Artykuły redakcyjne
Like

UKRAIŃSKI ODWET

12/08/2016
200 Wyświetlenia
4 Komentarze
7 minut czytania
UKRAIŃSKI ODWET

Reakcja Ukrainy po uchwałach Sejmu i Senatu oddających hołd ofiarom ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach Wołynia i Małopolski Wschodniej była natychmiastowa – ambasador Ukrainy w Polsce Andrij Deszczyca zapowiedział, że ukraiński parlament podejmie uchwałę o treści odwrotnej do polskiej o ludobójstwie Ukraińców przez Polaków. Nie były to czcze pogróżki. W ubiegłym tygodniu został złożony i przekazany do odpowiednich ukraińskich komisji parlamentarnych projekt uchwały „o upamiętnieniu ofiar ludobójstwa, dokonanego przez państwo polskie na Ukraińcach w latach 1919-1951”! Autorem wprawdzie jest niezrzeszony deputowany Ołeh Musij, ale nietrudno domyślić się, że projekt wyraża stanowisko wszystkich politycznych ugrupowań ukraińskiego parlamentu, bowiem wcześniej jednomyślnie wywierały one naciski na polski parlament w trakcie procedowania naszej sejmowej uchwały, by odstąpił od jej uchwalenia.

0


UKRAIŃSKI ODWET

PAŃSTWO UKRAIŃSKIE DĄŻY DO ROZSZERZENIA KULTU OUN – UPA NA CAŁE SPOŁECZEŃSTWO

 

Świadczy to o pełnej akceptacji zbrodniczego nacjonalizmu ukraińskiego OUN-UPA przez elity państwa ukraińskiego. Bardziej zróżnicowane poglądy mają na Ukrainie zwykli ludzie, ale państwo ukraińskie dąży obecnie do rozszerzenia kultu OUN-UPA na całe społeczeństwo, fałszywie tłumacząc polskim politykom i mediom, że w tym kulcie nie ma antypolskiego ducha. Przeczy temu właśnie projekt uchwały o rzekomym ludobójstwie dokonanym przez państwo polskie na Ukraińcach. Antypolskie oskarżenia Antypolskość tej uchwały polega na oskarżeniach Polski o niepopełnione zbrodnie. Jej treść świadczy o ignorancji historycznej i prawnej i stanowi akt propagandowy w stylu bolszewickim, a dyskusji nad uchwałą nawet nie uda się przeprowadzić, bowiem wykazanie jej niedorzeczności wymagałoby obszernego opracowania naukowego. Takimi właśnie „manifestami” tworzy się opinię społeczną, a zatem ukraińskie społeczeństwo będzie indoktrynowane antypolskim duchem odnoszącym się do państwa polskiego, a nie jakiejś grupy czy organizacji polskiej. Uchwała ukraińskiego parlamentu będzie więc przeciwieństwem polskiej uchwały, w której sprawcą zbrodni na Polakach nie jest państwo (w tym czasie nie było niepodległej Ukrainy), lecz zbrodnicze organizacje ukraińskie. Warto zdać sobie sprawę z tego, że oskarżenia zawarte w projekcie, jak „zabójstwa [Ukraińców] z przyczyn narodowościowych i religijnych”, „historia ukraińskich ziem pod władzą II RP i narodu polskiego była historią niesprawiedliwości i represji – historią ludobójstwa ukraińskiego narodu, systematycznie i konsekwentnie popełnianego przez państwo polskie”, „zorganizowane i masowe wyniszczania Ukraińców na terytorium państwa polskiego w latach 1919-1951”, nie pojawiły się nagle teraz jako odpowiedź na uchwały polskiego parlamentu upamiętniające ludobójstwo Polaków. Twierdzenia te krążyły już dawno wśród niektórych historyków, dziennikarzy, nauczycieli, w rodzinach związanych z nacjonalistycznym podziemiem – głównie na zachodniej Ukrainie, gdzie tradycje OUN-UPA ujawniły się po uzyskaniu przez Ukrainę niepodległości w 1991 r., ale były przez polskie państwo i polską inteligencję lekceważone i bagatelizowane. Nienawiść do „polskich panów” zaszczepiona przez rewolucję bolszewicką, odnosząca się do wszystkich Polaków, niezależnie od stanu majątkowego, choć jest przestarzałą warstwą świadomości społecznej, ale na jej pozostałościach można jeszcze teraz budować wizję Polski niszczącej Ukraińców. Gloryfikowanie zbrodniarzy Przez dwadzieścia kilka lat Ukraińcy nie potrafili rozliczyć uczciwie swej historii, ale też nie zamierzali, bo od początku ukraińskiej niepodległości była forsowana zafałszowana heroiczna historia OUN-UPA, stopniowo „rehabilitowano” OUN i UPA, a jednocześnie różne ukraińskie kręgi emigracyjne i pochodzące z Ukrainy wpływały na polskie elity, polityków i media, by maksymalnie ograniczyć negatywny wizerunek nacjonalizmu ukraińskiego. Posługiwano się argumentem antyukraińskości wobec krytyki czy oskarżeń OUN-UPA, jak gdyby te organizacje reprezentowały całą Ukrainę i wszystkich Ukraińców. Powoływano się na ideę Jerzego Giedroycia istnienia i współpracy niepodległych państw postsowieckich, jak gdyby współpraca ta miała oznaczać rezygnację z prawdy historycznej, wykreślenia z pamięci ofiar ludobójstwa. Toteż latami ukraińska dyplomacja próbowała z różnym skutkiem, niestety nieraz dość skutecznie, blokować polskie upamiętnienia ofiar zbrodni OUN-UPA i pomniejszać ich wymowę po to, by móc na całej Ukrainie upowszechnić gloryfikację zbrodniczych formacji. Dopiero gdy proces ten na Ukrainie jest mocno zaawansowany, po 27 latach III Rzeczypospolitej, a 73 lata od apogeum zbrodni wołyńskiej, polski parlament zdecydował się na stosowną i zgodną z prawdą uchwałę czczącą pamięć ofiar ludobójstwa ukraińskiego. To o całe 27 lat za późno lub o 26 lat, gdy zamiast wtedy oddać hołd Polakom zamordowanym przez nacjonalistów ukraińskich, polski Senat podjął uchwałę potępiającą wysiedlenie Ukraińców w ramach operacji „Wisła”, której celem było zlikwidowanie powiązań pomiędzy UPA a ludnością ukraińską, bez których UPA nie byłaby w stanie egzystować. Ta uchwała jest obecnie m.in. wygodnym podłożem dla sformułowań projektu ukraińskiej uchwały Ołeha Musija w sprawie ludobójstwa Ukraińców przez Polaków. Dotychczasowa reakcja polskich polityków na projekt uchwały w sprawie „ludobójstwa Ukraińców dokonanego przez Polaków” jest mizerna – padły słowa zdumienia i postulaty „rozmawiania z Ukraińcami”. Rozmowy te trwają już lata. Dziesiątki konferencji naukowych, trwające 10 lat seminaria polskich i ukraińskich historyków pod hasłem „Polska – Ukraina. Trudne pytania”, setki debat polityków, dziennikarzy itp. – nie zmieniły postawy państwa ukraińskiego wobec działalności OUN i UPA, wręcz utwierdziły w heroizacji zbrodniarzy, która jest podskórną pożywką dla antypolskiej atmosfery i różnego rodzaju roszczeń Ukraińców wobec Polski.

