POLSKA
Like

Szach i mat?

26/01/2014
739 Wyświetlenia
5 Komentarze
2 minut czytania
Szach i mat?

Sytuacja na Ukrainie wywołuje bardzo żywe dyskusje, najczęściej idące w kierunku perspektyw rozwoju sytuacji, rzadziej o polskim zaangażowaniu. Zarówno rząd jak i znaczna część opozycji mniej lub bardziej jednoznacznie opowiadają się po stronie protestujących na kijowskim Majdanie. Nikt natomiast nie mówi o perspektywach, jakie owo zaangażowanie będzie mieć dla Polski. Zacząłem się nad tym zastanawiać i doszedłem do wniosku, że nie istnieje scenariusz, w którym Polska cokolwiek zyskuje, za to w każdym wariancie – traci.

0


Wariant 1. – wygrana ukraińskiej opozycji. Przypomnijmy, że protesty na kijowskim Majdanie zaczęły się po ogłoszeniu przez prezydenta Janukowycza zawieszenia rozmów stowarzyszeniowych z UE. Opozycja wygrywa, wznawia rozmowy, po jakimś czasie Ukraina staje się państwem członkowskim UE. I co z tego będzie miała Polska? Wdzięczność i poparcie na forum unijnym? Wątpliwe. Wdzięczność jak i dotrzymywanie umów w ogóle w polityce są mocno przereklamowane. Można raczej zakładać, że Ukraińcy poszukają porozumienia z Niemcami, którzy w odróżnieniu od Polaków (i nie bez przyczyny) mają realny wpływ na unijne struktury.

Wariant 2. – ukraiński rząd dochodzi do porozumienia z opozycją. Mamy wtedy do czynienia z prezydentem, przeciwko któremu polscy politycy występowali oraz opozycją, która ma poparcie UE i Polska jest jej w tym układzie niezbyt potrzebna, a biorąc pod uwagę, że nikt nie lubi długów wdzięczności – zawadza. Jakby nie patrzeć – układ niekorzystny.

Wariant 3. – prezydent Janukowycz rozprawia się z opozycją. Czyli jeszcze gorzej niż w wariancie 2. – mamy do czynienia tylko z politykiem, przeciwko któremu politycy się opowiadali. I choć w polityce liczenie na wdzięczność to naiwność, to wśród polityków na wschód od Bugu pamięć o urazach jest długa.

A w tej rozgrywce, oprócz UE (która ma szanse wiele zyskać), bierze udział jeszcze jeden poważny gracz – Rosja. Nie oszukujmy się – Rosjanie od lat budują strefę swoich wpływów w byłych republikach sowieckich, w tym na Ukrainie. W żadnym wariancie wydarzeń nie zapomną o polskim zaangażowaniu sprzecznym z ich interesami, a to oznacza dalsze uzależnienie Polski na arenie międzynarodowej od polityki UE i – Niemiec.

Nie wiem, czy na dzień dzisiejszy istnieje jakakolwiek możliwość odkręcenia tej sytuacji, zresztą wątpię, czy polskim politykom wystarczyłoby charakteru. Mówienie zaś post factum o tym, co należało zrobić jest bezcelowe. Istnieje co prawda prawdopodobieństwo, że się mylę, ale obawiam się, że porzekadło „mądry Polak po szkodzie” nie wzięło się znikąd.

Inne zapisy autora:

0

Michał Nawrocki
Michał Nawrocki https://www.3obieg.pl

232 publikacje
34 komentarze
 

  1. Avatar WW

    Niestety, nie mylisz się.
    Dzięki głupocie naszych “polityków”, cokolwiek stanie się z Ukrainą, Polska przegrywa.

    0
  2. Avatar polipid

    “Głupota” polskich polityków, czy dyspozycyjność niemiecko-ruskich agencików?

