SPOŁECZEŃSTWO
Like

„Zielona Wyspa” na Morzu Egejskim

13/07/2015
1185 Wyświetlenia
11 Komentarze
8 minut czytania
„Zielona Wyspa” na Morzu Egejskim

Grecja wreszcie ma szansę na wyjście z kryzysu, w jakim pogrążyła się wskutek nieodpowiedzialnej polityki populistycznej kolejnych rządów. Wystarczy, że mieszkańcy Hellady zgodzą się na to, żeby pod Olimpem urządzić „drugą Polskę”.

0


1436777218317

Państwa strefy euro porozumiały się w poniedziałek, po całonocnych negocjacjach, w sprawie rozpoczęcia negocjacji o nowym programie pomocy dla Grecji. W zamian kraj ten będzie musiał wprowadzić trudne reformy i przekazać majątek do specjalnego funduszu.
Niektóre z reform dotyczących VAT czy emerytur grecki parlament ma uchwalić już do środy. Łączna wartość nowego programu pomocy dla Grecji ma wynieść od 82 do 86 mld euro.
“Dziś mieliśmy tylko jeden cel: osiągnąć porozumienie. Po 17 godzinach negocjacji ostatecznie je osiągnęliśmy” – powiedział na konferencji prasowej przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Dodał, że decyzja ta “oznacza kontynuację wsparcia dla Grecji”. Zastrzegł, że aby pomoc mogła popłynąć, potrzeba spełnienia odpowiednich warunków.
(Onet.pl)

Greek_flag

Na razie trudno znaleźć oficjalne potwierdzenie, ale plan „ratunkowy” zakłada podwyższenie VAT do 23% oraz wydłużenie wieku emerytalnego do 67 lat.
Proces ten ma przebiegać stopniowo do 2022 roku.
Rząd przewidział również deregulację niektórych zawodów, m.in. inżynierów i notariuszy. Władze w Atenach zaproponowały także zmniejszenie wydatków wojskowych o 300 milionów euro do końca 2016 roku i ustalenie sztywnego harmonogramu prywatyzacji.
Rząd zgodził się sprzedać pozostające udziały państwa w greckiej spółce telekomunikacyjnej OTE, której głównym akcjonariuszem jest Deutsche Telekom. Zapowiedziano też przetargi w sprawie prywatyzacji portów w Pireusie i Salonikach do października tego roku. Grecy mają też wdrożyć przepisy usprawniające ściągalność podatków poprzez reorganizację systemu pobierania danin publicznych.
Również VAT, jakim jest obciążona energia elektryczna, będzie podniesiony do 13%.
W Polsce wynosi 23%.
Przypominam, to ma być „zaciskanie” pasa w państwie, którym straszą nas rządzący (jeszcze) nieudacznicy z PO i PSL za pośrednictwem polskojęzycznych mediów.
Tymczasem to, co ma być w Grecji, stanowi naszą rzeczywistość, na dodatek tam będzie to wersja light.
Przecież nie tak dawno jeszcze Jacek Rostowski zapewniał nas, że dzięki takiemu wzrostowi podatków oraz podniesieniu wieku emerytalnego Polskę ominął kryzys.
Pośród innych krajów UE byliśmy rzekomo „zieloną wyspą”, wolną od niebezpieczeństw finansowych.
Tymczasem okazuje się, że to, co rzekomo uchroniło nas przed kryzysem tak naprawdę stanowi plan naprawczy dla państwa znajdującego się na samym dnie Unii.
I to w wersji złagodzonej!
Gdzie więc, tak naprawdę, znaleźliśmy się podczas rządów PO-PSL?
Grecy przynajmniej mają zarobki kilka razy wyższe, niż nasze.
Myśmy tymczasem przez całe pokolenie żyli w warunkach, jakich w Grecji nikt sobie nawet nie wyobraża. Nawet zapowiedź wprowadzenia łagodniejszych powoduje wybuchy buntów społecznych, gdyż powszechnie uznawane są za nadmierne zaciskanie pasa.

.

Ostanie lata ukazały, że odebrano nam już w zasadzie wszystko.
Pozbawiono prawa do sądu, w zamian oferując aparat opresji coraz mniej dbający o zachowanie pozorów.
.
Teraz już atakowane są rodziny, czego sztandarowym przykładem jest rodzina z Niska, której dzieci odebrano ze względu na muszki owocowe oraz posiadanie akwarium i żółwia.

kbtnk9dz-1367209643

To również dziesiątki tysięcy małych i drobnych przedsiębiorców (często jednoosobowych) zaatakowanych przez ZUS zaraz po przejęciu władzy przez ekipę Tuska za rzekomo istniejące zaległości.

