HYDE PARK
Like

Te fakty z życiorysu Mazowieckiego warto znać

29/10/2013
1570 Wyświetlenia
17 Komentarze
6 minut czytania
Te fakty z życiorysu Mazowieckiego warto znać

Media skrzętnie pomijają wstydliwe fakty z jego życiorysu, a przecież był on posłem trzech sejmowych kadencji w PRL, brał m.in. znaczacy udział w nagonce na biskupa Kaczmarka, zwalczał Żołnierzy Wyklętych. Oto, co pisze na jego temat historyk:

Sławomir Cenckiewicz

0


 

Jak Mazowiecki zwalczał podziemie

Przyszły premier III RP w szczytowym okresie stalinizmu wzywał do brutalnej rozprawy z Żołnierzami Wyklętymi i emigracją niepodległościową – pisze w „Historii Do Rzeczy” Sławomir Cenckiewicz.

W oficjalnych panegirycznych publikacjach poświęconych Tadeuszowi Mazowieckiemu skrzętnie pomijana jest napisana przez niego w 1952 roku książka „Wróg pozostał ten sam”. Mazowiecki napisał ją wspólnie z Zygmuntem Przetakiewiczem, byłym działaczem przedwojennej „Falangi” i bliskim współpracownikiem Bolesława Piaseckiego. Książka była elementem bezwzględnej komunistycznej kampanii wymierzonej w polskie podziemie niepodległościowe i wszelką opozycję.

Żołnierze Wyklęci zostali przez Mazowieckiego przedstawieni jako mordercy, a prowadzona przez nich działalność jako „bezsensowna” i „szkodliwa”. Gdy Sowieci i ich kolaboranci stosowali powszechny terror wobec podziemia niepodległościowego, Mazowiecki pisał w swojej książce, że koncepcja „drugiego wroga” (komunistów) jest wytworem od lat ciągnącej się propagandy antykomunistycznej i antyradzieckiej, którą w nowych warunkach kontynuują ośrodki dywersji w rodzaju BBC, Głosu Ameryki, Radia Madryt i Radia Wolna Europa ze swoim przekazem: „zabijajcie się wzajemnie”. W ten sposób próbuje się – stwierdzał Mazowiecki – zakwestionować owoce „rewolucji społecznej” w Polsce.

Przyszły premier III RP zaznaczał, że owa rewolucja musi rodzić ofiary: „Byłoby jakąś ahistoryczną, sentymentalną ckliwością nie widzieć tego, że każda wielka przemiana dziejowa pociąga za sobą ofiary także w ludziach. Każda rewolucja społeczna przeciwstawia sobie tych, którzy bronią dotychczasowego porządku rzeczy, i tych, którzy walczą o nowy; przeciwstawia bezlitośnie. Jej prawa są twarde. ” Co więc zrobić z antykomunistycznym podziemiem? Mazowiecki tłumaczył: „Człowiekowi, który świadomie i uporczywie daje posłuch tej dywersyjnej propagandzie, musimy otwarcie powiedzieć, że wraz z nią stawia na zapomnienie i schodzi na stromą drogę. Trzeba to wyrazić brutalnie, bo podobno śpiącego nigdy, nawet dość delikatnie – listkiem róży – przebudzić nie można.”

W książce groził ludziom Kościoła nie uznającym treści wymuszonego na episkopacie Polski porozumienia z komunistami z kwietnia 1950 roku, które potępiało „bandy podziemia”. Przestrzegał przed „lepem zachodniej propagandy”. Pisał również o „agenturalnym, rewanżystowskim polskim Londynie”, składającym się z „kondotierów polskiego wstecznictwa”. Mieli oni uprawiać zakłamaną propagandę antykomunistyczną i podburzać świat do wojny. Oczywiście wszystko w imię interesów klas posiadających.

W swoim opublikowanym w „Historii Do Rzeczy” artykule Sławomir Cenckiewicz zwraca uwagę, że książka „Wróg pozostał ten sam”, choć ukazała się w nakładzie 15 tys. egzemplarzy, jest dziś skrzętnie przemilczana. W bibliotecznych katalogach można ją znaleźć tylko po tytule, a nie według nazwisk autorów.

27.02.2013 http://dorzeczy.pl/

***

Historia jego życia jest niezwykle smutna

Wywiad z Krzysztofem Wyszkowskim [18.04.2012]

Stefczyk.info: W Pałacu Prezydenckim odbyły się uroczystości jubileuszowe Tadeusza Mazowieckiego. Słyszeliśmy słowa podziękowań i opis wielkich dokonań rządu jubilata. Jak z dzisiejszej perspektywy oceniać tamte wydarzenia i tamten gabinet?