    0
  3. Avatar Max Otto von Stirlitz

    Wieści z Ukrainy jest jak na lekarstwo czyli dyskurs ze Sfer Wyzszych, przepisany
    27.01.2014r. przed poludniem.
    .
    —–Prowadzony na kandarze wiadomo gdzie jest, i wiadomo którędy idzie. Wiadomo gdzie kieruje łeb, jak ciasno ma ustawione klapy, i na ile ma rozdęte chrapy. A jak parsknie nie do muzyki, raz go w bok. Tyle wiadomości “from the horse’s mouth”.—–A-TEM
    .
    —–Fantastycznie, ale jakoś Dawid Wildstein jakoś się tam dostał, prawda? I inni także? Możesz mi to wyjaśnić? Był kiedyś taki film “Zwód reporter”, o facecie, co działał w warunkach dużo trudniejszych niż ci na majdanie.—–CORYLLUS.
    .
    ——Zlecenie przed napisaniem, sprzedaź artykułu redakcji po napisaniu. Wildsztajn wygląda mi na przed-ownika pracy. Wie, co w trawie piszczy, zanim ta trawa. Zwód kolanami i bodyczek biodrem (hehe) możliwy jest w warunkach, gdy redakcyjnych gremiów jest kilka, gdy na ich kontach tłusto, gdy poszukują autentyków, wreszcie gdy poważają Czytelników. Żaden z tych warunków spełniony nie jest nawet w ojczyźnie (kręgu działania?) “Zawód reporter”.
    A co dopiero u nas, in the merry Old Europe.
    Wildsztajny mają dwupoziomowe w dobrym punkcie Wawy. Legendy krążą o przytulności sprzętów i ludzi zapełniających co czas jakiś oba poziomy dobrego punktu Warszawy—-A-TEM
    .
    —–Nie będzie żadnej rzetelnej relacji z Kijowa, bo taki jest prikaz, pytanie tylko kto jest tym Nadredaktorem owej ustawki na Majdanie.
    Najlepszym dowodem na odgórnie sterowany przekaz jest fakt, iż nigdzie nie pokazują widoku Placu Niepodległości z góry (choćby z wyższych pięter otaczających go budynków, np. takiego MacDonalda, do którego każdy może wejść, choćby na siusiu). Pokazują tylko ciągle jakieś płonące opony, jakieś fragmenty barykad, zwykle bez tła budynków, no i tę krew spływającą po twarzy, a czasem wrzeszczącego idiotę z TV Republika czy innego Milewicza – bis. Wszystko po to, aby zaciemnić obraz sytuacji, czyli pokazywać oblężoną twierdzę . Tymczasem ten tzw. Majdan to spory plac w centrum miasta. do którego prowadzi słynny Kreszczatik, główna ulica Kijowa, oraz wiele mniejszych ulic, stoi tam budynek rady miejskiej, hotele, sklepy, wspomniany już MacDonald, a z placu można zejść do przejścia podziemnego, pełnego dość drogich butików i wyjść na drugą stronę Kreszczatiku. Wszędzie jeżdżą samochody, mieszkają ludzie. No i jest tzw. Brama Lacka, ślad po dawnej, jeszcze średniowiecznej dzielnicy polskich kupców i rzemieślników, z posągiem Michała Archanioła na szczycie (ten czasem pokazywany pomnik, to jakaś pogańska, pewnie wymyślona, boginka, ale za to góruje nad okolicą)
    Pytanie na jak długo zaplanowano ten spektakl.
    A tu jedyny, jaki udało mi się znaleźć, widok Majdanu z góry (musicie sobie powiększyć, żeby zobaczyć szczegóły). Ten szary pas wzdłuż placu to przeszklony dach nad podziemnym przejściem w kierunku Kreszczatiku).
    http://www.bing.com/maps/default.aspx?v=2&cp=50.450707~30.523066&style=o&lvl=12&sp=Point.50.450707_30.523066_Plac%20Niepodleg%C5%82o%C5%9Bci%20w%20Kijowie——TROPICIEL

    0
    • Poseł PiS Marek Kuchciński to sympatyk “banderowców”? Były poseł i ks. Isakowicz oskarżają współpracownika prezesa Kaczyńskiego – Jeden z najbliższych doradców Jarosława Kaczyńskiego, poseł z Przemyśla Marek Kuchciński, od lat wspiera ukraińskich nacjonalistów, którzy czczą zbrodniarza Stepana Banderę, i to m.in. on odpowiada za dzisiejszy przyjazny stosunek PiS do antypolskiej partii Swoboda – twierdzi w rozmowie z naTemat Andrzej Zapałowski, były europoseł i historyk zajmujący się polsko-ukraińskimi stosunkami. Jego hipotezę potwierdza ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który mówi o “umizgach” Kuchcińskiego i PiS do pogrobowców UPA

      0
  4. Avatar M.A.R.K-13

    A moze chodzi o cos innego? Byc moze Rosja dogadala sie z Niemcami i niedlugo Donek dostanie do podpisu papierek pt. “Lwow i Tarnopol w zamian za Stettin i Breslau”…

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816