POLSKA
Like

Sfałszowane wybory: co robić?

13/12/2014
498 Wyświetlenia
2 Komentarze
2 minut czytania
Sfałszowane wybory: co robić?

Wybory były fałszowane na wszystkich szczeblach, najbardziej na szczeblu wojewódzkim. Na Śląsku wałek główny był bardzo prosty: podmiana protokołu komisji wojewódzkiej, „analogowego” (pisemnego), więc zmiany systemu informatycznego raczej nic tu nie pomogą. Myślę że w całej Polsce mogło być podobnie. Podmiana protokołów nadaje się do prokuratora. I tu, koteczki wy moje, dostrzegam wielkie perspektywy dla Trzeciej Rzeszy Pospolitej. Prokurator śledztwo owszem, „wszcznie”, ale prowadzić będzie tak z dwa lata, a przynajmniej do jesieni (do po wyborach do „sejmu”) – a co ważniejsze, dowody fałszerstwa zostaną objęte tajemnicą śledztwa; oporni będą szykanowani, represjonowani, pewnie też więzieni i w ostateczności uruchomi się seryjnego samobójcę.

0


Jedźmy dalej. Protesty wyborcze. Sądy krzywoprzysiężne oczywiście uwalą wszystkie protesty wyborcze, bo to sądy proszę państwa są ważne, ważniejsze od samych wyborów – o czym piszę od zawsze. Nieważne kto jak głosuje, ani jak i kto liczy głosy, tylko kto zatwierdza wyniki 😉 i oddala protesty… Rosjanie owszem wprowadzą nowy system informatyczny, co nie jest trudne, i może jeszcze parę zmian w stronę transparentności. Mogą to zrobić spokojnie, bo – powiedzmy sobie szczerze – nasz kandydat przekonujący nie jest, wystawiany jest do picu a kandydat ich, po miesiącach nadymania, i tak wygrywa, nawet uczciwie, wybory majowe (prezydenckie). Dlatego Sowieci może nawet wydadzą swym funkcjonariuszom w komisjach w całej Polsce zakaz fałszowania wyborów majowych. Następne Wielkie Fałszerstwo nastąpi bowiem dopiero w wyborach do tzw. „sejmu”. W wyborach do Sejmu Niemego. Zostało do nich całkiem sporo czasu. Dość czasu na szykany, represje, więzienia, seryjnego samobójcę. Dość czasu przede wszystkim na skruszenie lub rozmontowanie elektoratu polskiego, zniechęconego brakiem wizji, kunktatorstwem i zdradą w własnych szeregach.

Proceder fałszowania wyników wyborów trwa nie tylko od sfałszowanego referendum akcesyjnego, a od dziesięcioleci. Proceder ten nie zniknie sam z siebie. I dlatego nie wolno liczyć na to, że uczciwe będą wybory następne. To tych, listopadowych sfałszowanych wyborów nie wolno dać im przeżyć. To teraz trzeba wystąpić.

Ale nie na niby.

Polska nie odzyska wolności bez użycia siły i bez wymierzenia sprawiedliwości przestępcom i zdrajcom.

 

Mariusz Cysewski

 

Zob też dlaczego sfałszowane wybory muszą być zatwierdzone: http://naszeblogi.pl/51079-czemu-sfalszowane-wybory-beda-zatwierdzone-polemika-z-spb

 

Kontakt: tel. 511 060 559

ppraworzadnosc@gmail.com

https://sites.google.com/site/wolnyczyn

http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn

http://mariuszcysewski.blogspot.com

http://www.facebook.com/cysewski1

Inne zapisy autora:

0

Wolny Czyn
Wolny Czyn https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

W matriksie ""3 RP""... https://sites.google.com/site/wolnyczyn/

644 publikacje
103 komentarze
 

2 komentarz

  1. Podobno głosy oddane na RN i Korwina zostały przyznane PSLowi, PO i PiSowi, ale nie wiem ile w tym prawdy. RN protestował przeciw temu pod PKW, PiS zaś protestował przeciwko RN 13 grudnia w Warszawie – Marsz za utrwaleniem demokracji i w obronie medialnych kłamstw… Pozdrawiam

    0
    • Wbrew pozorom, wybory obecnie bardzo trudno jest sfałszować. Na ogół do komisji wyborczych delegowani są przedstawiciele zainteresowanych partii (ewentualnie mężowie zaufania) i są to na ogół “wierzący” w miarę uczciwi idealiści, których nie można poinstruować, że oto właśnie “dogadaliśmy się”, i że mają jakieś tam głosy jednej (czy dwóch) partii wspólnie sfałszować. Takie instrukcje dla niektórych członków komisji kolportowane na masową skalę zaraz by wypłynęły na wierzch i spowodowały kompromitację (ktoś by coś na przykład skserował, czy nagrał). A tylko w ten sposób można by zrobić fałszerstwo na masową skalę. W komisji jedni drugim patrzą na ręce wierząc, że te wybory, to tak na prawdę. Nie wykluczam poszczególnych indywidualnych przypadków zmowy, ale są to sytuacje marginalne, bez żadnego wpływu na sumaryczny wynik wyborczy.

      Fałszerstwo na wyższym szczeblu można łatwo wykryć jeśli się zsumuje głosy z poszczególnych komisji (jeśli tylko ktoś chce to zrobić) i nie trzeba do tego jakichś ruskich serwerów i super komputerów. Wystarczy poleasingowy komputer za kilkaset złotych z darmowym arkuszem kalkulacyjnym i trochę aktywnych członków partii i sympatyków.

      Rzeczywistym “fałszerzem” są merdia, które wbijają stale do głowy ludziom na kogo mają głosować, a kto jest be. I robią to tak skutecznie, że trafiają zarówno do ludzi wykształconych, przestępców jak i do “roślinek”. Mogłem się o tym przekonać będąc członkiem komisji w tzw. obwodach zamkniętych, jak domy opieki, więzienia i szkoły specjalne. Wszędzie wyniki nie odbiegały wiele od średniej krajowej. Mała ciekawostka: Będąc podczas którychś tam wyborów do Sejmu członkiem komisji w Wyższym Seminarium Duchownym, gdzie głosowali wyłącznie studenci i profesorowie tej uczelni byłem świadkiem jak wybory w tym seminarium wygrało SLD, przy czym wynik nie różnił się zasadniczo od końcowego wyniku ogólnokrajowego. Klerycy i księża poddani powszechnej merdialnej propagandzie, też wtedy zagłosowali na marksistów!
      Janusz Żurek

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816