NEWS
Like

W niedzielę albo nigdy, czyli terror pseudonowoczesności

31/05/2013
445 Wyświetlenia
7 Komentarze
7 minut czytania
W niedzielę albo nigdy, czyli terror pseudonowoczesności

W „Wyborczej” i TVN znowu alarm. Biją dzwony, alarm, redaktorzy biegają jak oszaleli. Ci podli katoliccy fanatycy znów chcą zmienić Polskę w państwo wyznaniowe!

0


 

O co w tym wszystkim chodzi? Naturalnie o to, co zwykle. O ateistyczny fanatyzm samych redaktorów z GW i TVN. Cała sprawa jest śmieszna, bo chodzi o coś tak banalnego jak zakaz handlu w niedzielę. Biedni dziennikarze TVN i najemnicy od Michnika są tak zajęci łganiem od rana do wieczora, że nie mają kiedy pójść w tygodniu zrobić zakupy. Więc muszą chodzić w niedzielę. Z jakiego powodu nie mogą w sobotę, skoro w niedzielę mogą, tego nawet najwięksi mędrcy tego świata pojąć nie potrafią.

Bo przecież jeśli się ma weekendy wolne, to sobotę i niedzielę. W takim razie nie rozumiem w czym problem, można zakupy zrobić w sobotę. A jeśli się weekendów nie ma wolnych, to ani w sobotę, ani w niedzielę nie ma gwarancji wolnego – za to jest wolne w tygodniu. Znów nie rozumiem w czym problem. Innymi słowy argument, że ludzie pracują w tygodniu a w niedzielę muszą robić zakupy jest kretyński i funta kłaków niewarty.

Zresztą na jakiej zasadzie ktoś ma większe prawo robić zakupy niż pracownik sklepu mieć wolne? Jeśli wśród społeczeństwa poparcia dla zamknięcia sklepów w niedziele nie ma – to znów nie rozumiem na czym polega problem. Zorganizować referendum, udowodnić, że poparcia nie ma – i cześć. Tymczasem na mainstreamowe media padł blady strach, który pośrednio dowodzi, że poparcie dla pomysłu w społeczeństwie jak najbardziej jest.

A skoro w społeczeństwie jest poparcie dla pomysłu, który „nadredaktor Michnik” ex cathedra uznał za katolski fanatyzm (to znaczy rzecz jasna za posiadanie własnego zdania odmiennego od ateistycznego), to naturalnie trzeba zmiażdżyć demokrację, zgnieść w zarodku wolny wybór ludzi jakie chcą mieć w swoim kraju prawo i z użyciem najpodlejszych kłamstw niemalże przemocą narzucić jedynie słuszny ateistyczny szariat, zwany dla niepoznaki „państwem świeckim”. Bo już z konstytucyjną zasadą neutralności światopoglądowej nie da się tego pogodzić choćby ateiści nie wiem ile nakłamali. Trudno przecież uznać aktywne zwalczanie katolickiego punktu widzenia z użyciem najpodlejszych metod za neutralność.

 

Tym, którzy już otwierają usta by zaprotestować, że przecież to ustawa ma im ograniczać wolność wyboru pragnę przypomnieć, że demokracja nie polega na absolutnej wolności wyboru. Polega na tym, że to większość ustala zasady. Jeśli okazałoby się, że większość chce zamknięcia sklepów w niedziele – to argument „oni mi chcą zabraniać” nagle staje się śmieszny. Tak samo „oni” zabraniają zabijać, kraść, brać w łapę czy niszczyć z zemsty sąsiadowi jego własności. Społeczeństwo ma prawo narzucać jednostce określone zasady postępowania, a komu to nie pasuje, ten niech sobie poszuka w tropikach ładnej, bezludnej wyspy.

 

Swoją drogą robienie z całej sprawy konfliktu głównie na tle religijnym jest kompletnym nieporozumieniem, więc i reakcje w GW i TVN są idiotyczne. Choć trzeba przyznać, że nieliczni dziennikarze TVN tego zakazu nieudolnie bronią. W całej sprawie nie chodzi o religię.

Po pierwsze nie postuluje się absolutnego zakazu, a tylko zakaz dla sieci wielkopowierzchniowych. Co oznacza wzmocnienie pozycji polskich małych i średnich sklepów w walce z marketami. Jest rzeczą oczywistą, że państwo powinno wspierać firmy polskie, w Polsce płacące wszystkie podatki.

