powiedzmy im: róbta co chceta! Ale tu, tutaj, nie na ulicach. Trzymajmy się z dala od ulic, trzymajmy się z dala od rewolucji. Róbta co chceta, ale tutaj

    – wyjaśnia Kolonko ogromną skalę poparcia dla Owsiaka ze strony rządu i prorządowych mediów.
    Mariusz Max Kolonko: WOŚP i Woodstock https://www.savetubevideo.com/?v=-vyCPZeY6FI

  18. Franz pisze:

    Po co to całe gadanie?! Wystarczy zdobyć historię rachunku WOŚP z banku PEKAO i wszystko będzie jasne

  19. AS (niedobry) pisze:

    Mieszkał niedaleko mnie, na początku Grójeckiej, sąsiedzi narzekali na niego, że hałasuje. Był jeszcze wtedy witrażystą, a więc artystą, to i pewnie popijał. Jak każdy artysta. Trudno się temu oprzeć i wiem to po sobie. Jestem co prawda inżynierem, ale tez artystą w swoim fachu. Miał dużo kolegów, to i spokoju też nie było. Co jeszcze o nim powiem? Szukał swojego miejsca w życiu i co ciekawe, nie znalazł go w miejscu artystycznym. Tam gdzie go szukał. Znalazł go w innym, w świecie celebrytów, chociaż nigdy o nim nie myślał. Pewnie tak Pan Bóg chciał. Z początku go potępiałem za te orkiestry. I jak mi mówił, nie ja jeden go za to potępiam. Ale wsiąkł z tym, coś tam robi, coś z tego jest. A że on się też przy okazji z tego utrzyma, to inna sprawa. Kiedyś to liczyłem. Wyszła mi z tego niezła kwota do utrzymania fundacji i jego. Ale skoro miał taki pomysł, dobry pomysł na życie i żeby innym miało z tego coś być, to ja jestem za tym. Wcale go nie potępiam i niech tak każdy co może włoży do tej szkatułki z serduszkiem. Ludzie lubią dawać. A zwłaszcza kobiety. I niech tak będzie do końca świata i 1 dzień dalej. Ooo!

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Na pewno jest wyśmienitym organizatorem, ale tam gdzie są zbiórki publiczne, polityka i pieniądze publiczne (bo tak należy traktować wszelkie zasądzane nawiązki) to musi być transparentność bo inaczej mamy prawo podejrzewać przekręt. A w tym wypadku podejrzenia wyglądają na uzasadnione – nawet jakby miało chodzić tylko o te 10 tysięcy nawiązki we Włocławku.

      • AS (niedobry) pisze:

        Jestem już w tym wieku, że wydarzenia mnie nie interesują. Zostawiam je młodym. Mnie interesuje filozofia wydarzeń. Powtarzam to za Janem Tomaszewskim, bo niczego więcej nie da się tu wymyśleć. Serdecznie pozdrawiam! AS

  20. AS (niedobry) pisze:

    A najważniejsze, to żeby kobiety dawały. Z reszta się uporamy. Prawda chłopy?

    • Kula Lis 62 pisze:

      Namaszczony przez III RP “święty” wyręcza państwo i zbiera na cele, które winny być przedmiotem troski rządu, zwanej służbą zdrowia. Rząd oszczędza na takie wydatki, nie szczędzi zaś sobie milionowych nagród, przysporzeń i ciągłych afer korupcyjnych, w które to uwikłani są najwyżsi urzędnicy w państwie. Czekanie na dotacje z Unii to jest temat dla tzw. elity rządzącej no i łączące się z tym okazje do odprowadzania milionów do lewej kieszeni byłych proletariuszy miast i wsi. Anglicy i Niemcy mają zatrudniać polską młodzież i dawać zasiłki na dzieci pozostawione w Polsce. Starzy mają,pozbawieni pomocy lekarskiej, umierać, bo tak jest wygodniej dla będącej na czatach bandy złodziei i ćwierćinteligentów panoszących się w ogłupionym “mediami” kraju. Pan Kolonko trafił w sedno i myślę, że młodzi bezrobotni Polacy zaczną wreszcie wyciągać wnioski i przestaną taplać się w cuchnącym już błocie. przecież ta hucpa więcej kosztuje niż WOŚP uzbiera,no ale przedstawienie musi trwać. Owsiaka po to komuna wypromowała aby stał na straży III RP i pacyfikował niezadowolenie młodzieży z rządów po magdalenkowych. Owsiakowi przeszkadzały tylko rządy sprawowane w latach 2005-2007 i prezydentura L. Kaczyńskiego

  21. Kula Lis 62 pisze:

    W ub. roku z 50 milionów ponoć 34 POszły do szpitali(?) 8 milionów na reklamę! + POwiązania z firmami owsikowej! Poczytajcie statut owej fundacji! z czego ma obowiązek dawać na szczytne cele!

  22. kanton pisze:

    Owsiak jakby był w porządku to całe rozliczenia z tej Orkiestry ZAWSZE byłyby na świeczniku,
    na widoku nieomal na talerzu. A tak mamy , to co mamy czyli polski syf.
    Ja nie jestem w stanie policzyć tego co Złoty Melon zarobił jaką utrzymuje ekipę jak wyglądają jego finanse. Co to jest za firma i jakie są jej powiązania z Orkiestrą. ALE jeżeli ludzie spontanicznie dają jakieś datki na Orkiestrę. To psim obowiązkiem jest ROZLICZYĆ dokładnie
    tę Orkiestrę przez PAŃSTWO. Bo to państwo jest jak dupa od srania aby nie było ani cienia wątpliwości jak funkcjonuje i jakie pieniądze posiada ORKIESTRA tego pana i jego koleżków.

  23. Kula Lis 62 pisze:

    Owsiak to złodziej jakich mało !!! Bardzo mądry wywiad z red. Reszczyńskim… na końcu pojechał Owsiakowi :)) http://www.savetubevideo.com/?v=SavmOJ6gmDg

  24. Kula Lis 62 pisze:

    Trzeba też koniecznie przeczytać listę gości zapraszanych na woodstock. Jest bardzo ciekawa. Wpiszcie w wyszukiwarkę “Akademia Sztuk Przepięknych”. Tam, pod wielkim namiotem odbywało się oficjalne pranie mózgów. Wykładowcami były też resortowe bachory. Znikają pieniądze i to ogromne, a majątek owsiaka i melona rośnie na potegę. Dom koło Sochaczewa, zbudowany z egzotycznego kamienia, specjalnie sprowadzony dla syna komunistycznego milicjanta i to za nasze datki…. “Mamo nasze 3 pokojowe mieszkanie zmieści się w łazience owsiaków. O przepychu nie wspomnę”. To ile kasy z naszych datków idzie na ten przepych owsiaków? Kto to sprawdzi? Wiadomo, że żaden naczlenik US nie zleci tego, bo wyda na siebie wyrok.

  25. Kula Lis 62 pisze:

    Owsiak-Złoty Melon jeździ bardziej „tłustą furą” niż Rydzyk, ale w mediach wygląda jak Święty Franciszek i nie słychać w mediach jednego głosu oburzenia. http://www.kontrowersje.net/comment/149482#comment-149482 owsiak opluwa Kościół ale gojom każe żebrac własnie pod kościołami, to jest szuja…

  26. Kula Lis 62 pisze:

    Niejaki – za przeproszeniem – Szandor La Vey w napisanej przez siebie “biblii szatana” wymienia 9 zasad satanizmu. Pierwsza z nich brzmi tak: szatan reprezentuje zaspokojenie żądz zamiast wstrzemięźliwości. Owsiak zastąpił ten “wyszukany” język swojskim “róbta co chceta”. Jerzy O. uważa chyba ludzi za idiotów.

  27. Kula Lis 62 pisze:

    Owsiak dzisiaj poskacze, pokrzyczy (jeden dzień w roku) potem pohandluje sprzętem medycznym i żyje sobie jak król, natomiast działalność Caritasu to ciężka harówka przez okrągły rok i to w miejscach do których lewicujący polityk i showman Owsiak nawet nie zagląda. Dlatego ani grosza dla tego farbowanego lisa Owsiaka. Za Twoje pieniądze Twoje dziecko będzie deprawowane, polskość będzie poniżana, a zasoby finansowe otrzymają lewacy, dewianci i inni degeneraci… Idź, oddaj pieniądze Owsiakowi… Ależ ile chodzi po ulicach z etykietką owsiakową wydymanych naiwniaków. Robią to w dobrej wierze, niestety nie wiedzą co czynią.

  28. Kula Lis 62 pisze:

    Kogo reprezentuje to pachole MO okazało się również dziś w programie Sekielskiego w TVP INFO gdzie serduszko Owsiak-owe miał wpięte tylko przedstawiciel Palikociarni a i nawet jemu było z nim głupio więc zdjął i dał posłowi z PO jak gorący kartofel !

  29. Kula Lis 62 pisze:

    Robert Biedroń jako nagroda… Trzeba jednak być czujnym. Poseł bardzo lubi udane spotkania. Możliwość spędzenia z nim upojnej kolacji, to gratka wprost niezwykła. Ja to rozumiem, ale jednak byłbym nieszczery, gdybym nie zwrócił uwagi na pewną drobnostkę. Otóż przypomnieć muszę, wszak to nie tajemnica, ponieważ zapewniał o tym sam poseł Biedroń, że udane spotkanie, to takie, po którym na drugi dzień boli tyłek. I tu właśnie tkwi problem. Może nawet nabrzmiały. Przecież słynny, wiadomo z czego poseł, jako gospodarz, zapewne będzie wszelkimi siłami dążyć, by wieczorne spotkanie przy świecach i atrakcyjnych przekąskach było ze wszech miar udane. Zdobywca tej nagrody musi więc być nie tylko wytrawnym smakoszem, ale i człekiem czujnym. Osobliwie po deserach. Bywa, że powodują niestrawności. Tak, czy owak trzeba Jerzemu Owsiakowi pogratulować wszechstronności dóbr proponowanych w zamian za ofiarę na rzecz orkiestry. Powinny posypać się tysiące. Nie tylko gołe drobniaczki. A laureat konkursu na uścisk dłoni Janusza Piechocińskiego też wart jest uwagi. Nie tylko będzie mógł osobiście poznać wicepremiera, który ma w koalicji mniej do powiedzenia niż szatniarz stadionu, na którym premier harata, ale też może skorzystać z nieobiecywanych atrakcji. Na pewno maszerując do wicepremiera, przynajmniej popatrzy na framugi prowadzące do gabinetu najbardziej zmęczonego człowieka w państwie. Wszak praca, której się nie potrafi męczy sto razy bardziej. I, jeśli tylko będzie taka wola, można przed framugą przystanąć, zadumać się i złożyć wyrazy należytego szacunku. Całowanie framugi może być jednak uznane za uszanowanie przesadne. Lekki przyklęk będzie w sam raz. Więc teraz – do licytacji! Powodzenia!

    • Kula Lis 62 pisze:

      Zapytuję, czy nagrodą jest jego dupa, czy to dupa wygranego będzie dla Biedronia? Jeszcze powinny być brzytwa i korkociąg dla zdobywcy kolacyjki z ciotą.

  30. Mathieu001 pisze:

    Panie Tomaszu,
    jako zaharowany a co za tym idzie nie mający na nic czasu przedsiębiorca po raz pierwszy miałem okazję zetknąć się z Pańską publicystyką. Treść artykułu powala na przysłowiowe “kolana”, problem czy w tym chorym systemie uda się cokolwiek z tym dalej zrobić. Setki podobnych spraw “zamieciono pod dywan”. Co prawda jest już teraz jakiś segment niezależnej informacji, obawiam się jednak, że w tym wypadku – świckiego bożka, może być to niewystarczające. Załączam wyrazy szacunku.

  31. nocny marek pisze:

    Pod którą pozycja znajduje się światełko do nieba w sprawozdaniu finansowym?

    Jakiego rzędu jest koszt tych fajerwerków w każdym większym mieście?

  32. Kula Lis 62 pisze:

    Kto zasilił lub zamierza zasilić puszki podsuwane przez wolontariuszy Jerzego Owsiaka, powinien wiedzieć na co idą pieniądze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Czy trafiają wyłącznie dla potrzebujących?

    Pch24.pl podaje, w komentarzu czytelnika portalu, krótkie zestawienie danych finansowych Caritasu i akcji prowadzonej przez Owsiaka. Na początek przytoczmy sprawozdanie Caritas z 2009 roku.

    Ogółem Caritas Polska zebrało 441.581.695,94 zł. Na pomoc potrzebującym przeznaczył zaś 435.799.984,43 zł, czyli prawie 99 proc. wpływów

    – podaje portal.

    A teraz, jak czytamy na pch24.pl, “kilka liczb, które pomogą uzmysłowić niektórym na czym polega Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.”

    Dane na podstawie oficjalnego sprawozdania WOŚP za 2009 rok: Zbiórka – 54.506.270,77 zł, z czego na pomoc opisaną w statucie fundacji przeznaczono 28.993.580,43 zł. Na działalność dobroczynną przeznaczono więc niecałe 54 proc. a gdzie jest reszta?

    Podobne pytania padały wielokrotnie.

    Zawsze kiedy zaczyna się kwestionować niezwykłą szlachetność akcji Jerzego Owsiaka, pojawia się chór zakrzykujących: “Dzięki sprzętowi kupionemu przez Orkiestrę ratuje się chore dzieci”. Tylko czy cel powinien uświęcać środki?

    – pisał kilka lat temu na łamach “Rzeczpospolitej” Krzysztof Świątek.

    Publicysta zwracał uwagę, że Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie jest przedsięwzięciem w 100 proc. charytatywnym.

    Dobrych kilka milionów złotych każdego roku przeznacza nie tylko na organizację całego finału i funkcjonowanie samej fundacji, ale też na imprezę rockową Przystanek Woodstock

    – zaznaczał.

    Organizacja finału w 2008 roku kosztowała, według sprawozdania finansowego zamieszczonego na stronie internetowej WOŚP, ponad 1,7 mln zł. Wydatki na Przystanek Woodstock pochłonęły dalsze prawie 2 mln zł (dokładnie 1 mln 933 tys. zł). Roczne koszty funkcjonowania samej fundacji wyniosły w 2008 roku ponad 2 mln zł

    – wyliczał.

    Co na to Owsiak? Zazwyczaj odpowiada tak samo: ekstra wydatki finansowane są z odsetek bankowych uzyskanych przez kierowaną przez niego fundację.

    W 2008 roku owych procentów na Przystanek Woodstock nie wystarczyło, bo z odsetek fundacja uzyskała, według informacji zamieszczonych przez nią samą, niecałe 1,2 mln zł

    – zauważał jednak Świątek.

    Oczywiście, każda organizacja, także dobroczynna, potrzebuje ludzi do jej prowadzenia. Ale czy w fundacji charytatywnej musi pracować dwoje specjalistów ds. marketingu i promocji, trzy osoby w biurze prasowym, dwie panie grafik, cztery księgowe, a do tego pan zajmujący się flotą samochodową?

    – pytał publicysta w 2010 r.

    I dodawał:

    Jeśli w ostatnim sprawozdaniu finansowym można przeczytać, że wśród aktywów trwałych Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy znajdują się “budynki, lokale i obiekty inżynierii lądowej i wodnej” o wartości ponad 7,6 mln zł, to rodzi się pytanie, czy nadal chodzi o akcję charytatywną, z której pieniądze są natychmiast przekazywane, zgodnie z wiarą darczyńców, na ratowanie chorych dzieci, czy też o duży koncern, który opracowuje gigantyczną kampanię promocyjną i strategię lokowania znaczących funduszy – część na lokatach, część w nieruchomościach, reszta jako rezerwa celowa.

    A tak w TOK FM odpowiadał na te zarzuty Owsiak:

    Nie jest tak, że z pieniędzy które ktoś wrzuca do skarbonki organizujmy Przystanek. Ale odsetki możemy wydać na to, na co chcemy. Jak to się komuś nie podoba, to może nie wrzucać następnym razem.

    Znamienne. Warto zapamiętać.

  33. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Matka Kurka kilka dni temu stworzył tabelę przychodów WOŚP i wydatków na zakupy sprzętu. Okazuje się, że od 2001 rozeszło się Owsiakowi na różne duperele (trudno powiedzieć na co) 171 mln złotych. Fajnie?
    Rok Przychody Zakup sprzętu Różnica
    2001 29 246 800,99 / 26 628 058,79 / 2 618 742,20
    2002 37 229 181,88 / 20 394 552,87 / 16 834 629,01
    2003 35 265 658,59 / 29 410 920,47 / 5 854 738,12
    2004 32 189 391,61*/ 36 803 494,90 /-4 614 103,29
    2005 33 559 846,90 / 21 096 469,09 / 12 463 377,81
    2006 35 108 759,66 / 18 313 936,08 / 16 794 823,58
    2007 34 884 273,50 / 22 237 638,87 / 12 646 634,63
    2008 41 817 349,83 / 24 092 694,79 / 17 724 655,04
    2009 54 506 270,77 / 26 176 505,13 / 28 329 765,64
    2010 55 532 398,18 / 45 402 391,72 / 10 130 006,46
    2011 59 678 695,35 / 38 277 884,84 / 21 400 810,51
    2012 65 273 575,55 / 34 166 807,02 / 31 106 768,53
    Suma 514 292 202,81/ 343 001 354,57/ 171 290 848,24

    http://www.kontrowersje.net/przez_12_lat_owsiak_m_g_zbudowa_10_budzik_w_ale_wola_171_milion_w_pos_a_w_b_oto_i_na_inne_luksusy

  34. prof.doc.hab.inka1 pisze:

    OWSIAK TO

    NIETYKALNY PIESZCZOCH SYSTEMU :)

    Znalezione w sieci

    http://www.youtube.com/watch?v=MPF5HmDGKnw

    LISTA Wildsteina

    IPN BU 00945/731 OWSIAK JERZY – MIKOŁAJ

  35. pablo3 pablo3 pisze:

    Panie Tomaszu, mysli Pan, ze w naszej “Kongresowce” zrobia cos jednemu z fundamentalnych mitow, na ktorych ona sie opiera? on nie ma dzialac zgodnie z prawem. on ma tylko swiecic przed ludzi oczami i nakrecac dalej ta obludna impreze. bardzo dobrze obrazuje ten caly schemat, stosunkowo stary juz film, z Jerzym Stuhrem w roli glownej – Wodzirej – http://www.youtube.com/watch?v=6hjsZDQOqAo

  36. Kula Lis 62 pisze:

    Do niedawna dla POspulstwa synonimem dobroczynności był Jakub Śpiewak, założyciel Fundacji Kidprotect. Niestety, ten lewak jak i Owsiak nie lubi działać charytatywnie. Dlatego za pieniądze zbierane dla ofiar przemocy i pedofili kupował sobie garnitury, jadał w drogich restauracjach i odpoczywał pod palmami.

