Bez kategorii
Like

Zdegustowanie

08/01/2013
568 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

Trochę refleksji na tematy różne.

0


 

 Wczoraj miało miejsce spotkanie Klubu IP, gdzie prof. Bojarski przedstawił swe historyczne refleksje na temat ostatniego stulecia stanów naszej gospodarki.

Bo to w tym czasie miały miejsce dwie duże wojny, które dokonały olbrzymich zniszczeń materialnych.

Ważną konstatacją jest stwierdzenie, że w obu przypadkach, kosztem wyrzeczeń i poświęcenia gospodarkę odbudowywano. Interesującym jest wskazanie pozytywnych aspektów działalności komunistycznej – bo, co by nie narzekać, to jednak gospodarka polska była silnie rozwijana po II WŚ.

Jednak uwaga prof. Bojarskiego o elemencie pozytywnym wpływów rosyjskich (zauważalne i rozróżnialne jest podejście rosyjskie i sowieckie) – gigantomania, budzić może już zastrzeżenia.

I w porównaniu ocena końcowa  ostatniego okresu – zniszczenia po 89 roku są daleko większe niż te  wynikające z działań wojennych; obecnie praktycznie nasza gospodarka nie istnieje.

 

W dyskusji (rachitycznej i ograniczonej) padł głos gen. Lewińskiego – aby dokonać odbudowy  winien być wskazany cel.

Tym celem była, po odzyskaniu niepodległości, Polska.

(Nie do końca zgadzam się z takim uformowaniem kwestii – nie tyle Polska, co ukształtowanie warunków współżycia, gdzie warunki materialne – dobrobyt mają służyć wszystkim mieszkańcom).

Jednak ta konkluzja jest znacząca  i bardzo ważna.

 

Na tym tle brak mi określenia, czemu miałaby służyć obecna sugestia ponownej odbudowy polskiej gospodarki? Zwiększeniu konsumpcji? Bogactwu? Czy może ochronie warunków życia odchodzącego pokolenia? Czyli ochrona starców? (W zasadzie – sam się do nich zaliczam).

Jeśli poprzednio dało się wykrzesać z Narodu chęć pracy stawiając szczytne hasła, to jakie to miałyby być hasła, które zdolne byłyby poruszyć serca i umysły młodych ludzi, tak, aby byli gotowi do poświęceń?

To odchodzące pokolenie tylko częściowo budowało – znaczną część swego życia, bo praktycznie od początku lat 80-tych, konsumpcja przekraczała inwestycje, zajęło się wymuszaniem wysokiego standardu życia, co wykorzystali ci, którzy za „psie pieniądze” przejęli dorobek pokoleń.

 

Czy zatem pojawiło się wskazanie celu? Nie sądzę. W podsumowaniu prof. Bojarski zasugerował powrót do nauki  Kościoła i stosowanie zasad etycznych. Wątpię, aby to były hasła nośne. Wątpię też, aby mieli prawo  – w takiej formie – przedstawiać je ludzie starszego pokolenia. Bo to pokolenie miało szansę na przeprowadzenie zmian. I zrobiło to, co widać.

Można powiedzieć: Wam już dziękujemy.

Jeśli szukać – to na zewnątrz tych wszystkich zespołów, które brały udział w przemianach po 89 roku. Może młodzi ludzie sami wypracują kierunki działań – w dążeniu do takiej Polski, w jakiej będą chcieli żyć. To starsze pokolenie może jedynie uderzyć się w piersi i zapytać, w czym i jak może tym młodym pomóc. Ale bez jakiejkolwiek próby narzucania. Bo my odejdziemy, a ci młodzi będą musieli „jeść kwaśne winogrona”. (patrz Ezechiel).

 

Druga degustacja – to bloger Stan Tymiński, który w swym ostatnim poście  stwierdza w pierwszym zdaniu, że członkiem elity trzeba się urodzić.

Ten człowiek kandydował do najwyższego urzędu Rzeczypospolitej – a tu takie bzdety.

Z tekstu wynika coś innego – że trzeba mieć cechy przyrodzone. Tyle, że swąd pozostaje.

Bo „urodzenie”, a nie cechy i zasługi były przyczyną alienacji elit I Rzeczypospolitej.

Takie zdanie na początku tekstu – eliminuje rozważania o możliwości tworzenia elit narodowych.

 

I trochę pozytywu.

Cieszy to, że idea Cywilizacji Polskiej jest już dostrzegana; tylko wyjątkowe matoły lub ludzie złej woli odrzucają jej „prawo do istnienia”. W którejś z notek na NE przytaczana jest homilia jednego z biskupów  powołujjącego się na Rymkiewicza, który użył określenia cywilizacja polska. To oznacza, że świadomość istnienia takiego rozróżnienia zaczyna być postrzegana.

Tylko bowiem w oparciu o własne dzieje, własne dokonania i własne rozwiązania można dokonać odbudowy.

Dwie ostatnie notki R. Opary wskazują na powolne ustalanie takiego kierunku działań.

Jeśli uda się rozwinąć to myślenie jest szansa zmian.

Zapyta ktoś – a sprawy materialne, gospodarka, finanse?

To drugorzędne kwestie. Jeśli nastąpi konsolidacja ducha wspólnoty – zmiany będą zadziwiające i nieprzewidywalne.

Inne zapisy autora:

0

Bez kategorii
Like

Zdegustowanie

29/05/2012
0 Wyświetlenia
0 Komentarze
0 seconde czytania
no-cover

Powszechne oburzenie przetoczyło się przez Europę z powodu uwięzienia Julii Tymoszenko przez prezydenta Janukowycza. Oburzenie przetoczyło się głównie przez gremia polityczne. Kto wie czy nie było najwyższe wśród naszych polityków.

0


Inne zapisy autora:

0

koolart

Teksty i rysunki z przewaga rysunków z tekstem.

179 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
343758