Po drugie nie wiem jak ekonomiści mogą robić z ciebie kompletnych kretynów. Spadnie konsumpcja? Znaczy co, jak nie kupią w niedzielę to wrzucą te pieniądze do jakiejś czarnej dziury? Czy jak to rozumieć? To przecież oczywiste, że konsumenci swoje pieniądze mają ograniczone i wydadzą je tak czy inaczej. Jak wydadzą więcej w niedzielne spacery, to po prostu mniej wydadzą w tygodniu. I na odwrót. Nie wiem z czego tu robić tragedię. Ludzie przecież pieniędzy z powietrza nie wyczarują i nie wydadzą więcej, niż mogą wydać.

Nota bene niewielu ludzi wie, że supermarkety w niedziele wcale żadnych kokosów nie zarabiają. Utargi są zwykle dwukrotnie albo i trzykrotnie niższe niż w normalny dzień. Tak więc każdy, kto straszy masowymi bankructwami tylko przez zamknięcie sklepów w niedziele – po prostu pieprzy głupoty.

 

Zresztą hipokryzja wyborców i polityków PO jest niekiedy zdumiewająca. Tyle mówią o wzorowaniu się na krajach wysoko rozwiniętych. Tyle platformersi mówią o nowoczesności. A jak się okazuje, że na zachodzie jak najbardziej sklepy się w niedziele w niektórych krajach zamyka to nagle jest „czy musimy się we wszystkim wzorować na zachodzie?” A czy wiecie, jak nowocześni ludzie w krajach wysoko rozwiniętych robią zakupy? Ano robią tak, że raz w tygodniu pakują się do samochodu i robią zakupy. I nie, nie w niedzielę wcale. Dlatego ludziom w krajach wysoko rozwiniętych zamknięcie sklepów w niedzielę nie przeszkadza – a platformersom tak. Nie z powodów religijnych tak naprawdę. Tylko z powodu zwyczajnej głupoty.

Bo dla normalnego człowieka zakupy to tylko zakupy – a nie ateistyczny odpowiednik niedzielnej mszy świętej.

Inne zapisy autora:

0

rip LunarBird CLH
rip LunarBird CLH https://web.facebook.com/riplunarbirdclh

Katolik, socjalchadek, republikanin i doswiadczony internauta. Notki sa na licencji http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl

97 publikacje
96 komentarze
 

  1. jak ktoś nie chce robić zakupów w niedzielę, to przecież nikt go do tego nie zmusza. idąc tokiem myślenia wnioskodawców przepisu, to należałoby pozamykać na niedzielę transport, szpitale, kina itp. a ksiądz, to niby co robi w niedzielę – pracuje i zarabia pieniądze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    0
    • ” idąc tokiem myślenia wnioskodawców przepisu, to należałoby pozamykać na niedzielę transport, szpitale, kina itp”
      Porównujesz supermarket do komunikacji miejskiej i szpitali?! Naprawdę, głupszego argumentu już nie można chyba znaleźć.
      Jak szpital będzie zamknięty w niedzielę, LUDZIE BĘDĄ UMIERAĆ. Jak komunikacja miejska nie będzie funkcjonować, również ktoś może nie być w stanie dotrzeć do dyżurnej apteki na czas by wykupić leki w dużym mieście i w konsekwencji jego życie znajdzie się w niebezpieczeństwie. Poza tym nie zapominaj, że komunikacja miejska starszym ludziom właściwie umożliwia dotarcie gdziekolwiek, bez niej musieliby siedzieć w domu.
      Kto niby umrze jak supermarkety będą zamknięte? Małe sklepy nadal będą otwarte więc argument że nie będzie można kupić jedzenia nadaje się do kosza.

      0
    • Co do księży to rozumiesz różnicę pomiędzy braniem wypłaty za pracę a utrzymywaniem się z datków czy nie rozumiesz? NIE, KSIĄDZ NIE PRACUJE w rozumieniu pracy na etat. To zwykłe ateistyczne pieprzenie. Ksiądz PEŁNI POSŁUGĘ, a to co innego. Za przyjście na mszę nie ma opłaty w razie gdyby ktoś nie zauważył.

      0
      • tak, tak, oczywiście – kina, kawiarnie, restauracje, telewizja oczywiście też są konieczne do ratowania ludzkiego życia. a swoją drogą, to chciałabym tyle “nie zarabiać”, to księża. i jeszcze jedno – zamknięcie sklepów na niedzielę spowoduje redukcję etatów wśród ich pracowników – będą mieli wtedy dużo czasu na spędzanie go z rodziną.
        jak już napisałam – nie ma przymusu robienia zakupów w niedzielę

        0
  2. Goszczący dziś w Rzeszowie Zbigniew Ziobro, prezes Solidarnej Polski, zaprezentował program tej partii dla rodziny. Jak zaznaczył polityk, program prorodzinny Solidarnej Polski skierowany jest do wszystkich polskich rodzin.
    – To program skierowany do rodzin z jednym dzieckiem oraz z wieloma dziećmi, a także do młodych ludzi, którzy dopiero myślą nad posiadaniem dzieci. To program, którego celem jest stworzenie przyjaznego otoczenia dla polskich rodzin, otoczenia prawnego i instytucjonalnego, które pomoże polskim rodzinom w wychowaniu dzieci a także pomoże młodym ludziom w podjęciu decyzji o założeniu rodziny. Nasz program wzorowany jest na rozwiązaniach krajów Unii Europejskiej: Niemiec, Francji, Holandii, Wielkiej Brytanii. Jego głównym celem jest wyeliminowanie biedy wśród polskich dzieci. Dziś 1/4 z nich żyje w biedzie! – stwierdził Zbigniew Ziobro.
    Główne propozycje Solidarnej Polski to między innymi: wprowadzenie powszechnego systemu świadczeń, z którego skorzysta każde dziecko żyjące w rodzinie o dochodzie poniżej 1000 zł na osobę, to jest poniżej minimum socjalnego – świadczenie do 300 zł miesięcznie na każde dziecko, w zależności od dochodów na osobę w rodzinie (świadczenie obejmie 60 proc. polskich dzieci), bezpłatne publiczne żłobki i przedszkola, wprowadzenie maksymalnych cen na podręczniki dla uczniów i tanie e-booki, przywrócenie opieki medycznej w szkołach, darmowe posiłki dla dzieci w szkołach, podniesienie ulgi podatkowej na dzieci, gwarantowana minimalna emerytura dla matek co najmniej trójki dzieci oraz dodatek do emerytury za każde wychowane dziecko, wydłużenie urlopów macierzyńskich do 12 miesięcy, powołanie Rzecznika Praw Rodziny, ulgi dla pracodawców za utrzymanie zatrudnienia matek po urlopach macierzyńskich i wychowawczych, program mieszkań dla młodych małżeństw: 50% dopłaty do odsetek plus kolejne 10% za każde dziecko w rodzinie.
    Zdaniem polityków Solidarnej Polski, te główne założenia programu prorodzinnego stanowią podstawowy element polityki prorodzinnej, który może odwrócić niekorzystne trendy demograficzne oraz coraz powszechniejsze wyjazdy dzieci na emigrację.
    Polecam kilka dobrych artykułów na:
    http://www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/174-solidarna-polska,-ziobro,-mieczys%C5%82aw-golba,-kazimierz-ziobro.html

    0
  3. Najbardziej sprawiedliwe byłoby referendum, ale chyba nie byłoby wymaganej frekwencji…

    “Religijna” motywacja projektu jest bezsensowna, bo te kraje, gdzie jest zakaz handlu w niedziele są bardziej zeświecczone niż Polska.

    A ci do motywacji społecznej, to oprócz pracowników sklepów wielkopowierzchniowych jest jeszcze sporo i coraz więcej grup zawodowych, które też w niedziele pracują. I nie chodzi tu o przypadki bezdyskusyjne, jak służba zdrowia, policja czy transport. Dlaczego tylko “wielkopowierzchniowcy” mają być wyróżnieni ?

    0
    • > Dlaczego tylko “wielkopowierzchniowcy” mają być wyróżnieni ?

      W tekście wyraźnie pisze, dlaczego. Wolałbym, żeby moje teksty komentowali tylko tacy ludzie, którzy je czytali i wiedzą, o co mi chodzi.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217