Krzysztof Wyszkowski: Moja ocena jest bardzo krytyczna. Mazowiecki obejmował władzę w czasie galopującej inflacji, która była główną zmorą tego okresu. Ona została drastycznie zahamowana, ale metodą wylewania dziecka z kąpielą. Okradziono Polaków, żeby ratować stabilizację gospodarczą na korzyść nomenklatury. To jest jednak mniejsza strata, ponieważ z tego można było wyjść. Znacznie większą winą Mazowieckiego i jego formacji jest to, co Bronisław Geremek nazwał kontraktem.

O co chodzi?

O zawarcie z komunistami – zdrajcami, ludźmi, którzy walczyli z Polską i polskością, agentami obcego mocarstwa – kontraktu na współrządzenie i na ochronę zdrajców, zbrodniarzy i złodziei. Ta sprawa miała ogromne konsekwencje.

Ma do dzisiaj niszczący wpływ na życie narodowe, społeczne i ekonomiczne. Za to Tadeusz Mazowiecki odpowie na tym i na tym drugim świecie. Składając Mazowieckiemu życzenia zdrowia z okazji urodzin, trzeba zaznaczyć, że to człowiek, który zaczął od działalności, jako kolaborant stalinowski, a skończył jako kolaborant Jaruzelskiego i Kiszczaka. Historia jego życia jest niezwykle smutna.

Dziś Mazowiecki jest doradcą Prezydenta RP. O czym to świadczy?

Doradzanie Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu to dowód kontynuacji poprzednich zadań, jakie Mazowiecki wykonywał na korzyść komunizmu i postkomunizmu.

W Pałacu mówiono, że duch Mazowieckiego jest potrzebny i dziś, że potrzebne jest umiarkowanie. Pan również tak uważa?

Mówienie, że potrzebne jest umiarkowanie, jest fałszywym stawieniem problemu. Obecny system jest kontynuacją tego, co robił Mazowiecki w 1989 roku. Trzeba z tym jednak zerwać. Czym prędzej, czym bardziej radykalnie, tym lepiej. To jest choroba, rak, które niszczą Polskę. Jeśli tego nie zablokujemy, to Polska upadnie. Mazowiecki jest reprezentantem Polski zniewolonej, Polski dumnej ze swojego zniewolenia i służącej temu zniewoleniu. Tego nie można kontynuować. Czym prędzej Polska

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Janusz40

337 publikacje
31 komentarze
 

  1. „Warto wiedzieć: Fragmenty obszernego artykułu Tadeusza Mazowieckiego (ówczesnego redaktora naczelnego Wrocławskiego Tygodnika Katolickiego) po pokazowym procesie biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka skazanego przez sąd wojskowy na 12 lat więzienia. (…) Na rozprawie sądowej zanalizowana została przestępcza działalność oskarżonych jak i jej skutki. Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. bp. Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem – oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. bp. Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i nowych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego, które pragnęłyby posługiwać się przedstawicielami duchowieństwa, jako narzędziem realizacji swych wrogich Polsce planów. (…) Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów ks. bp. Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej i kierowały w tej działalności jego postawą. Zadając sobie pytanie, jak się stało, że do tego dojść mogło, widzimy następujące wyjaśnienie. Ku działalności tej kierowało nastawienie wrogie wobec postępu społecznego, wrogie wobec przemian społecznych i broniące dotychczasowego kapitalistycznego ustroju. (..) W szczególności ważne jest wyraźne i stanowcze odcięcie się od tych usiłowań przez władzę kościelną w Polsce – Episkopat, na przeciwstawienie którego interesom naszego narodu i jego nowej drodze rozwojowej liczy wciąż imperializm amerykański (…). Bolesny dla sumień ludzi wierzących proces ks. bp. Kaczmarka dobiegł końca. Wyciągnięcie wniosków z jego przebiegu -jak już podkreślaliśmy -jest konieczne, aby podobna sytuacja nie miała nigdy więcej miejsca (…).”

