POLSKA
1

Żółta kartka dla PiS-u

23/10/2018
1018 Wyświetlenia
5 Komentarze
7 minut czytania
Żółta kartka dla PiS-u

Wrażenie niedosytu, bo zostały być może przeszacowane nadzieje, jest dla zwolenników definitywnej, szybkiej naprawy Polski, wskutek umiarkowanego wyniku wyborczego PiS-u, chyba dość bolesne (różnica procentowa pomiędzy, w potocznym rozumieniu, draństwem a uczciwością nawet się zmniejszyła). Przyznam, że od wyborczego wieczoru kłębią mi się różne myśli w głowie. Burza refleksji, złości na…(?), pretensji do…(?) – jednym słowem mętlik i jakiś absmak z pseudo-efektu obecnej demokracji.

0


Wrażenie niedosytu, bo zostały być może przeszacowane nadzieje, jest dla zwolenników definitywnej, szybkiej naprawy Polski, wskutek umiarkowanego wyniku wyborczego PiS-u, chyba dość bolesne (różnica procentowa pomiędzy, w potocznym rozumieniu, draństwem a uczciwością nawet się zmniejszyła). Przyznam, że od wyborczego wieczoru kłębią mi się różne myśli w głowie. Burza refleksji, złości na…(?), pretensji do…(?) – jednym słowem mętlik i jakiś absmak z pseudo-efektu obecnej demokracji.


Zatem hurraoptymizm zwolenników PiS-u dostał jednak żółtą kartkę – co by nie powiedzieć… Nawet jeśli te apetyty na lepszy wynik wyborczy do sejmików były za bardzo podgrzane i rozbuchane. Niemniej zawsze warto pamiętać o przepływach elektoratów: co zyskujemy, gdy kusimy “obcych” nam ideowo, a ile tracimy z grona swoich, którzy są wahliwi albo spostrzegawczy.


W istocie ta żółta kart
ka to zawalenie się doktryny Kaczyńskiego, że prawica nie ma wyboru – i tak musi głosować na niego. Moim zdaniem PiS stracił wielu spośród entuzjastów z tzw. pierwszego naboru, czyli najwartościowszych wolontariuszy z czasów “burzy i naporu”. Zawsze był partią kadrową, hermetyczną, ale, gdy się włada krajem, potrzeba wsparcia sił większych, hufców oddolnych. A tu klapa – wiem jak przez partyjnych bonzów traktowane są osoby ambitne z klubów “Gazety Polskiej”, nie mówiąc o tysiącach pomniejszych potencjalnych popleczników prawicy w terenie.


Kaczyński nie podtrzymał w wielu ważnych aspektach, partyjnych cech tożsamościowych z czasów początkowych, np. zawiódł frankowiczów, kresowiaków, mały biznes (CIT 9% to pic na wodę fotomontaż), nie obniżył VAT-u, skłamał z imigrantami, wobec tych, co mają oczy i widzą jak ich przybywa; wprowadził namacalne, upokarzające kapitulanctwo wobec Unii (lasy-kornik, sądownictwo, bezkarny jurgielt), omal poddaństwo, nie mówiąc już o obnoszeniu się z tym POLIN, czyli podstępnym filosemityzmie, co zwykłych Polaków irytuje do czerwoności (ten Kneset na Wiejskiej!); dalej: nie tknął antypolskich gadzinówek, boi się kasty sądowniczej, mafii, możnych aferzystów – czyli ogromnym masom ludzkim zostały rozwiane złudzenia.


PiS ugrał na najmłodszych (24%), których winno mu co roku przybywać (istnieje nadzieja), co moim zdaniem jest zasługą Macierewicza, czyli efekt budowania tożsamości patriotycznej, która jest pociągająca dla młodego Polaka, bo wyzwala dumę z Ojczyzny. Ale pomijanie narodowców (Kaczyński zaprasza do wspólnego marszu z Tuskiem – za przeproszeniem gacie na estradzie opadają!), izolowanie ich lub zawłaszczanie czyichś zasług, także ignorowanie zwolenników JOW-ów, ruchów antypartyjniackich, spychanie ich na margines; niewdzięczność Brudzińskiego dla kibiców (ten nagły powrót języka antykibolskiego, kule gumowe na nich i certolenie się w rękawiczkach z LGBT!), którzy sektorówkami walczyli łeb w łeb wraz z PiS-em o przejęcie władzy, a sam obecny szef MSWiA na wszelkich manifestacjach był ochraniany przez młodzież stadionową z Legii Warszawa; wreszcie ta upierdliwa, omal kołchoźnikowa, bardzo nachalna propaganda w TVP Info; niezrozumiałe dla ludzi obcesowe zmiany rządowe (Szyszko!, Szydło!, Macierewicz!); w końcu przeciek z taśmy z premiere
m-banksterem (spadochroniarzem w partii), jego przekleństwa i ten sarkazm o misce ryżu, za którą mogą pracować rodacy – to wszystko się sumowało i w efekcie wyszło jak wyszło. Jest otrzeźwienie. I dobrze.

