Bez kategorii
Like

W jakim kierunku powinno zmierzać Wojsko Polskie?

24/01/2013
310 Wyświetlenia
0 Komentarze
9 minut czytania
no-cover

Czyli co, jak i dlaczego zmienić w naszej armii.

0


 Coraz większa część Naszych rodaków zaraża się groźną chorobą, jaką jest pacyfizm (R. Rybarski: "pacyfizm, w którym skupia się i streszcza cały kwietyzm, całe tchórzostwo, cała degradacja poczucia honoru, która charakteryzuje naszą współczesną burżuazję"). Nie trzeba chyba przypominać, jak kończyły kraje, w których idea "świętego pokoju i spokoju" tryiumfowała nad zdrowym rozsądkiem (R. Dmowski: „Drugiem wielkiem źródłem tego, co się stało, był potężny ostatniemi czasy rozwój pacyfizmu w Europie, który w Anglji stał się nawet wyznaniem wiary liberalnych kierowników nawy państwowej… W żadnym okresie dziejów nie było tylu, tak gęsto następujących jedna po drugiej wojen, co w okresie  rozkwitu pacyfizmu w Europie; zaćmił on też całą historję świata katastrofą wielkiej wojny europejskiej, ilością ofiar na polach bitew, faktów mordowania bezbronnej ludności cywilnej,  rabunku mienia i planowego niszczenia pracy ludzkiej,  okrucieństwem używanej broni, wreszcie, co nie najmniejsza, sumą  wypowiedzianego kłamstwa… Europa od paru dziesiątków lat hałaśliwie przygotowywała pokój powszechny i doszła do  powszechnej wojny, największej i najstraszniejszej, jaką świat widział.").
 Wracając jednak do tematu, bo jednak w wątku tym nie chodzi o znęcanie się nad pacyfistami (z których większość wywodzi się ze środowisk lewicowych i ‘para-lewicowych’- czyli RP), lecz o coś znacznie poważniejszego- bezpieczeństwo naszego państwa.
Chyba nikt nie ma wątpliwości co do stanu naszej armii. Warto więc poświęcić kilka chwil na refleksje i zastanowić się nad możliwymi zmianiami. Wytłuśćmy więc kilka priorytetowych kierunków modernizacji:
1. Obrona p-lot i przeciw-rakietowa. Otstanie wojny (Irak, Jugosławia,…) jasno pokazały, że uderzenia z powietrza mogą bardzo szybko wyeliminować przeciwnika z pola bitwy. Dominacja w powietrzu zmusza wrogą armię do krycia swojej broni pancernej w lasach (vide Jugosławia), a posiadanie pocisków typu HARM wyklucza w zasadzie możliwość użycia radarów. Typ sposobem można, nie wkraczając na lądowe terytorium przeciwnika, ‘wygrać’ wojnę. Dlatego tak ważna jest modernizacja NASZEJ obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, by zabezpieczyć centra i kwatery dowodzenia, lotniska, koszary i inne strategiczne obiekty przed szybką ich eliminacją. 
2. Wojska rakietowe. Nic nie wzbudza takiego strachu w potencjalnym przeciwniku jak rakiety. Najlepiej z ładunkami biologicznymi lub chemicznymi. Ktoś mógłby się wzbużyć nad tym, że to nie humanitarne, nieludzkie itp. Jednak szanowni Państwo- powiedzmy sobie jasno i szczerze- nasz arsenał ma służyć OBRONIE naszego kraju. Dlatego też, celem ma być zniechęcenie potencjalnych rywali do ataku, a nie zabijanie ludności cywilnej. Ktoś inny mógłby powiedzieć, że przydałaby Nam się broń atomowa. Niewątpliwie się z tym zgodzę, jednak bądźmy realistami: Polsce nie pozwolą zbudować własnego arsenału nukleranego. Nie liczę już kosztów takiego zabiegu. Wracając jednak do wojsk rakietowych. Są one o tyle ważne, że są one chyba najskuteczniejszym rodzajem rewanżu za ew. atak. W przeciwieństwie do samolotów, znacznie trudniej je zestrzelić, łatwiej za to ukryć i zakamuflować na swoim terytorium. Dlatego tak waznym jest, by nie zaniedbywać własnych wojsk rakietowych, a wręcz powiększać je i unowocześniać.