  37. Kula Lis 62 pisze:

    Inne spojrzenie na ten medialny spektakl z panem w żółtej koszuli i czerwonych spodniach w roli głównej i w reżyserii … nazwisko znane czyli owsik. Krótkie streszczenie tego dzieła sztuki to: Akcję charytatywną dobroczynną prowadzi człowiek który zarabia na tej akcji, pieniądze zbierają wolontariusze dobrego serca w raczej trudnych warunkach, marznąc na dworze, pieniądze wpłacają ludzie dobrego serca i inni, a sam szef daje twarz w publicznych mediach. Koniec streszczenia. Patrząc na pozostałą działalność szefa można stwierdzić że jest ona odwróceniem dobroczynności czyli czynienia dobra. Mając uprawnienia terapeuty zajął się mianowicie wychowaniem polskiej młodzieży w publicznej telewizji pod hasłem “róbta co chce ta” i organizując tej młodzieży rozrywkową imprezę nagłaśnianą w publicznych środkach przekazu i nie tylko, pod nazwą Przystanek Woodstock na której młodzież ta, przyszłość narodu, przyszłość państwa, słucha muzyki popijając napoje alkoholowe i wzmacniając doznania artystyczne narkotykami, a w wolnym czasie, bierze udział w zbiorowych kąpielach błotnych. I co w tym wszystkim charakterystyczne ,w założeniu impreza ta jest podziękowaniem dla wolontariuszy za ich pracę podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, takie podziękowanie dla tej młodzieży dobrego serca. Jak przebiega myślenie tego psychoterapeuty w czerwonych portkach świadczy jego wypowiedź w jednym z wywiadów dla portalu dziennik.pl w którym eutanazję nazwał pomocą starszym w cierpieniach. Eutanazję, czyli zadanie śmierci , zabójstwo, nazywa pomocą. U niego zabójstwo to pomoc , Przystanek Woodstock to nagroda, róbta co chceta to dobra rada. Tego uczy ten człowiek naszą młodzież, a Orkiestra Świątecznej Pomocy przygrywa akcji, która z jednej strony ma w jakimś ułamku procenta poprawić sytuację w polskiej służbie zdrowia, a z drugiej pozwolić zarobić i wpychać coraz większe rzesze młodzieży w ramiona tego dobroczynnego psychoterapeuty. Poczytajcie o tym panu, pomyślcie i wyciągnijcie własne wnioski. Z tego co wyczytałem w mediach nie jest psychoterapeutą tylko terapeutą,o ile z mojego profesjonalnego punktu widzenia jedni i drudzy są bezużyteczni to jednak przyznałbym większą wartość psychoterapeutom. Dużo ciekawsza byłaby analiza tego jak wtedy 35 letni człowiek, bez jakiegokolwiek dokonania życiowych(w mojej opini w tym wieku coś już trzeba osiągnąć), wykształcenia znalazł sposób na życie czyimś kosztem(pieniadze nie są jego, chociaż 48% przeznacza na inną działalność niż statutową, Caritas – 1%, koszty państwa itp.). To dopiero jest ciekawe.

  38. Kula Lis 62 pisze:

    UWAGA UWAGA :) LISTA Wildsteina IPN BU 00945/731 OWSIAK JERZY – MIKOŁAJ http://www.ny.pl/Lista_Wildsteina/o/ow.html źródło/należy obejrzeć dokładnie/:) http://www.savetubevideo.com/?v=MPF5HmDGKnw I WSZYSTKO JASNE :)))

  39. Kula Lis 62 pisze:

    Milicyjny syn zebrał znacznie mniej!? Co teraz będzie? Przecież może nie wystarczyć na darmowe prezerwatywy dla młodzieży na “wódsztoku”!

  40. Kula Lis 62 pisze:

    Wyszedłem dzisiaj na spacer po mieści celem moim było sprawdzenie naocznie jak wygląda zbiórka na WOŚP. Nie wygadało to imponująco,przede wszystkim kwestujących było bardzo niewielu,maże 25% tego co rok temu.Darczyńcy też nie stali w kolejkach żeby wrzucić datek. Tak że jeżeli tak było w innych miastach to raczej owsiaka nie będzie stać na dostatnie życie nie mówiąc już o Woodstocku. Owsik już cienko popiskuje, to ostatnie podrygi tej glizdy w czerwonych gaciach, ale i nachapał się …. tego geszeftu starczy na siedem pokoleń dla tych opryszków ….. rodzinki o podejrzanych kontaktach ……ale przyjdzie czas i go rozliczą do złotóweczki…Jeszcze się nie otrząsnąłem po wysłuchaniu jednej z ostatnich wypowiedzi Owsiaka. Cytuję wiernie: “Cały czas mówię młodym: Wynajmijcie mieszkanie choćby za nie wiem jakie pieniądze ale nie mieszkajcie ze starymi bo wkrótce staniecie się tacy jak oni. ” Przecież to napuszczanie młodych na rodziców. Podsycanie naturalnych konfliktów. Moim zdaniem: ObrzydliWOŚP.

  41. Kula Lis 62 pisze:

    O posiadłości Owsiaka na Mazurach: http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2993 ta posiadłość to z darowizn, czy z nawiązek sądowych, zasądzanych przez sądy od niepoprawnych kierowców ?

  42. Kula Lis 62 pisze:

    Zabawa Owsiaka jest w oczywisty sposób absurdalna. Istnieje przecież niepisana umowa- państwo przekazuje zawsze mniej pieniędzy niż by mogło na sprzęt dla szpitali- właśnie o tych 50 mln użebranych przez Owsiaka. A dzisiaj GW i Owsiak wciskają nonsensowną bajeczkę, że jedynym możliwym zbawcą medycyny może być tylko on sam, bo państwo nic nie może. Państwo bez najmniejszych kłopotów mogłoby samo kupić sprzęt na który żebrze Owsiak. Ale umówiło się, że nie musi, bo zrobi to Naczelny Dobroczyńca w ramach agresywnej, hałaśliwej imprezy dla ogłupionego ludu. Dodam jeszcze- przez pierwsze lata to mogło być dobre i wiarygodne- oto Owsiak wspiera Państwo w pomocy pacjentom i swym przykładem mobilizuje to Państwo do działania. Ale dziś, po tylu latach, to jest już symbioza Owsiaka z władzą. 50 mln przekazywane zamiast po cichu przez państwo- w ramach wielkiego ideologicznego cyrku.

  43. Kula Lis 62 pisze:

    Owsiak powinien oddać na aukcję swojego “majbacha” kupionego za zbiórkowe pieniądze. Jak zaczynał ORKIESTRĘ to miał gołą doopę, a na niej czerwone majtki noszone do dzisiaj – FUJJ… Kontrola społeczna NIEODZOWNA – dość żebractwa!

  44. Kula Lis 62 pisze:

    18 tys. policjantów pilnowało wolontariuszy WOŚP. N to poszły bez naszej zgody podatki.

    • Kula Lis 62 pisze:

      To jeden policjant na 6 wolontariuszy, których było ok. 120 tysięcy. Na ulicach miast poruszało się w niedzielę siedem tysięcy radiowozów, a patrole piesze legitymowały wolontariuszy sprawdzając, czy mają oni uprawnienia do zbierania pieniędzy. Ukradziono 13 puszek WOŚP, z 14 wyjęto pieniądze, jedną przywłaszczono, dwie utracono, osiem zostało uszkodzonych i tyle samo wolontariusze zgubili. Jak guru kraść może to i “wolontariusze” także.

      • Kula Lis 62 pisze:

        Czy policjanci pełnili dodatkowe patrole w ramach wolontariatu, czy płacił na to podatnik a policjanci mieli okazje dorobić w nadgodzinach?

  45. Kula Lis 62 pisze:

    Czas antenowy w tv i radiu zajęty przez sektę Owsiaka jest droższy niż wyniosła zbiórka. Gdyby puszczali normalne reklamy a pieniądze przekazali na służbę zdrowia byłby lepszy skutek. Poza tym do kosztów Owsiaka i jego dworu, trzeba dodać dodatkowe koszty ponoszone przez samorządy i policję. W sumie więc koszty generowane przez akcje Owsiaka pochłaniają ok. 40 % pieniędzy ze zbiórki ( doliczając do kosztów administracji koszty samorządów i policji traktowane przez Owsiaków jako “nie/dobrowoloną” darowiznę.) Na same koszty administracyjne “firmy” Owsiaka w 2011 poszło 12.547.353,95 zł w porównaniu z zebranymi 59 mln. Z każdego wrzuconego 10 zł idzie 2 zł na samą administracje fundacji, nie wspominając o innych kosztach akcji prowadzonej w styczniu. http://forum.pomorska.pl/wosp-i-jej-milionowe-koszty-administracyjne-t140432/

    • Kula Lis 62 pisze:

      Czy ktoś zrobił bilans strat i ew. “zysKÓw” tej wielkiej hucpy złotego melona? KOszty stanu alertu całego parapaństwa, przecież nie tylKO tych 18 tys. zomoli. Tysiące godzin czasu reklaMOwego w całym głównym rynsztoku propagandy, koszty nieustannego jazgotu prze kilka tygodni przed i PO “wielkiej hucpie”. Koszty wielu godzin pracy kilkuset tysięcy rozhisteryzowanych (niektórych nacpanych) wyłudzaczy. Wożenia opasłego tyłka milicyjnego owsika samolotami, samochodami, czoperami i wielu wielu inych… Do tego wyłudzone 35 mln. od ludzi. A PO stronie “zysków” sprzęt za ~2/3 z tych 35 mln. kuPOwany w ciągu całego roku. Jaka to część całości KOsztów? Kilka %? 1%? MOże promile? Czy nie lepiej byłoby POgonić te dziadygi?

    • WalDeMar pisze:

      To jest odpowiedź na pytanie – gdzie się podziały brakujące pieniądze?

  46. Kula Lis 62 pisze:

    Przez lata działalności WOŚP powstał mit, że szpitalami czy przychodniami zarządzają idioci niewiedzący, jaki sprzęt jest im potrzebny. Dyrektorzy szpitali i lekarze nie są idiotami niewiedzącymi, co potrzeba pacjentom i niechcącymi im tego dać, więc Owsiak musi ich zastępować. Nie musi i nie zastępuje.

    Kto chce, może dawać na WOŚP ile chce. Kto nie chce, może nie dawać. Tak samo jest z krytyką WOŚP i jej apologetyką. I podobnie jest z Jerzym Owsiakiem. Nie ma przymusu dawania i niedawania, lubienia i nielubienia, krytyki i apologii. W dniu organizowania WOŚP warto się zająć tylko jednym jej aspektem. Wiele osób używa argumentu, że sprzęt WOŚP uratował komuś życie, często komuś bliskiemu osobie, która o tym mówi. I tylko to jedno uratowane życie jest wystarczającym argumentem za WOŚP. Skądinąd ten argument podnoszą także osoby opowiadające się za poszerzeniem prawa do aborcji bądź za aborcją z powodów „społecznych”. Istotnie, każde uratowane życie warte jest każdej ceny, ale to oczywistość, której nikt rozsądny nie neguje.

    Mówi się, że sprzęt kupiony w ramach WOŚP ratuje życie, bo nie ma innego sposobu, żeby ten sprzęt znalazł się w konkretnych placówkach służby zdrowia i ratował życie konkretnym osobom. I to już jest ewidentna nieprawda. Oczywiście, wiele sprzętu trafiło do licznych placówek, które go nie miały, ale to nie znaczy, że bez tego oprzyrządowania czy urządzeń na konkretnym oddziale czy w konkretnym szpitalu ktoś potrzebujący pomocy straciłby życie. Najprawdopodobniej chory trafiłby w inne miejsce, gdzie odpowiedni sprzęt jest. Może tylko zajęłoby to więcej czasu. Bo najczęściej ratowanie życia czy leczenie to kwestia procedur, w tym głównie sposobu płacenia za „usługi” medyczne. Obecnie wielu pacjentów z licznych powodów (najczęściej proceduralnych) jest odprawianych z kwitkiem ze szpitali i oddziałów znakomicie wyposażonych.

    Przez lata działalności WOŚP powstał mit, że szpitalami czy przychodniami zarządzają idioci niewiedzący, jaki sprzęt jest im potrzebny. I gdyby nie WOŚP, nigdy by takiego sprzętu nie mieli. W rzeczywistości tymi placówkami nie zarządzają głupcy i odpowiedni sprzęt raczej prędzej niż później kupują. I to wedle dość precyzyjnych planów, czyli najpierw to, co ratuje życie największej liczbie pacjentów albo znacząco poprawia jakość diagnostyki czy leczenia, a potem to, co służy także pacjentom cierpiącym na rzadkie choroby. Wiele złego można powiedzieć o polskiej służbie zdrowia, ale nie to, że lekarze i menedżerowie wiedzą mniej od Jerzego Owsiaka w kwestii potrzeb ich placówek. I że podstawowe potrzeby ignorują, a dopiero Owsiak im je uświadamia. To oczywisty nonsens. Inne są tylko hierarchie kogoś, kto odpowiada za codzienne funkcjonowanie szpitala, a inne Jerzego Owsiaka, organizującego raz w roku pospolite ruszenie.

    Owsiak może sobie wybierać cele nawet z najgłębszego kapelusza, bo odpowiada tylko za spektakularną akcję. Potem tę akcję reklamuje w wielu mediach jako najważniejszą dla pacjentów, choć ona jest najważniejsza dla celów, które on sobie postawił, także celów marketingowych. Obiektywnie to po prostu nisza i z priorytetami służby zdrowia jako całości, a nawet z priorytetami konkretnego szpitala nie ma to najczęściej nic wspólnego. Ot, taki arbitralny wybór. Owsiak wykorzystuje po prostu fakt, że w służbie zdrowia, także w najbogatszych krajach świata, które na leczenie wydają gigantyczne pieniądze, środków zawsze jest za mało. Dobrze, że się te pieniądze dokłada, ale zebrane podczas WOŚP ok. 50 mln zł rocznie to suma bez znaczenia dla funkcjonowania całej służby zdrowia. Oczywiście można dzięki tym pieniądzom uratować komuś życie i to jest bardzo cenne, ale żadnego systemowego problemu to nie rozwiązuje nawet w minimalnym stopniu.

    NFZ ma dysponować w 2014 r. sumą 66,8 mld zł, więc 50 mln zł WOŚP rocznie to zaledwie 0,07 proc. pieniędzy funkcjonujących w służbie zdrowia finansowanej ze środków publicznych. Gdy się doda prywatne wydatki pacjentów, ta suma maleje do ok. 0,05 proc. To jest rzeczywista skala akcji WOŚP, drogiej w sensie kosztów jej zorganizowania, w dodatku niebywale uprzywilejowanej medialnie oraz w administracji państwowej i takich instytucjach jak wojsko czy policja, co też kosztuje, tyle że nie Owsiaka. Ale nawet przymykając oko na te koszty i uznając, że ta akcja ma sens, mamy do czynienia z absolutnym marginesem, tyle że bardzo nagłośnionym.

    Nawet gdyby Polska była wielokrotnie bogatszym krajem niż jest, zawsze znajdą się jakieś niezaspokojone potrzeby służby zdrowia, szpitali, przychodni, grup pacjentów czy poszczególnych chorych. Bo w służbie zdrowia właściwie nie ma górnej granicy wydatków. Dlatego WOŚP i Jerzy Owsiak zawsze znajdą uzasadnienie dla zbierania pieniędzy na jakiś cel. Trzeba tylko mieć świadomość, jak to jest marginalne, jak niewiele problemów rozwiązuje i jak demagogicznie jest rozgrywane.

    Trzeba mieć też świadomość, że dyrektorzy szpitali, ordynatorzy, zwykli lekarze czy pielęgniarki nie są ani idiotami, ani ludźmi kompletnie zdemoralizowanymi, że nie wiedzą, co potrzeba ich pacjentom i nie chcą im tego dać, więc WOŚP i Jerzy Owsiak muszą ich zastępować. Nie muszą i nie zastępują. Robią coś całkiem obok, a jeśli to komuś pomaga, to należy się z tego cieszyć, choć warto wiedzieć, ile to rzeczywiście kosztuje i czemu oraz komu służy poza pomaganiem pacjentom.

    Stanisław Janecki

    • Kula Lis 62 pisze:

      Czego nie wiesz o WOŚP – cz.2 Niespełna rok temu opisałem stan finansów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
      To co się działo w fundacji w latach 2008-2011 moim zdaniem można uznać co najmniej za niepokojące. Sprawozdanie finansowe za 2012 jest równie ciekawe.

      Przejdźmy do faktów:
      – Fundacja w 2012r zebrała ponad 65 mln zł + 3,2 mln uzyskała z przychodów finansowych,
      – Na cele statutowe fundacja wydała tylko 39,1 mln (czyli zaopatrzenie placówek medycznych i pomoc medyczna, Program Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu u Noworodków, Program Infant Flow, Program „Ratujemy i Uczymy Ratować”),
      – Co wynika z dwóch powyższych pozycji? To że z każdych 10 zł które przekazałeś na WOŚP 4 zł trafiały gdzieś indziej niż na dzieci. A gdzie podziały się 29 mln zł? A tutaj:
      – fundacja wydała 8 mln na “działalność propagatorską, informacyjną i pożytku publicznego” – w tej pozycji najprawdopodobniej uwzględniono organizację przystanku Woodstock, a także tzw wielkiego finału. Fundacja określa tą pozycję jako wydatek na cel statutowy ale moim zdaniem takie określenie jest żartem z darczyńców.
      – WOŚP w 2012r zwiększył ilość posiadanej gotówki o 15 mln zł czyli o 44%. Na koniec roku na kontach fundacji znajdowało się 50 mln zł.
      – koszty administracyjne wyniosły 4,1 mln zł,

      I jeszcze dwie ciekawe pozycje:
      – Na koniec 2012 roku aktywa WOŚP wynosiły ponad 72 mln i powiększyły się w ciągu roku o 17 mln.
      – Na koniec 2011 roku fundacja wykazała 18 tys zł zysku natomiast na koniec 2012 zysk wyniósł 17 mln. Nie znam statusu fundacji. Ciekawe na co fundacja wyda takie pieniądze. Może dofinansuje swoją spółkę Złoty Melon :)

      A jak na pytania o finanse WOŚP odpowiada Jurek Owsiak?
      A tak https://www.savetubevideo.com/?v=u47k8CSdtFQ Życzę miłego finansowania fundacji Jurka. – Huzarus

      • Kula Lis 62 pisze:

        To, że zaraz odezwie się Owsiakowa hasbara, nie ulega wątpliwości. Ale chyba Siemak kiepsko im płaci, bo zgłaszają się do niej jakieś same niedorozwoje.
        A może muzykant Hołdys znów nazwie chujami tych, którzy Siemakowi dawać nie chcą?[muzykant Hołdys to chyba podobnego chowu co Owsiak , stad i podobna wylewność. Ponoć nazywa się Jojne Jakow. Buźka taka więcej chazarska]

  47. Tomek pisze:

    A nie wystarczy po prostu zwrócić się do Ministerstwa Sprawiedliwości o odpowiedź na pytanie (w trybie dostępu do informacji publicznej) o wysokość nawiązek zasądzonych na rzecz WOŚP? Jeśli nie wiedzą, to zwrócić się do Sądów Wojewódzkich i Rejonowych – w końcu nie są to tysiące sądów… A wysłanie maili to kwestia kilku minut. Za trudne? Nawet jeśli uzyska się dane cząstkowe, nie ma powodu sądzić, że sądy mazurskie dają znacząco inne nawiązki niż śląskie. I można jakieś wnioski wyciągnąć.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Szopka WOŚP to zadyma dla mas, tresura lemingów, próba stworzenia autorytetu moralnego, który będzie mógł wszystkich ustawiać do pionu w razie potrzeby i utrzymywać przywiązanie wśród młodych do pookrągłostołowego burdelu oraz jego inżynierów.
      Staruch w czerwonych portkach nic nie naprawia, no może za wyjątkiem rodzinnego budżetu.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Tomusiu, więc ty napisz, ile to roboty sam o tym piszesz. Zdziwisz się gdy żadnej odpowiedzi nie otrzymasz.

    • Romcio pisze:

      Znając życie znajdą tysiąc powodów aby takich danych nie udostępnić, a to, że nie są prowadzone statystyki, albo, że nie są to dane publiczne. Ale pisanie do Sądów ma jak najbardziej jakiś sens, może się ktoś pogubi, lub trafi się uczciwa osoba i udostępni dane. Wtedy z takim kwitem można spokojnie składać zawiadomienie do Prokuratury. Chociaż w sprawie Amber Gold prokuratura ustaliła już, że podejrzany założył pralnię pieniędzy SAM. Więc tutaj też nie spodziewał bym się efektów, przynajmniej przy obecnej władzy.

      • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

        Dokładnie, tak otrzymałem odmowę listy polskich Sędziów: bo nie ma takich danych (sic!) i nie jest to informacja w interesie publicznym a (uwaga) pomysł portalu by zwiekszyć sobie oglądalność. Tak można odmówić wszystkiego bo każda pozyskana informacja zwieksza ogladalność

        • Kula Lis 62 pisze:

          Tomku to było do przewidzenia u tej poubeckiej sądowej swołoczy. Pozdrawiam.

        • Max Otto von Stirlitz pisze:

          Pan Tomasz Parol.
          .
          Prosciej bylo kupic “liste sedziuff ” a pozniej ,po publikacji wybuchowego tekstu , rznac glupa jak kucharzyna Bydleń * z knajpy
          ” Republica” zaslaniajacy sie tajemnica panstwowa Pelagii , ilustracja filmowa —Kabaret TEY Z tyłu sklepu Pani Pelagia–ju’tjub.
          Gratulacje za odwage wrzucenia granatu do szamba polskich zludzen.
          8-)
          .
          Max Otto von Stirlitz.
          .
          *—Giez bydlęcy duży (Hypoderma bovis).

  48. Kula Lis 62 pisze:

    Owsiak oprócz Złotego Melona wraz z żoną Lidią Niedźwiecką- Owsiak, ma firmę o nazwie P.P.P.TV “Mrówka Cała” i Matka Kurka powinien zgłosić do sądu wniosek o zbadanie przepływu finansów też między tymi firmami Owsiaków. A tak na marginesie- ale nazwy firm pokrętne Złoty Melon i Mrówka Cała- tylko żydzisko może takie wymyślić, a głupie goje znowu w tym roku pognają na żebry jak stado głupich baranów. Obudź się zamulony narodzie polski i nie pozwól robić z siebie pośmiewiska potomkowi milicjana o meliniarskim wyglądzie.

  49. Kula Lis 62 pisze:

    Reporter: Panie Owsiak co pan zrobił z pieniędzmi?
    Owsiak: “ gówniarzu byłeś w pieluchach i pożyczyliście u mnie kabel
    :) :) :) W niedzielę, pod naszym kościołem – nieduża parafia – stały te dzieci bez mózgu z puszkami w ilości 10 (słownie: dziesięć puszek). Stały na schodach, prawie w drzwiach kościoła, mimo, że proboszcz apelował, żeby sobie stąd poszli. A w kościele 1/4 udekorowana odznakami tej fałszującej orkiestry (głównie starcy).

  50. Kula Lis 62 pisze:

    Nie widziałem jeszcze sprawozdania z wyceną czasu antenowego, z wyceną świetlic które są udostępniane WOŚP, to w ogóle nie jest brane pod uwagę. A zgodnie z polskim prawem podatkowym należy wykazać to po stronie przychodów i kosztów. Powinna być wystawiona faktura za taką usługę, i darczyńca powinien odprowadzić VAT od darowizn, czy TV wystawia faktury dla WOŚP? Zachodzi tutaj nierówne traktowanie w prawie podatkowym i jest to przestępstwo skarbowe. W ramach WOŚP można było wylicytować kolację z Biedroniem, dzień spędzony z Armandem Ryfińskim. Brakowało jeszcze licytacji plastikowego penisa, którym wymachiwał Palikot, aby dopełnić obraz tej komedii :)

  51. Kula Lis 62 pisze:

    Mam nadzieję, że błędnie prorokuję: ale za jakiś czas karani będą ludzie którzy nie wylegitymuj się czerwonym serduszkiem, tak jak już się karzą za to, że nie lubi się żyda, gender, pedała itd.

    • Imię pisze:

      Księże proboszczu, ksiądz już naprawdę do spokój tym żydom i pedałom…nie wypada…Chrystus był żydem, co do pedalstwa, to się nie wypowiem, bo nie wiem, ale przeciw “genderowi” nic zapewne nie miał…

  52. Kula Lis 62 pisze:

    Tate Jerzego Owsiaka chazar Zbigniew faktycznie był pułkownikiem Milicji Obywatelskiej, ale jego zainteresowania bywały często odległe od „spraw gospodarczych”. Jak wynika z archiwów IPN do pracy w milicji zgłosił się w 1945 r. mając 19 lat. Jak podał – z zamiłowania. W 1946 r. miał już opinię aktywnego działacza partyjnego przychylnie nastawionego do Rządu Jedności Narodowej i Związku Radzieckiego. W opinii służbowej z 1947 r. przełożeni podkreślali, że „w dużej mierze przyczynił się do rozbicia PSL w gminie Mierzeszyn”. Piastował też w tym czasie m.in. stanowisko zastępcy komendanta posterunku ds. polityczno-wychowawczych. W napisanych przez siebie życiorysach Zbigniew Owsiak podkreślał swój negatywny stosunek do kleru. Uważał go za „szkodnika państwa demokratycznego”. Chwalony był za wykłady w Ośrodku Szkoleniowym ZOMO. W 1962 r. został przeniesiony do KGMO w Warszawie, gdzie w 1973 doszedł do funkcji naczelnika Wydziału II Biura Dochodzeniowo-Śledczego. Powierzono mu m.in. sprawowanie nadzoru i udzielanie pomocy praktycznej terenowym jednostkom MO w sprawach o poważniejsze przestępstwa gospodarcze. Przez kilka kadencji pełnił w Komendzie funkcję I, a wcześniej także II sekretarza egzekutywy POP PZPR. Jego żona – Maria Owsiak – również pracowała w MO, w Wydziale I komendy wojewódzkiej w Gdańsku, a później jako urzędnik prokuratury wojewódzkiej w Gdańsku. Zbigniew Owsiak podkreślał, że rodzice żony są w partii, a jej siostra – w Komitecie Warszawskim PZPR w Ośrodku Szkolenia Partyjnego. Zobacz także: Nieznana historia Jerzego Owsiaka:

    • FanDaVinci FanDaVinci pisze:

      dzisiaj w TVN plujący się Owsiak powiedział, że mieszka w bloku !!
      Kroś w sieci pokazywał jakąś wille , twierdząc, że to Owsikowa, kto mówi prawdę?

    • wolny pisze:

      Panie Tomku, prześwietlić dokładnie “Złotego Melona” i “Mrówkę Całą”… wszystkie konta i operacje finansowe. Wcześniej czy później prawda wyjdzie na jaw… tylko szkoda Polaków okłamywanych, niech się prędzej dowiedzą jaka jest prawda…

  53. pablo3 pablo3 pisze:

    jakby nie mowic, cos faktycznie zrobil, a ze podatnicy do tego doplacaja, to juz inna kwestia. ile kosztuje zabezpieczenie i organizacja, ze strony panstwowych sluzb, tej imprezy? czy przypadkiem nie przewyzsza to znacznie wartosci uzyskanej jalmuzny i to dla samej Orkiestry? dlaczego efektywnosc wykorzystania srodkow od darczyncow, tak znacznie odbiega od wysokich standardow Caritas? z tego wniosek, ze pomoc ze strony Kosciola jest wydajniejsza w obecnym systemie podatkowym. moze to jest meritum sprawy. ale nie trzeba chlapac takich bzur, ze “place podatki”. jak placisz, to przekaz wszystko jasno i czytelnie na papierze. to zasada przejrzystosci osoby publicznej. a glowny organizator, czy tam prezes Orkiestry, to przeciez Owsiak.

    Panie Tomaszu, moze jakis kontrfilmik z Pana strony, bo trzeba przyznac, ze pijarowsko calkiem dobrze mu to wyszlo. to zapewne wystarczy, aby rozmyc sprawe i zyskac poparcie ze strony wlasnych wielbicieli i dla tej jego malo logicznej, pod wzgledem ekonomicznym, idei.

    • Hejter pisze:

      Wysokie standardy Caritas ????!!!!! No chyba przesadziłeś trochę. Większość kasy z budżetu i samorządów. Zatrudnienie jak w korporacji. Koszty 50%. Rozliczenie kasy tylko z tego na co jest kwit. To co z tacy niepoliczalne i nieweryfikowalne.

  54. Nemo pisze:

    Jest coś, co nie daje mi spokoju, a o czym nikt jakoś nie pisał;
    argumentem ucinającym wszelkie dyskusje o pożyteczności działań p. Owsiaka jest typowy tekst o tym, że maszyna z serduszkiem kogoś uratowała.
    Tylko…jest tu pewien problem, mianowicie serduszka są także naklejane NIE WIADOMO JAK na urządzeniach, które są kupione NORMALNĄ metodą, za nasze składki.
    Każdemu wynikowo się wydaje, że bez jaśnie złotego p. Owsiaka nie byłoby nic.
    Dziś sporo czytam komentarzy w internecie i CIĄGLE jest to wypominane: bez . Owsiaka nie byłoby NIC.
    Nic? To gdzie jest kasa z składek???

  55. 1andrzej pisze:

    Też bym się wkurzył jakby zginął mi słoik z 5 milionami zł.

  56. Imię pisze:

    Nie masz smutny człowieczku, co w tym Opolu robić?

  57. OZOL pisze:

    Napisał Pan Panie Tomaszu zapytanie do Ministerstwa Sprawiedliwości i WOŚP?

  58. Kula Lis 62 pisze:

    Pan prezes Owsiak odegrał nędzny melodramat, a my pytajmy w trybie ustawy: „Gdzie kasa Misiu od piekła i letniej smoły?”
    posted by MatkaKurka on pon., 13.01.2014 – 18:01
    http://www.savetubevideo.com/?v=_CAIfWM2OKw

    Pan prezes Owsiak zaplątał się we własne nogi i zaczyna drobić w miejscu. Po wielu namowach dziennikarze II obiegu wreszcie wzięli się za robotę i analizują tylko i wyłącznie kasę przepływającą przez WOŚP. Efekt jest natychmiastowy i spektakularny, pan prezes dostał na głowę, wskoczył na stół i zaczął krzyczeć coś takiego, że on jest drugi po „Solidarności”, a może nawet i pierwszy, bo „Solidarność” już zniszczono. Klasyczna bezczelność peerelowskiego wentyla, ale bardzo proszę się na to nie nabierać. Owsiak wie co robi, jego ostatnią nadzieją jest desperacja. Schodził na każde dno, żeby piersią zasłonić „Złotego Melona”, teraz schował się za umierającym dzieckiem, żeby nie pokazywać szczegółowych rozliczeń fundacji i pozostałych “Złotych Mrówek”. Ten cały “skandal” jest dętą reżyserią odwracającą uwagę od porażki tegorocznej zbiórki i przede wszystkim ma zaszczuć emocjonalnie krytyków. Dno i dwie grube warstwy mułu. Jak łatwo się domyślić, teraz będzie umierające dziecko robiło za maczugę na krytyków i zadających niewygodne pytania: „Łukasz umiera, a ty prawicowy bydlaku szukasz spisków?”. Taka kalka “moralna” ruszyła i nie w tle, ale na pierwszym planie są „prawicowe portale”, potem załamanie nerwowe Jurka, które prawdopodobnie wywoła odruchy serca na bis i dobije rekord zbiórką extra. Coś mi się dziwnie wydaje, że takie inicjatywy zaraz zostaną odpalone na „fejsie” i przypadkowo na tę stronę trafi GW z TVN. Kto frajer i daje się łapać na szczeniackie, topornie reżyserowane fochy zdziecinniałego cwaniaka, niech się w ten wenezuelski melodramat wpisuje. A ja bez litości i konsekwentnie pytam: „Gdzie jest kasa Misiu od piekła i letniej smoły?”. Gdzie jest kasa panie prezes WOŚP i “Złotego Melona”? Pytam i pytał będę do końca świata i jeden dzień dłużej, tak jak zapytała i zgodnie z prawdą napisała Fronda, że WOŚP w roku 2012 wydał zaledwie 54% na sprzęt. Pan prezes, jak widać na poniższym filmiku, jest niedysponowany, dlatego od rzecznika WOŚP usłyszeliśmy, że to wynik cykli rozliczeń, które na stronie WOŚP nazywają się roczne i są sygnowane kolejnymi latami: 2008, 2009, do 2012, ale tak naprawdę są cyklami półtorarocznymi. Widać wyraźnie, że chłopaki z gatunku literackiego zwanego komedią przeszły płynnie do tragifarsy, czego wynikiem jest kolejna desperacja w obronie księgowych kreacji, jakich zwyczajnie obronić się nie da.

    Przyjmijmy na chwilę, że to co kręcą przed kamerami chłopcy od Owsiaka jest rzeczywiście prawdą i do tej „prawdy” zaprzęgnijmy prostą jak drut matematykę do policzenia 1,5 rocznych wydatków, wpływy zostawmy póki co na boku. Startujemy od zera, czyli zaczynamy pierwszy finał WOŚP i zbieramy do puszek 50 milionów złotych. Pamiętamy, że WOŚP odbywa się na początku roku, zatem Owsiak ma do dyspozycji całe 12 miesięcy, plus 6 miesięcy, które musi pożyczyć z roku następnego. Sumując miesiące i kwotę mamy takie oto proporcje 50 milionów na 18 miesięcy. Podzielmy to uczciwie i wyjdzie nam 2,78 miliona na miesiąc. Pierwszy rok możemy rozliczyć tylko z 12 miesięcy, 6 miesięcy mamy w pamięci do następnego roku. Zatem ustalmy sobie jeszcze jakie lata liczymy i powiedzmy, że to jest rok 2011 i 2012. Według wszelkich prawideł matematycznych w roku 2011 mamy wydać 33,36 miliona złotych, co wynika z prostego rachunku 12×2,78. A jaka kwota powinna się pojawić w roku 2012? To też bardzo proste, całe 12 miesięcy, czyli znów 33,4 miliona, plus 6 miesięcy z poprzedniego roku razy 2,78 = 16,6 miliona. W roku 2012 gdybyśmy byli nową transparentną wersją prezesa Owsiaka, jesteśmy zobowiązani wydać na sprzęt 33,4 miliona + 16,6 miliona = 50 milionów. Spójrzmy teraz na cykl półtoraroczny w wykonaniu nowego półtorarocznego prezesa Owsiaka, któremu na razie odejmiemy przymiotnik „transparentny”. W 2011 roku WOŚP miała 59 678 695,35 przychodu i wydała na sprzęt 38 277 884,84. W 2012 roku WOŚP miała 65 273 575,55 przychodu i wydała na sprzęt 34 166 807,02. Czy widzimy gołym okiem, bez matematyki i proporcji, że panu prezesowi i owszem skumulowało się, ale w przychodach, natomiast w wydatkach na sprzęt panu prezesowi się… zredukowało?

    Oczywiście te równe podziały kwot na miesiące są uproszczeniem, bo proporcje zawsze można zmienić, ale jedno jest pewne, jeśli kumulują się przychody i redukują wydatki, co ma miejsce w podanym przykładzie, to pan prezes może wciskać kit szczególnej kategorii odbiorcom kitu – niepiśmiennym. Na stronie gazety Wyborczej pojawiła się „analiza” kpiąca z obliczeń Frondy, gdzie chłopcy pana prezesa do spółki z redaktorami GW mieszają kwitami tak, że żaden czytelnik ni cholery z tego nie rozumie, bo i sam prezes się pogubił w manipulacjach, ale za to wie doskonale, jakich „dziadygów” ma gonić. Każdego dziadygę, szczególnie z „prawicowego portalu”, który usiądzie z kalkulatorem i policzy oczywistości, ma światły wyznawca WOŚP gonić! Każdego bez wyjątku, ponieważ najgorszym wrogiem WOŚP nie jest Rydzyk i prawica, ale matematyka na poziomie dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia do 100. Dla mnie nowe rewelacje prezesa Owsiaka są bezcennym materiałem dowodowym i tak oczywistym, że się publicznie dzielę wnioskami na gorąco. Płynie z pokrętnych bajeczek i ohydnych melodramatów prezesa jeszcze jedna błogosławiona dobroć. Czas najwyższy powiedzieć sprawdzam, postaram się to zrobić w ramach procesu karnego, ale przecież każdy może powiedzieć sprawdzam drogą administracyjną. Wystukujemy w programie pocztowym następujący adres: wosp@wosp.org.pl i wpisujemy poniższą treść:

    Na mocy ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz.U. 2010 nr 234 poz 1536) oraz ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. 2010 nr 234 poz 1536) proszę o udostępnienie:

    1) Kopii decyzji Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz Ministerstwa Finansów zezwalających WOŚP na rozliczenia w cyklu półtorarocznym. Informację w postaci elektronicznej (np. plik PDF lub obraz JPG.) proszę przesłać na adres poczty elektronicznej, z którego wysłano zapytanie.
    2) Kopii umów cywilno-prawnych zawartych pomiędzy fundacją WOŚP i spółką „Złoty Melon”. Informację w postaci w postaci elektronicznej (np. plik PDF lub obraz JPG.). proszę przesłać na adres poczty elektronicznej, z którego wysłano zapytanie.
    3) Szczegółowych rozliczeń w postaci rejestru elektronicznego (plik PDF lub jakikolwiek popularny format: txt, doc, docx, xls, csv) wszystkich operacji finansowych, które miały miejsce pomiędzy fundacją WOŚP i spółką „Złoty Melon” w latach 2004 – 2013. Informację proszę przesłać na adres poczty elektronicznej, z którego wysłano zapytanie.

    Tutaj składamy podpis i czekamy przez 14 dni, gdy odpowiedź nie padnie, będziemy mieli podstawę do złożenia skargi w sądzie administracyjnym. No i przypominam o bilansie 12 letnim, który można sobie liczyć w dowolnych cyklach, rocznych, półtorarocznych, miesięcznych, godzinnych zawsze wychodzi to co widać.
    Rok Przychody Zakup sprzętu Różnica
    2001 29 246 800,99 26 628 058,79 2 618 742,20
    2002 37 229 181,88 20 394 552,87 16 834 629,01
    2003 35 265 658,59 29 410 920,47 5 854 738,12
    2004 32 189 391,61* 36 803 494,90 -4 614 103,29
    2005 33 559 846,90 21 096 469,09 12 463 377,81
    2006 35 108 759,66 18 313 936,08 16 794 823,58
    2007 34 884 273,50 22 237 638,87 12 646 634,63
    2008 41 817 349,83 24 092 694,79 17 724 655,04
    2009 54 506 270,77 26 176 505,13 28 329 765,64
    2010 55 532 398,18 45 402 391,72 10 130 006,46
    2011 59 678 695,35 38 277 884,84 21 400 810,51
    2012 65 273 575,55 34 166 807,02 31 106 768,53
    Suma 514 292 202,81 343 001 354,57 171 290 848,24

  59. Kula Lis 62 pisze:

    Proszę o przesłanie zapytania o poniższej treści na adres wosp@wosp.org.pl to ważne.

    Na mocy ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz.U. 2010 nr 234 poz 1536) oraz ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. 2010 nr 234 poz 1536) proszę o udostępnienie:

    1) Kopii decyzji Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji oraz Ministerstwa Finansów zezwalających WOŚP na rozliczenia w cyklu półtorarocznym. Informację w postaci elektronicznej (np. plik PDF lub obraz JPG.) proszę przesłać na adres poczty elektronicznej, z którego wysłano zapytanie.

    2) Kopii umów cywilno-prawnych zawartych pomiędzy fundacją WOŚP i spółką „Złoty Melon”. Informację w postaci w postaci elektronicznej (np. plik PDF lub obraz JPG.). proszę przesłać na adres poczty elektronicznej, z którego wysłano zapytanie.