 

Ewa Siemaszko

 

Źródła

 

http://www.naszdziennik.pl/mysl/164017,ukrainski-odwet.html

 

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Aleszuma http://aleksanderszumanski.pl

Po prostu zwykly czlowiek

1103 publikacje
7 komentarze
 

4 komentarz

  1. Avatar AS

    Zawsze mówiłem, że w sprawach ukraińskich trzeba się dogadywać z Moskwą. Jak Moskwa trzymała nad Ukrainą rękę, problemów ukraińskich nie było. Problemy się pojawiły, jak wuj Sam chce wykorzystać ukraiński nacjonalizm do walki z Rosją. I tak może się nam przy okazji oberwać.

    0
  2. pablo3 pablo3

    wg mnie, to poprzestanmy na wysylaniu sprzetu i broni na Ukraine, na ktore dostalismy wylacznosc. a potem Putin niech sie dogrywa z nimi o Wielki Glod czy inne kwestie historyczne. z tak durnego nacjonalizmu, jak ukrainski, trzeba zdecydowanie upuscic sporo krwi.

    0
  3. Avatar mak

    Posłuchajcie co mȯwi ks. Natanek (YouTube, 90 rocznica przewrotu majowego). W skrȯcie: bandzior-diabeł Piłsudski stworzył obȯz koncentracyjny w berezie Kartuskiej, w ktȯrym więził patriotȯw polskich, między innymi Witosa, ale najwięcej było tam więzionych patriotȯw ukraińskich z rożnych organizacji, jak OUN. Byli oni tam torturowani i mordowani. Wymownym przykłdem jest 20-to letnia łączniczka OUN Olga Besarab, ktȯra w tym obozie była torturowana i zmordowana. W 1939 roku więźniowie tego obozu zostali wypuszczeni na wolność. Niezamordowni ukrainscy patrioci prawdopodobni bardzo przyczynili się do rzezi wołyńskiej. Na Wołyniu i w Młopolsce wschodniej przed 1939 Wojsko Polskie realizowało na ukraińskich wsiach słynne “Ekspedycje Karne”. Jeżeli tylko było podejrzenie, że w jakiejś wsi ukrywa się, czy ukrywał się nawet byle jakiś aktywista ukriński, to ułani jechali do tej wioski, I we wszystkich chatach, szablami rozcinali pierzyny, poduszki I tłukli naczynia oraz bili ludność cywilną. Sprawa bardzo przykra, ale my Polacy daliśmy bardzo wiele powodȯw do rozwoju nienawiści Ukrińcȯw do nas Polakȯw, ktȯra najmocniej wybuchła na Wołyniu. Nałeży zauważyć, że tam do tego też przyczynili się w jakimś stopniu Niemcy i Rosjanie. Polacy nic nie piszą o partyzance Kowpaka, ktȯra przez jakiś czas dziłała na tym terenie I miała tam sporo swoich agentȯw. Mȯj ś.p. znajomy były żołnierz Wołyńskiej 27 Dywizji AK mȯwił, że najczęściej kiedy walczyli, to nie wiedzieli z kim walczą, a była tam też partyzantka żydowska I inne nawet “prywatne” oddziały, czy bandy. Wydaje mi się, że powinne być prowadzone kompleksowe badania naukowe, nad przyczynami tej okrutnej rzezi.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217