HYDE PARK
Like

Telefon vs. szkoła

18/02/2014
1501 Wyświetlenia
10 Komentarze
5 minut czytania
Telefon vs. szkoła

W większości szkół w Polsce obowiązuje zakaz korzystania z urządzeń elektronicznych podczas trwania lekcji.
Zazwyczaj zapis taki można odnaleźć w dokumentach prawnych szkoły takich jak np. statut.
Minister Edukacji Narodowej umożliwiło szkołom ustalanie własnych zasad dotyczących używania urządzeń.

0


 

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 21 maja 2001 r.
w sprawie ramowych statutów publicznego przedszkola oraz publicznych szkół.
«link»

(…)
§ 16b.

1. Statut szkoły określa prawa ucznia, z uwzględnieniem w szczególności praw zawartych
w Konwencji o prawach dziecka, oraz tryb składania skarg w przypadku naruszenia praw ucznia.
2. Statut szkoły określa obowiązki ucznia, z uwzględnieniem obowiązków w zakresie:
1) udziału w zajęciach edukacyjnych, przygotowywania się do nich oraz właściwego zachowania w ich
trakcie,
2) usprawiedliwiania, w określonym terminie i formie, nieobecności na zajęciach edukacyjnych,
3) dbania o schludny wygląd oraz noszenia odpowiedniego stroju,
4) warunków korzystania z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych na terenie szkoły,
5) właściwego zachowania wobec nauczycieli i innych pracowników szkoły oraz pozostałych uczniów.


Dokument ten nie mówi jednak nic o zabieraniu, konfiskowaniu tego typu urządzeń przez nauczycieli.
Nie jest także podstawą prawną dla tworzenia tego typu zapisów w statutach.
W Polsce przyjmuje się, że to co nie jest zakazane, jest dozwolone. Jak jest więc w telefonami?
Z pomocą przychodzi Kodeks Karny, a dokładnie Art. 278. § 1.

✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳
“Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą,
podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳✳

W przypadku szkoły własność, czyli telefon, jest zabierana wbrew woli właściciela, czyli ucznia.
Jak to zazwyczaj bywa, nauczyciel nie jest skory do oddania rzeczy po ukończeniu lekcji,
a sprzęt trafia do sekretariatu, dyrektora, różnych skrytek lub sejfu. Także i w tych miejscach
uczeń spotyka się z odmową odzyskania własności. Niekiedy zdarza się, że i rodzic ucznia
nie może odebrać urządzenia (brzmi  to niewiarygodnie, jednak takie przypadki w Polsce się zdarzają).

Co należy zrobić w takiej sytuacji? Najlepszym wyjściem byłoby zapoznanie nauczyciela,
z powyższym artykułem kodeksu karnego z akcentem na konsekwencje tego czynu.
Jeśli rozwiązanie słowne nie przynosi zamierzonego skutku, a wszelkie inne sposoby negocjacji zawiodły,
pozostaje tylko rozmowa z dyrektorem szkoły, a w przypadku problemów, zawiadomienie policji.

W dzisiejszej rzeczywistości nagły brak dostępu do telefonu może nieść ze sobą spore komplikacje.
Nauczyciel, lub inna osoba, która nie wykazuje zamiaru zwrotu własności, naraża ucznia na straty
ekonomiczne oraz utrudnienia w komunikacji z rodziną, co może przełożyć się na jego bezpieczeństwo.
Warto o tym pamiętać.