    3) Szczegółowych rozliczeń w postaci rejestru elektronicznego (plik PDF lub jakikolwiek popularny format: txt, doc, docx, xls, csv) wszystkich operacji finansowych, które miały miejsce pomiędzy fundacją WOŚP i spółką „Złoty Melon” w latach 2004 – 2013. Informację proszę przesłać na adres poczty elektronicznej, z którego wysłano zapytanie.
    By MatkaKurka –

  60. Kula Lis 62 pisze:

    Działalność charytatywna ? Dla mnie działalność charytatywna jest wtedy, gdy ktoś pracuje w zupełnie innej pracy, a w wolnym czasie działa społecznie i nikt nie bierze z tej działalności pensji, a tu słyszę , Koszty osobowe pochłonęły przeszło 2 000 000 złotych. A ten przystanek pochłania czy nie ? Ciekawe? A ten 70 milionowy KAPITAŁ WŁASNY to na co ?

  61. Kula Lis 62 pisze:

    WOŚP: obfite żniwo naiwności. Przykładowo Caritas; co roku ma kontrole państwowe, fundacja Owsiaka takiej nie miała NIGDY!!! Znajdziemy w necie i sprawozdania zrobione przez ludzi Owsiaka i jest tam wszystko cacy, ale jakbym sowiecką “PRAWDA” czytał. Zbliżają się wybory. Ile z tego kasy trafi do Partii Tuska? Warto dokładnie przyjrzeć się rozliczeniu Owsika i fakturom.

  62. Kula Lis 62 pisze:

    WOŚP – wyłącznie fakty”…Poważne wątpliwości może budzić statut Fundacji WOŚP, który w razie śmierci fundatora ceduje wszelkie jego statutowe uprawnienia na jego pełnoletnie dziecko bądź działające łącznie pełnoletnie dzieci, a dodatkowo przewiduje możliwość sprawowania przez fundatora i, co za tym idzie, jego następców odpłatnych funkcji w zarządzie fundacji oraz decydowania (poprzez Konwent Fundatorów) o przeznaczeniu (przekazaniu – w razie jej likwidacji) dużego majątku fundacji w zasadzie na dowolny podmiot, byle zgodny z bardzo szerokim statutowym celem działania fundacji. Jak ujawniono w sprawozdaniu rocznym, … same aktywa trwałe to ponad 18 mln zł (w tym budynki i budowle o wartości ponad 15 mln zł).

    Statut WOŚP uwzględniający wszelkie zmiany wprowadzone przez Konwent Fundatorów do 2006 r. został zarejestrowany przez sąd i jest to o tyle dziwne, że uprawnienia fundatora mają charakter praw osobowych i są niezbywalne (OSA 1999 Nr 7/8 poz. 35). Także Sąd Najwyższy (OSNC 2000 Nr 7/8 poz. 124) uznał, że uprawnienia fundatora dotyczące powoływania organów fundacji nie przechodzą na jego następcę prawnego.

    Wedle sprawozdania WOŚP z 2012 r. kwota uzyskana z tytułu 1% razem z niewydanymi środkami z roku poprzedniego to ponad 7 mln zł, z czego na zakup sprzętu medycznego przeznaczono tylko 2,3 mln zł. Natomiast aż 4,1 mln zł wydano na częściowe pokrycie kosztu zakupu nowej siedziby fundacji, która w całości kosztowała ponad 8 mln zł…”

    Więcej: http://lewica.pl/index.php?id=28484 Ps. Coraz cieniej. A w Opolu coraz “tłuściej” – urząd miasta pod osłoną nocy nadał nowo-wybudowanemu mostkowi na wyspie Bolko – miano “fundacji-wosp”. Odtąd już przez cały rok wszyscy przyjezdni do ZOO będą edukowani z dwóch tablic (jedna na zewnątrz mostku, a druga od środka wyspy), że “wośp” – nie jest chudy, ale coraz grubszy.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Dlaczego nikt nie podliczył kosztów jakie poniósł podatnik w związku z tą imprezą, przecież policja, straż, służby medyczne i media nie były opłacane przez tą lewicową organizację, ale przez nas, podatników, nie może być tak, że my wydamy kilkaset milionów złotych by jakiś lewak sobie obwieszczał ze śmiechem ku radości innych lewusów że dzięki temu zebrał 30 baniek z czego dzieciom da połowę, przecież to absurd, jeden z większych w tym kraju, lewusy tak chętnie podliczają Kościół i inicjatywy społeczne, a tutaj tego brak, chociaŻ to są naprawdę wielkie sumy, które można byłoby przeznaczyć na służbę zdrowia bez propagandowej lewackiej szmiry… Pozdrawiam

    • Kula Lis 62 pisze:

      Kron: Dziurawe fundacje
      Reklama, siedziby i wynagrodzenia pracowników to główne wydatki organizacji pożytku publicznego z pieniędzy uzyskanych z odpisu 1% w naszych PIT-ach.

      Niedawno zakończył się okres rozliczeń podatkowych. W ubiegłym roku 43% podatników zdecydowało się przekazać 1% należnego podatku dochodowego wybranej organizacji pożytku publicznego (OPP). To dobry moment, by zapytać, jak wielu zrobiło to teraz. Czy w pełni i dobrze wykorzystujemy tę możliwość? Czy sprawdzamy, kto dostaje te środki i czy są one właściwie wydawane? Wreszcie dlaczego ponad połowa z nas nie wsparła żadnej organizacji działającej dla dobra publicznego?

      Tylko połowa czy aż połowa?

      Jak podaje Ministerstwo Finansów, w pierwszym roku obowiązywania ustawy umożliwiającej przekazywanie OPP 1% należnego podatku dochodowego od osób fizycznych zrobiło to zaledwie ponad 80 tys., tj. 0,3% podatników, przekazując łącznie 10,4 mln zł. W roku kolejnym – już ponad 680 tys. podatników (ok. 3% uprawnionych), a przekazana kwota zwiększyła się do 41,6 mln zł. Zdecydowany wzrost kwoty i liczby podatników widać od rozliczenia podatkowego za rok 2007, gdy uproszczono procedurę (wykresy poniżej).

      Za rok 2011 łączna kwota podatku przekazanego na rzecz OPP wyniosła 457,3 mln zł, co stanowiło 0,71% należnego podatku (dane z 15 września 2012 r.). Wnioski o przekazanie OPP części podatku złożyło 43% podatników. Można powiedzieć – jedynie 43%, warto bowiem przypomnieć, że wbrew powszechnemu mniemaniu zadysponowanie 1% podatku absolutnie nie jest darowizną – środki te jako należny podatek i tak zostaną zagospodarowane przez państwo, tyle że niezależnie od woli podatnika.

      Dlaczego zatem tylko niespełna połowa podatników wsparła organizacje działające dla dobra społecznego? Oczywiście są przyczyny prozaiczne – komuś obojętna jest wszelka działalność charytatywna albo rozliczenie przygotowuje mu np. firma podatkowa. Być może jednak część społeczeństwa wyczuwa lub wręcz dostrzega nieprawidłowości w działaniach OPP lub w wykorzystywaniu przez nie środków.

      Oto Fundacja „Rosa” z pozyskanej z 1% bardzo dużej sumy – aż 6,7 mln zł – niemal połowę wydała na kampanię informacyjno-reklamową. Pieniądze, które podatnicy chcieli przekazać na rozwój i edukację społeczeństwa oraz wsparcie potrzebujących, zasiliły budżet jakiejś komercyjnej firmy reklamowej.

      Niektóre fundacje przeistaczają się w prywatny biznes otoczony fałszywym płaszczykiem działalności charytatywnej. Z Fundacji Godne Życie żyje cała rodzina jej założyciela. Fundacja Kidprotect.pl była regularnie okradana przez prezesa/fundatora. Polska Fundacja Pomocy Dzieciom „Maciuś” wpłaty z 1% zamiast na dożywianie dzieci przekazywała do Szwajcarii. Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia w sierpniu 2011 r. zapłaciła członkom zarządu ponad 40 tys. zł, a pracownikom niemal 70 tys. zł.

      Najwięksi dostają najwięcej

      Analiza listy największych beneficjentów 1% podatku z rozliczenia podatkowego za rok 2011 (tabelka obok) wskazuje niekorzystne i pogłębiające się zjawisko znacznego rozwarstwienia przychodów wśród OPP. Z badań opublikowanych 23 kwietnia 2013 r. przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że do 50 największych organizacji trafiła ponad połowa (54%) środków przekazanych z 1% PIT. Ba, jedna tylko organizacja zdobyła prawie jedną czwartą wszystkich środków przekazanych przez podatników. Gigantyczna kwota 108 708 265,91 zł zasiliła budżet Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, w której przewodniczącą rady fundacji jest znana aktorka Beata Tyszkiewicz. Jak w tym zestawieniu wygląda Ludowo-Uczniowski Klub Sportowy „Skrzyszów”, który z rozliczenia 1% w 2012 r. otrzymał tylko 80 gr?

      Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w 2011 r. kolejność największych OPP była prawie identyczna, a trzy pierwsze miejsca zajęły Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą” (ponad 88 mln zł), Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko” (ponad 9,8 mln zł) i Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko (ponad 8,1 mln zł).

      Widać więc, że największe przychody osiągają fundacje, które już zdobyły i ugruntowały wizerunek medialny. Niebagatelnym czynnikiem jest wielkość posiadanych środków i związana z tym możliwość szerokiej reklamy w mediach. Popularnym sposobem promocji jest także dystrybucja darmowych programów do sporządzania PIT-ów z zakodowanym w nich beneficjentem 1%. W sumie duże środki już posiadane pozwalają na szeroką i skuteczną kampanię reklamową, która z kolei umożliwia pozyskanie jeszcze większych kwot. Tworzy się swoisty samograj: przychody-reklama-przychody. „Te OPP, które są duże i bogate, stają się coraz bogatsze, mniejsze zaś, mimo iż lokalnie mogłyby odgrywać istotną rolę, bo często działają w biednych, najbardziej potrzebujących wsparcia regionach – w kolejnych latach są zagrożone wręcz marginalizacją i znowu tracą – mówił prof. Jerzy Hausner, jeden z inicjatorów ustawy o działalności pożytku publicznego i wolontariacie, w rozmowie opublikowanej w miesięczniku „Sprawy Nauki”. – Coraz częściej pożytek publiczny poddaje się mechanizmom rynkowym. Istnieją takie OPP, które są wręcz fikcją i służą jedynie do transferowania pieniędzy, a nie do realizacji celów statutowych”.

      Jak wynika z raportu przygotowanego w 2008 r. przez Zakład Badań Naukowych Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, „to właśnie możliwość uzyskania wpływów z 1% podatku była główną motywacją do starania się przez organizacje pozarządowe o status OPP. Odpis podatkowy okazuje się nie tylko zasadniczą motywacją do zmiany statusu organizacji (przyjęcia OPP), ale też widać, że organizacje nie zakładały innej możliwości wykorzystania zapisów ustawy. (…) Status OPP jest raczej elementem wizerunku, a nie kryterium jakości, punktem odniesienia…”.

      Przejadanie 1%

      Poważnym problemem jest wydawanie przez OPP kwot pozyskanych z 1%. Znaczna część tych środków jest po prostu przejadana – by nie powiedzieć, że marnotrawiona – a już na pewno nie jest wykorzystywana zgodnie z wolą tych, którzy przekazali 1%. Zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów podatnicy podatku dochodowego od osób fizycznych, którzy w zeznaniach za 2011 r. złożyli wniosek o przekazanie 1% należnego podatku, średnio przeznaczyli na organizacje pożytku publicznego ok. 41 zł, co oznacza, że ich przeciętny miesięczny dochód wyniósł ok. 3 tys. zł. Jak w zestawieniu z tą sumą wypadają wynagrodzenia w niektórych OPP i kwoty wydawane na reklamę?

      Poniżej przychody i wydatki na wynagrodzenia i reklamę z ostatnich dostępnych sprawozdań (za 2011 r.) opublikowanych na stronach Departamentu Pożytku Publicznego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

      Jak widać, nawet szanowane OPP nie są wolne od nieprawidłowości. Muszą budzić mieszane uczucia stosunkowo wysokie wynagrodzenia w fundacjach i ich wielkość w stosunku do przychodów. Szokują bardzo duże kwoty wydawane na reklamę, i to z pieniędzy, których przeznaczenie w intencji je przekazujących było zupełnie inne. Fundacja „Rosa” ustanowiona w 2004 r. przez Jacka Sylwestra Lechowskiego, z funduszem założycielskim 4 tys. zł, wydała na reklamę ponad 3 mln zł, co stanowi prawie połowę jej przychodów! Poza tym prawie 1,5 mln zł fundacja ta pożyczyła w 2010 r. spółkom TRINITY AdVENTURE oraz Podatnik.info, mającym ten sam adres co ona. W tym ostatnim podmiocie fundacja dodatkowo kupiła za 150 tys. zł 100% udziałów – by następnie w ubiegłym roku dopożyczyć mu kolejne 630 tys. zł. Zapewne przez przypadek niektóre nazwiska osób z kierownictwa fundacji oraz wymienionych spółek są takie same. Tymczasem podatnik chcący wesprzeć tę fundację mógł przeczytać, że jej celem statutowym jest popieranie wszechstronnego rozwoju i edukacji społeczeństwa, a zwłaszcza działalności społecznej, informacyjnej, wychowawczo-pedagogicznej, oświatowej oraz mającej na celu wsparcie potrzebujących.

      Na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej nie ma jeszcze sprawozdań merytorycznych i finansowych za 2012 r. Organizacje pożytku publicznego zobowiązane są je przekazać ministrowi właściwemu do spraw zabezpieczenia społecznego do 15 lipca roku następującego po roku, za który składane jest sprawozdanie. Bardzo dużo organizacji składa sprawozdania na sam koniec tego okresu, co np. w ubiegłym roku spowodowało utrudnienia w dostępie do systemu i konieczność przedłużenia terminu składania dokumentów. Niektóre podmioty jednak opublikowały niedawno sprawozdania na swoich stronach internetowych. Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko, która została założona we wrześniu 2003 r., z funduszem założycielskim 5 tys. zł, podaje w najnowszym sprawozdaniu, że jej fundusz statutowy obliczony na koniec 2012 r. to już 36 468 718,31 zł. Fundusz ten powstaje z corocznego przekazywania zysków netto na podstawie uchwały rady fundacji. Obecne aktywa trwałe (ponad 30 mln zł) to głównie budynki (biuro w Krakowie i ośrodek w Radwanowicach), lokaty to 3,6 mln zł, a kwota wydana w ostatnim okresie na wynagrodzenia to 1,6 mln – przy pozyskanych ponad 7,5 mln zł z 1% w 2012 r. Należy jednak podkreślić, że funkcję prezesa fundacji Anna Dymna pełni społecznie.

      Fundacja Warszawskie Hospicjum dla Dzieci ustanowiona 4 grudnia 2001 r. przeznaczyła w 2012 r. na reklamę związaną z 1% 560 424,11 zł, a wynagrodzenia pochłonęły 2 488 692,85 zł przy wpływie w ramach 1% podatku w wysokości 3 617 603,05 zł. Najhojniej członków zarządu i pracowników wynagradzała Dolnośląska Fundacja Rozwoju Ochrony Zdrowia. W 2011 r. najwyższe wynagrodzenie brutto wypłacone w sierpniu członkom zarządu (dotyczy dwóch osób) wyniosło 42 278,99 zł, a najwyższe wynagrodzenie brutto wypłacone w sierpniu pracownikom (dotyczy czterech osób) – 69 284,75 zł. W roku 2012 było to tylko nieco mniej – analogicznie: 40 585,06 zł oraz 68 929,79 zł.

      Jednak nie tylko w dużych OPP występują nieprawidłowości. Wśród beneficjentów 1% w roku 2012 miejsce 213. zajęła Fundacja Banku Zachodniego WBK SA, ustanowiona w grudniu 1997 r. przez Zarząd Banku Zachodniego WBK SA we Wrocławiu, aktualnie trzeciego co do wielkości w Polsce pod względem aktywów, portfela kredytowego i depozytów. Fundusz założycielski fundacji to skromniutkie 1 tys. zł. Ale to nie koniec niespodzianek. Zgodnie ze statutem, do głównych celów fundacji należy m.in. ochrona zdrowia i pomoc społeczna. I na taki cel fundacja pozyskuje pieniądze. Według ostatniego sprawozdania merytorycznego z marca 2012 r., które udostępnia MPiPS, uzyskany przychód z 1% podatku to ponad 290 tys. zł, a środki zostały wydane na… pomoc pracownikom Banku Zachodniego WBK (!), którzy znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Doprawdy trudno zrozumieć, że tak duży bank, mający w ramach grupy kapitałowej aktywa sięgające 103 530,7 mln zł oraz zysk brutto 476,5 mln zł (stan na 31 marca 2013 r.), nie był w stanie wspomóc swoich pracowników w potrzebie i musiał przeznaczyć na to pieniądze wpłacone przez podatników dobrej woli. Zwłaszcza że środki na wynagrodzenia w fundacji przekroczyły w skali roku sumę 300 tys. zł, a najwyższe miesięczne wynagrodzenie dla członka zarządu fundacji wyniosło 19 250 zł. Czy o tak realizowaną działalność charytatywną chodziło ustawodawcy?

      Godne życie fundatora

      Niepokojące sygnały płyną z publikacji prasowych i kontroli właściwych urzędów. Gdyńska prokuratura przygląda się działalności Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom „Maciuś”. Wcześniejsza kontrola urzędu skarbowego wykazała liczne nieprawidłowości. Na dożywianie dzieci fundacja przeznaczyła tylko niewielki procent otrzymanych wpłat – w 2009 r. 218 tys. zł, rok później – 343 tys. zł. Większość pieniędzy trafiła do firmy SAZ Dialog AG
      Europe. W 2009 r. do tej szwajcarskiej spółki akcyjnej przekazano 5,1 mln zł, a w 2010 r. – 3,8 mln zł. Sprawa jest o tyle zaskakująca, że o fundacji „Maciuś” zrobiło się głośno za sprawą raportu, w którym ta fundacja zasugerowała (prawdopodobnie zasadnie), że w Polsce żyje ok. 800 tys. głodnych i niedożywionych dzieci. Raport zakwestionował wojewoda pomorski, a samej fundacji zarzucił, że na usługi zewnętrzne wydała więcej niż na statutową działalność charytatywną.

      W ostatnim czasie opinię publiczną bulwersowała sprawa Fundacji Kidprotect.pl, która jako pierwsza organizacja w Polsce zajęła się problemem bezpieczeństwa dzieci w internecie oraz pornografią dziecięcą i pedofilią online, a także pomocą dorosłym ofiarom molestowania seksualnego w dzieciństwie. W 2013 r. założyciel i prezes przyznał, że regularnie okradał własną fundację, przeznaczając zdefraudowane środki na zakup markowych ubrań, perfum, biżuterii, okularów, wycieczkę zagraniczną itd. Pobrał dla siebie również ok. 170 tys. zł gotówką z bankomatów. Fundacja Kidprotect.pl, która dwukrotnie była beneficjentem 1% z podatku, rozliczyła pieniądze tylko za 2010 r. W kolejnym okresie sprawozdawczym za rok 2011 już tego nie zrobiła i minister pracy i polityki społecznej wystąpił do sądu rejestrowego z wnioskiem o wykreślenie informacji o posiadanym statusie OPP.

