ONA I ON
Like

Z przymusu do szkoły

03/06/2013
650 Wyświetlenia
3 Komentarze
5 minut czytania
Z przymusu do szkoły

Już od dawna wiadomo, że z niewolnika nie ma pracownika. Blisko 200 lat temu Kongres wiedeński potępił handel niewolnikami, a niedługo później mocarstwa Europejskie, tj. Wielka Brytania(1833), Francja(1848), oraz USA(1863) zniosły niewolnictwo na terenach sobie podległych. Ludzie, głównie ciemniejsi, wreszcie stali się wolni i mogli zacząć brać udział w budowaniu dobrobytu swoich krain. Skutki były jednak nieco inne.   Dzisiaj niewolnictwa oficjalnie nie ma. Nie przeczy temu fakt, że na chwilę obecną przeciętny Polak płaci ze swojego wynagrodzenia łącznie 80% podatek. Ludzie, którzy tak gorliwie walczą o prawa człowieka, nie respektują za razem jego prawa do własności. Czy to kłamstwo? Jeżeli drogi Czytelniku nie wierzysz, spróbuj wybudować domek na swojej działce bez żadnych konsultacji i opłat. Spróbuj także legalnie kupić […]

0


Już od dawna wiadomo, że z niewolnika nie ma pracownika. Blisko 200 lat temu Kongres wiedeński potępił handel niewolnikami, a niedługo później mocarstwa Europejskie, tj. Wielka Brytania(1833), Francja(1848), oraz USA(1863) zniosły niewolnictwo na terenach sobie podległych. Ludzie, głównie ciemniejsi, wreszcie stali się wolni i mogli zacząć brać udział w budowaniu dobrobytu swoich krain.
Skutki były jednak nieco inne.

 

Dzisiaj niewolnictwa oficjalnie nie ma. Nie przeczy temu fakt, że na chwilę obecną przeciętny Polak płaci ze swojego wynagrodzenia łącznie 80% podatek. Ludzie, którzy tak gorliwie walczą o prawa człowieka, nie respektują za razem jego prawa do własności. Czy to kłamstwo? Jeżeli drogi Czytelniku nie wierzysz, spróbuj wybudować domek na swojej działce bez żadnych konsultacji i opłat. Spróbuj także legalnie kupić lek bez niezbędnej recepty, jechać bez pasów lub zażyć mocniejszej używki. Nie da rady? Nie przejmuj się, wszystko jest dla twojego dobra. Wielki Brat czuwa, tak jak kiedyś czuwał pan nad swoim sługusem. Co gorsza państwo zamiast ograniczyć swoje kompetencje do zapewnienia bezpieczeństwa dla nas i naszej własności, zabrało się także za dzieci. Stąd w Europie w roku 1933 pojawił się przymus nauczania, który miał zapewnić najbiedniejszym podstawowe umiejętności. Idea jakże zacna, jednak czy prawdziwa?

 

Dziecko już w wieku dość wczesno-dziecięcym musi zacząć swoją długą karierę naukową. Policzmy: sześć lat szkoły podstawowej, trzy gimnazjum, kolejne trzy lata liceum, następnie wypada mieć jakiś dyplom, przynajmniej magistra, bo bez tego nie ma co myśleć o dobrej pracy, tak więc kolejne pięć lat przed nami. W sumie daje to nam 17lat. Można powiedzieć, że młody człowiek przez te lata zdobył wiedzę potrzebną w dalszym życiu. Może i tak, tylko jaki wpływ miał rodzic na to co przyswaja jego dziecko? Czy mógł wybrać co będzie mówione na lekcjach historii, języka polskiego, matematyki albo fizyki? Czy mógł coś zrobić, żeby w szkole nie uczono wychowania seksualnego i religii jednego dnia? Przymus nauczania to bardzo ciekawe narzędzie władzy do szkolenia swojej młodej własności. Chłonnym i szukających ideałów uczniom wpaja się pewne światopoglądy, uczy zbytecznych rzeczy, zabiera mu się cenny czas, który można spożytkować intensywniej. Dzisiaj utracono szacunek do wiedzy właśnie dzięki przymusowi. Nie liczą się umiejętności i wiadomości, ale dyplom.

 

Czy jest jakaś alternatywa? Oczywiście była i jest. Prywatne szkolnictwo może zapewnić różnorodność, każdy może dopasować szkołę pod siebie. Zarówno Mikołaj Kopernik jak i Jan Kochanowski kształcili się w prywatnych uczelniach i finansowali to z własnej kieszeni. Jeżeli dzisiaj stać rodzica na opłacenie ministerstw, urzędników MEN oraz szkołę to tym bardziej będzie to możliwe i na wolnym rynku. Rodzic wręczy pieniądz do ręki i będzie wymagał. Dzisiaj zabiera mu się na to środki podczas porannych zakupów, tankowania samochodu. Zniknie również problem reform nauczania i horrendalnie drogich podręczników. Każda uczelnia będzie korzystała ze swoich programów i książek obniżając koszty czesnego.  Kształcić będą się osoby które tego CHCĄ a nie MUSZĄ. Znacznie lepiej będzie się żyło w kraju, wśród ludzi, którzy różnią się od chłopa pańszczyźnianego nie tylko umiejętnością czytania i pisania.

 

Wpis w całości pochodzi z junta.pl

Inne zapisy autora:

0

confessio
confessio http://confessio.junta.pl/

Portal konserwatywno-liberalny junta.pl Piszę, mówię, komentuję, otwieram oczy tym, którzy nie chcą widzieć.

14 publikacje
7 komentarze
 

3 komentarz

  1. To są bzdury. Prywatne szkolnictwo już doprowadziło do tego ze w ogóle strach iść do takiej szkoły do pracy. Klient nasz pan. Mafiozów stać na wysyłanie dzieci do prywatnych szkół. I nauczyciel nie ma żadnych praw w prywatnej szkole. Zadnych!!

    0
  2. Potrzeba czasu, żeby docenić korzyści z prywatnego szkolnictwa. Przyjdzie czas, że nauczyciel odzyska należny szacunek.

    0
  3. IWH IWH

    Któż wam przeszkadza? Powracajcie do XIX stulecia, kiedy u was tylko każdy trzeci umiał czytać i pisać, a stosunkowo pełnowartościowym edukację miały jednostki odsetków ludności. Właśnie jest taka efektywność prywatnych szkół w maksimum ich rozwoju. Zrzućcie łajdackie “masowe edukacje” na zwałowisko historii razem z inną spuścizną przeklętych komunistów – ciężkim przemysłem, państwową nauką, zdolnością do obrony i ogólnodostępną medycyną. Wszystko jedno przy istniejącym stanie rzeczy poprawni ludzie Polsce są nie potrzebne, im pracy już nie ma. Są potrzebne kelnerzy, hydraulicy, badylarze, a im dużo wiedz nie trzeba.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816