Bez kategorii
Like

Tu Vincent – Donald zaciągamy sieć.

19/01/2013
351 Wyświetlenia
0 Komentarze
1 minut czytania
no-cover

– Donald jeszcze z krzyża. Dawaj na radzie ministrów i w sejmie.

0


 

– Vincent, ale musi być jakieś życie na osiedlu.

– No jest Donald. Jeżdzą sobie chamy jedne tymi swoimi samochodami. Normalnie aż mi się krew burzy. Do domu się spóźniam. Do pracy się spóźniam. Chamstwo się szerzy i drobnomieszczaństwo.

– Mnie też to wkurza. Wiesz, że nawet w kolumnie na sygnałach ledwo zdążam na lotnisko w czwartki do Gdańska a potem z lotniska we wtorki z Gdańska. Normalnie nie mam kiedy pracować. A po meczu ja zawsze zmęczony. Wiesz jak męczy wbijanie gola kiedy wszyscy ci ustępują na boisku a bramkarz sam zaprasza do strzelenia gola?

– Donaldzie. Wiem ja też umęczony jestem. Te miliardy to już mi oczy męczą. Jednak muszę dopiąć budżet.

– No to Vincent zaciągaj sieć. Sławku Nowaku ci pomoże.

– By? Vincencie?

– By żyło się lepiej wszystkim Donaldzie!

 

– I to jest koncepcja zasadniczo słuszna Donaldzie.

– Od koncepcji to ja jestem ja Vincent!

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
frank drebin

Zlosliwy jak go cos wkurzy.

393 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816