      W prasie pojawiły się też pytania dotyczące prowadzonej przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy spółki Złoty Melon. Pokazały one, że mimo iż działania WOŚP są zgodne ze statutem, nie zawsze odpowiadają woli darczyńców. Poważne wątpliwości może budzić statut Fundacji WOŚP, który w razie śmierci fundatora ceduje wszelkie jego statutowe uprawnienia na jego pełnoletnie dziecko bądź działające łącznie pełnoletnie dzieci, a dodatkowo przewiduje możliwość sprawowania przez fundatora i, co za tym idzie, jego następców odpłatnych funkcji w zarządzie fundacji oraz decydowania (poprzez Konwent Fundatorów) o przeznaczeniu (przekazaniu – w razie jej likwidacji) dużego majątku fundacji w zasadzie na dowolny podmiot, byle zgodny z bardzo szerokim statutowym celem działania fundacji. Jak ujawniono w sprawozdaniu rocznym, miesięczne wynagrodzenie członka organu zarządzającego w WOŚP, które określa Konwent Fundatorów, to przeciętnie 12 tys. zł, najwyższe zaś wynosi 18 tys. zł, a same aktywa trwałe to ponad 18 mln zł (w tym budynki i budowle o wartości ponad 15 mln zł). Dla porównania przeciętne wynagrodzenie miesięczne pracownika WOŚP to niewiele ponad 2 tys. zł. Statut WOŚP uwzględniający wszelkie zmiany wprowadzone przez Konwent Fundatorów do 2006 r. został zarejestrowany przez sąd i jest to o tyle dziwne, że uprawnienia fundatora mają charakter praw osobowych i są niezbywalne (OSA 1999 Nr 7/8 poz. 35). Także Sąd Najwyższy (OSNC 2000 Nr 7/8 poz. 124) uznał, że uprawnienia fundatora dotyczące powoływania organów fundacji nie przechodzą na jego następcę prawnego.

      Wedle sprawozdania WOŚP z 2012 r. kwota uzyskana z tytułu 1% razem z niewydanymi środkami z roku poprzedniego to ponad 7 mln zł, z czego na zakup sprzętu medycznego przeznaczono tylko 2,3 mln zł. Natomiast aż 4,1 mln zł wydano na częściowe pokrycie kosztu zakupu nowej siedziby fundacji, która w całości kosztowała ponad 8 mln zł.
      Można by zadać pytanie, czy Fundacja WOŚP ustanowiona w 1993 r. przez siedem osób fizycznych (Jerzego Owsiaka, Lidię Niedźwiedzką-Owsiak, Bohdana Maruszewskiego, Piotra Burczyńskiego, Pawła Januszewicza, Waltera Chełstowskiego i Beatę Bethke), z bardzo skromnym funduszem założycielskim 2 tys. zł, to taka specyficzna „firma rodzinna” – tyle że dzisiaj już z majątkiem 20 mln zł?

      Modelowym przykładem już wprost firmy rodzinnej jest Fundacja, nomen omen, Godne Życie, ustanowiona aktem notarialnym w 2001 r. Jak wynika z informacji dostępnej na stronach MPiPS, a datowanej na 29 marca 2012 r., jej kapitał założycielski (fundusz statutowy) to 1,1 tys. zł. Status OPP Fundacja Godne Życie uzyskała w roku 2004. Co ciekawe, aktem notarialnym z tego samego roku Urząd Miasta Lublin za symboliczną kwotę 190 tys. zł (za tyle w Lublinie nie kupi się nawet kawalerki), do tego w trybie bezprzetargowym (!), sprzedał fundacji okazałą kamienicę w centrum. Płatność rozłożono na raty. Warunkiem było prowadzenie w budynku działalności charytatywnej. Jak informowała w zeszłym roku TVP, fundacja nie wywiązuje się z obowiązku, a kamienica stała się po prostu jej siedzibą, przede wszystkim zaś prywatnym mieszkaniem dyrektora (prezesa) fundacji i jego licznej rodziny. Tymczasem, jak mówiła radna Elżbieta Dados (PiS) w tygodniku „Nowy Tydzień”, „została przekazana, aby biedni mieszkańcy mieli jadłodajnię, a bezdomni noclegownię”. Tomasz Bojarski, fundator założyciel i nieprzerwanie prezes fundacji, na stawiane mu w tej sytuacji zarzuty o rodzinnym interesie odpowiada, że w Lublinie jest już noclegownia i nie widzi potrzeby tworzenia nowej, bo to sprowadziłoby do Lublina bezdomnych z całej Polski. Dodaje też, że nigdy nie ukrywał, że jego rodzina prowadzi fundację.

      Faktycznie, nie ukrywa tego nawet kuriozalny statut fundacji, w którym fundator zadbał o swoich sukcesorów. Jak można z niego wyczytać, „Organami Fundacji są Rada Fundacji i Zarząd Fundacji. Członków Rady Fundacji i jej Przewodniczącego powołuje i odwołuje Fundator Założyciel. W przypadku śmierci Fundatora Założyciela w jego miejsce wchodzi najstarszy wiekiem spośród spadkobierców. Gdy uprawniony spadkobierca nie wyrazi zgody na wejście w miejsce Fundatora Założyciela, to według starszeństwa w miejsce Fundatora Założyciela wejdzie kolejny jego spadkobierca”. Mimo to fundacja nadal ma status organizacji pożytku publicznego, z dokumentów finansowych dostępnych na stronach MPiPS wynika, że ostatni uzyskany przychód z 1% to 227 656,61 zł, z czego aż 176 315,31 zł wydano na… działalność sportową i turystyczną. Jak wynika ze sprawozdania merytorycznego firmowanego przez prezesa Tomasza Bojarskiego i wiceprezes Elżbietę Bojarską, owa działalność oznaczała wyjazd wolontariuszy do Düsseldorfu, wyjazd do Madrytu na Światowe Dni Młodzieży, wycieczkę na Roztocze oraz objazdową wycieczkę dookoła Europy. Natomiast na ochronę zdrowia i życia zarząd przeznaczył tylko 10 341 zł. W najnowszym zestawieniu Ministerstwa Finansów za rok 2012 Fundacja Godne Życie zajmuje wśród beneficjentów niezłe 263. miejsce z przychodem z 1% w wysokości 212 365,03 zł. Chciałoby się przekornie rzec: zamierzasz zapewnić sobie i rodzinie godne życie – załóż fundację. I koniecznie uzyskaj status OPP!

      Czy można jednak się dziwić, że coraz częściej dochodzi do wykorzystywania i nadużywania szczytnej w zamierzeniu idei OPP, skoro z podanych przykładów widać, że zawodzi państwo polskie? Państwo rozumiane jako organ kontroli i nadzoru realizujący te zadania poprzez swoje agendy, czyli Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, a konkretnie przez jego Departament Pożytku Publicznego. Jedną z jego funkcji jest kontrola realizowana m.in. w formie obowiązku składania przez OPP sprawozdań merytorycznych oraz finansowych, które następnie są weryfikowane przez właściwych urzędników ministerstwa. Tylko czy tak istotnie się dzieje? Wielokrotnie nagradzana i utytułowana Fundacja Spełnionych Marzeń, powstała w sierpniu 2002 r. z inicjatywy tragicznie doświadczonych Małgorzaty i Tomasza Osuchów, co do której działalności nie można mieć absolutnie żadnych zastrzeżeń, w ostatnim sprawozdaniu merytorycznym, które opublikowano 26 czerwca 2012 r. na stronach MPiPS, ma w większości zerowe rubryki.

      Jak pokazują dane Ministerstwa Finansów, w 2012 r. fundacja ta zajęła w tabeli beneficjentów 1% 57. miejsce z przychodem ponad 1 mln zł. Ktoś, kto sięgnie po to konkretne sprawozdanie merytoryczne, może zatem wyciągnąć mylne wnioski. Ze szkodą dla działalności tej naprawdę wzorcowej fundacji.

      Inaczej wygląda sytuacja w przypadku Fundacji „Światło”. Jako jedna z niewielu już zamieściła ona perfekcyjnie wypełnione sprawozdanie merytoryczne za rok 2012. Ale ta fundacja jako jeden z głównych celów statutowych ma wpisane „działania na rzecz budowania dobrego wizerunku sektora organizacji pozarządowej”, więc jakakolwiek wpadka byłaby nie do zaakceptowania.

      Reklama poprzez działanie

      Organizacje pożytku publicznego niestety coraz częściej skupiają się na zabezpieczaniu własnego bytu i korzyści ludzi, którzy je tworzą. Postępująca zaś oligarchizacja największych OPP sprowadza zasady i ideę wolontariatu do fasady, niejednokrotnie będącej listkiem figowym dla tworów wręcz pasożytniczych czy działających dla samego trwania.

      Jakie wnioski z takich danych wyciąga Rada Działalności Pożytku Publicznego, która jest organem opiniodawczo-doradczym ministra właściwego ds. zabezpieczenia społecznego? Stosunkowo niedawno, bo w 2009 r., członek tej rady Jan Jakub Wygnański w czasie posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny mówił: „Ja byłbym zwolennikiem przyjęcia takiej poprawki, która pozwala podatnikowi wskazywać konkretne cele, w rodzaju – zbieramy na pomoc w programie wodnym jakiejś organizacji działającej w Afryce”, a posłanka Magdalena Kochan (PO) stwierdzała: „Pieniądze z podatków powinniśmy odprowadzić do budżetu państwa, a stamtąd redystrybuować”. Jak ostatnio można się dowiedzieć, zespół ds. prawnych i monitoringu rady pracuje nad nowym wzorem sprawozdania z wykonania zadania publicznego. Czy jednak będzie to rozliczanie z faktycznych efektów działań?

      A jak bardzo potrzebne są zmiany, pokazało zamieszanie wokół Fundacji Ewy Błaszczyk Akogo? czy Fundacji Radia Zet. Dotyczyło to kosztów kampanii informacyjnej lub reklamowej związanej z pozyskaniem 1% podatku dochodowego od osób fizycznych. Fundacje te w zeszłym roku zostały oskarżone przez niektóre media o to, że zamiast na realizację celów statutowych wydały około połowy środków zdobytych w ramach 1% na sfinansowanie reklam i kampanii informacyjnej. Takie wnioski wyciągnęli dziennikarze z lektury nieprecyzyjnych sprawozdań merytorycznych. W przypadku tych akurat fundacji było to nieprawdą.

      Ustawodawca powinien przeanalizować te sytuacje i wprowadzić do ustawy takie modyfikacje, które pozwoliłyby ukrócić marnotrawstwo publicznych pieniędzy bądź wydawanie ich niezgodnie z wolą i oczekiwaniami przekazujących. Ważne wydaje się określenie pułapu, jaką część środków pozyskanych z 1% można przeznaczyć na potrzeby własne (wydatki administracyjne i pensje), a ile na statutowe. Ponieważ są OPP, dla których jedynym dochodem jest właśnie 1% – musi to być wielkość umożliwiająca prowadzenie bieżącej działalności. Dodatkowo niektóre OPP inwestują w papiery wartościowe, czyli – mówiąc wprost – grają na giełdzie. Pytanie, czy powinny tak ryzykownie inwestować środki z 1%. Może należy także się zastanowić nad wprowadzeniem ograniczeń, aby wskaźnik udziału kosztów kampanii reklamowej w przychodach uzyskiwanych przez poszczególne OPP z 1% PIT nie mógł przekroczyć jakiejś brzegowej wartości – np. 5%? A może wręcz należy zakazać promowania się w komercyjnych mediach – prasie, radiu i telewizji? Wymusić, by reklamą OPP stały się ich działania i dokonania? Przy wielkich budżetach reklamowych liderów małe, lokalne organizacje niemal zupełnie tracą szansę na zdobywanie funduszy, a co za tym idzie – na realizację zadań statutowych. A przecież właśnie te OPP, doskonale zorientowane w regionalnych bolączkach i potrzebach, powinny być oczkiem w głowie systemu.

      Podatnicy zaś, którzy mogą na tym polu naprawdę wiele zdziałać, często zbyt pobieżnie traktują tę jakże ważną możliwość przekazywania 1% z podatku i nie dokonują właściwej weryfikacji beneficjentów. Dodatkowo może tu zadziałać mechanizm swoistego negatywnego sprzężenia zwrotnego, powodującego wyraźny spadek zaufania do tego sektora i jego stopniowe marginalizowanie. Zaiste przykra to konstatacja.

      Krzysztof G. Kron

      Tekst ukazał się pierwotnie w tygodniku „Przegląd”. Autor jest doktorantem w Instytucie Nauk Ekonomicznych Polskiej Akademii Nauk.

  63. Kula Lis 62 pisze:

    Szok! Agresywny dziennikarz Wyborczej pobił ochroniarza! Już do tego dochodzi, że ci dranie biją uczciwych obywateli. Drań uważa, że jak ma legitymację Wyborczej to jest ponad prawem. http://tinyurl.com/q3nzxvf

  64. Kula Lis 62 pisze:

    Będzie rekord – państwo dopłaci….Mam wrażenie, że znajdą się “darczyńcy” z firm kontrolowanych przez koalicję rządzącą które “wyrównają” malejącą popularność.

  65. Kula Lis 62 pisze:

    Tak to się robi http://limanowa.in/wydarzenia;turniej-dla-krystianka-rekord-za-rekordem,16390.html Tak powinna wyglądać prawdziwa społeczna zbiórka dla potrzebujących. Hasło Owsiaka “Róbta co chceta” zostało odszyfrowane O szczegółach przeczytacie w: http://obroncakrzyza.wordpress.com/2013/12/16/haslo-robta-co-chceta-zostalo-odszyfrowane/

    • Kula Lis 62 pisze:

      Wielki szacunek dla organizatorów, jednak da się zbierać pieniążki i nikt nie pobiera za to wypłat i premii, ale całą kwotę przekazuje się dla potrzebującego. Owsiak i cała wośp do pięt nie dorastają organizatorom tej akcji, którzy pokazali jak powinna wyglądać społeczna zbiórka. Nie ma rzeczy niemożliwych… jest dobry duch w naszym Narodzie. Polacy potrafią zjednoczyć się by wspólnie pomaga, jestem tą postawą – po 2-dniowym Turnieju dla Krystianka – wielce zbudowany…Gratulacje dla wszystkich, którzy bezinteresownie poświęcili swój czas i zaangażowanie dla tej akcji. Ważne też że cała kwota trafi do punktu przeznaczenia:) Róbmy swoje, nie porównujmy się do innych, ani nie krytykujmy innych, róbmy swoje. Witek to rozkręcił i chwała mu za to. Dzięki ludziom dobrego serca, którzy mu w tym pomagają. Nie pozwólmy na to by ta wrażliwość na ludzkie cierpienia w nas zanikła, organizujmy tego typu imprezy, bo jest wiele potrzebujących.

  66. Kula Lis 62 pisze:

    NIK zbada WOŚP? Czekamy na wniosek…Najwyższa Izba Kontroli nie wyklucza, że przyjrzy się finansom WOŚP. Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski zastrzegł w radiowej Trójce, że ewentualna kontrola uzależniona jest od wpłynięcia wniosku w tej sprawie.

    Najwyższa Izba Kontroli nie wyklucza, że przyjrzy się finansom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski zastrzegł w radiowej Trójce, że ewentualna kontrola uzależniona jest od wpłynięcia wniosku w tej sprawie.

    Kwiatkowski dodał, że wcześniej NIK kontrolował różne instytucje w zakresie wsparcia udzielanego WOŚP i nie stwierdził żadnych nieprawidłowości.

    Szef NIK podkreślił, że Izba, by przeprowadzić jedną dużą kontrolę, musiałaby zrezygnować z innej, już zaplanowanej.

    ToR/IAR

  67. Kula Lis 62 pisze:

    Cała prawda o Owsiaku! Wreszcie ktoś odważył się merytorycznie i w formie przystępnej dla wszystkich opisać postać Jerzego Owsiaka, papieża laicystów i wszelkiej maści liberałów. Ten ktoś to tygodnik „Do Rzeczy”.

    Jak czytamy na stronie „Do Rzeczy”: „Kolejny, już XXII finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy organizowanej przez Jerzego Owsiaka ruszy w niedzielę 12 stycznia. Tysiące młodych ludzi wyjdą na ulice, zbierając do puszek pieniądze „na zakup specjalistycznego sprzętu dla dziecięcej medycyny ratunkowej i godnej opieki medycznej seniorów”. W najnowszym wydaniu „Do Rzeczy” – kim jest dyrygent WOŚP, Jerzy Owsiak, czyli świecki święty III RP”

    Zajawka Pierwsza: „Pieniądze zebrane podczas finałów WOŚP robią wrażenie. W 2011 r. było to ponad 47 mln zł, w 2012 r. – podobnie jak i w 2013 r. – ponad 50 mln zł. Jednak okoliczności, jakie towarzyszą całej imprezie – telewizyjne i radiowe reklamy czy transmisje w telewizji publicznej finansowane z pieniędzy abonentów – budzą wiele wątpliwości. W telewizyjnych zbliżeniach na pierwszy plan wybija się postać podstarzałego showmana w kolorowych okularach. Dzięki zręcznemu PR, bliskim związkom z lewicowo-liberalnym salonem i intensywnej medialnej promocji stał się w Polsce osobą stojącą niemal ponad krytyką i społeczną kontrolą. Jerzy Owsiak bardzo efektywnie walczy o swoje interesy i nie toleruje trudnych pytań oraz krytyki, zamykając przeciwnikom usta procesami. Pałką do tłumienia krytyki jest dla niego niesławny PRL-owski paragraf 212 kk. Procesów przeciw redakcjom, które krytycznie recenzowały poczynania Owsiaka w przeszłości, nie brakowało. Fundacja WOŚP i jej szef pozwali m.in. „Nasz Dziennik” za to, że w 2004 r., relacjonując Przystanek Woodstock, gazeta pisała o łatwo dostępnych na imprezie alkoholu i narkotykach. Idol pokolenia III RP boi się zresztą nie tylko krytyki, ale i trudnych pytań. Przed kilkoma tygodniami brutalnie zareagował na dociekania reportera telewizji Republika, który pytał o wydatki fundacji i dokumentujące je faktury”. O medialnych wojnach Jerzego Owsiaka na łamach „Do Rzeczy” pisze Wojciech Wybranowski.

    Zajawka Druga: „Na łamach „Do Rzeczy” także przypomnienie początków medialnej kariery Owsiaka. Jakkolwiek on sam lubi się prezentować jako aktywista walki z komuną, to jego zasługi na tym polu są wątpliwe. Jerzy Owsiak pojawił się w Jarocinie w 1988 r. wraz z enigmatycznym Towarzystwem Przyjaciół Chińskich Ręczników. Jego „happeningi” nie służyły w żadnym wypadku sprawie wolności, a jego działania były na rękę ówczesnemu kierownictwu resortu spraw wewnętrznych. O happeningu w Jarocinie tak pisano w dokumentach: „Hasło wykonawcze happeningu to »Uwolnić słonia«. Wymieniona grupa walczy o poprawę losu zwierząt zamkniętych w zoo (wynika to z głoszonych haseł i przebiegu happeningu). […] Ich zawołanie to »hokus-pokus«.” W tym samym czasie w kopalniach, hutach, stoczniach i na wyższych uczelniach strajkowali młodzi robotnicy oraz studenci. Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia, czy Jerzy Owsiak zdawał sobie sprawę, że jego działania są na rękę władzy komunistycznej, dążącej do zatomizowania społeczeństwa i skanalizowania buntu młodzieży, czy rzeczywiście uważał, iż najważniejszym problemem PRL jest los słoni… „Kombatant samozwańczy” – w nowym „Do Rzeczy”.