Czyżby powtórka z Hilarego Minca? Druga „bitwa o handel”, tym razem prowadzona pod pozorem ściągania zaległych składek na ubezpieczenia społeczne, a nie „domiaru”, jak to za Bieruta było. Ale tak samo mająca na celu maksymalne wydrenowanie i ograniczenie rodzimej przedsiębiorczości.

.

Tak naprawdę ani jedna afera nie została wyjaśniona. Postępowanie kończy się na etapie osądzenia nieco większej płotki, a karasie, szczupaki i jeszcze grubsze ryby tarzają się po dywanie ze śmiechu.

Tylko urzędnicy niewysokiego szczebla widzą, co się dzieje.
Ot, choćby w ZUS-ie, gdzie pozwolono najpierw przez kilka lat na rozrost potężnych firm oferujących alternatywne ubezpieczenie, a kiedy już z rynku ściągnęły idące często w dziesiątki milionów pieniądze, uderzono… w ich ofiary!
Teraz niech zapłacą drugi raz. I to z odsetkami, chociaż nierzadko ten sam urzędnik, który zapewniał o legalności poprzedniego działania, obecnie za to samo karze.
W ogóle nie toczy się postępowanie w kierunku ewidentnego oszustwa, na wielką skalę, niemożliwego do realizacji bez „opiekunów”, i to w samej centrali. Bo dojście do tego, gdzie faktycznie podziały się te pieniądze, jest najwyraźniej dla prominentów niewygodne.

A raport o stanie ZUS pani Kopacz (z domu Lis) po prostu utajniła.

Gdyby sprawa dotyczyła tylko ZUS…

Tymczasem obserwujemy w coraz większej liczbie ośrodków jawne już zblatowanie przedstawicieli władzy z lokalnymi mafiosami.
Niestety, są to już nawet powiązania sięgające sędziów i prokuratorów.
Zgoda, niektórych.
Ale „solidarność korporacyjna” każe ich kolegom z sądów wyższej instancji przyklepywać to, co na zachód od Odry stałoby się przedmiotem dochodzenia Policji.
Nawet wtedy, gdy sami nie należą do tej samej camorry.

Państwo bez sądów nie jest państwem.

Tymczasem merdia i PO-litycy straszą nas, że zostaniemy drugą Grecją.

Kiedy jednak zaczynamy porównanie widać, że to nie nas należy straszyć Grecją, ale odwrotnie.
Grecja ma szansę znaleźć się pod względem fiskalnym w tym samym miejscu, co Polska.
Przy czym zarobki tamtejsze są na poziomie pozostającym w sferze marzeń 80% żyjących w Polsce.
Jeszcze.

Lada moment domek z kart kredytowych, jaki przez osiem lat stawiała Platforma, rozwali się zupełnie.
Wtedy okaże się, że aby zachować to, co jeszcze mamy, czyli pensje na poziomie trzeciego świata, najniższą na świecie kwotę wolną od podatku i najgorszą służbę zdrowia, musimy wyrzec się lasów państwowych.
I może Szczecina razem z Wolinem, bo i tak udało się przecież „wygasić” żeglugę na Odrze, a Berlinowi taki port się przyda.
A jak ktoś, na upartego, będzie chciał pojechać nad Bałtyk do Swinemünde to przecież pojedzie. Wszak jesteśmy w Schengen.

.

Czy tak właśnie wygląda scenariusz realizowany konsekwentnie od czasów „okrągłego stołu”?
Jedynie z dwuletnią przerwą na „IV RP”?

13.07 2015

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
75 komentarze
 

  1. pablo3 pablo3

    ma Pan racje, zupelna zgoda, tylko co z tego?

    0
  2. Avatar Krzywousty

    “Wtedy okaże się, że aby zachować to, co jeszcze mamy, czyli pensje na poziomie trzeciego świata, najniższą na świecie kwotę wolną od podatku i najgorszą służbę zdrowia” – tutaj Waszmość poszedłeś już w populizm.

    0
    • HD HD

      Przecież to prawda.

