Media Watch i recenzje
Like

Złoty Glob nie dla „Idy” Pawła Pawlikowskiego

12/01/2015
310 Wyświetlenia
1 Komentarze
3 minut czytania
Złoty Glob nie dla „Idy” Pawła Pawlikowskiego

Jak doniosły właśnie agencje prasowe:

Rosyjski film “Lewiatan” zdobył w niedzielę statuetkę Złotego Globa w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, pokonując m.in. obraz Pawła Pawlikowskiego “Ida”. Nagrodę przyznało w Los Angeles Hollywoodzkie Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej. Podczas 72. gali Złotych Globów, jaka odbyła się w Los Angeles w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskieo (z 11 na 12.01.2015 r.), o statuetkę w kategorii “Najlepszy film nieanglojęzyczny” walczyło pięć filmów: rosyjski “Lewiatan”, polsko-duńska “Ida” a także szwedzki “Turysta”, estońsko-gruziński “Mandarynki” oraz francusko-niemiecko-izraelska koprodukcja “Viviane chce się rozwieść”. “Lewiatan” zdobył już wcześniej nagrodę za najlepszy scenariusz na festiwalu w Cannes.

0


 

Ten werdykt przyniósł mi odrobinę satysfakcji. Nie tylko dlatego, że o „Lewiatanie” zamieściłem pochlebną, a właściwie entuzjastyczną, recenzję na łamach „3obiegu” (zob. https://3obieg.pl/bolszewicki-lewiatan), a recenzje filmowe pisuję rzadko, a właściwie w ogóle. Po prostu uważam, że „Ida” na tak wielkie splendory nie zasłużyła. To prawda, że kameralna historia opowiedziana przez Pawła Pawlikowskiego, ma swoja wartość. Piękne zdjęcia, dobra scenografia, ulotna i delikatna atmosfera narracji. Po raz kolejny jednak wątek antysemityzmu Polaków, który pojawił się w polskiej kinematografii, teraz w „Idzie”, zabrzmiał mi nieprawdziwie i nieszczerze. Mało tego; został opowiedziany przy użyciu zupełnie nieprawdopodobnych wątków fabularnych. Biogram jednej z głównych bohaterek, żydówki i stalinowskiej sędziny „Krwawej Wandy” został tylko ledwie naszkicowany, tak w perspektywie jej ludzkiego losu jak i z lotu ptaka polskiej historii. Zderzenie obrazu świętej, tytułowej Idy (Agata Trzebuchowska), też żydówki, dziewczyny wychowanej w klasztorze, z postawą zepsutej „Krwawej Wandy” (Agata Kulesza) prowadzi do samobójstwa, stalinowskiej sędziny, jakby z powodu wyrzutów sumienia, których nic i nikt właściwie nie uzasadnia. Może pożałowała „żołnierzy wyklętych”?

Za to wątek pochówku ojca Idy Lebenstein (tytułowej bohaterki) reżyser przedstawia w tak karykaturalny sposób, że można odnieść wrażenie, że w kraju nad Wisła, w połowie lat 60. XX w., normą jest dosłownie własnoręczne grzebanie szczątków zmarłych. Cichaczem i pod osłoną nocy. Polska to kraj antysemickich barbarzyńców, skoro żydówki ukrywają się ze swoim pogrzebowym obyczajem. Przed czym? Przed gniewem tłumu? Ostracyzmem ciemnego polskiego ludu? „Krwawa Wanda” boi się Polaków? Przypomina się w tym miejscu niestety toporne „Pokłosie” Pasikowskiego.

Natomiast w obskurnym barze, gdzieś w zapyziałej Polsce, naprawdę znakomity jazz-band, przygrywa do kotleta i wódeczki standardami Johna Coltrane’a. Litości!

Ostatecznie młoda mniszka rzuca się po samobójczej śmierci “Krwawej Wandy” w wir prawdziwego świeckiego życia (m. in. skonsumowany romans z muzykiem z jazzowej orkiestry) , żeby, wzorem ciotki, wszystkiego w życiu spróbować i na koniec, z tym bagażem doświadczeń, wrócić do klasztoru, jak gdyby nigdy nic. Nie te czasy, nie ten Kościół, nie ta tradycja.

I choćby z tych kilku powodów dobrze się stało, że „Ida” nie dostała nagrody Hollywoodzkiego Stowarzyszenie Prasy Zagranicznej. Jak na wybitne dzieło, za które chciałaby uchodzić, za dużo w „Idzie” fałszywych nut, chociaż John Coltrane brzmi fantastycznie, a Agata Kulesza w roli „Krwawej Wandy” daje pokaz wielkiego aktorstwa.

Inne zapisy autora:

0

Maciej Rysiewicz
Maciej Rysiewicz http://www.gorliceiokolice.eu

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

628 publikacje
270 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Avatar kanton

    Nadęty balon z “Idą” pękł i bardzo dobrze. Wiele scsn nie pasuję do rzeczywistości ,ale Agata Kulesza jest OK.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217