Artykuły redakcyjne
Like

I Ty frajerze zostaniesz oszustem podatkowym

22/09/2013
939 Wyświetlenia
11 Komentarze
6 minut czytania
I Ty frajerze zostaniesz oszustem podatkowym

Łupieżcza gospodarka polska pada i wpływy podatkowenie coraz mniejsze. Minister Rostowski postanowił więc wziąć za uzdę obywateli i wprowadzić praktykę, że to fiskus będzie określał kiedy jesteśmy przestępcami podatkowymi, czyli wbrew konstytucji chce by zasadą w polskim prawie podatkowym było domniemanie winy. Ludziom posługującym się na co dzień zdrowym rozsądkiem może się oczywiście wydawać, że przesadzam. Nic podobnego. Ministerstwo Finansów skierowało do Rady Ministrów projekt zmian ustawy Ordynacja Podatkowa oraz niektórych innych ustaw w którym zawarto propozycję klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Na jej podstawie to urzędnik – i to bez osobistych konsekwencji – będzie określał czy ulga podatkowa, odpis lub zwrot się należy i czy chcąc skorzystać z ulgi nie staliśmy się przestępcą podatkowym, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

0



3obieg.pl dotarł do dokumentów, z których wynika, że proponowana przez Rostowskiego zmiana jest o następującej treści:

 

klauzula2

 

Przy czym warto zapoznać się z uzasadnieniem Ministra Finansów wprowadzenie powyższej klauzuli by w pełni zrozumieć niebezpieczeństwo jakie nam się szykuje (na tłusto):

 

“Klauzula jest potrzebna do zapewnienia równości podatkowej wszystkich podatników. W przypadku jej braku podatnik unikający opodatkowania znajdowałby sie w lepszej sytuacji niż podatnik płacący podatek, chociaż obydwaj osiagnęli identyczny efekt gospodarczy”

 

Większej bzdury nigdy nie słyszałem. Czyżby Rostowski uważał, że efekt gospodarczy szewca kupującego 5 kilo gwoździ jest identyczny co fabryki mebli? A może identyczny efekt gospodarczy ma byc tego co wystawia fakturę sprzedaży i tego co zakupuje towar? A może ma być identyczny efekt gospodarczy rodziny mającej jedno dziecko i ulgi związane z tym dzieckiem co rodziny mającej 4 dzieci? Może tak, wtedy wiadomo, że pozostałą trójkę sprawiono sobie tylko po to by uniknąć opodatkowania i ono się nie należy.

 

Ale czytajmy dalszą część ministerialnego uzasadnienia wprowadzenia klauzuli:

 

Stosunki prawne mogą być kształtowane w sposób optymalny dla stron, również w aspektach podatkowych. Prawo podatkowe nie może być jednak obchodzone przez nadużycie możliwości swobodnego kształtowania stosunków prawnych. W razie naduzycia możliwości kształtowania stosunków prawnych treść powstałego zobowiązania podatkowego wywodzi się z wyników gospodarczo-ekonomicznych zaistniałych zdarzeń a nie z uzewnętrznionej treści stosunku prawnego. (sic!)

 

Czyli może nie zostać zwrócony VAT za usługę marketingową, reklamową, konsultacji prawnych, PR-owych czy nie daj Boże podatkowych jeśli fiskus uzna, że owa usługa nie przyniosła wymiernych wyników gospodarczo-ekonomicznych. W ogóe, to przyznam się, że nawet nie potrafię skomentować tego bandytyzmu. Zabrakło mi słów.

 

Co prawda to formalnie fiskus będzie musiał udowodnić, że ma rację – tak jest ślicznie zapisane w opisie projektu – ale przecież zawsze udowodni, gdyż poprosi podatnika o dokumentację z żądaniem wykazania twardych wyników gospodarcz0-ekonomicznych zawartej usługi konsultingowej a podatnik takich dokumentów przecież posiadać nie będzie. Ba, samo zawarcie usługi konsultacji podatkowych z definicji czyni podatnika przestepcą i eliminuje możliwość odliczenia podatku VAT od czegoś, co ma przecież służyć płaceniu mniejszych podatków. Mamy to zresztą zapisane wprost w “warunkach stosowania klauzuli”:

 

Podatnik nie wykazał innych niż podatkowe, istostnych finansowo lub ekonomicznie, przyczyn uzasadniających stosowanie wybranej przez niego konstrukcji prawnej…

 

Bye bye doradcy podatkowi, biegli rewidenci, kancelarie księgowe czy inni konsultanci biznesowi. Wyp…ć!

 

I na koniec ważna uwaga. Samo wszczęcie przez urzędnika procedury badania sprawy pod względem zastosowania klauzuli spowoduje wstrzymanie “na świete nigdy” wydania decyzji sankcjonujacej skorzystanie z ulgi lub zwrot podatku  – czyli do końca procesu skargowego przed Sądem Administracyjnym – jeśli kwestionowana będzie nie całość ale część zobowiązania podatkowego.

A potem, uwaga, jeśli decyzja się uprawomocni to nastąpi dodatkowa sankcja finansowa w wysokości 30% uszczupleń należnych zobowiązań podatkowych które nastąpiły w wyniku unikania opodatkowania.

 

 

Jako, że zaleceniem jest by klauzula dotyczyła wszystkich podatków, wszystkich stosunków gospodarczych, zobowiązań wynikających z prowadzenia działalności gospodarczej we wszystkich formach, oraz wszystkich stosunków cywilno-prawnych, to fiskus będzie mógł zakewstionować dokładnie wszystko, każdą sferę, prosząc o wszelkie dokumenty, rozliczenia kont bankowych, badając nawet najdrobniejsze elementy majątku. Bo jeśli nie dostarczymy to urzędnik nam przypieprzy!