      0
      • Avatar Krzywousty

        Jest to przykład prawdziwości chińskiego przysłowia, że kłamstwo powtarzane 1000 razy staje się “prawdą”. Polacy w te kłamstwa już zaczęli wierzyć. Bo… wierzą już że żyją w najgporszym kraju na świecie, po czem pakują walizki i wpieprzają się najczęściej w syf o którym nie mieli pojęcia że może istnieć.
        .
        1. “Pensje na poziomie trzeciego świata”: pozostawię bez komentarza.
        Rozumię że do trzeciego świata w samej tylko Unii zaliczają się również Słowacja, Węgry, Łotwa, Litwa, o Rumunii i Bułgarii nie wspominając.
        .
        2. “Najniższa na świecie kwota wolna od podatku:
        – w Polsce podatkuje się powyżej 3091 zł dochodu rocznie. W samej tylko Unii podatkuje się KAŻDĄ zarobiona ‘złotówkę’ w Bułgarii i na Węgrzech! Tam kwota wolna od podatku wynosi ZERO.
        A tak wogóle to nie powinno się odnosić do bezwzględnej kwoty wolnej od podatku tylko do kwoty przeliczonej na siłę nabywczą. W najgorszym razie do % średnich zarobków.
        Więc w Polsce kwota wolna to 6% zarobków. Na Węgrzech i Bułgarii 0%. Norwegowie mają kwote identyczną z Polską – również 6% zaś w Szwecji podatkuje się powyżej 5%.
        Odniosłem się jedynie do Europy, nawet nie do “całego świata”.
        .
        3. “Najgorsza na świecie służba zdrowia”. Tutaj sprawa jest mocno subiektywna, ale taką bzdurę może napisać jedynie ktoś kto służbę zdrowia “na świecie” zna jedynie z bajek opowiadanych przez podpitych polonusów udających szczęściarzy.
        Nie bedę wchodził teraz w dyskusję ale zmobilizowałeś mnie do napisania kilku artykułów przedstawiających służbę zdrowia w USA. Tak – w USA. Moja żona pracuje tam w tej właśnie profesji i ociera sie codziennie o wydawanie “wyroków śmierci” przez ubezpieczalnie tym których było wogóle stać na wykup ubezpieczenia.
        Dla informacji: takie podstawowe, nic nie warte ubezpiecznie wynosi 1800 PLN miesięcznie. Poważnie – jeśli choroba jest poważniejsza niż katar, takie “tanie” ubezpieczenie jest nic nie warte. Zresztą nawet mając niezłe ubezpieczenie czesto musisz sprzedać samochód, dom, jacht jeśli go masz by pokryć twoją część kosztów nie pokrytą przez ubezpieczalnię. W przeciwnym wypadku wypis ze szpitala no i zero leków. Nikt ci ich nie da za darmo.
        W Kanadzie leczenie jest podobnie jak w Polsce “bezpłatne”, więc mój kolega czeka już półtora roku na operację ścięgien barku które zerwał grając w tenisa w 2013. Będzie ją miał już we wrześniu…
        .
        Gdzie ta prawda Humpty? W którym miejscu?
        Polacy naprawdę wierzą i żyją mitami które sobie codziennie powtarzają…

        0
        • HD HD

          Urban w 1982 roku chciał wysyłać śpiwory bezdomnym w Nowym Jorku. Więc oszczędź sobie takich filipik. Polacy jeżdżą po świecie i stan naszej służby zdrowia jest taki, że jak tylko mogą jadą chorować zagranicę. Nie słyszałeś o tym?
          Nie widziałeś tabeli, z której wynika, że płaca w RP jest równa tej na Filipinach? Wystarczy pojechać do Belina czy nawet do Paryża, żeby w knajpce wydać mniej, niż w lokalu tej samej mniej więcej klasy we Wrocławiu, o Warszawie nie wspominając. Pal kadzidło dalej pod adresem tego rządu. Ale co zrobisz w listopadzie? 😉