Bo jak tak dalej będzie/pójdzie, to odpowiednio wyspecyfikowane i podzielone grupy elektoratów, przejmowane przez wrogich prawicy cwanych przywódców, mogą tak pokawałkować tort wyborczy, że nadchodzące zmagania parlamentarne przerżniemy. Bo w przyszłym roku koalicję rządzącą będą mogli utworzyć antypolscy dranie.

Co robić? A, to już jest inny temat do dywagacji i mądrych działań. Ja tam wiem jedno – lepiej stawiać na sprawdzonych swoich, niż liczyć na “poszerzanie zwolenników” z grona obcych ideowo , nie mówiąc o jawnych wrogach, bo przecież i takie karkołomne ruchy PiS czynił. Pod płaszczykiem mobilizowania milczącej większości/mniejszości. Bo traci się wtedy swoją tożsamość, zawodzi własny, twardy elektorat. Który jest wpływowy, ale traci argumenty, gdy w gruncie rzeczy sami swoi wybijają mu zęby. A tu/Bo leniwy i tak nie przyjdzie do urny, jak tkwi w swoim świecie olewacko-obywatelskiej “mądrości” albo wyznaje zasadę, wywiedzioną z dotychczasowej optyki zawiedzionego: “– Co!? Ja jeszcze będę własnym palcem ciemiężcę sobie wskazywał?!”.


Prosta zwyczajna rada dla rządzących, jeśli ta partia nie jest kolejną “układową fałszywką” mającą za zadanie wywieść Polaków w pole, na parobkowe manowce, bo i takie, dość dobrze uargumentowane głosy się czyta i słyszy (np. hasło “PiS i PO samo zło!”): Odwaga i konsekwencja zawsze zwyciężają, bo to porywa niezdecydowanych.

Post scriptum

I jeszcze jedno: to życzeniowe, tromtadrackie myślenie “władzuni” przejawiło się strasznym błędem – przedłużeniem kadencji zła, sitw w terenie. Teraz my, tacy jak Pani czy Pan, co liczyliśmy na jakiś w miarę normalny zasięg czasowy walki z ekonomiczną i duchową patologią, będziemy mieli rok dłużej do czynienia ze swołoczą i krętaczami sprytniej dbającymi, by się lepiej okopać w złodziejskich dziuplach, prawniczych kancelariach i jeszcze bardziej wymyślnych szatańskich bastionach.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Zygmunt Korus

Od 1982 r. były dziennikarz, w PRL opozycjonista od 1968 r. represjonowany, odznaczony w 2008 r. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski przez śp. PREZYDENTA L. Kaczyńskiego z rekomendacji śp. PREZESA IPN J. Kurtyki.

30 publikacje
0 komentarze
 

  1. Avatar AS

    PiS rozbudził wiele nadziei w Polakach, ale okazały się niestety nie do zrealizowania. A przynajmniej tak szybkiego, jak by to niektórzy chcieli. Tak jest np. z sądownictwem. To robota na bardzo wiele lat. PiS mógłby mieć doskonałego doradcę, w postaci pana Olszewskiego, ale nie chce z niego korzystać. A to bardzo wielka szkoda. W PiS przeważa myślenie życzeniowe, to panowie Sasin i … , uważający, że wystarczy tylko chcieć, a reszta przyjdzie sama. Są niestety ograniczenia międzynarodowe i muru głową się nie przebije. Dwa razy w tym roku daliśmy ciała i to powinno nam jak na razie wystarczyć.