    Zajawka Trzecia: „A Rafał Ziemkiewicz przypomina, że gdy Jerzy Owsiak, prezenter rozgłośni harcerskiej i radiowej Trójki, rozkręcał akcję rockowej zbiórki charytatywnej, nikt nie podejrzewał, że w niedługiej już przyszłości to nie „Brum” ani „Kręcioła”, ale właśnie Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy stanie się główną przyczyną jego obecności w życiu publicznym. Akcja charytatywna miała być tylko uboczną działalnością, przyczepioną do wielkiej, prężnej dziedziny, jaką wydawała się wtedy „młodzieżowa” muzyka. Można się dziś zastanawiać, czy środowisko, którego tak szybkiego uwiądu nikt się nie spodziewał, nie było już wtedy obiektem zainteresowania którejś z „grup trzymających władzę”. Nikt tego dotychczas nie badał ani nie dociekał – stwierdza Ziemkiewicz. I przypomina, że całe zjawisko polskiego rocka balansowało na granicy między samoograniczającym się buntem a komunistyczną oficjalnością. Byli rockowcy niezłomni, w rodzaju Dezertera czy Kultu, którzy na ile mogli, na tyle odmawiali uczestnictwa w oficjalnym obiegu, i byli młodzieżowi gwiazdorzy mieszczący się w nim równie dobrze co Irena Santor czy Maryla Rodowicz.

    Zapowiada się naprawdę świetny numer tygodnika „Do Rzeczy”!

    Philo

  68. Kula Lis 62 pisze:

    Prof. Krystyna Pawłowicz dla Fronda.pl: Miejmy odwagę odmówić Owsiakowi! “Katolicy nie powinni budować indywidualnej „sławy i chwały” pana Owsiaka, a wspierać chore dzieci i starsze osoby można i powinno się przede wszystkim za pośrednictwem katolickiego Caritas”.

    Jerzy Owsiak nie jest świeckim bożkiem, którego nie można krytykować. Można to robić, ale ta krytyka spotyka się z groźbami pozwów z jego strony. Pan Owsiak chyba przyjął metodę Adama Michnika, który nie mając argumentów, próbuje zamykać usta i terroryzować pozwami sądowymi ludzi, którzy mają inne zdanie. Wszyscy widzimy, jak sądy działają, więc nie dziwne, że ludzie boją się ryzykować i na pewne tematy się nie wypowiadają.

    Ja nigdy nie dałam i nie dam choćby grosza na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Choćby dlatego, że jest to środowisko, które brutalnie zwalcza Kościół, chamsko i wulgarnie odnosi się do ludzi, którzy próbują ewangelizować na Przystanku Woodstock. Przecież w telewizji mogliśmy zobaczyć, jak zostali potraktowani obrońcy życia, którzy pojechali pokazywać swoją wystawę na obrzeżach Woodstocku. Ich wystawa została aresztowana przez policję! Kościół i księża sam tam określani w sposób najgorszy z możliwych, ale kiedy chcą pieniędzy, to wolontariuszy wysyłają z puszkami pod kościoły – to jest bezczelność!

    Owsiak wysyła swoje gwardie młodych ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia w czym biorą udział, by zbierali pieniądze pod kościołami. Korzystają z tego, że księżom być może nie wypada zbyt ostro odmówić wolontariuszom WOŚP. Sam Owsiak epatuje biednymi i chorymi dziećmi, a przecież dobrze wiemy, że część pieniędzy przeznaczana jest na absolutnie zabójczą dla młodzieży rozrywkę pod hasłem „Róbta, co chceta!”. Media pokazują młodych, tarzających się błocie, pijanych, pod wpływem alkoholu i narkotyków.

    Owsiak robi spędy polityczno-ideologiczne i lewacko indoktrynuje młodzież, która chyba specjalnie nie interesuje się życiem wokół, raczej szukając od niego ucieczki. I ci ludzie przychodzą potem pod kościoły, zbierają od starszych pieniądze, bo księża wprost przecież nie powiedzą „nie dawaj”. To jest manipulacja młodymi i starszymi, chwytanie za serce. Co ciekawe, odmowa – a doświadczyłam tego na własnej skórze – powoduje wulgarną i chamską reakcję.

    Nie daję na WOŚP oczywiście nie dlatego, że trafiłam na ordynarnych wolontariuszy, którzy mnie wulgarnie zwyzywali, ale m.in. dlatego, że ci sami ludzie, którzy walczą z Kościołem, potem przychodzą w pobliże kościołów po pieniądze, aby na ludziach wierzących zarobić.

    Na Woodstocku dochodzi do szczucia na Kościół. Ci ludzie prezentują wartości satanistyczne – przecież telewizja czasem pokazuje, co się w tym tłumie dzieje. Ja, jako katoliczka gorąco wzywam przy tej okazji katolików, aby nie wspierali tego, aby nie dawali pieniędzy, które dla wolontariuszy i sympatyków kończą się antychrześcijańskim i lewackim praniem mózgu. Oni są wykorzystywani jako gwardia antykatolicka. Wzywam katolików, aby popierali finansowo te inicjatywy, które z całą pewnością i praktycznie w całości, w przejrzystych procedurach, bez dyskryminującego uprzywilejowania ze strony państwa, przekażą uczciwie zebrane pieniądze na dobre cele, a nie podejrzane wydatki, których jako katolicy nie możemy zaakceptować. Apeluję o przeznaczania środków na zbiorki dobroczynne Caritas, które równocześnie się odbywają – tam te pieniądze są naprawdę potrzebne i w dodatku – dobrze spożytkowane.

    Jeśli nie chcecie Państwo, aby wasze pieniądze szły na tarzanie się w błocie, na festiwal nienawiści względem Kościoła i katolików, na tą demoralizację, to nie wspierajcie WOŚP. Miejmy odwagę odmówić Owsiakowi! Dokonajmy wyboru – WOŚP czy Caritas lub inna katolicka organizacja charytatywna. Dajmy pieniądze ludziom, których znamy, w przypadku których mamy pewność, że przekażą je na dobre cele.

    Pan Owsiak przypomina mi Jakuba Wojewódzkiego, obaj są już grubo po ‘50, a wciąż udają dzieci. Obaj manipulują młodzieżą, która daje się nabrać na te sztuczki. Potem będą żałować, że dali się wodzić za nos lewackim, sztucznie kreowanym przez państwo idolom. To, że na pewno część pieniędzy jest przeznaczona na pomoc chorym dzieciom, nie usprawiedliwia innych działań związanych z fundacją pana Owsiaka. Nie jest uczciwym działanie w warunkach absolutnego uprzywilejowania przez wszystkie struktury państwa, przy całkowitej dyskryminacji innych podmiotów dobroczynności. Co więcej, to wzbudza moją ogromną nieufność dla takiego faworyzowanego podstarzałego idola. Caritas czy inne organizacje nie mają takiej przychylności państwa, nie korzystają z darmowego czasu antenowego w telewizji, przywileju w przekazach pocztowych, usłużności służb… Caritas nie jest nachalny i bezczelny, nie terroryzuje nikogo, w odróżnieniu od nachalności przedstawicieli WOŚP, co można nazwać nawet mobbingowaniem Polaków. Ofiarność Polaków jest więc efektem m.in. wprowadzania w błąd w kwestii wydatkowania pieniędzy. Nie jestem pewna, czy starsza pani, wychodząca z kościoła chciałaby finansować swojemu wnuczkowi imprezę typu Woodstock, gdzie młodzi ludzi piją, palą i się narkotyzują.

    Uważam, że katolicy nie powinni budować indywidualnej „sławy i chwały” pana Owsiaka, a wspierać chore dzieci i starsze osoby można i powinno się przede wszystkim za pośrednictwem katolickiego Caritas. Jeśli mnie pamięć nie myli, to organizacje katolickie zbierają znacznie większe sumy, robią to po cichu, nie przymuszając nikogo. Kościół wie na co te pieniądze wydać – na domy samotnych matek, na działalność charytatywną, domy opieki. Niech państwo nie marnotrawi pieniędzy w różny sposób i nie wysyła potem Owsiaka, żeby cerował braki w budżecie tego państwa. A pan Owsiak niech przestanie manipulować młodzieżą.

    Ja nie potępiam tych wolontariuszy. Tam jest dużo młodzieży, która bierze w tym udział z dobrymi intencjami, nie mając szerszej wiedzy o kontekście działań Owsiaka. Ale apeluję do tych młodych ludzi, by nie budowali sobie bożka, bo to człowiek, który zwalcza Kościół, chrześcijaństwo, a poniekąd też ich samych. Zaś do katolików zwracam się raz jeszcze z apelem, by nie wspierali WOŚP, ale katolickie organizacje charytatywne, w tym na przykład Caritas.

    Not. Beb

  69. Kula Lis 62 pisze:

    Żałosna, fałszywa akcja, wykorzystująca podniosłe uczucia i motywacje, wykorzystująca po mefistotelowsku chęć pomocy innym… Angażują biedne, nic nie świadome dzieci – piorą im (kiedyś subtelniej, teraz po chamsku, brutalnie) mózgi.
    Złe przeczucia mam, widząc, że ludzie jeszcze użerają się za tak oczywistym niegodziwcem jak owsiak i jego spółka, że ludzie jeszcze nie przejrzeli, że mgła z ich oczu i umysłów nie opadła, że wpadają w efekt Paintera. Nie ma się co dziwić – okrągłostołowe robactwo dostało od komuchów media, dlatego jeszcze tak wielu patrzy a nie widzi, tak wielu słucha a nie słyszy, tak wielu przygląda się a nie myśli.

    Lewactwo podszywa się pod charytatywne działania. Wieczni, nietykalni agenci wpływu, niszczyciele Polski organizują pseudocharytatywną akcję aby potem mogli zatruwać swoimi lewackimi, chorymi ideologiami polski kod kulturowy i myśl Narodu. Cwana, bolszewicka metoda. No bo jak można narzekać na kogoś, kto robi coś tak wspaniałego jak zbieranie ‘pieniążków’ dla chorych dzieci!? owsiaki i sp. udają głupa, udają, że o niczym nie wiedzą = skaczą jak oburzone małpy wrzeszcząc: jak można nas pytać o faktury, o rozliczenie, o uczciwość!?
    Dzieci wykorzystywane są dla ich propagandy, i ich szkodzącym temu krajowi, celów. Pokazywanie się z dziećmi – metoda stosowana od dawna (lenin, stalin, castro, bush jr., itp.) – czysta psychomanipulacja.

    Jak popatrzę ile może kosztować organizacja takiej imprezy w skali kraju (policja, straż, logistyka, koszty wynajmu, sprzątania, energia, itd.) to zebrana kwota 40 milionów złotych wydaje się śmiechem na sali! Przecież Państwo Polskie ponosi o wiele większe straty niż dochody z tej ściemy.

    Zamiast organizować te lewackie happeningi niechaj władze przeznaczą forsę, która tracona jest na owsiaka, na modernizację służby zdrowia, bez robienia z cwaniaka – owsiaka jakiegoś bohatera – bo człowiek ten okazał się co najmniej zwykłym naciągaczem i manipulatorem żerującym na wyższych uczuciach. Jego chasło ‘róbta co cheta’ dotyczy tylko jego i jego wyznawców – jeśli robisz lub myślisz co chcesz, a co nie jest zgodne z lewacką ideologią, to już tego robić nie można, to już jest ‘fe’ – owsiaczy makiawelizm. Więcej mam szacunku dla żebrzących dziadów na ulicach niż dla takich odwiecznych sług systemu zła.

    Od kilku lat (po zobaczeniu prawdziwej twarzy owsiaka i analizie jego niegodziwości) nie wpłacam na to draństwo ani złotówki. Zamiast tego pieniądze przelewam na konto fundacji charytatywnej, która nie jest manipulatorem, nie promuje lewactwa, ani nie jest pasożytem.

  70. Kula Lis 62 pisze:

    Czerwony pawian tańczy na stole. Trzeba zobaczyć. Owsiak wyprowadzony z równowagi – emocjonalna konferencja / 13.01.2013 http://www.savetubevideo.com/?v=4j-cGp0C7hA
    Niecodzienne widowisko. Czerwony pawian wystraszył się dziennikarzy. Pomimo swej wylewności nie potrafił odpowiedzieć na banalne pytanie i urządził istny cyrk. Film powyżej. Czujne oko internautów niezwłocznie udzieliło pomocy pawianowi, yyy, tzn. Jurkowi: http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/01/a159.jpg aBiega, krzyczy pan Hilary:
    „Gdzie są moje okulary?”
    Szuka w spodniach i w surducie,
    W prawym bucie, w lewym bucie.
    Wszystko w szafach poprzewracał,
    Maca szlafrok, palto maca.
    „Skandal! – krzyczy – nie do wiary!
    Ktoś mi ukradł okulary!” http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2014/01/a158.jpg a
    Na zakończenie szopki czerwonego pawiana
    Działalność Jerzego Owsiaka (I) – wywiad ze Sławomirem Andrzejem Zakrzewskim http://www.savetubevideo.com/?v=VCFmBLcCGe0
    Wyśmienity materiał wideo, szczególnie polecany tym wszystkim, którzy wrzucili pieniądze do owsiakowej puszki u żebrzącej na ulicach całego kraju młodzieży. Dlaczego wspieranie czerwonego pawiana jest złem, bez ogródek tłumaczy polski działacz narodowy Sławomir Zakrzewski. a303 http://www.savetubevideo.com/?v=osiLyuuJE8Q http://www.savetubevideo.com/?v=zZvhKHLW2ec

  71. Kula Lis 62 pisze:

    Do wyznawców Owsiaka!!! Zwłaszcza do tych lewackich wyznawców. Wstawcie sobie w wyobraźni w tym wideo jakiegoś biskupa katolickiego zamiast Owsiaka i załóżmy, że tak się zachowuje po pytaniu o pedofilię w Kościele. Pełza na czworakach po stole i woła: “Ludzie! Gdzie są te molestowane dzieci?! Gdzie je mam?! Ludzie! Oszaleliście?! Polskie marki zaoraliśmy! Solidarność zniszczyliśmy! Teraz Kościół?!” Prawda, że byłoby głupie i kretyńskie? To teraz ponownie wróćcie do rzeczywistości, obejrzyjcie sobie wideo z konferencji swojego idola w czerwonych portkach…

  72. Kula Lis 62 pisze:

    Przed chwilą dowiedziałem się, że prezydent i wojewoda pewnego miasta wpompowali ponad 40 000 zł-( pieniądze podatników) w imprezy owsiakowe. Z jakiej racji? Jak mają ochotę niech dają pieniądze z własnej kieszeni a nie kasy miasta czy województwa. Nie widzę takiej hojności wobec innych fundacji.

  73. Kula Lis 62 pisze:

    Lemingi – wasza głupota jest tak ogromna że aż muszę wam współczuć i wnioskuję, że koza jest mądrzejsza od was a na pewno nie pozwoliła by sobie tak bezczelnie w kaszę dmuchać i tak traktować jak was Łowsiak ! Czubek który jak małpa z brzytwą skacze po stole i ubliża polakom wyzywając od głupków i pieniędzy szuka w słoiku jak by nie słyszał że pieniądze trzyma się w banku a tyle się na wyśmiewaliście z Kaczyńskiego że nie ma konta a ta wasza Owsiana głowa okazuje się być głupsza od konia ……..Sądzę, że wcześniej czy później Łowsiakowi nerwy musiały puścić. Zrobił to w wyjątkowo prostacki sPOsób. Mogło jednak być gorzej gdyby ściągnął te swoje czerwone gacie, wzorując się na Skibie. Myślę jednak, że nic straconego, festiwal się jeszcze nie zakończył.

  74. Kula Lis 62 pisze:

    Zwolennicy pana Melona powinni się mocno zastanowić: w grę wchodzą cudze pieniądze, więc obowiązuje kryształowa uczciwość. Pan czerwone gacie powinien NA KAŻDE ŻĄDANIE pokazywać faktury i rozliczenia. Nikt nie ma obowiązku wierzyć mu na słowo, jaki to on uczciwy i biedny!

  75. Stefan B. pisze:

    Panie Tomaszu, bojownicy z pokojowych patroli już przechodzą do kontrofensywy.
    Szczególnie atakują pański artykuł, nazywają go paszkwilem i wskazują, że Pan w wielu miejscach manipuluje danymi:

    http://www.wykop.pl/artykul/1819096/zestawienie-zarzutow-wobec-wosp-i-ich-konfrontacja-z-faktami/

    Według mnie ta nieudolna replika ze strony owsiakowców to niezła manipulacja. Wystarczy zobaczyć jak potraktowano tam temat “Złotego Melona”…

    • Kula Lis 62 pisze:

      Guru żebraniny poprzewracało się we łbie! Jak każdy pasożyt, który ma korzenie w pobliżu ściany płaczu,w życiu nie tknął się uczciwej pracy! Wyłudza pieniądze od tych, których lata indoktrynacji, owczy pęd i chęć pomocy innym, wiodą posłusznie do puszek na pieniądze. Żeruje na ludziach raz do roku, by potem rzucić coś na sprzęt, a reszta… reszta jest milczeniem, a raczej szałem jakiego Owsiak dostaje, gdy zapytać go o resztę pieniędzy.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Na Finale w 1995. Złoto – łańcuszki, pierścionki – wszystko walało się po stole. Nikt nikogo nie sprawdzał. Można było wyjść z TVP Woronicza dyskretnie obładowanym złotem i innymi kosztownościami. A czemu Owsiak szukał wyłudzonej kasy w słoiku? Bo słoik ma konotację taką, że bezmyślne, bezkrytyczne, napływowe “słoiki” jeszcze najbardziej euforycznie wspomagają Owsiaka

    • Kula Lis 62 pisze:

      Co do przekrętów to wystarczy tylko wykazać, że z odsetek od pieniędzy trzymanych przez 1-1,5 roku na koncie w PKO finansowany jest Woodstock, co przyznają pracownicy WOŚP, a czemu zaprzecza Owsiak. Na to trzeba jednak kontrolera z jajami, bo trzeba pamiętać o casusie urzędniczki z US która próbowała rozliczyć P. Olszewskiego z PO i już dzisiaj tam nie pracuje.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Jak Owsiak będzie kupował sprzęt medyczny za własne pieniądze, to może stroić fochy. Ale jeśli wyciąga łapska po datki do ludzi i do instytucji publicznych (czyli utrzymywanych z naszych podatków) to jego psim obowiązkiem jest się z tych pieniędzy rozliczyć i wytłumaczyć wydatki co do grosza. Taki ma obowiązek a nie robi z tego łaskę. Pamiętajmy też o tym, że “obdarowany” szpital tylko dzierżawi sprzęt WOŚP. Ludzie płacą na sprzęt, który staje się własnością jednego człowieka Owsiaka-Orkiestry, człowieka-orkiestry. Owsiak w każdej chwili może wycofać go do dowolnej prywatnej, lub prywatyzowanej placówki. Czyżby to było przygotowanie do powszechnej prywatyzacji szpitali ? Wtedy to POparcie byłoby uzasadnione. Ciekawe też, dlaczego oddziały geriatryczne są zaopatrywane w sprzęt? Może dlatego, że Niemcy szykują się do oddawania swoich starców do polskich ośrodków? Bo polskich staruszków na pewno nie będzie na to stać, a resortowi mają swoje ośrodki.

  76. Piotr pisze:

    Dla wszystkich plujących jadem na Owsiaka…suche zestawienie faktów…mam nadzieję że sprzęt zakupiony przez Orkiestrę uratuje w przyszłości życie Wam lub Waszym bliskim…ciekawe jak się wtedy poczujecie…miłej lektury…Siema :)

    http://www.wykop.pl/i/artykul/1819096/zestawienie-zarzutow-wobec-wosp-i-ich-konfrontacja-z-faktami/

  77. Nemo pisze:

    Wiecie, to jest zabawne, wczoraj słowa krytyki nie można było napisać/powiedzieć.
    Dziś Owsiak wpadł do tego dzieciaka, którego wczoraj NAGLE TVP zaczęło promować, jak to ten chory brzedąc zbiera.
    I dopiero po tym, gdy sobie ratunek tak szykuje, zaczął się w necie sajgon.
    Dopiero teraz widać jasno już chyba, że lawina rusza.

    • Stefan B. pisze:

      Dziecko jako “żywa tarcza”. To jest odpowiedź Owsiaka na argumenty krytyków, czyli branie ludzi na litość.