          0
          • Avatar Krzywousty

            Pijesz do złego lustra.
            W przeciwieństwie do Ciebie ja nie posługuję się sloganami i zabobonami przekazywanymi w Polsce z dziada pradziada, tylko rzeczywistością.
            Nie musiałem “słyszeć o tym”, ja to wszystko przeżyłem i przeżywam.
            Mieszkałem na “zachodzie” tyle samo czasu ile mieszkałem w Polsce, dlatego nikt nie jest w stanie wmówić mi że białe jest czarne tak jak to sobie Polacy codziennie wmawiają.
            Wmawiają i w końcu w tę brednie wierzą. W konsekwencji wyjeżdżają, tak jak zrobiłem to ja.
            Dzięki mojej oracy jestem w Polsce niezmiernie często. Dzięki mojej żonie mam bezpośredni wgląd w amerykańską służbe zdrowia. Dzięki moim rodzicom wciąż żyjącym i korzystającym z polskiej służby zdrowia widzę jak ona działa i jaka jest “okropna”.
            Mam porównanie. Po prostu mam doskonałe porównanie. Nie jeden raz musiałem nagle przylatywać do Polski by opiekować sie rodzicami w nagłych wypadkach. Nie jeden dzień spędzałem na korytarzach polskich szpitali, polskich klinik, polskich przychodni zdrowia, polskich sanatoriów, by zapewnić rodzicom wsparcie, przynajmniej duchowe, bo medycznego nie potyrzebowali – dzięki polskiej służbie zdrowia.
            Nigdy nie dawałem łapówki, a poziom leczenia jakie otrzymywali był na najwyższym poziomie. Coś takiego kosztowało by ubezpieczonego Amerykanina dziesiątki tysięcy dolarów – i nie mówię tu o sanatoriach, bo sanatoria w USA nie są dostępne nawet dla amerykańskich milionerów. Musisz być multimilionerem bo cię było stać na odpowiednik sanatoria z całodobową opieką medyczną. W USA to koszt około 4 tysiące dolarów ( 12 tysięcy złotych).
            Nie, nie za cały pobyt – DZIENNIE!
            Cztery tysięce dolarów DZIENNIE za przebywanie w instytucji która w Polsce nazywa się sanatorium.
            .
            Wogóle to mówię o Amerykanach którzy mają jakieś ubezpieczenie zdrowotne (nigdy nie pokrywa okulisty i dentysty).
            Ci którzy nie mają żadnego… tylko w polskich bajkach szpital musi ich leczyć i leczyć za darmo. W bajkach i w dobranockach.
            .
            Dlatego oszczędź sobie człowieku tego polskiego jechania po bandzie i płaczu jak to w Polsce jest gorzej niż w trzecim świecie. Jeśli pożyjesz powiedzmy przez rok w trzecim świecie, wtedy możemy rozmawiać. Ja też tam żyłem, widziałem i wiem jak wygląda “służba zdrowia” tak zwanego trzeciego świata. Uwierz mi – nawet nie chcesz wiedzieć.
            .
            Może małolaty w Polsce napędzają się tym hajem że “u nas jest gorzej niż w Afryce”, i od razu planują wyjazd z tego syfu do “raju”, ale czy ty musisz być tym który te brednie rozpowszechnia?
            .
            Ale wróćmy do sedna rozmowy. Powiedzmy że służba zdrowia jest sprawą subiektywną i ciężko rozstrzygnąć kto ma rację. W pozostałych kwestiach skłamałeś. Normalnie publicznie skłamałeś na łamach Trzeciego Obiegu. Pojechałeś jak większość Polaków po bandzie i z definicji spuściłeś polski system do rynsztoku.
            Skłamałeś mówiąc że Polska ma najniższa na świecie stawkę wolną od podatku.
            Skłamałeś mówiąc że Polska ma pensje na poziomie trzeciego świata.
            .
            Jaki jest sens takiego samozamartwiania się i samooszukiwania?
            Staram się pojąć i nie jestem w stanie – dlaczego Polacy to robią?

            0
          • Avatar Krzywousty

            Nawet nie komentowałem twoich cen w knajpach.
            Po prostu nie chodź w Polsce do tych drogich. Wokół jest tysiąc o niebo tańszych. Ja zawsze do nich chodzę i wolę ich jadło i atmosferę od tych z tak zawanego topu. Każda knajpa ma prawo decydować o cenach. W żadnym wypadku nie odzwierciedla to średniej.
            Jeśli masz problem z cenami w niektórych restauracjach w Warszawie czy Wrocławiu, to mogę cie zaprosić do kilku w Nowym Jorku i Detroit. Zobaczysz wtedy co to znaczy drogo…
            .
            Jeśli w Polsce funkcjonują restauracje które mają niebotyczna ceny, oznacza to tylko jedno – mają masę klientów których na te ceny stać. Nie zabraniaj im funkcjonowania i nie narzekaj – zrób to co robię ja – zmień lokal.

