BIZNES
Like

Układ, czyli mafia

27/02/2015
624 Wyświetlenia
6 Komentarze
10 minut czytania
Układ, czyli mafia

Chicago, lata dwudzieste ubiegłego wieku. Gangi, dzięki prohibicji w prowadzonej na terenie USA, zarabiają krocie na szmuglowaniu whisky, używając do tego celu nawet pochodzących z demobilu łodzi podwodnych! Jak jednak wprowadzić do legalnego obrotu pieniądze, których pochodzenie zakwestionować potrafi nawet najbardziej nieudaczny urzędnik amerykańskiego fiskusa?

Pomysł, na miarę bandyckiego Nobla, jak zresztą każde genialne odkrycie, był prosty. Uruchomiona sieć automatycznych pralni umożliwiała wrzucanie nielegalnego urobku do automatu, dzięki czemu po wyjęciu można je było wprowadzić do obiegu już całkiem legalnie.

Po latach proceder ten nazwano „praniem brudnych pieniędzy”.

0


1.

Toga-prokuratorska

Problem “gangsterskich” pieniędzy nie tylko pozostał, ale robi się coraz większy. Dzisiaj już obejmuje cały świat, Chin nie wyłączając. W Polsce rośnie wprost proporcjonalnie do postępującej dysfunkcji Państwa.
Uchwalona jeszcze pod koniec rządów AWS ustawa z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 276 ze zm.) teoretycznie powinna zatrzymać przenikanie do oficjalnego obiegu gospodarczego pieniędzy pochodzących z przestępstwa.
Zgodnie bowiem z art. 8 każda transakcja powyżej 15.000 € (ok. 62.000,- zł), nawet, jeśli składa się z kilku mniejszych, musi być odnotowana.
Niestety, ustawa jest delikatnie mówiąc niedoskonała.
W podsumowaniu należy zgłosić postulat pilnej i kompleksowej nowelizacji przepisów karnych odnoszących się do naruszenia obowiązku identyfikacji prania pieniędzy. Jej celem powinno być ujednolicenie prawnokarnych zakazów z zakazami ustawy oraz przepisów karnych z KK i z ustawy. Zabieg ten powinien iść w parze z odpowiednimi zmianami w Prawie bankowym i uwzględniać międzynarodowe akty prawne, albowiem zwalczanie prania brudnych pieniędzy może być skuteczne jedynie przy kompleksowym wykorzystaniu wszelkich dostępnych instrumentów prawnych.
(Obowiązek identyfikacji prania brudnych pieniędzy na tle odpowiedzialności karnej.
Robert Zabłocki)

2.

mafia-hat-01

Obecnie prawnicy wyróżniają trzy etapy „prania pieniędzy”:
Pierwszym z nich jest umiejscowianie (lokowanie, placement), czyli wprowadzenie gotówki do systemu finansowego poprzez wpłatę w banku lub wymianę gotówki na instrumenty finansowe, np. papiery wartościowe lub zakup dóbr, takich jak: nieruchomości, samochody, maszyny. Wpłaty są dokonywane poniżej progu zobowiązującego instytucje finansowe do rejestrowania transakcji, a także przez podstawione osoby, na różne rachunki, w tym rachunki fikcyjnych instytucji czy przedsiębiorstw. Taki ciąg drobnych wpłat określa się jako strukturyzację transakcji. Inną metodą prania pieniędzy na tym etapie jest tzw. mieszanie polegające na łączeniu brudnych pieniędzy z legalnymi dochodami z jakiejś działalności. Korzysta się tu z takich rodzajów działalności, w których przepływ pieniędzy jest trudny do oszacowania i równocześnie sięga dużych rozmiarów (gastronomia, kasyna, hotele i inne usługi) (K. Wąsowski, W. Wąsowski, Pranie…, s. 12 i n.). Ten etap wiąże się często z transferem gotówki przez granicę, czasem po prostu w walizkach, zwłaszcza gdy brak jest obowiązku deklaracji wywożonych dewiz. Chodzi o to, by „lokować” pieniądze w państwach, w których nie ma zabezpieczeń finansowych, a następnie wprowadzać do systemu bankowego w innych państwach. Jest to najbardziej ryzykowny etap procederu, ponieważ operacje finansowe są coraz częściej bezgotówkowe, a gotówkowe coraz częściej budzą podejrzenia.
Drugim etapem prania pieniędzy jest tzw. maskowanie (nawarstwianie), czyli ukrywanie przestępnego pochodzenia środków poprzez dokonywanie wielu transakcji mających oddzielić pieniądze od przestępstwa i zapewnić anonimowość ich dysponentowi. Są to kolejno po sobie następujące transakcje sprzedaży, pożyczki, kredytu itd. Chodzi o wykorzystanie wielu transakcji, kont i wielu instytucji oraz zmienianie formy środków z pieniędzy na papiery wartościowe, ruchomości, nieruchomości itd., aby przez możliwie dużą ilość transakcji jak najbardziej oddalić pieniądze od ich przestępczego źródła pochodzenia.
Trzecim etapem jest tzw. integrowanie, czyli legitymizacja. Polega ona na znalezieniu pozornych podstaw prawnych dla pojawienia się określonych środków w obrocie gospodarczym. Uwiarygodnieniu mają służyć zaświadczenia z banków, organizacji gospodarczych i innych instytucji, przez które środki te przepłynęły. Chodzi o to, by badane pieniądze miały swoje legalne źródło, jako np. zysk, przedmiot aportu wnoszonego do spółki itd.
(Agnieszka Damasiewicz, Przeciwdziałanie praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Komentarz, stan prawny: 12.04 2010 r.)
Wydaje się, że użyte nazewnictwo może wprowadzać w błąd. To przecież nie etapy, a sposoby wprowadzania do legalnego obiegu, bo przecież wszystkie mogą występować niezależnie od siebie.