      • Nemo pisze:

        ..prawda, że to akcja “ostatniej szansy”?
        Coś JEST na rzeczy ewidentnie…

        • Nemo pisze:

          …chciałbym coś sprecyzować, ponieważ nie daje mi to spokoju:
          nie cieszy mnie potencjalny problem WOŚP, po prostu zastanawiają mnie te dziwne reakcje p. Owsiaka na wszelkie pytania.

  78. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Szanowni Czytelnicy,
    to nie jest zarzut oparty o skan regionalnej gazetki.
    Mam pełną wiedzę, że od wielu lat były zasądzane nawiązki na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Ba, powiem więcej, jeszcze w sprawozdaniach finansowych za rok 2006, 2007 i wcześniej te nawiązki (nie wiem czy w całości, czy w większości czy w części) były wykazywane jako tzw “zasądzenia”. I nagle w sprawozdaniu za rok 2008 nawiązek jest ZERO. Tak jakby nagle w 2008 r. wszystkie sądy w Polsce przestały zasądzać jakiekolwiek nawiązki na WOŚP. Mało wiarygodne. Ba powiem więcej, jednocześnie musieliby przestać płacić wszyscy skazani którzy otrzymali wyroki pierwszej instancji jeszcze w 2007 r. ale się uprawomocniły w 2008 r. lub w 2008 r. mijał termin na zapłatę nawiązki wyznaczony przez sąd. Mało tego, nie pojawił się od 2008 żaden spóźnialski, który zapłacił później niż miał obowiązek. Ani jeden.
    Kompletnie niewiarygodna i bardzo śmierdząca sytuacja, w obliczu której ten skan z prasy lokalnej to tylko mały dowodzik na to, że były nawiązki zasądzane na Fundację Jerzego Owsiaka.
    Dalczego więc jest jak nożem uciął? Co takiego się zdarzyło, że pieniądze z zasądzeń przestały się mieścić w sprawozdaniach finansowych? Co się z nimi działo?
    A może po prostu okazja czyni… bo nikt się tymi cholernymi nawiązkami nie interesował i nikt WOŚP tak naprawdę z nich nie rozliczał. Bo kto miał? Sąd guzik interesuje na co Fundacja wydaje; na pewno się nie pyta o to sam skazany bo nie ma do tego prawa, Ministerstwo Sprawiedliwości nie takie rzeczy przeocza i dlaczego miałoby wątpić w uczciwość Wspaniałego Jurka Owsiaka, którego wspiera Pan Premier, Pan Prezydent, kolegów polityków, firm, samorządów itd… I prokuratura też się nie zainteresuje Owsiakiem póki ktoś nie tylko doniesie, że może być coś nie tak z rozliczeniami i to jeszcze przynosząc w ząbkach dowody.
    Od kilku dni pytam o pewne sprawy różne instytucje, docieram do nowych dokumentów mając nadzieję, że uda mi się dociec prawdy co tak naprawdę się stało z tymi środkami i z jakim rzędem finansowym mamy do czynienia. I myślę, że w końcu mi się to uda – chyba że jest tak źle, że nam się w głowie nie mieści, a jakiś cichy beneficjent z możliwościami naprawdę się na mnie wkurzy.

  79. Beata pisze:

    Zastanawiam się czy nie stworzyć blog o Kula Lis 62. Coś czuję, że albo się wybiera, no ewentualnie opuścił psychiatryk, kurcze!!! albo tam jest!!!!!!! tylko ludzie z zaburzeniami “emocjonalnymi” delikatnie mówiąc tak agresywnie z domieszką chamstwa reagują na odmienność poglądów. Ja proponuje mu jeszcze inne rozwiązanie. Jeżeli ma jaja i jest z nim wszystko ok to niech się podpisze z imienia i nazwiska. A tak na marginesie to chyba troszkę się op….la życiowo bo pisać takie elaboraty to tylko mogą osobnicy nie pracujący. Chyba się nakręcam i za razem rozkręcam. Zaczynam domniemać czy on czasami nie korzysta z jakiejś emeryturki , lub rencinki i ja na niego mam płacić składki i podatki, no nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no chyba że chory to wybaczam.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Tak lewaczko, jestem już na wypracowanej za granicami kraju sowitej emeryturze, o jakiej ty możesz sobie pomarzyć, o ile ją będziesz miała pracując do 67 lat i o ile będziesz do tego wieku pracę miała. więc na mnie nic nie płacisz.

      • Nemo pisze:

        Niemniej, mógłby Pan odrobinę, hm, wyluzować, taki “hijack” bloga to dosyć krępująca sprawa dla jego autora, jak sądzę, a to zdaje się grzeczny człowiek i jemu głupio to napisać, jak sądzę.

  80. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Moja odpowiedź na wyjaśnienia Jerzego Owsiaka w anonimowy sposób
    http://3obieg.pl/watpliwe-wyjasnienia-wosp-odnosnie-nawiazek

    • Andrzej pisze:

      “WOŚP tak naprawdę wydaje więcej pieniędzy na cele statutowe niż pozyskuje, czyli więcej niż ma ”

      Potworność, WOŚP wydaje na czynienie dobra więcej pieniędzy, niż ma. Powinni tego zabronić!

      To było już wyjaśniane tyle razy, że nie dziwię się, że Owsiak reaguje “agresją”.
      Różnica to dochody z operacji finansowych, w tym z lokat bankowych.

  81. Andrzej pisze:

    A tutaj macie wszystko wyjaśnione.
    Zachęcam do lektury i poznania prawdy o WOSP.
    Przyjemnej lektury.
    http://tnij.org/txyl1sl

  82. Beata pisze:

    Co to za wyjaśnienia, tabelki, słupki. Mielą wszyscy te same zestawienia nie wiadomo skąd. Gdyby były tam jakieś odznaki potwierdzające kontrole osób trzecich.
    Wałkują różnego typu publikacje, istne szaleństwo. Jurek O. odwala kawał dobrej roboty czy wam się to podoba, czy nie. Ciężko niektórym zrozumieć że są zwolennicy i przeciwnicy jak wszędzie i we wszystkim. Domyślam się że przeciwnicy nie wspomagają finansowo fundacji , a tym samym zostaje to w ich portfelach.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Odpowiedz mi co z fundacją Niezapominajka? coś cicho prawda? z tym szpitalem p. “prezes” alkoholiczki także cisza. Ona pieniądze przepijała, podatków nie płaciła, etc…pozostała bezkarna ze swym alkoholizmem a frajerzy płacili. Oczekuję odpowiedzi merytorycznej. Fundacje to super sposób na b. dobre życie i zabezpieczenie się na pokolenia zwolenniczko owsika i fundacji.

      • Kula Lis 62 pisze:

        Dodam jeszcze “fundację” ponoć walczącego z pedofilią młodego chazara Śpiewaka “zmuszającego się ze “fstrętem” do oglądania pedofilii w sieci, och jakie z jego i jego żony? strony było to “POświęcenie” dla dzieci, jakie kosztowne, bo poszło z tego “fstrętu” na zrelaksowanie się i ubiory aż prawie pół bańki. Jak on to się POświęcał, bada prokuratura, stawiając mu akt oskarżenia a w nim zarzuty kradzieży. Co ty na to? czekam.

  83. Rafał pisze:

    Piękny gmach spekulacji i pomówień. Wypadałoby najpierw sprawdzić źródła. Przyznam, że zaciekawiła mnie sytuacja, w której duża ogólnopolska fundacja rzekomo defrauduje wiele milionów złotych, w sposób jawnie bezczelny, a nikt tego nie zauważa, i to przez tyle lat. Jest to sytuacja niespotykana. Postanowiłem więc sprawdzić źródła, których nie podano w artykule – liczyłem na długie godziny analizy dokumentów i pasjonujące odkrywanie prawdy,skończyło się na 30 minutach i kilku obwieszczeniach Ministra Sprawiedliwości. Otóż okazało się, że Fundacja WOŚP nie widnieje na żadnej z list organizacji, na których rzecz sądy mogły zasądzać nawiązki. Polecam przejrzenie tych list, są ogólnie dostępne i publiczne – ponieważ zostały opublikowane w Dzienniku Urzędowym Ministra Sprawiedliwości. Żeby ułatwić proces weryfikacji, podaję numery i pozycje: Dz.UrzMS z 2005r., nr 2 poz.6, z 2006r., Nr 8 poz. 138, z 2007r., Nr 9, poz. 43, z 2008r., Nr 6, poz. 108, z 2009r., Nr 13, poz. 139, z 2011r., Nr 1 poz. 7.

    Druga rzecz – wycinek z prasy. Nieważne już nawet, że nie jest to cały artykuł, i że mowa jest o wyroku nieprawomocnym, i nie wiemy, czy złożona została apelacja i czy wyrok nie został zmieniony. Ważne, że jest to artykuł o sprawie cywilnej o naruszenie dóbr osobistych, a prawo cywilne nie zna instytucji nawiązki, przewiduje natomiast zasądzenie sumy pieniężnej na cel społeczny wskazany przez powoda – i równie dobrze, bo z artykułu to nie wynika, tym celem społecznym mogło być działanie na rzecz ratowania chorych osób. To powód decyduje, do kogo trafią pieniądze, a nie sąd.
    Twierdzi Pan, że jest prawnikiem, więc powinien Pan być w stanie odróżnić środki karne przewidziane w ustawie Kodeks Karny (a jednym z takich środków jest nawiązka) od świadczeń pieniężnych zasądzanych w postępowaniu cywilnym. Powinien Pan również zdawać sobie sprawę z instancyjności postępowania oraz z tego, na czym polega prawomocność i wykonalność wyroku.

    No to lecimy dalej – jako dziennikarz, zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo prasowe, powinien Pan zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło – i ja prosiłbym o wskazanie źródeł dla następujących, podanych przez Pana faktów:
    1. zmiany w par. 9 statutu, o których Pan pisze, dokonane zostały w 2004r. – jak wynika z KRS fundacji, par. 9 zmieniany był 6 razy na przestrzeni ostatnich lat
    2. Fundacja WOŚP wystąpiła do wszystkich sądów w Polsce o zasądzanie nawiązek na tę właśnie fundację
    3. wielkość “rynku nawiązek” w Polsce i udział Fundacji WOŚP w tym rynku pod koniec 2004r.
    4. zasądzanie nawiązek na rzecz OSP (polecam uchwałę SN z 11.10.2001r., I KZP 21/2001, Biuletyn Sądu Najwyższego 2001/10 str. 15, zgodnie z którą takie organizacje, jak OSP, czy ZOZ-y nie mogły otrzymywać nawiązek za przestępstwa drogowe).

    I jeszcze jedna kwestia – nawiązki były obligatoryjnym elementem orzeczenia, w przypadku skazania za niektóre przestępstwa dotyczące ruchu drogowego, jeśli sprawca był nietrzeźwy, pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca wypadku, ale tylko w okresie od 15.07.2000r. do 16.05.2005r., później był to element fakultatywny.

    W sądzie, z takim materiałem dowodowym, przepadłby Pan z kretesem. A z pewnością, jako prawnik, wie Pan doskonale, że w przypadku zarzucania komuś niewłaściwego zachowania, to Pan musi udowodnić prawdziwość zarzutu, a nie odwrotnie. Oczywiście chodzi o udowodnienie poprzez użycie środków dowodowych określonych w procedurze sadowej lub cywilnej.

    Na marginesie – ten artykuł wypełnia znamiona art. 212 par. 2 kk, art. 216 par.2 kk i art, 24 par. 1 kc.

    • Kula Lis 62 pisze:

      O ILE SŁOIKÓW??? Założymy się że WOŚP kupuje sprzęt przestarzały, zalegający piwnice szpitali po zawyżonych cenach ???

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      To nie jest sytuacja ciekawa tylko w Polsce bardzo typowa

      • Edwin pisze:

        Stary daj se siana.Jakie ty niby masz dowody???Idź z nimi do sądu,wynajmij kancelarię i wygraj.Na co czekasz?Jak Owsiak robi takie przekręty,to co robią te wszystkie dzierżymordy od 20 lat???Nie słyszałem żeby jakikolwiek pieniacz wygrał z Owsiakiem.Nawet ja rządził PiS który miał w swoich rękach policje ,sądy ,prokuratorów,skarbówkę,CBA,ABW, nic nie mogli na niego znaleźć.Więc przestańcie się lizać wzajemnie po fiutach na tym forum, bo to jest raczej żałosne.Daję na WOŚP co roku i będę dawał dalej.Bo takie tchórzliwe popiskiwania jak w waszym wydaniu na inteligentnych ludziach nie robią wrażenia.MACIE DOWODY???TO DO SĄDU!!!!
        Czekam na rozprawę,świadków,dokumenty,wyrok.No,czekam.
        Od 22 lat.:DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

  84. Hiber pisze:

    ustosunkuje sie tylko do pierwszego, podstawowego zarzutu – pisze Pan czesciowo bzdury – WOSP byl na liscie i w roku 2006 (do marca) i w 2005 oto zrodlo: http://web.archive.org/web/20061217063341/http://www.ms.gov.pl/nawiazki/nawiazki.shtml, wczesniejszych lat nie ma w globalnym archiwum

    • Rafał pisze:

      1. Wykaz instytucji i organizacji, na których rzecz mogła być zasądzona nawiązka, prowadzony był przez Ministra Sprawiedliwości od 2005r. Wcześniej nie było takiego ustawowego wykazu.
      2. Podaje Pan jako źródło zarchiwizowaną stronę internetową i edytowalny załącznik .rtf, i twierdzi Pan, że w porównaniu z tym źródłem bzdurą jest wykaz ogłoszony w Dzienniku Urzędowym Ministra Sprawiedliwości, zgodnie z dawną treścią art. 49a par. 2 kodeksu karnego? Ja nie snuję przypuszczeń, opieram się na treści opublikowanych wykazów. WOŚP była nieobecna w wykazie z 2005 i 2006r. Numery dzienników podałem w poprzednim wpisie.

  85. Kula Lis 62 pisze:

    „Zdarzyło się nawet tak, że jak dzieci nie miały pieniędzy, pożyczali im nauczyciele”, czyli w Gorlicach na WOŚP musieli dać wszyscy. Presja społeczna, by dawać na fundację Owsiaka? Zaklęcia Owsiaka i jego promotorów na nic się zdają. Widać ją na każdym kroku. A szczególnie dobrze słuchając relacji z tego, jak wyglądała zbiórka w terenie. Okazuje się, że nawet dzieci w szkołach są niejako zmuszane dawać na WOŚP. Nie mają pieniędzy? Nauczyciel chętnie pożyczy.

    Tak działo się w Gorlicach, co wiemy z materiału Regionalnej Telewizji Gorlickiej.

    Po rytualnym podaniu liczb podsumowujących 22. finał WOŚP, reporterka zachwycała się:

    Po raz kolejny, wbrew powszechnej opinii, Polacy udowodnili, że potrafią się zjednoczyć i pomagać najsłabszym.

    Z materiału wynika, że cały powiat gorlicki zamienił się w minioną niedzielę w jeden wielkoorkiestrowy cyrk. Nas najbardziej uderzyła radość jednej z wolontariuszek, która opowiadała:

    Jestem bardzo zaskoczona tym, jak przygotowane były dzieci w szkołach, bo naprawdę byli tak przygotowani, że praktycznie 100 proc. klasy przynosiło pieniądze. Zdarzyło się nawet tak, że jeżeli jakieś dzieci nie miały pieniędzy, pożyczali im nauczyciele. Także brawa też dla nauczycieli.

    (Ta wypowiedź od 4 minuty materiału dostępnego tutaj.)

    Oczywiście dzieci podejmowały dobrowolne decyzje, rodzice na pewno nie mieli nic przeciwko temu, a nauczyciel tylko chciał pomóc…

    Lokalne media w Gorlicach ujmują nas po raz kolejny. W ubiegłym roku zachwycaliśmy się laurkami, jakie serwis gorlice24.pl oraz halogorlice.pl namalowały głowie państwa. Przeżyjmy to jeszcze raz!

    CZYTAJ: “Prezydent rozdaje autografy i sam robi zdjęcia ze sobą. “Stopę na ziemi gorlickiej postawił uosabiający majestat Rzeczypospolitej prezydent RP Bronisław Komorowski”

    znp

    • Kula Lis 62 pisze:

      Gorlice to mieścina, po której przez cały rok hula wiatr. Tam nic się nie dzieje! Ogromne bezrobocie. Jak by zorganizować pochód 1 majowy też by poszli i cieszyli by się jak dzieci, które cukierki dostają! Takich miejscowości w Polsce jest sporo.

  86. Kula Lis 62 pisze:

    Owsiakomelony maja swoich fanów jak te nauczycielki hahaha. Dzieci nie chciały dawać, bo dzieci wiedza ile faktycznie idzie na chore dzieci…Owsiak “robi żebraków z naszych dzieci-by żyło się mu lepiej”. Ale wstyd. Widać, że Owsiak ma bardzo duży “Słoik” – zmieści się więcej niż 170 milionów zrabowanych złociszów.

  87. Kula Lis 62 pisze:

    Czerwona dynastia złotych melonów mówi: Róbta co chceta…Nie liczta się z innymi, hałasujta Urządzajta parady techno Pijta, palta, ćpajta Plujta, wymiotujta, startujta w wyborach Obiecujta złote góry i gruszki na wierzbie Oszukujta, korumpujta, bierzta łapówki Bądźta pewni siebie, oklaskujta Kupujta co chceta i kogo chceta Nadążajta za modą, bądźta biznesłumen Lubta hity i bestsellery, ścigajta się Pozujta, udawajta, wywyższajta się Wymandrzajta się, przechwalajta, szarżujta Poniżajta, bijta, wymuszajta Kopta leżącego, znęcajta się Kłóćta się, ubliżajta, wyśmiewajta Idźta po trupach, awansujta Zarabiajta, zarabiajta, zarabiajta Piszta po murach, śmiećta, niszczta przyrodę Zalewajka sąsiadów, wyrzucajta przez okno Podglądajta, plotkujta, obgadujta Mówta co chceta, bluźnięta, kłamca Wróżta, czarujta, wierzta w horoskopy Mówta bzdury, bełkoczta, przeklinajta Nie słuchajta i nie szanujta innych Nie dotrzymujta słowa, nie ustępujta Nie myjta się, zakładajta seksszopy Oglądajta pornosy i książeczki czekowe Nie czytajta książek, nie uczta się Wyrzucajta z pracy, redukujta, transformujta Nie spłacajta długów, prywatyzujta Umarzjta z powodu znikomej szkodliwości albo przedawnienia Pouczajta, strofujta, europeizujta Piszta głupoty, ceńta się, dawajta zły przykład Podkładajta śmiech pod filmy, nadawajta reklamy Oglądajta telewizję, czytajta gazetki, nie myślta Głupiejta, głupiejta, głupiejta Miejta bogów cudzych, bierzta imię nadaremno Nie święćta, nie czcijta Zabijajta, cudzołużta, kradnijta Mówta fałszywe świadectwo Pożądajta żony i każdej rzeczy Wychowujta dzieci na swój obraz i podobieństwo.

  88. Maciej pisze:

    Proszę podać podstawę na jakiej Pan twierdzi, że WOŚP był na liście instytucji na rzecz których sądy mogły zarządzać nawiązki. Proszę jakikolwiek dowód.