            0
  3. Avatar Krzywousty

    “Grecja wreszcie ma szansę na wyjście z kryzysu, w jakim pogrążyła się wskutek nieodpowiedzialnej polityki populistycznej kolejnych rządów…”
    .
    Czy aby to wina rządów?
    A skąd te rządy spadły? Z kosmosu? Bo myślałem że Grecy sami sobie je wybierali. Demokratycznie…
    Rządy dały im to co wcześniej obiecały… i dlatego właśnie zostały prez Greków wybrane… do rządzenia.
    Nie zdejmujmy winy z obywateli i nie wsadzajmy ją w całości na rządy.
    .
    Kto przez chwilę mieszkał w Grecji doskonale wie że Grecy sobie sporą część tego piwa, jeśli nie całe piwo również naważyli. Napisz Humpty ilu w Grecji jest komunistów? Takich prawdziwych komunistów bo podczas mojego rocznego tam pobytu miałem wrażenie że więcej niż w ZSRR za czasów samego Iljicza Lenina.
    .
    Pamietam jak mój ojciec odwiedzający mnie w Atenach wszedł w ponad milionowy tłum komunistycznej manifestacji i po polsku im tłumaczył: NIE IDŹĆIE TĄ DROGĄ! NIE POPEŁNIAJCIE SAMOBÓJSTWA! Nawet Grecy rozumieli co znaczy stukanie się w głowę przez starszego człowieka. Ale drogi nie zmienili.
    .
    Ponad milion komunistów w samych Atenach… I co – nie miało to wpływu na to kogo sobie wybierali i do czego ich to doprowadziło?
    Grecy to bardzo dziwna mieszanka. Z jednej strony ogromnie ciężko pracujący ludzie, a z drugiej strony wszyscy oprócz właścicieli dużych firm to komuniści.
    Ale nie, przecież kryzys to nie ich wina. Wszystkiemu winne są ich rządy że rozdawały nie swoją kasę, ku uciesze gawiedzi. Jak w komuniźmie…

    0
    • pablo3 pablo3

      “Grecy to bardzo dziwna mieszanka. Z jednej strony ogromnie ciężko pracujący ludzie, a z drugiej strony wszyscy oprócz właścicieli dużych firm to komuniści”. nie przesadzasz? to rowniez populizm. moze mieszkales w czesci Aten o takiej konotacji pogladowej. ale wsrod ludu pracujacego istnieja takze podzialy. poza tym jak zdefiniwowac greckiego komuniste, a jak greckiego kombinatora?

      poza tym uwazam, ze najwiecej stracili na igrzyskach olimpijskich. za duzo tam dolozyli. jako panstwo, rzecz jasna. zreszta to jest wlasnie najsmieszniejsze i tutaj sie zgodze akurat z Panem Krzywoustym@ komunisci, ktorzy maja swiadomosc, ze kredyt od kapitalistow ma swoja cene, a jednoczesnie daza do tego kredytu… i gdzie tu logika? elity i tak maja gdzies lud. dzisiaj komunisci jutro kapitalisci, dzisiaj szefowie partii a jutro szanowani biznesmeni. i to wlasnie tych prawych ludzi, ktorzy jeszcze gdzies tam funkcjonuja w rzeczywistosci spoleczno-ekonomicznej, nazywa sie populistami. tych, ktorzy wierza, ze jeszcze cos da sie zmienic.

      0
    • HD HD

      Krzywousty, gdzie w Atenach zmieści się milionowy tłum? 😉

      0
  4. Avatar Observer

    HD daj sobie spokój z prostoUSTYM – ten gość jest totalnie oderwany od rzeczywistości. 🙂
    Obserwuje go juz od około 2 lat i wiem jaki to “wykształcony cymbał” i do tego zawsze musi miec ostatnie zdanie. 🙂
    Mieszka sobie w JU-ES-EJ, i całą swoją wiedzę o tym co sie dzieje w naszej republice bananowej pewnie zaczerpuje od swoich “departamentowych” kolesi. Domyslam sie także że nalezy do rasy pejsobrodych. 🙂
    Tak więc jakakolwiek konwersacja z tak oderwanym od “real life” jest bezcelowa.
    Mnie natomiast poprawia humor jak go czytam. 🙂
    Tak więc niech PISZĘ – Ja odpowiadać nie zamierzam. 😉

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816