    0
  2. Wmawia się Polakom, że Mazowiecki to wielki autorytet moralny. Dla wielu, znających historię, tak nie jest. Jego gwiazda świeci fałszywym blaskiem. Ma swoją czarną kartę w historii. W latach 1948–1955 działał w Stowarzyszeniu PAX – zrzeszającym katolików gotowych do współpracy z komunistami. W szczytowym okresie stalinizmu wzywał do brutalnej rozprawy z Żołnierzami Wyklętymi. W oficjalnych publikacjach poświęconych Mazowieckiemu pomijana jest napisana przez niego w 1952r. książka „Wróg pozostał ten sam”. Choć ukazała się w nakładzie 15 tys. egzemplarzy, jest dziś skrzętnie przemilczana. Książka była elementem bezwzględnej komunistycznej kampanii wymierzonej w polskie podziemie niepodległościowe i wszelką opozycję. Żołnierze Wyklęci zostali przez Mazowieckiego przedstawieni jako mordercy, a prowadzona przez nich działalność jako „bezsensowna” i „szkodliwa”. Gdy Sowieci i ich kolaboranci stosowali wobec podziemia niepodległościowego powszechny terror, Mazowiecki pisał w swojej książce, że koncepcja „drugiego wroga” (komunistów) jest rezultatem od lat ciągnącej się propagandy antykomunistycznej i antyradzieckiej, którą w nowych warunkach kontynuują takie ośrodki dywersji jak BBC, Głos Ameryki, czy Radio Wolna Europa. W 1953 będąc redaktorem naczelnym „Wrocławskiego Tygodnika Katolików” opublikował artykuł krytykujący działalność kieleckiego biskupa- antykomunisty- Czesława Kaczmarka. Jego proces pokazowy odbył się w okresie konfliktu episkopatu z władzami popierającymi księży patriotów czyli kolaborujących z władzą komunistyczną w powojennej Polsce. Proces miał skompromitować w oczach społeczeństwa episkopat i Watykan oraz stworzyć grunt pod aresztowanie Wyszyńskiego. Następnym krokiem komunistów w walce z Kościołem było właśnie pozbawienie wolności Prymasa, jakie nastąpiło w cztery dni po ogłoszeniu wyroku w procesie Kaczmarka. Jak zakończyła się ta historia ? Bp Kaczmarek trafił do więzienia na warszawskim Mokotowie, katowni MBP. Przez 2 lata i 8 miesięcy poprzedzających proces był w nieludzki sposób torturowany. Poddawano go wielogodzinnym przesłuchaniom, podczas których był bity i obrzucany obelgami. Dostawał także zastrzyki powodujące zmianę świadomości i utratę pamięci. 22 IX 1953 r. sąd skazał biskupa Kaczmarka na 12 lat więzienia. Wolność odzyskał w grudniu 1956 r. Zmarł w 1963r. W 1990 został uniewinniony. Funkcjonariusze UB, którzy przyczynili się do wyreżyserowania procesu zostali nagrodzeni odznaczeniami i nagrodami pieniężnymi: Złoty Krzyż Zasługi otrzymało 5 osób, Srebrny Krzyż Zasługi – 5, nagrody pieniężne – 33 osoby. Społeczeństwo dla „intelektualistów” pozostało motłochem. A Mazowieckiemu jego haniebna postawa nie przeszkodziła w tym, iż został uznany „autorytetem moralnym”. A raczej dzięki temu nim został. Wszak warunkiem koniecznym zaliczenia w poczet „autorytetów moralnych ” jest jedynie słuszna biografia, a w niej nie może zabraknąć elementu współpracy z komunistami. Mazowiecki wg Waldemara Łysiaka to jeden z czterech jeźdźców apokalipsy Polski. Są to : Kuroń, Lewartow vel Geremek, Dikman vel Mazowiecki i Szechter vel Michnik. Teraz pora na Aaaaadasia. To są nazwiska największych szkodników, twórców sprzedajnej i złodziejskiej III RP.

    0
  3. Artykuł się urywa, można prosić autora o jego dokończenie?

    0
  4. Avatar AS (Lewica Narodowa)

    Coś Wam młodzi Koledzy powiem. Po 45-tym była taka sama transformacja ustrojowa jak i teraz. Moi Rodzice ją jakoś przeżyli. Mój ojciec, lat wtedy 52 szukał pracy. Nie było. Praca była tylko dla młodych. Mój ojciec złapał to co było. Pracę w betoniarni. Za 800 zł/mc. Musiał za to wyżywić 3-kę dzieci i niepracującą żonę. Teraz jest to samo. I z czego się tak młodzi śmiejecie? Mam ponad 60 lat i od 10-ciu lat nie mogę znaleźć stałej pracy. Byłem inż. elektronikiem. Branżę w czasach Waszej radosnej twórczości zlikwidowano. Teraz też praca jest tylko dla młodych. To co ja mam z sobą robić? Że tak skromnie zapytam.