  89. Kierowiec pisze:

    Przeglądając wiadomości dotyczące WOŚP trafiłem na wypowiedź, w której w 2009 było ujęte 11 mln nawiązki. Pisał ten artykuł jeden ze zwolenników Owsiaka, więc chyba widział co pisze? Mnie w tej całej sprawie śmierdzi inna rzecz, modnym od kilku lat jest cięcie kosztów. Wszyscy tną koszty, wszyscy oszczędzają i w WOŚPie też widać oszczędności tyle tylko że idące chyba nie w tym kierunku. Z wyżej wspomnianego artykułu wynikało że w 2009r. Łączny przychód orkiestry (bez odsetek) wyniósł 54 mln. Na sprzęt wydano 28 mln, na inne cele 27 mln, w tych 27 mln jest 11 mln nawiązki. Porównując te dwie kwoty 28 i 27 plus odsetki od lokaty widać jak byk że orkiestra na sprzęt wydała mniej jak połowę zebranych pieniędzy, a resztę przeżarła. Przeżarła w ten czy inny sposób, ale przeżarła. WOŚP jak widać wyraźnie z charytatywnością ma tyle wspólnego co ruski czołg z festiwalem w Kołobrzegu. Przy tak dużych kwotach przeżerać połowę to chyba lekka przesada.

  90. Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

    Reneo-Radek który tak pięknie się rozprawia z niewygodnymi pytaniami zamiast Owsiaka, nie odpowiadając merytorycznie jest z bolesławskiego WOŚP, która nie jest wzorem uczciwości
    http://www.bolec.info/index.php?op=informacje&news=10367

    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/boleslawiec-co-dzieje-sie-z-pieniedzmi-zebranymi-podczas-wosp_221940.html

  91. Beata pisze:

    Panie Tomaszu czy J.O jest winny że Jasiński tak postąpił. Nie popadajmy w paranoje, lepiej monitorować gościa i nie pozwolić na defraudacje tych pieniędzy. Skoro wiadomo co zrobił powinien ponieść z tego tytułu konsekwencje. Na marginesie, przeciwnicy WOŚP również nie odpowiadają merytorycznie na pytania zwolenników. Cały ten spektakl moim zdaniem jest jak na razie poparty “lubię” albo ” nie lubię”, a dlaczego? bo tak.

  92. Kula Lis 62 pisze:

    Jerzy Owsiak – przedsiębiorstwo państwowe. Gremialne wsparcie ze strony instytucji publicznych oraz niejasne finanse WOŚP wzbudziły w tym roku ogromne kontrowersje. Bloger, który publicznie wzywał Owsiaka do ujawnienia faktur, w odpowiedzi dostał pozew sądowy. Jak ustaliła „Codzienna”, spółka córka WOŚP „Złoty Melon” korzysta z darów corocznej zbiórki do ozdabiania ośrodka, który komercyjnie wynajmuje prywatnym firmom.

    Jak podał portal Wirtualnemedia.pl, relacje z 22. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy emitowane w TVP2 cieszyły się znacznie mniejszą popularnością niż w poprzednich latach.

    Jednym z powodów jest rosnący brak zaufania do Jerzego Owsiaka i jego fundacji. Sprawa wbrew narzucanej narracji wcale nie intryguje jedynie środowisk prawicowych. O dziwnych przedsięwzięciach finansowych WOŚP pisze m.in. Rafał Hirsch, znany dziennikarz biznesowy TVN-u. – Fundacja gromadzi na swoim koncie gotówkę, której nie wydaje na cele statutowe, czyli leczenie dzieci i zakup sprzętu medycznego – podsumowuje Hirsch.

    Jak ustaliła „Codzienna”, z dóbr zgromadzonych przez WOŚP korzysta m.in. prywatna firma Jerzego Owsiaka „Złoty Melon”. Będąca własnością fundacji WOŚP spółka organizuje szkolenia dla pracowników różnych prywatnych firm, np. BMW, a do wizyty w ośrodku „Złotego Melona” Szadowym Młynie zachęcić ma np. możliwość spotkania z Jerzym Owsiakiem.

    O powiązaniach Jerzego Owsiaka z zyskami „Złotego Melona” pisał też bloger Piotr Wielgucki, podpisujący się pseudonimem „Matka Kurka”. Pytał otwarcie o sprecyzowanie poszczególnych pozycji w rozliczeniach fundacji. Zamiast odpowiedzi otrzymał od WOŚP pozew sądowy.

    Tomku może i Ty, oraz pytający otrzymamy także takie POzwy? czas pokaże. Pozdrawiam.

  93. Marcin pisze:

    Myślał Pan może nad skumulowaniem siły uderzenia Pańskiego artykułu poprzez wyświetlenie na innych niezależnych portalach internetowych jak np http://www.niezalezna.pl ?
    Artykuł jest niesamowicie ciekawy bo wszyscy rozliczają WOŚP przede wszystkim za pieniądze z samej zbiórki nie mając pojęcia ,że fundacja czerpie miliony z których powinna się rozliczyć także z innych źródeł.
    ps. Jak wyglądają dowody na posiadanie przez Owsiaka np dworku na Mazurach ?- w mediach deklaruje się on jako zwykły obywatel mieszkający w bloku.

  94. Kula Lis 62 pisze:

    To wina chorej ustawy o fundacjach i stowarzyszeniach charytatywnych. To wytyczne do niej zapewniają wszystkim w/w np.zwrot podatku WAT od zakupionego sprzętu czy towarów a nie przewidują na co ma być wydany dalej. Każda cwana fundacja i stowarzyszenie/jest ich na dzisiaj prawie 200 tysięcy!!!!/ prowadzi “programy” które sama sobie wymyśla w ramach swojej działalności a na nie ściąga kasę z dofinansowań samorządów, sponsorów, z min. pracy, itd do Unii włącznie. Nikt nie kontroluje tych programów/warsztatów/szkoleń, ważne aby były w papierach rozliczone.To robi oczywiście każda fundacja sama sobie . I to jest chore bo daje “charytatywnym” przy niskich nakładach własnych/głównie Pijar/nierzadko milionowe dochody oraz pozwala na zatrudnianie na etatach przeróżnych ludzi/głównie rodzina i znajomi/. Niestety na to pozwala ustawa i ustawa skarbowa.

    • Kula Lis 62 pisze:

      Polacy żądają od Urzędu Skarbowego sprawdzenia majątku Owsiaków. Skąd on miał takie pieniądze,żeby wybudować taki luksusowy dom, kupić następne, również lokale i auta najwyższej klasy. I tu nie ma zmiłuj się, to zadanie US. Nas kontrolują, za najmniejszy błąd jesteśmy karani. Dlaczego Owsiki są poza kontrolą US? Czy chodzi o to, że on jest podopiecznym Komorowskiego?

  95. Kula Lis 62 pisze:

    Absolutnie zdemoralizowany bolszewicko- libertyński … establishment III RP/PRLbis zastosował terror emocjonalny jako jedną z metod własnego trwania. Stworzono obszary pozornego porozumienia, w które dali i nadal dają się wciągać ludzie, być może dobroduszni, ale do cna naiwni. Przykładem takiej metody jest Owsiak, który dla zła, którego jest i wytworem i wspólnikiem jako żywych tarcz użył chorych dzieci. Dzięki zastosowaniu takiego terroryzmu słychać do dziś : ” nie jestem zwolennikiem Owsiaka, nie podoba mi się, jak się zachowuje, może i przywłaszcza sobie część środków, ale z drugiej strony CHORE DZIECI.”.

    Proszę zwrócić uwagę na jak wielu płaszczyznach podobny terror jest stosowany. Jak wiele takich pozornych obszarów porozumienia dzierżawcy III RP/PRLbis stworzyli i – o zgrozo – wciągnęli w ten dialog nawet tych, którzy na co dzień są krytykami systemu.

    Euro 2012 : ” wprawdzie budowa stadionów, to kolejny przekręt, wprawdzie w Polsce środowiska patriotyczne są dyskryminowane, ale przecież musimy zatroszczyć się o wizerunek Polski w świecie, no i przecież to piłka nożna i nasi piłkarze “.

    Wybory na kierownika eurokołchozu : ” wiemy dobrze kto to Buzek, ale trzeba głosować na Polaka ( sic )”.

    Takich przykładów jest cała masa. Można tu znaleźć i “śledztwo” smoleńskie ( “wojna z Rosją”, więc nie drażnić), i narzucanie narracji wyborczej ( straszenie PIS- em ), i pojednanie Episkopatu z cerkwią Putina jako rzekomą przeciwwagę dla zachodniej ateizacji, itd. itd. Ze względu na ilość znaków nie będę tego rozwijał. I dlatego nie łudźmy się. Kiedy już Owsiak zostanie do cna zgrany, terrorystyczny system manipulacji w jego miejsce zaproponuje nowy obszar ” porozumienia”. I znów znajda się tacy, którzy to łykną, a po latach zaproponują nam kolejną wersję, tego, co nawet dziś czytamy na Niezależnej : ” grałem z Owsiakiem wiele lat, ale w końcu przejrzałem “.

    Nie wiem, czy śmiać się czy płakać.

    Metoda na rozbicie tego zdeprawowanego systemu i usunięcie tych ludzi jest tylko jedna : CAŁKOWITA NEGACJA WSZYSTKIEGO, CO ONI ZAPROPONUJĄ JAKO RZEKOMĄ UMOWĘ PONAD PODZIAŁAMI.
    W dialog ze złem się nie wchodzi.
    Bo : ” gdy tańczysz z diabłem , diabeł się nie zmienia, diabeł zmienia ciebie”.

  96. Kula Lis 62 pisze:

    Miałem odpisać na post, w którym ktoś napisał o celach statutowych fundacji – że 48% jest niemożliwe. Otóż, wszystko jest możliwe, jak wie się jak. Nie będę się tutaj rozpisywać w nieskończoność, ale w celach statutowych (wystarczy przeczytać statut) jest wypłata gaży grających na woodstocku. Nic nie mam do tego, że idzie to na koncert, szczególnie, że jest to podane w statucie. Natomiast drażni mnie to, że w celach statutowych jest utrzymanie (zamiast utrzymania, są ładne słowa) spółki „złoty melon”, której to właścicielem, a w zasadzie komplementariuszem jest okularnik i jakaś rodzina. Do tego dochodzi sprawa, trzymania kasy na kontach, przez prawie rok od akcji – wyobrażacie sobie odsetki z kilkudziesięciu baniek, nawet po miesiącu?Jest jeszcze coś. Sprzęt. Rozumiem ludzi, którzy się cieszą, że ich córka była podpięta do sprzętu z naklejką z sercem. Tak, oni się z tego cieszą, że ten sprzęt był. Ja natomiast nie cieszę się, że tego sprzętu nie kupuje się w przetargu, tylko okularnik wybiera „dogodną” ofertę. To, że zawsze ktoś znajomy się z taką ofertą znajdzie, to pewniak. Nie wiem czy pamiętacie lament szpitali, które dostały sprzęt, na który nie ma miejsca i musiał leżeć w piwnicy. Okazało się, że jąkaty musiał go kupić, żeby wywiązać się z umów, a to, że sprzęt nie jest potrzebny, to sprawa drugorzędna. Dochodzą jeszcze koszta organizacji “eventu”. Wszystkie koszta, jeszcze przed zakupem sprzętu wynoszą ok. 48% (chociaż sposób księgowania w naszym kraju nie pozwala dostrzec tego laikowi). Dopiero z pozostałych 52% brany jest sprzęt zgodnie z opisaną przeze mnie powyżej zasadą kolesiostwa. Generalnie z 48% zarabia wiele osób wokół okularnika, jak i on sam. Sporo zarabia też „złoty melonik” (przynajmniej wiadomo dlaczego jest złoty).
    Podsumowując, jak ktoś zna polskie realia, zna prawo podatkowe, bankowe, rachunkowość i ma doświadczenie z przetargami, a w zasadzie ich brakiem, to po 3-godzinnej analizie dokumentów przeciera oczy ze zdumienia. Więc ludzie, nawet jak jechaliście karetką z naklejonym sercem, to nie pierd…mówcie mi, że napełnianie czyjegoś portfela uratowało wam życie, bo tak po prostu nie jest – najpierw ktoś napełnił maksymalnie dużo portfeli, a później dostarczył namiastkę tego, co obiecał.

    • piter pisze:

      Widzę że że się nie doczekam ale spytam jeszcze raz MASZ DOWODY NA SWOJE TEZY?

      • Kula Lis 62 pisze:

        Dowody przed paru laty przesłałem odpowiednim organom a ty do nich nie należysz. Oni zamietli zwyczajowo pod dywan. Teraz jak lawina ruszyła może do nich wrócą.

  97. Kula Lis 62 pisze:

    A co to ciebie obchodzi? Z owsikowym lewactwem nie polemizuję i nie mam obowiązku przedstawiania ci dowodów. Zrozumiałeś?

  98. piter pisze:

    Wiem ale nie powiem . Nie mam dowodów to chociaż od lewaków wyzwę .

  99. piter pisze:

    Prawie 2 tygodnie minęły od 22 finały a o waszych rewelacjach coś nie słychać.
    Nic w mediach nie ma o doniesieniu do prokuratury. Wpłynęło w ogóle ?

  100. krakowianka63 pisze:

    Piter., to było takie …. popiskiwanie kundelków. Nic z tego nie wynika, poza chwilowym mało słyszalnym hałasikiem.

  101. Kula Lis 62 pisze:

    Łódka tonie. Krokodyle czekają… Zaczęło się wyrzucanie murzynków za burtę. Pierwszy Bambo za chwilę pójdzie do wody. Już czuje pismo nosem, miota się i żałośnie pokrzykuje. Zgniłego melona w czerwonych gaciach najwyraźniej spisali na straty – ciekawe, który aferał będzie następny… Wielu malutkich trzeba będzie poświęcić, żeby najgrubsze świnie mogły nadal trwać przy korycie! Uważam, że wystawienie “Jurasa” to koronkowa robota służb specjalnych PRL, genialnie pomyślane, granie na uczuciach ludzi,wiedzieli, że prawica zawsze w jakiś sposób stanie w poprzek interesów kwasów, piechot, jaskierniów a w późniejszym czasie,kiedy na top weszła córka gromosława…platforma dał się wykorzystać jak tania nałożnica, za możliwość ciągnięcia tej farsy, gdzie koszty dorównują wpływom, choć ideowo bliżej mu jest do ludzi pokroju U. B.Meinchoff (choć może nie tak radykalnie), cały ten cyrk z niby woodstockiem, krisznowcami to metody na pranie mózgownic dzieciakom, z resztek instynktu samozachowawczego, rozsądku…dlatego też ta kropla w morzu inwestycji nie odkupi dziesiątek tysięcy ogłupionych młodych ludzi, więc trawestując hasło niesione przez Blumsztajna piszę “Pierdolę nie daję owsikowi”. Owsiak myślał, że występowanie przed sądem to szopka telewizyjna i choć jest to swoisty teatr to jednak reguły gry są bardziej surowe – jeśli sędzia jest niezależny, obiektywny – to dla cwaniako -pętaków z miodem w uszach stają się mordercze. Owsiak zrywał olbrzymie lokaty roczne w przededniu następnego finału. Co to za bank? BIG S.A. Komuchy miały tam prywatne rachunki i nie tylko, również Lotto, które z oprocentowania zostawiało w tym banku kosmiczne pieniądze. Nie rób pan siary, panie Owsiak. Wygląda na to, że ma pan poważne problemy ze zdrowiem. Mój 99,5 letni dziadek, przed samą śmiercią, szukał słoika z pieniędzmi, które podobno zakopał w czasie okupacji. Owsiak dużo przecież od mojego dziadka młodszy, też szuka słoika z pieniędzmi. Sytuacja jest alarmowa. Proszę jak najszybciej udać się do lekarza. Tworki, Owsiak,Tworki na ciebie czekają!

  102. Kula Lis 62 pisze:

    [Oskarżony bloger pytał Owsiaka m.in. o historię powołania firm Złoty Melon i Mrówka Cała, z którymi związani są Owsiak i jego żona, i przepływy finansowe pomiędzy nimi a fundacją. Szef WOŚP tłumaczył, że firmy te powstały, by oddzielić działalność charytatywną od biznesowej. Mówił, że Złoty Melon zajmuje się m.in. organizowaniem kursów pierwszej pomocy, a Mrówka Cała produkcją programów telewizyjnych.] Z wypowiedzi Owsika wynika niezbicie, że te całe WOŚP jest niezłym lewarem dokapitalizowania Złotego Melona i Mrówki Całej. Owsik to ma jednak łeb jak dynia. Pytania blogera były bardzo cenne! Syfonowanie kapitału do spółek pod kontrolą Owsiaka to stary sposób na drenowanie pieniędzy do bezpośredniej kontroli przez Owsiaka. Bloger powinien żądać WSZYSTKICH dokumentów (zwłaszcza rachunków i książek rachunkowych) z tych spółek do wglądu i zainteresować się w szczególności dochodowością tych spółek i kwotami jakie z nich trafiają do owsika i jego squaw. Mogą to być rachunki z jeszcze innych dziwnych podmiotów na kwoty wyższe niż wartość usług a także na usługi zbędne. Bloger nie powinien pozwolić na wydarcie sobie inicjatywy, bo na pewno ma racje !!! Wystarczy sprawdzić standard życia Owsiaka i jego żony i ich konta prywatne i sprawdzić ich poziom dochodów. Owsiak musi się rozliczyć z kasy. Za co kupił, wybudował 2 domy, mieszkanie, urządzenie, remonty domu na Mazurach, luksusowe auta klasy S itd. Blogerzy zadali mu na pismie pytania o kasę z tzw. nawiązek sądowych od pijanych kierowców, to w odpowiedzi podesłał bandziora na Blogera. W Polsce jest nadal ŻYDOKOMUNA ze swym art. 212!!! Spójrzcie na zagraniczne strony np. ile jest stron krytykujących, znieważających, opluwających prezydenta Obamę, mieszających go z błotem etc…w większości słusznie (nie mówię, że to jest pozytywne) i nikt tym ludziom nie dobiera się do skóry i nie ciąga po sądach marnując pieniądze podatników…w Polsce oczywiście wszystko jest możliwe i za określenie np. jednego czy drugiego głupkiem, idiotą, złodziejem można mieć poważne problemy, za napisanie nawet prawdy. Jesteśmy niewolnikami uwłaszczonych żydokomuchów i ich bękartów Polacy po części na własne życzenie, bo sami się jednak nie wybrali. A uwłaszczone żydokomuchy wraz ze swymi bękartami mają naturę sługusów, lokai, oni się wysługują każdemu, kto chce w Polsce kręcić lody, w zamian za swoje uprzywilejowane pozycje i trzymanie niewolnictwa za twarz.

  103. muls pisze:

    generalnie jak je brał to rozliczał a jak przestał to przestał …Dośc to proste jest ale nie dla wszytkich.Najprostsze rzeczy sa najtrudniejsze.Do zrozumienia.

  104. muls pisze:

    co do uwlaczenia i niewolnikow to jestem zdania ze wiekszosc narodu jak najbardziej nadaje sie na niewolnikow zydokomuny.Trzeba tylko zalatwic gdzies…zydokomune.

  105. Piter pisze:

    Witam

    Ponad pół roku mineło od finału orkiestry a o waszych rewelacjach cisza Dostaliście w łapę wasze rewelacje to ściema czy jest może jakiś inny powód Chętnie poznam

    • Tomasz Parol Tomasz Parol pisze:

      Zostały zadane pytania wielu organom, nikt nie udzielił odpowiedzi. Następny krok to proces przed WSA o informację, kosztowna sprawa – nic więcej nie możemy zrobic na razie. Od kiedy umiejętność tuszowania afer przez aferzystów podważa ich istnienie? Jeśli Owsiak taki czysty dlaczego nigdy nie odpowiedział na żadne pytanie?

  106. krzysztof pisze:

    Śmieszne tłumaczenie jeśli wasze dowody są pewne to nie wierze że nie jesteście w stanie zainteresować nim żadnego prawnika który by chętnie wsadził Jurka Jest jeszcze internet gdzie możecie opublikować swoje rewelacje Aha wierzę w to co robi Jurek ale jeśli macie dowody że nie jest uczciwy to go rozliczcie

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz