Bez kategorii
Like

Świetność i upadek Czarnego Napoleona.

02/09/2013
868 Wyświetlenia
0 Komentarze
9 minut czytania
Świetność i upadek Czarnego Napoleona.

Kilka dni temu, w tekście pt. “Kawowe (i nie tylko) wzloty i upadki Haiti”, przedstawiłem w bardzo ogólnym zarysie ostatnie trzy wieki dziejów tego kraju, głównie w kontekście kawy – głównego źródła jego niegdysiejszego bogactwa. Niniejszy tekst z kolei nawiązuje do konkretnego okresu z historii Haiti – rządów Henri’ego Christophe’a.

0


 Było to krótko po uzyskaniu przez ten kraj niepodległości w 1804 r. Kariera tego człowieka pokazuje, że urok władzy może nawet zdolnego, silnego przywódcę przekształcić w brutalnego, zapatrzonego w siebie i niepopularnego tyrana.

 

Henri Christophe jako król Henryk I. Mal. Richard Evans, 1816. Domena publiczna, Wikipedia.

Henri Christophe urodził się 6 października 1767 r., prawdopodobnie na Grenadzie, jako syn niewolnicy i wolnego mężczyzny. Miał status niewolnika. W wieku 12 lat był doboszem w armii kolonialnej, a potem wykonywał różne zajęcia. Był m.in. szefem służby w hotelu w Cap-Francais (obecnie Cap-Haitien), w północnej części Saint-Domingue (nazwa Haiti w czasach francuskiej kolonii). W 1793 r. ożenił się z Marie Louise (Marię Ludwikę) Codovic, córką właściciela hotelu. Para miała piątkę dzieci. Gdy wybuchła rewolta przeciw francuskim kolonizatorom, zgłosił się do oddziałów wyzwoleńczych. Jego odwaga i umiejętności zwróciły uwagę dowództwa. Już wkrótce stał się prawą ręką lidera powstańców – Toussaint L’Ouverture’a, a po uwięzieniu L’Ouverture’a przez Francuzów także jego następcy – Jeana-Jacquesa Dessalines. To właśnie Dessalines po wycofaniu się Francuzów z Saint-Domingue, 1 stycznia 1804 r. w Gonaives proklamował niepodległą Republikę Haiti. Nawiasem mówiąc, nazwa nowego kraju miała indiański, prekolumbijski rodowód – mimo, że Indianie na wyspie szybko zostali wyniszczeni przez Hiszpanów (zarówno mieczem, jak i zawleczonymi z Europy chorobami). W nowym państwie obwołany został dożywotnim gubernatorem generalnym, a 22 września 1804 jako Jakub I ogłosił się cesarzem Haiti. W kraju tymczasem narastało niezadowolenie z okrutnych rządów Dessalinesa. W wymierzonym przeciwko niemu spisku udział wzięli m.in. Henri Christophe oraz przywódca Mulatów, Alexandre Petion. Cesarz został zamordowany przez swoich żołnierzy 17 października 1806 r. w miejscowości Pont-Rouge, wówczas nieopodal Port-au-Prince. Dziś miejsce to, znajdujące się w obrębie haitańskiej stolicy, upamiętnia pomnik Dessalinesa. Dodajmy, że to za jego rządów rozpoczęto budowę imponującej twierdzy Citadelle Laferriere, która miała bronić północnej części kraju przed Francuzami. Jednak inicjatorem, a potem kontynuatorem prac był Christophe. Masywna, ponura sylwetka tej warowni góruje nad okolicą, położona ok. 27 kilometrów na południe od miasta Cap-Haitien.

Twierdza Citadelle Laferriere. Fot. Rémi Kaupp, GNU, Wikipedia.

Christophe był bohaterem jako generał z okresu cesarstwa i z racji swych wcześniejszych zasług w walkach przeciw Francuzom. Na Haiti nie miano mu za złe ani przyłożenia ręki do mordu na Jakubie I, ani jego wypadów przeciw Francuzom w 1805 r. na teren sąsiedniego Santo Domingo (ówczesna kolonia Hiszpanii przejęta przez Francuzów; dzisiejsza Dominikana), gdzie jego wojska dopuściły się rzezi cywilnej ludności. Przemoc była stałym elementem ówczesnej rzeczywistości. Już w czasie walk powstańczych zbuntowani niewolnicy często brutalnie mordowali kolonistów, mszcząc się za doznane krzywdy. Ofiarami tych porachunków nierzadko byli starcy, kobiety i dzieci… Z kolei wojska kolonialne bezwzględnie tłumiły opór powstańców. Sytuacja poniekąd podobna do rebelii hajdamaków (tzw. koliszczyzny) na kresach Rzeczypospolitej w 1768 r., której towarzyszyły okrucieństwa obu stron konfliktu.

Wybrany dożywotnio prezydentem państwa Haiti w lutym 1807 r., Christophe doszedł do wniosku, że jeśli chce wytrwać na swoim stanowisku powinien rządzić twardą ręką. Jego celem było stworzenie takiego ustroju i takiego kraju, który byłby przedmiotem zazdrości innych narodów, także białych. Czas pokazał, że Henri Christophe, podobnie jak Dessalines, odczuwał monarsze ciągoty. Cztery lata po objęciu prezydentury, 28 marca 1811 r. Christophe zmienił bowiem ustrój w północnej części Haiti z republiki na królestwo. Podczas gdy wzmiankowany Alexandre Petion był republikańskim prezydentem południowego Haiti, na północy jako król panował Christophe pod imieniem Henryk I. Został koronowany 2 czerwca 1811 r. Króla i królową Marię Ludwikę ukoronował rzymskokatolicki arcybiskup Haiti.

Christophe od samego początku starał się zdobyć wierność przydatnych mu ludzi przyznając im honory, funkcje i odznaczenia. Tym sposobem dążył do wykreowania posłusznej mu warstwy rządzącej. Król wprowadził tzw. Kodeks Henryka, złożony z ponad dwóch tysięcy artykułów. Był on rygorystycznie przestrzegany i kraj dzięki temu znacznie się rozwinął. Chwałę Henryka I i jego państwa miała podkreślać pałacowa rezydencja Sans-Souci, którą wybudowano w latach 1810-1813, nieopodal wspomnianej twierdzy Citadelle La Ferriere. Dziś oba zabytkowe kompleksy są zaliczane do Światowego Dziedzictwa UNESCO. Niemniej stoją w ruinie, a ich monumentalna architektura stylizowana na europejską daje osobliwy kontrast w zestawieniu z otaczającą je biedą i tropikalną roślinnością.

Pałac Sans-Souci, zaniedbany symbol dawnej świetności Haiti. Fot. Rémi Kaupp, GNU, Wikipedia.

Jednak dwa wieki temu ruiny nic nie zapowiadało. Pod administracją Christophe’a eksport produktów z jego kraju osiągnął wartość stu czterdziestu milionów funtów. Eksportowano m.in. kawę, kakao, melasę, cukier, tytoń. Zabroniono żebractwa i prostytucji, otwarto szkołę medyczną i szkołę malarstwa, a oświata publiczna rozwijała się w niezwykłym tempie.

Ostatecznie jednak rządy Christophe’a przeistoczyły się w niezwykle despotyczną tyranię. Rosła liczba niezadowolonych z surowości i z żelaznej dyscypliny, którą narzucił poddanym. Nie po to wygnali białych despotów, by teraz pomiatał nimi ziomek, i to dawny towarzysz walk wyzwoleńczych. Toteż gdy 15 sierpnia 1820 r. król udał się na mszę, w czasie której doznał ataku apopleksji, wieść o tym rozeszła się z prędkością błyskawicy. Intrygi i tajne spiski w niecałe dwa miesiące doprowadziły do upadku królestwa.

Rewolucja pałacowa przeciwko królowi szybko nabrała tempa. Z braku miejsca nie będziemy tu wchodzić w analizy, kto z kim spiskował, do jakiej frakcji ten i ów należał, gdzie się spotykali, co ustalali itd. Wieczorem 8 października władca, zdając już sobie sprawę z sytuacji i z tego, że opuścili go nawet najwierniejsi podwładni, udał się do swoich prywatnych komnat w pałacu Sans-Souci. Tam wziął kąpiel z pachnącymi solami, po czym popełnił samobójstwo, strzelając sobie kulą (podobno złotą) w serce. Miał niespełna 53 lata. Dziesięć dni później buntownicy zakłuli bagnetami jego 16-letniego syna i następcę tronu, Jacquesa-Victora Henry’ego. Dalsze dzieje Haiti, w tym zjednoczenie obu części kraju pod sztandarem republiki oraz haitańska okupacja Santo Domingo, wykraczają poza ramy niniejszego tekstu.

Po latach Henri Christophe został zrehabilitowany. Jego pomnik jako jeźdźca na koniu wznosi się w stolicy Haiti – Port-au-Prince. Dodajmy, że mianem Czarnego Napoleona niektórzy określają też innych haitańskich dowódców z epoki walki o wyzwolenie spod francuskiego kolonializmu: L’Ouverture’a i Dessalinesa. Ale to Christophe utrzymał się dłużej u władzy. On też wzmocnił kraj, a poza tym dokonał pierwszej udanej inwazji na obszar dzisiejszej Dominikany. Jednak jego losy pokazują, jak zmienna i kapryśna bywa ludzka natura.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
ArturZ

23 publikacje
22 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758