    0
    • Avatar Piotr l.36

      Całkowiecie Pana rozumiem. I sam się zastanawiam, jak będzie wyglądałą moja sytuacja w wieku 60 lat (obecnie mam stabilną i dobrze płatną pracę). Tylko to nie jest problem transformacji ustrojowej ani kwestii tego kto rządzi. TO jest problem globalizu i niestety niewłaście ukształtowanego (już w XIXw. kapitalizmu).

      0
    • Avatar Tad

      > Mam ponad 60 lat i od 10-ciu lat nie mogę znaleźć stałej pracy. Byłem inż. elektronikiem.

      Przepraszam, ale ja również jestem inżynierem elektronikiem – może i 20 lat młodszym, ale wiem, że na rynku jest popyt na cokolwiek potrafiących elektroników i zawsze był. Co więcej, w tej chwili jest popyt tak duży jakiego nigdy nie było a elektroników brak!

      > Branżę w czasach Waszej radosnej twórczości zlikwidowano.

      Nie chcę Cię urazić, ale ta branża zwyczajnie upadła. Polska w elektronice zawsze była słaba ( produkowanie najbardziej znanego, prostego magnetofonu na licencji przez długie lata i brak nawet sensownych własnych telewizorów kolorowych? ) i skończyło się to dramatycznie – po otwarciu rynku przemysł elektroniki konsumenckiej pękł jak kiepski balonik.
      Żałuję – chciałbym inaczej (zwłaszcza z uwagi na własny zawód), ale taka jest ta prawda…
      Na pocieszenie dodam, że Polska jest prawdziwie europejskim potentatem w składaniu elektroniki – tylko montownie,

      Tad

      0
      • Avatar AS

        To się Pan nie orientuje. Jest popyt, ale na elektryków. Generalnie na układających kable w budynkach. A to może robić prawie każdy. Dla szefa firmy układającej i konserwującej to później, jest to bez znaczenia, kto będzie to robił. Aby robił to tanio. Jak likwidowano w 90-tych latach kolejne gałęzie przemysłu, to rządzący mówili, że jesteśmy dobrzy z uprawy i zbierania truskawek i jabłek. I z tego mamy żyć. Wszystko inne, inni robią to lepiej. My mamy zająć się truskawkami i jabłkami, sprzedawać je i za otrzymane w ten sposób pieniądze, kupować potrzebne artykuły. A jak pieniędzy na zakupy nie będzie, to sprzeda się producentom obligacje i za otrzymane pieniądze, kupi się ich artykuły. To co mają robić nasze dzieci? Też zbierać truskawki i jabłka?
        PS. Znajomy elektronik, lat 30 szuka od 5-ciu lat pracy w swoim zawodzie. Po PW. Pracy dalej nie ma. Żyje przy żonie, nauczycielce.
        PS1. Jak rynek otwiera się nagle na zewnątrz, to skutki są takie jakie są. Przemysł to nie sklepik. Dzisiaj jest, a jutro może go nie być. Każde państwo powinno dbać o swój przemysł. Bo przemysł to infrastruktura. Np. szkolnictwo zawodowe. Było najlepsze na świecie. Je też raz dwa wycięto.
        PS2. Nie wiem, czy polska elektronika była aż taka słaba. Po zakupach najnowszych technologii od RCA (za Gierka) nie była wcale taka najgorsza. To balcerowiczowska złotówka była raczej za mocna jak na naszą gospodarkę. To za mocna złotówka wykosiła nasz przemysł. (1zł = 96 centów, 1DM=0,75 zł, przecież to całkowita abstrakcja). A skutki są, jakie są. Pamiętaj panie Kolego, że do podziału między ludzi jest tylko to, co człowiek zabierze przyrodzie, doda do tego swoją myśl i pracę. Handel krajowy to zwykłe mieszanie powietrza. Od tego nic nie przybywa.
        PS3. Takie są skutki, jak zawodowi rewolucjoniści przejmują władzę. Na początek rujnują kraj. A później coś budują. I albo im wyjdzie coś z tego, albo i nie wyjdzie. Z tego co widzę, nic im nie wychodzi.