3. Marynarka wojenna. No właśnie i tutaj pojawia się problem. Czy Polsce w ogóle potrzebna jest marynarka wojenna? Mam co do tego spore wątpliwości. Oczywiście- lepiej mieć, niż nie mieć, ale myślę, że można byłoby ją poświęcić dla w/w wojsk rakietowych. 
4. Wojska pancerne. Tutaj rozsądne wydaje się być gruntowne modernizowanie naszego obecnego sprzętu (i to znacznie dalej niż do polskiej wersji ‘Twardego’, włączając w to Leopardy). Skonstruowanie nowego czołgu od podstaw, a potem wdrażanie go, to olbrzymie koszty, a jak pokazują ostatnie wojny, wojska pancerne nie odegrały zbyt wielkiej roli na polach bitew (a przeważnie były neutralizowane atakami z powietrza). 
5. Lotnictwo. Brakuje Nam samolotów typu F-15 czy Su-27. Niemniej jednak, najlepiej byłoby zacząć od modernizacji naszych MiGów-29, bowiem są to maszyny o sporym potencjale i całkiem sporo można z nich wycisnąć (jak pokazali Rosjanie na swoich modernizacjach). Również F-16 się starzeją. Na pocieszenie jednak znalazłem ostatnio informację (http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleshow/5809).
Warto również zastanowić się nad śmigłowcami, szczególnie bojowymi i szturmowo-desantowymi, bowiem stanowią one znacznie większe zagrożenie dla broni pancernej i piechoty przeciwnika, niż jakokolwiek czołg. Jak najbardziej optowałbym za modernizacjami naszych Mi-24 czy sukcesywnym wdrażaniem ‘Głuszców’. Oczywiście pozostaje jeszcze sprawa dronów; na tym polu inwestycje są nieuniknione, a wręcz konieczne. Warto również zastanowić się nad próbą stworzenia broni zakłócających pracę radarów czy elektroniki przeciwnika (coś a’la HARM). 
6. Piechota. 100 tys. żołnierzy+ kadra oficerska+ zaplecze techniczne, logistyczne i inni pracownicy, także cywilni pracujący dla wojska. Priorytetem powinna być mobilność i nowoczesne uzbrojenie. Lepiej mieć mniej liczną armię, a dobrze uzbrojoną, niż odwrotnie. 
7. Większy nacisk na wojska specjalne oraz reaktywowanie Samodzielnych Grup Operacyjnych 
8. Ułatwiony dostęp do broni palnej dla zwykłych obywateli.  
 
 Reasumując; 
To oczywiście mini-streszczenie tego, co- jak myślę- powinno być wdrażane, zmieniane, uzupełniane w Wojsku Polskim. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że nasza armia raczej nie może mieć charakteru ofensywnego, bowiem kogo mielibyśmy atakować; Czechy? Rosję? Niemcy? Priorytetem powinna być obronność i skuteczne odstraszanie potencjalnych napastników. Duża część publiczności oburza się pewnie tym, że napomniałem o broni biologicznej i chemicznej, ale czy bomby atomowe są bardziej humanitarne…? Nie. A jednak znajdują się na wyposażeniu najpotężniejszych armii świata i przecież nie służą one do działań ofensywnych, a do odstraszania. Warto również nawiżasać do budowy tarczy antyrakietowej; jestem jak najbardziej na TAK. Z tym, że jej budowa powinna być owiana jak największą tajemnicą, produkowana WYŁĄCZNIE przez polskie zakłady zbrojeniowe i bez wglądu żadnych unijnych i natowskich ‘pomocników’. Stara zasada brzmi, że boi się tego, czego się nie zna…

Inne zapisy autora:

0

Avatar
WD90

""Wyrafinowanie duchowe naszego inteligentnego og

17 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758