Bez kategorii
Like

ZAPOMNIANE?… „Miniatury” – Wiesława Brudzińskiego!

14/04/2012
1454 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

14.04.2012. Dla aforyzmu „Czasami ciemno od skrzydeł anielich.”. (Stanisław Jerzy Lec) szukałem kiedyś aforyzmu HORRORU. Znalazłem u Brudzińskiego Wiesława Leona „Czasem dopiero sekcja zwłok pokazuje, że ktoś miał skrzydła.”

0


Z aforyzmów Brudzińskiego polubiłem, zapamiętałem jeszcze "ściganie szczęścia":

"[…] Chciano za szczęściem rozpisać lisy gończe,

ale nikt nie umiał podać rysopisu!".

http://th05.deviantart.net/fs38/300W/f/2008/325/b/f/One_Piece_Wanted_Poster_by_ei819.png

źródło: sieć.

Dziś na salon24-e * andrzej.budzyk.salon24.pl/ przypomniałem sobie  opowiadanko z marca 1956  pod tytułem: "Kartka z butelki".

Tu chcę przywołać inną humoreskę, miniaturę, bajkę "Edykt". To ilustracja ducha, litery oraz wdrożenia prawa…

Metaforyczna bo napisana w latach 50. przy obecności twardej cenzury. Stąd forma baśni jak u Hansa Chrystiana Andersena

* stwarzanie.wordpress.com/2009/12/26/krol-jest-nagi/

"[…] Król objeżdżał swoje królestwo. Napotkał pastucha. Stał na jednej nodze i podskakiwał.

– Co robisz –  spytał król.

– Wykonuję trzy dozwolone podskoki w miejscu, bo mi wesoło, najjaśnieszy panie – odparł pastuch.

– A nie potańczyłbyś sobie?

– Oj, potańczyłbym, najjaśnieszy panie, potańczyłbym!

Wrócił król do zamku i zwołał ministrów.

– Lud chce tańczyć – powiedział. – Zmieniam mój edykt nr 37 łamane przez 1720 w sprawie trzech podskoków w miejscu i zezwalam wszystkim potańczyć z pół godziny dziennie.

Minister wezwał wojewodów.

– Lud chce tańczyć – powiedział. – Najjaśnieszy pan wyraził zgodę. Wydajcie rozporządzenia. Na początek, żeby się nie rozzuchwalili, niech sobie co dzień robią ZE TRZY OKRĄŻENIA.

Wezwał wojewoda starostów.

– Lud chce tańczyć –  powiedział – a najłaskawszy monarcha i pan minister nie mają nic przeciw temu. Roześlijcie pisma do burmistrzów, niech sobie ludzie, zamiast podskoków, co dzień zatańczą RAZ DOOKOŁA. Tylko ostrożnie i pomalutku!

– Zmiana kursu – rzekl burmistrz do rajcy – podskoki nie na linii, przyszedł okólnik. Coś tu jest jeszcze o tańcach.

– Akurat mi tańce w głowie – skrzywił się rajca – mało mieliśmy kłopotów z podskokami. No to co każemy odbębnić?…

Maka tragiczna i komiczna

Szedł drogą strażnik.

Napotkał pastucha.

– Co robisz? –  zapytał.

Jak zwykle, wesoło mi,

to podskakuję sobie trzy razy w miejscu.

– Mam cię bratku ! ucieszył się

strażnik – Rozporządzeniem pana

burmistrza, z woli najjaśnieszego pana, podskoki od dziś zostały zakazane!

źródło: sieć.

Sądzę, że zmieniło się  nie tak wiele  i jest wiele prawdy w baśni, opowieści Wiesława Leona Brudzińskiego. Warto czytać te "Miniatury"!

– "Niesforne Dziecię Gutenberga".

Inne zapisy autora:

0

Budzyk

"- "Z wielka wprawa znajdujemy dla SIEBIE wymówki i z niezwyklym talentem zrzucamy wine na INNYCH." Laurence J. Peter"

1092 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758