 

 

Zmiany mają wejść od 1 stycznia 2014 r., ale nie martwmy się, Rostowski w swojej propozycji bowiem wyraźnie zaznaczył:

 

Stosowanie klauzuli nie może byc przedmiotem uznania administracyjnego.

 

Zatem luzik, pijemy 🙂

 

ŁŁ

 

Ps. Niestety darowizna na fundację celem pomocy Jasiowi choremu na białaczkę jest ewidentnym nadużyciem prawa podatkowego, ponieważ darczyńca ma korzyści podatkowe w formie odpisu, a mama Jasia w ten sposób nie płaci podatku od darowizny od osoby obcej ani podatku dochodowego. Do kosza! Niech teraz Jaś żebrze osobiście i płaci część tego co wyżebrał albo zdycha. Prawda Panie Vincencie?

Inne zapisy autora:

0

Tomasz Parol
Tomasz Parol

Tomasz Parol - Redaktor Naczelny Trzeciego Obiegu, bloger Łażący Łazarz, prawnik antykorporacyjny, zawodowy negocjator, miłośnik piwa z przyjaciółmi, członek MENSA od 1992 r. Jeśli mój tekst Ci się podoba, lub jakiś inny z tego portalu to go WYKOP albo polub na facebooku. Jeśli chcesz zostać dziennikarzem obywatelskim z legitymacją prasową napisz do nas: redakcja@3obieg.pl

502 publikacje
2249 komentarze
 

  1. Avatar Humpty Dumpty

    Rostowski po prostu usiłuje wprowadzić na nowo sławny przed laty art. 24b par.1 ustawy ordynacja podatkowa. Tyle, że stara się dostosować treść do wyroku TK z 2004 r., który to wysłał w diabły tamten pomysł. Pamiętaj jednak, że w praktyce sądów ubezpieczeń społecznych ugruntowało się swoiste pojęcie “obejścia prawa” polegające na wyborze takiego tytułu do ubezpieczeń społecznych, aby należny państwo haracz był niższy. Nie ma to co prawda nic wspólnego z pojęciem obejścia prawa z art. 58 kc, ale sądy swoje wiedzą. A odwoływać sie merytorycznie od takich wyroków można dopiero w dolinie Jozafata….

    0
  2. Jeszcze lepiej wyglądają doniesienia w mediach tzw. głównego nurtu: klauzula unikania opodatkowania ma “uniemożliwić obniżenie sobie podatku lub jego uniknięcie legalnymi sposobami. Będą groziły za to wysokie kary”. Innymi słowy legalne jest nielegalne a za znajomość i wykorzystywanie przepisów – kara. Paranoja.

    0
  3. Avatar Luzak

    Bez paniki. SN to uwali i bedzie po sprawie.
    Prawnicy sobie sznurka nie ukręcą.
    No chyba że “kwity” pójdą w ruch

    0
    • Nie uwali, wszak Sędziowie SN pobierają pensję z budżetu.
      Przypominam, że dokładnie w ten sam sposób, choć nie mając aż takich narzędzi załatwiono Optimusa i Kluskę. Co z tego, że potem sprawę fiskus przegrał po latach a TK wypowiedział się korzystnie (kwestionując tak na prawdę tylko niejednoznaczność przepisów) o czym przypomina Humpty?

      0
  4. to, ze jestes przeciw Panie Tomku to juz wiemy. ale co proponujesz wzamian albo co proponuja inni eksperci? utrzymanie status quo czy co?

    dla mnie przykladowo nic to nie zmienia. uwazalem ten kraj za chory i dalej za takowy uwazam.

    0
    • Proponuję zniesienie podatku dochodowego, wprowadzenie autentycznego podatku VAT (tylko od wartości dodanej), zostawienie tylko niewielkiej akcyzy na energię, paliwo i broń, podatek lokalny obrotowy dla inwestorów zagranicznych, likwidację 95% urzędów państwowych, likwidację 99% sądów i odbudowę wymiaru sprawiedliwośći, JOW (z pewnymi zmianami) jeszcze parę drobiazgów i po temacie.
      Pozdrawiam

      0
  5. Avatar Zygmunt Waza

    Czy można wiedzieć co dzieje się z Pawłem Pietkunem?
    Trzy tygodnie temu obiecał kontynuację swojej emigracyjnej serii i od tamtej pory zaginął….

    0
    • Paweł ma natłok obowiązków związanych ze sprowadzeniem rodziny. Nie mogę nic więcej powiedzieć bo mnie nie upoważnił. Ale czytelnicy się dopytują więc mam nadzieję, że niedługo znów będziecie mogli go czytać. Pozdrawiam

      0
  6. Najprostsze rozwiązania są często najgenialniejsze – jeżeli chodzi o funkcjonalność. Jakie byłoby najprostsze rozwiązanie? Według mnie: likwidacja wszelkich ulg i jeden próg podatkowy. No tylko, że wówczas, ponieważ nie będzie odnośników, odsyłaczy i klauzul – nie będzie można obywatelowi bądź przedsiębiorcy wykazać, że chciał zachachmęcić. I w tym może być największy argument tego, aby sztandarowe hasła platformy to znaczy jednoprogowy podatek i JOW-y były zamknięte dokładnie i na zawsze.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816