    0
  2. Avatar AS

    PS. PiS nie liczyło, na aż tak duży sukces w wyborach samorządowych. On jest naprawdę dużym sukcesem. Daj Panie Boże, aby w następnych wyborach tak było.

    0
  3. Avatar AS

    PS1. Zapomniałem miana drugiego pana i postawiłem 3 kropki. Ten drugi pan, to pan Suski. To są dwaj panowie S. A pamiętacie film “Dwaj panowie N”. Pierwszy powojenny film sensacyjny. Bardzo doskonały!!! To było to!

    0
  4. Avatar zjanusz

    Doktryna Kaczyńskiego “Na prawo od PiS tylko ściana!” obowiązuje nadal. Gowin nie tak dawno rzucił inną “złotą” myśl: “Na lewo od PO tylko ściana!”. Czyżby to miało coś wspólnego z Magdalenką?
    .
    Na pewno ma coś wspólnego z referatem programowym wygłoszonym 13 lat temu w Fundacji Batorego:
    Pomijając całą treść owego życzeniowo-bełkotliwego referatu pragnąłbym zwrócić na jedno zdanie ze wstępu: “Warto, by trwał fenomen historyczny, jakim jest istnienie niepodległego narodu
    polskiego w środku Europy.” – A co będzie jak Prezes (Prezes?) dojdzie do wniosku, że nie warto?
    .
    I na ostatni akapit:
    “I na koniec jeszcze jedno. Nieoficjalnie i cicho mówi się, że szansa młodych ma być
    budowana kosztem starszej części społeczeństwa. Wiąże się z takimi pomysłami
    niebezpieczeństwo, które należy brać bardzo poważnie brać pod uwagę. W 2002 roku
    radykałowie otrzymali w wyborach przeszło 30 procent. W tej chwili ich notowania są nieco
    mniejsze. Ale jeżeli w Polsce dojdzie do sytuacji, w której połączą swoje siły, nie w jakiejś
    rewolucji, nie w wystąpieniach ulicznych, w wielkich strajkach, tylko przy urnie wyborczej,
    całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi, dwie wielkie grupy społeczeństwa, to
    będziemy mieli rządy Samoobrony, być może LPR-u (to też formacja radykalna) i
    rozwścieczonych swoim losem postkomunistów. Ci ostatni znajdują się dzisiaj w znanej
    sytuacji, ale nawet jeżeli uda nam się ich zdelegalizować – liczę na Trybunał Konstytucyjny –
    to ze sceny politycznej nie zejdą. Przecież delegalizacja to nic innego jak wyrejestrowanie.
    Potem będą mogli się założyć kolejną partię. Delegalizacja byłby jedynie mocnym aktem
    potępienia moralnego. Podkreślam raz jeszcze: istnieje niebezpieczeństwo zdobycia władzy w
    Polsce przez radykałów. Wszystkim, którzy zalecają heroiczną drogę walki o przemiany
    gospodarcze w Polsce, radziłbym wziąć to pod uwagę.”

    .

    Pragnę zwrócić uwagę na kilka poruszanych spraw stanowiących clou podsumowania wzmiankowanego wykładu. Postaram się to przetłumaczyć na zrozumiały język (polski):

    .

    Młodym nie należy dawać szans, bo wspólnie z “radykałami” mogą zagrozić władzy, jak w 2002 roku! – W domyśle należy utrzymywać takie warunki, aby nadal zmuszać młodych Polaków do emigracji, a pozostałych w Polsce “radykałów”, czyli patriotów, neutralizować!

    .

    Młodzi mogą spotkać się wraz z patriotami przy urnie z “częściowo wykluczonymi” (niegłosującą połową Polaków) . Te dwie wielkie grupy społeczeństwa mogłyby objąć rządy i będziemy mieli w rezultacie
    “rozwścieczonych swoim losem postkomunistów”.

    .

    Wszystkim, którzy chcieliby radykalnych zmian w gospodarce (to znaczy wprowadzenia wolnorynkowego kapitalizmu) radziłbym wziąć pod uwagę (przestrzec), że istnieje taka możliwość z chwilą przejęcia władzy przez radykałów (czytaj polskich patriotów).

    Czy takie słowa, jak powyżej, wypowiedziałby Polak do Polaków pozostawiam do oceny czytających.

    Janusz Żurek

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217