No dobrze. Świat jednak byłby zbyt piękny dla młodzieży,
gdyby cała sprawa się na tym kończyła:-)

Nauczyciel wprawdzie nie ma prawa do pozbawienia ucznia jego własności,
jednak ma pełne uprawnienia do ukarania ucznia za nieprzestrzeganie obowiązków
nałożonych na niego w statucie szkolnym, którego podstawą prawną jest rozporządzenia ministra.
Nauczyciel może sięgnąć po uwagę słowną, pisemną, naganę, ocenę niedostateczną za nieuważanie na lekcji,
obniżyć ocenę ze sprawowania, wysłać ucznia na “dywanik” do dyrektora, lub pedagoga szkolnego, zawiadomić
rodziców, lub zarządzić rozmowę w obecności nauczyciela, wychowawcy, dyrektora, ucznia i jego rodziców.
Nagminne łamanie statutu może się także przyczynić do wyrzucenia osoby ze szkoły, lub problemów ze strony
kuratorium (tzw. hardcore). Uczniowie powinni znać swoje prawa, ale muszą jednocześnie pamiętać o swoich obowiązkach. Należy do nich poszanowanie nauczyciela, uważanie na zajęciach i przestrzeganie regulaminu szkoły i zasad wewnętrznych. Oczywiście każdy taki dokument musi być zgodny z naszym polskim prawem.

Inne zapisy autora:

0

Fazek
Fazek

2 publikacje
5 komentarze
 

  1. Trochę chaotycznie ze strony stylistycznej. Gorszy ty/dzień.

    0
  2. Avatar manekin

    Telefon w szkole, najgorsze co może być! Głupota. Życie bez TV – niemożliwe, życie bez GSM – niemożliwe, życie bez PO – niemożliwe … Kurcze, moje jakoś zapominają tel. i żyją. A dawniej? ho ho, “Kontakt” jest potrzebny tylko niewolnikom, zaganianym, a w domu “dziecko, włącz sobie komputer i daj mi spokój”.

    0
  3. Kiedyś ludzie nie mieli ognia i jakoś sobie radzili;)

    0
  4. Powinny być jasno ustalone zasady depozytowe, uczeń wchodzi komórka do szafki depozytowej i po kłopocie.

    0
    • U nas w szkole pewna nauczycielka podczas sprawdzianów każe po prostu wyłączony telefon położyć na ławce, ona widzi że sobie spokojnie leżą, a i nikt nie może jej oskarżać o kradzież. 😉

      0
  5. Prawda jest taka, że przytoczony przepis nie znajduje zastosowania w tym przypadku, ponieważ §1. art. 278 KK mówi o kradzieży, a tutaj ona nie występuje, ponieważ aby ona wystąpiła muszą być spełnione dwa warunki:
    .
    1. Zabranie cudzej własności (rzeczy ruchomej)
    2. Zabranie z zamiarem przywłaszczenia
    .
    Co oczywiście, pkt 2, nie jest zgodne z rzeczywistością, ponieważ nauczyciel nie zamierza tego telefonu zabrać do domu, tylko oddać rodzicom lub samemu uczniowi.
    .
    Niestety często jest tak, że nauczyciele postępują w sposób arogancki, ale jest to jedynie reakcja obronna w stosunku do stanowiska uczniów.
    .
    Pozdrawiam,
    Licealista.

    0
  6. Prawdą jest, że powinny być jasno ustalone zasady używania telefonu. Na czas lekcji telefon
    mógłby być przechowywany w depozycie lub na widocznym miejscu (np. biurko nauczyciela),
    jednak nauczyciel nie ma prawa zabierać uczniowi (szczególnie pełnoletniemu) telefonu po
    skończonych zajęciach. Na prośbę właściciela musi oddać własność, inaczej podlega pod artykuł.
    Nie jestem prawnikiem, mogę się mylić, jednak tymczasowe odebranie własności połączone z brakiem woli natychmiastowego oddania przedmiotu zalicza się do przywłaszczenia.

    0
    • Avatar manekin

      Co do meritum (tj. kontr odpowiedzi) – ŁŁ mnie wyręczył.
      Natomiast co do zachowania nauczycieli – polecam film (bardzo przyjemny): . ps. Przy okazji można zahaczyć o starszy tytuł: .
      pps Ja rozumiem sytuację, tylko nie popieram “nagonki”/publicznego podawania “haka” na nauczycieli

      0
      • Avatar manekin

        wrrr 🙂 użyłem znaków mniejszy i większy – znaczniki.
        – pierwszy tytuł “Butelki zwrotne”
        – drugi: “Akumulator 1”

        0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816