Bez kategorii
Like

…zdziczenie systemu, zdziczenie społeczeństwa…

29/10/2012
494 Wyświetlenia
0 Komentarze
12 minut czytania
no-cover

…byłem tam, widziałem, słyszałem i czytałem na murze stoczni, że „socjalizm tak, wypaczenia nie”, później były wynegocjowane przez „Solidarność” kartki na mięso, wódkę,

0


 chyba na papierosy, a także na inne pożądane, a trudnodostępne dobra, takie jak na przykład buty. Więc kiedy to STARE, z tymi wypaczeniami runęło i niewydolny system rozpadł się, kiedy szyld PRL zastąpiono szyldem RP, wszyscy naprawdę z ulgą odetchnęli. Będzie lepiej, nowocześniej, rynkowo, czyli mówiąc otwarcie, będzie normalnie. Tak, jak gdzie indziej. I rzeczywiście, na początku nowego ustroju, na początku wdrażania demokracji, zaczęło być lepiej, bardziej kolorowo, bardziej ciekawie, bardziej normalnie. Jednak wszystko co dobre, na ogół szybko się kończy. W miarę jak nowy „rzut” nowych polityków z awansu „społecznego” zaczął umacniać się w dopiero co przejętych fotelach po „towarzyszach”, pojawiły się pierwsze sygnały, że na tę normalność trzeba będzie jeszcze bardzo długo poczekać…

…nowa władza z „biegu”– do dzisiaj nie wiemy na pewno, czy świadomie, czy może nieświadomie, czy może za namową kogokolwiek z innej PLANETY – popełniła grzech śmiertelny transformacji ustrojowej. Skazując na niebyt, to wszystko, co było niedobre, złe, może niekorzystne, skazała jednocześnie na niebyt także to, co było dobre, sprawdzone, korzystne, co funkcjonowało ku zadowoleniu społeczeństwa i co trzeba było tylko zmodernizować, usprawnić, rozbudować, lepiej zorganizować. Wtedy właśnie rozpoczął się proces tego, co teraz nazwałem zdziczeniem systemu, polegającym na niszczeniu bezmyślnie wszystkiego, całego dorobku wielu pokoleń, punkt po punkcie, włącznie z ludźmi, których jedyną winą było to, że żyli i pracowali w takim państwie jakie ono było, funkcjonowało, uznane przez inne państwa świata, zaakceptowane we wspólnocie ONZ…

…kiedy w latach dziewięćdziesiątych, rozmawiałem z byłym już wtedy „kontraktowym” prezydentem III Rzeczypospolitej, panem generałem Wojciechem Jaruzelskim i w kontekście zauważalnego już wówczas dziczenia się systemu, zapytałem go „jak TO się stało, że TO idzie w taką dziwną stronę?”, były prezydent odpowiedział z goryczą w głosie „Oni nas oszukali…” Było to wyznanie na miarę otwierającej się niepokojącej epoki. Tak, oszukali nas, nas wszystkich: tych, co strajkowali w całej Polsce, tych, co uwierzyli w „Solidarność”, tych co uwierzyli, że wreszcie będzie normalnie, że będzie tak, jak być powinno, tych którzy pragnęli, aby było lepiej aniżeli za władzy TAMTYCH. Oszukali. Zabrakło jednak tylko wyjaśnienia, kto nas oszukał, jacy ONI?…

…proces dziczenia systemu z miesiąca na miesiąc przyspieszał. Odbierano ludziom pracę, spychano w wykluczenie, niszczono nadzieję, pozbawiano ludzi tego, co było pobudowane, utrwalone, co działać mogło przez następne pół wieku. Zdziczeniu systematycznie podlegało także prawo, stanowione masowo, na ogół bezrozumnie, zawsze nie w interesie społeczeństwa i obywateli, ale zawsze w interesie władzy, krok po kroku tworzącej pod szyldem demokracji system par excellence totalitarny, ograniczający społeczeństwu po kolei wszystkie jego prawa obywatelskie, zapisane już zresztą w demokratycznej konstytucji. Wykorzystując maszynerię biurokracji i administracji, propagandę i socjotechnikę, władza skutecznie przeciwstawiła obywateli obywatelom. Odradzał się tragiczny w skutkach podział na MY i ONI…