        0
        • Lord_J Lord_J

          Ja też jestem inż. elektronik, ale się przekwalifikowałem na elektryka, takiego układającego kable w budynkach, naprawiającego maszyny i urządzenia elektryczne i powiem krótko – gdyby każdy to mógł robić to by robił. Ja też nie jestem młody, pół wieku już mi dawno wsiadło na kołnierz. Wiedza elektronika bardzo mi się przydała, bo teraz sieć elektryczna zasila w 80% elektronikę. Prawdą jest,że kable układać każdy może, ale jakie i gdzie i jak to wszystko połączyć to już trzeba się niestety znać. W moim mieście zlikwidowano klasę elektryków w zawodówce i technikum wiecie dlaczego? Nie było chętnych, za dużo się trzeba uczyć i do tego trudne przedmioty typu matematyka, fizyka,elektrotechnika czy materiałoznawstwo. Panie AS- jestem naprawdę zdziwiony że Pan ma trudności ze znalezieniem pracy. Dla elektryków i elektroników jest jej pod dostatkiem i to dobrze płatnej. Pan mógłby pracować np. w technicznej obsłudze rolnictwa np. diagnozując awarie rolniczych ciągników, kombajnów lub innych maszyn.

          0
  5. Avatar Piotr l.36

    Tak, tak niszczcie wszystkie istniejące autorytety. Całe szczęście, że nie macie i nie będziecie mieć siły przebicia ze swoimi poglądami.

    0
    • Czy pisanie prawdy jest niszczeniem autorytetu? Jeśli tak to marny to autorytet. A właśnie, a dlaczego akurat w tym miejscu rozmawiamy o autorytetach? Bo nie rozumiem.

      0
  6. Avatar Meraso

    Dlaczego takie fakty z życia wypływaja dopiero teraz?
    Nie zakładam z góry ze śa nieporawdziwe, ale gdyby je upublicznic za życia TM to moze historia potoczyla by sie inaczej…

    0
  7. Mam parę latek ale mi się wydaje że to była chorągiewka, tam gdzie wiało to był a problem polega na tym że nie zdążył na czas. To nie był Polak i nie troskał się o losy kraju to jest pewne po prostu dołączył do Geremka!!!!

    0
    • Avatar Mikołaj

      KOR był organizacją zrzeszającą głównie żydów prześladowanych w latach 60-tych za niesubordynację wobec komuny, odłamem żydów nie mającym udziałów we władzy. Ja osobiście zetknąłem się z “kumplem” i współziomkiem Mazowieckiego, Kuroniem. Był przez wiele lat czerwony jak dojrzały pomidor. Budował nasze ZHP na wzór radzieckich pionierów. Jak dostał baty zbielał. Jego koledzy, późniejsza “głowa” Solidarności też. Układ z komuchami, gruba krecha to nietykalność komuchów i uwłaszczenie. W zamian za władzę polityczną i grabież nie sprywatyzowanej części gospodarki. Co pozostało po rodzimym przemyśle? Dorobek pokoleń został zaprzepaszczony. Niby nowoczesny przemysł nie był, (co uważać za nowoczesne a co nie?), jednakże produkował, byli kupcy, była praca. Teraz mam paszport ale nie mam za co jeździć po świecie. Wielki nasz przyjaciel (ZSRR też nim był?!), żąda tylko wyrzeczeń i uległości w zamian utrzymując wizy. Takich przyjaciół ja do mojego domu nie wpuszczam. Wtyka nam przestarzałe technologie, uzbrojenie a do tego nawet jeśli da coś “darmo” to części kupić trzeba za ciężkie pieniądze a i serwis jest za oceanem. Szkoła dla pilotów najszybszego w Europie aeroklubu na F16 też jest w USA, nasz Dęblin trzeba będzie zamknąć. Uzależnienie od USA jest teraz większe niż było od Ruskich. Tyle moich refleksji. Pozdrawiam.

      0
  8. Avatar policjant łapówkarz

    cześć Bolesław. Jak mogłeś pozwolić żeby sfotografowano cię jak chlasz z mordercą kiszczakiem. Skvrvysynu yebany, toż jak zdechniesz to osobiście pojadę na cmentarz z kwiatami i nasram na twój nagrobek, czyli na ciebie bolku piertolony. A kwiaty położe na grobie Św. P. Księdza Popiełuszki. Ty chvjv złamany.

    0
  9. Pingback: “Tadeusz Mazowiecki sadził drzewo III RP”… które wydało zgniłe owoce. | Odys Syn Laertesa

  10. Avatar Pierre Dollimy's

    W przypadku tego Jęźdźca Apokalipsy zastanawia mnie fakt, jak ktoś bez żadnego wykształcenia, mógł tak brylować na S(r)alonach i za Pierwszej i za Drugiej Komuny.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816