3.

Ale… naprawdę wielkie fortuny pochodzące z przestępstwa omijają bankowe przelewy.
Jedyne miejsce, gdzie  coś czasem można zobaczyć, to… sąd.
Oczywiście cywilny, na dodatek okręgowy ze względu na wartość przedmiotu sporu.

4.

SONY DSC

Sąd jednak nie informuje nikogo o swoich podejrzeniach, nawet jeśli je ma.
Co więcej, istniejące rozwiązania prawne wręcz zakazują badania zasadności roszczenia.
Oczywiście nie w każdym przypadku, ale istnieje sposób, na sądowe legalizowanie przekrętów.
Wystarczy weksel.
W procesie wytoczonym przez wierzyciela wekslowego przeciwko dłużnikowi wekslowemu ze zobowiązania wekslowego, Sąd w pierwszej kolejności bierze pod uwagę treść i prawidłowość wypełnienia weksla. Po pierwsze, weksel w chwili przedstawienia go do realizacji powinien zawierać wszystkie cechy ważności, co ma szczególne znaczenie przy wekslu in blanco. Wypełnienie weksla musi bowiem nastąpić przed wniesieniem pozwu i nie jest możliwe dokonanie późniejszych uzupełnień. Po drugie, weksel nie może nasuwać wątpliwości, co do swej prawdziwości. Zasada ta odnosi się, zarówno do samej osnowy weksla, jak i do stanu dokumentu, (w szczególności Sąd powinien zbadać, czy na wekslu nie ma śladów podrobienia lub przerobienia dokumentu, wskazujących na jego sfałszowanie). Po trzecie wreszcie, Sąd nie bada zgodności weksla z treścią stosunku podstawowego łączącego strony. Wypełnienie weksla in blanco niezgodnie z treścią stosunku podstawowego nie ma żadnego wpływu na jego ważność. Okoliczność ta jednak stanowi przedmiot badania Sądu, jeżeli pozwany zgłasza zarzut odpowiedniej treści. (Sąd Okręgowy w Lublinie – I C 777/13 )

5.

Sąd nie bada zgodności weksla z treścią stosunku podstawowego łączącego strony. A więc wystarczy, by ofiara podpisała weksel, a sąd cywilny na tej podstawie wyda orzeczenie. Co więcej, jeśli bandyta jest sprytny i po drodze dokona indosu weksla na swojego wspólnika, z mocy prawa ofiara traci jakiekolwiek zarzuty poza formalnymi, czyli np. dotyczącymi braku podpisania weksla czy wadliwego wypełnienia blankietu.
W praktyce z reguły jest to niemożliwe.

6.

A wyroków opartych na wekslach przybywa.
Pisałem o nich.
Nie tylko ja.
Jak grochem o ścianę, niestety.
A przecież ostatnio opisana sytuacja, gdy niespełna trzydziestoletnia kobieta, dopiero zaczynająca pracę w ubezpieczeniach, wytacza powództwo o 970.000,- zł (dziewięćset siedemdziesiąt tysięcy złotych) i opłaca go (12.125,- zł) powinno zaalarmować wszystkie służby w tym kraju, których zadaniem jest walka z przestępczością mniej lub bardziej zorganizowaną.
Na dodatek pozwany nie jest bank ani inna instytucja finansowa, ale „zwykli” Kowalscy.

Tymczasem kwota stanowiąca równowartość 242.500 € (aż 16 razy więcej, niż wynosi granica z cytowanej już ustawy z dnia 16 listopada 2000 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu) nie budzi w nikim zainteresowania.
Poza dziennikarzem.

https://3obieg.pl/grzegorz-kaziewicz-niedoszly-adwokat-dzialal-na-szkode-spolki

7.