…dzisiaj zbieramy owoce tego zdziczenia systemu. Obywatele zostali wydziedziczeni z majątku narodowego, są poniżani rosnącym stale bezrobociem we wszystkich grupach wiekowych i zawodowych, upodleni nędznymi płacami i żebraczymi emeryturami, pozbawieni godności w chorobie, kiedy na przyjęcie przez lekarza oczekują przez kilka miesięcy, kiedy zmuszeni są na życie z zaciąganych kredytów w lichwiarskich bankach, kiedy żyją w ciągłym stresie i strachu o przyszłość własną i swoich dzieci. Z zimną krwią z obywatela zrobiono wroga dla drugiego obywatela. Z zimną krwią władza aprobuje patologie: umowy śmieciowe, eksmisję ludzi na bruk, kiedy nie płacą czynszu, bo bezrobotni nie mają z czego, zlikwidowanie stołówek szkolnych, gabinetów stomatologicznych i lekarskich w szkołach, wieloletnich kolejek do szpitala, kiedy niezbędna jest operacja. Władza z zimną krwią akceptuje wszystkie inne nieprawości wymierzane w obywateli, począwszy od traktowania obywateli przez urzędników i ich procedury administracyjne, aż po stosowane „tymczasowe” wieloletnie areszty bez wyroków i po masową, wielce szkodliwą dla przyszłości kraju emigrację zarobkową młodych obywateli, zdrowych i silnych. Ktoś nie tak dawno powiedział, że – cytuję: „Polska to dziki kraj”. Pomyłka: nie dziki, ale egzystujący w zdziczałym systemie…

…prowadzącym do tego, że dziczeje równocześnie całe społeczeństwo. Przykłady z ostatnich dni, to pijany biskup rozbijający się samochodem o latarnię; to torturowanie niemowląt i horror w prywatnym żłobku; to zabieranie późnym wieczorem kobiety, samotnej matki do więzienia, za jakąś niezapłaconą grzywnę i wyciąganie z łóżeczek jej śpiących dzieci, aby je oddać nocą do przytułku; to synowa zabijająca tłuczkiem swoją teściową i zakopująca ją pod schodami własnego domu; to podejrzana o zabójstwo własnej córeczki kobieta jako celebrytka wybierająca się na pokaz mody; to uczeń popełniający w szkole samobójstwo skokiem z okna budynku; to kobieta z Podlasia, podobno zakopująca w ziemi żywe, dopiero co urodzone własne dziecko; to ciężarna kobieta zabijająca i ćwiartująca swojego męża; to absolwentka wyższej uczelni głodująca za 10 złotych dziennie, jakie jej pozostają z zarobionej pensji po opłaceniu wynajętego pokoju; to wreszcie posłowie jadący sobie „do pracy” w Sejmie przez pół Polski – kilkaset kilometrów – taksówką, na koszt kasy sejmowej…

… i dalej: to narkotyki w szkołach, dyskotekach i w pubach; to tysiące pijanych kierowców na drogach w dni powszednie i jeszcze więcej w weekendy; to przydrożne prostytutki; to gwałciciele; to pedofile; to pozbawieni pracy ludzie z tytułami naukowymi, to tępi, prymitywni, wytatuowani „celebryci” otrzymujący po kilkanaście tysięcy złotych za jeden wieczór w telewizji; to zdesperowani ojcowie rodzin „na bezrobociu” bez środków do życia, staczający się w otchłań patologii; to tragedie wielu rodzin, to rozwydrzone, skorumpowane „lemingi” w luksusowych korporacyjnych audi; to panienki kupujące sobie apartamenty, wille i rezydencje za miliony złotych; to także spartaczone stadiony za miliardy złotych i tak samo spartaczone za takie same miliardy, autostrady…

…wystarczy? Na pewno wystarczy! A przecież są to tylko bardzo drobne, z jednego dnia przykłady z wielkiego portfolio faktów, obrazujących zdziczenie naszego społeczeństwa, ale też – uwaga! – stanowiących ukrytą zapowiedź tragicznych dla społeczeństwa skutków tego w przyszłości…

…”demokracja tak, ale wypaczenia nie” powinni teraz domagać się obywatele. Jeżeli nawet w jakimś momencie dziejowym to uczynią , to czy ktokolwiek i kiedykolwiek weźmie ich głos pod uwagę? W dającej się przewidzieć perspektywie, na pewno nikt i na pewno nie. Władza, każda władza TU i TERAZ zawsze miała i ma inne sprawy na głowie, aniżeli odpowiedzialne zajmowanie się państwem, systemem tego państwa i realnym życiem własnych obywateli. Wszystkich obywateli, a nie tylko bywalców salonów i aktywistów, aktualnie „rządzącej” partii…

…zdziczenie systemu i zdziczenie społeczeństwa to fakty już poza dyskusją. Być może kiedyś dowiemy się, komu na stworzeniu takiej sytuacji zależało i zależy: zwykłemu idiocie, czy jakiemuś cynicznemu graczowi, a może jakiejś grupie cynicznych graczy, a może naszym sąsiadom, jeśli tak, to którym? Ale być może jest to też tylko odbicie lustrzane, odprysk, darmowa licencja – na podobieństwo widowiska telewizyjnego – postępującego procesu dziczenia i deprawacji całego globalnego systemu i dziczenia całej światowej populacji spychanej w patologie? Taki proces się toczy, i można założyć, że w konkretnym celu, którego można, mając wyjątkową wyobraźnię, tylko domyślać się w zaciszu gabinetu….

… coś się jednak naprawdę dzieje. I to wszędzie!…

(28 października 2012, 8.23 PM)
 

0

Jerzy A.Golebiewski

68 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758