224221_1328472001_dbac_p

Chociaż czasy swoistego „romantyzmu bandyckiego”, kiedy to porachunki załatwiano między sobą za pomocą broni palnej, lub wożenia w bagażniku samochodu po lokalnych drogach mamy za sobą, to przecież „spory” te pozostały.
Ze względu na ich wysokość areną stały się teraz sale sądowe.
O wiele częściej sąd pełni rolę zapomnianego już na szczęście bejsbola, nakazując płacić haracz ukryty pod wekslem.
Niestety, w takich przypadkach prokuratury odmawiają wszczęcia postępowań twierdząc z reguły, że to przecież sprawa cywilna.
Nikogo jednak nie interesują kwoty, często astronomiczne w porównaniu z zarobkami występujących w procesie osób, sędziego nie wyłączając.

Tak właśnie wygląda funkcjonowanie mafii?
W Polsce ciągle jeszcze nazywanej układem?

4

27.02 2015

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
76 komentarze
 

  1. Avatar AS

    My Polacy to wiemy. Jest jak jest. Żyjemy od 25 lat na kredyt. Polakom to odpowiada. Bo to są czasy saskie. Tylko żyć i nie umierać. Jak by prymas Wyszyński tego dożył, to umarł by ze zgryzoty. Jak zwykle dobrze piszesz i czujesz co u nas jest. Ksywa tylko mi nie pasuje. Bo nie jest słowiańska. A ja jestem słowianofilem. Pochodzę z Persów i jesteśmy w Polsce już 350 lat. A Słowianie wywodzą się z Persów. Jest jak jest. W Królestwie Polskim były też takie nastroje. Że ktoś tym rządzi. Tylko nikt nie wiedział kto. A może to loża masońska, a może to …. . A może to sam diabeł. Teraz też tak jest. Ja obarczyłem tym magdalenkowych stróżów. Bo widzę jak wszystkiego pilnują. I nie dają się zaskoczyć. Ameryka im tylko wszystko psuje. Bo z nią nigdy nie wiadomo. I nie wiadomo co się w tych amerykańskich głowach urodzi. Emigranci się pojawili. To Lancelot i Krzywousty. Poza ich głupim myśleniem to nic do nich nie mam. Ale robotę mi psują. Bądź tak dobry i przywołaj ich do porządku.

    0
  2. a niech sobie zarabiaja w Polsce i w innych krajach. zreszta te nasze panstwo jeszcze sie trzyma, dzieki szarej strefie. bo gdyby ludzie nie mieli, co i jak kombinowac, to wtedy juz dawno byloby zaorane. a im wiecej moga, tam lepiej im sie zyje. tak dziala przeciez caly Zachod. oczywiscie sprawa haraczow wekslowych, to inna kwestia. ale to juz wina slabosci polskiego ustawodastwa i wymiaru sprawiedliwosci. taka istotna roznica z Zachodem. jednak przede wszystkim winnismy sobie zadac pytanie, dlaczego w Polsce nie mozna zmienic podatku dochodowego, w inwestycyjny, jak w Niemczech? a moze dlatego, ze chca dokonczyc zniszczenie polskiego przemyslu i jeszcze bardziej oslabic rolnictwo? bez rozwoju rynku wewnetrznego i konsumpcji wewnetrznej, kiepsko nas widze. ale na to sie zanosi.

    0
  3. Avatar vcem

    Nie trzeba być einstenem żeby sie domyśleć że te przepsisy o nowych DO to jest ułatwianie oszustom prania brudnych pieniędzy na zagranicznych giełdach elektronicznych gdzie sie weryfikuje przez dokumenty np. DO + rachunek za media a ponieważ dużo łatwiej jest podrobić i wysłać skan rachunku niż DO to wiadomo że te przepisy tylko ułatwiają różne przewały.

    0
  4. Wiele nowych w Polsce podmiotów gospodarczych min. telewizje kablowe itd. przy podpisywaniu umów ze swoimi klientami i wypożyczaniu im swojego sprzętu technicznego tj. modemów , routerów itp . dawało swoim klientom , w ramach zabezpieczenia tego sprzętu , do podpisania weksel in blanco, przy rozwiązywaniu z nimi tych umów nie zwracając klientowi weksla in blanco, tłumacząc się tym, iż zostału one w 2012 r. zniszczone decyzją UOKIK. Co charakterystyczne zostały zniszczone bez udziału zainteresowanej strony tj. klienta. Jaką pewnośc ma klient, iż jego weksel został faktycznie zniszczony i w przyszłości nie znajdzie się w obrocie wierzytelnościami ? Praktycznie żadną. Ja miałem taką sytuację osobiście. Na pracownicy lokalnej kablówki wymusiłem potwierdzenie zniszczenia mojego weksla, co też nie daje mi tak końca pewnności , iz ten weksel został faktycznie zniszczony i nigdy już nie zostanie wykorzystany przeciwko mnie lub moim spadkobiercom.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217