Bez kategorii
Like

Sprzęt AGD/RTV – dlaczego brakuje podtrzymania bateryjnego zegarów i układów pamięci?

01/08/2011
1083 Wyświetlenia
2 Komentarze
9 minut czytania
no-cover

W nowoczesnym sprzęcie AGD/RTV producenci coraz częściej stosują różne nowe funkcje i rozwiązania – i bardzo dobrze. Ale czy w każdym przypadku?

0


Ostatnio modne stały się różnego rodzaju programatory elektroniczne oparte na zegarach sterujących. Do niedawna takie programatory były stosowane tylko tam, gdzie były one niezbędne, a więc np. w magnetowidach czy nagrywarkach DVD – wiadomo, aby nagrać film czy inny program TV sprzęt taki musi się włączyć i wyłączyć w określonym czasie. Dzisiaj programatory elektroniczne stosowane są w niemal każdym sprzęcie, nawet tam, gdzie wydawałyby się zbędne – a więc w kuchenkach mikrofalowych, kuchenkach gazowo-elektrycznych, a nawet w pralkach automatycznych czy zmywarkach. Ale czy na pewno zwiększają one funkcjonalność tego sprzętu? Niestety nie.

Przyczyna jest prosta: z nieznanych i niezrozumiałych dla mnie powodów producenci tego sprzętu nie stosują podtrzymania bateryjnego tych programatorów.Efekt tego jest taki, że wystarczy nawet krótkotrwała awaria zasilania i musimy biegać po całym domu, aby nastawić po kolei wszystkie zegarki, bo inaczej nie uruchomimy piekarnika w kuchence, nie włączymy mikrofalówki, nie zrobimy prania, nie zmyjemy naczyń, a magnetowid czy nagrywarka DVD nie nagra ulubionego filmu, bo urządzenia te nie będą działać poprawnie, jeżeli nie nastawimy czasu. Z tego powodu wiele osób narzeka na to rozwiązanie, znam nawet osoby starsze, które niezbyt dobrze radzą sobie z elektroniką i muszą za każdym razem prosić np. syna, aby ustawił zegar w kuchence gazowej, bo piekarnik nie działa.

Żadna, nawet najlepiej skonstruowana linia przesyłowa czy stacja transformatorowa nie posiada 100% niezawodności i nawet przy spokojnej, słonecznej pogodzie awarie zasilania się zdarzają, a producenci sprzętu jakby o tym zapomnieli. Poza tym wiosną i latem w Polsce niestety występują burze, podczas których należy sprzęt domowy wyłączać z sieci, w takich sytuacjach programatory elektroniczne też tracą ustawienia. Mamy więc wybór: wyłączyć sprzęt i potem na nowo go ustawiać, czy narazić na zniszczenie przez piorun. Krótko mówiąc sprzęt bez podtrzymania bateryjnego jest nieprzystosowany do istniejących u nas warunków użytkowania – nie jest w pełni funkcjonalny.

Rozwiązanie tego problemu jest banalnie proste i tanie: wystarczy taki programator czasowy zasilić prądem stałym o niewielkim napięciu rzędu kilku woltów za pomocą niewielkiego zasilacza stabilizowanego wbudowanego w dane urządzenie, np. w kuchenkę gazową czy mikrofalówkę i równolegle do wyjścia zasilacza podłączyć zestaw baterii lub akumulatorów dających takie samo napięcie jak zasilacz. W przypadku baterii nie przeznaczonych do ładowania należałoby w ich obwodzie dodatkowo włączyć diodę w kierunku zaporowym tak, aby blokowała ona dopływ prądu z zasilacza do baterii uniemożliwiając ich ładowanie, a przepuszczała prąd z baterii do programatora. Natomiast w przypadku akumulatorów zasilacz programatora mógłby spełniać jednocześnie funkcję ładowarki – w trakcie normalnej pracy buforowo podładowywałby akumulatory, które w razie awarii zasilania podtrzymywałyby zasilanie programatora.

Producenci być może wychodzą z założenia, że bez prądu i tak nie uruchomimy piekarnika, mikrofali czy nie nagramy filmu, więc po co montować baterie? Zgoda – żadne urządzenie nie uruchomi się bez prądu, nawet jeżeli programator ma podtrzymanie z baterii. Ale zastosowanie baterii wyeliminuje użytkownikowi konieczność programowania od nowa tych urządzeń po każdej przerwie w zasilaniu, bo programator „zapamięta” wprowadzone wcześniej ustawienia i po włączeniu prądu urządzenie będzie od razu gotowe do pracy. W dodatku programatory czasowe pobierają niewielki prąd, więc komplet baterii wystarczyłby na parę lat eksploatacji, tym bardziej, że programator korzystałby z baterii tylko w czasie przerw w zasilaniu.

Aby ułatwić użytkownikowi wymianę baterii i wyeliminować konieczność wzywania serwisanta, można byłoby zabudować je w łatwo dostępnym miejscu, stosując pojemniki z klapkami zamykanymi na zatrzaski, tak jak w budzikach czy innych bateryjnych urządzeniach. Dodam, że z zawodu i wykształcenia jestem inżynierem elektrykiem, posiadam też zawód elektromechanika sprzętu AGD, więc znam się na rzeczy. W dodatku sam zastosowałem takie rozwiązane w swoim magnetowidzie Panasonic – wystarczyło zamontować trzy baterie typu AA (tzw. „paluszki” – zegar jest fabrycznie przystosowany do napięcia 4,5 V), dzięki czemu magnetowid w razie awarii zasilania „pamięta” ustawienia czasu i nagrywania i nie muszę go za każdym razem ponownie nastawiać – po włączeniu prądu mam aktualną datę i godzinę oraz wprowadzone i włączone wcześniej ustawienia nagrywania – tak jakby przerwy w zasilaniu nie było.

Koszt przeróbki to jedynie koszt trzech baterii „paluszków” alkalicznych, koszt pojemnika na baterie i koszt diody zaporowej (ta kosztowała grosze), bo ani zasilacz urządzenia ani baterie nie są przystosowane do buforowego ich ładowania. Razem – ok. 20 zł, co w porównaniu z ceną sprzętu (600 zł) jest kwotą znikomo małą. Sprzęt działa z tym podtrzymaniem już cztery lata i ta przeróbka nie spowodowała żadnych nieprawidłowości w jego pracy, ani nie wpłynęła na estetykę – pojemnik z bateriami umieściłem wewnątrz urządzenia. Od tej pory nie wymieniałem jeszcze baterii, bo taki zegarek pobiera niewielki prąd i komplet baterii wystarcza nawet na kilka lat pracy, tym bardziej że urządzenie korzysta z baterii tylko w czasie przerw w zasilaniu z sieci. Dodam, że magnetowid został przerobiony w „domowych” warunkach, dlatego najłatwiej było podłączyć pojemnik z bateriami, zamiast dokonywania przeróbek na płytce drukowanej.

Natomiast w warunkach fabrycznych można byłoby śmiało zastosować niewielką okrągłą baterię wielkości 20-groszowej monety i zabudować ją na płycie głównej urządzenia, tak jak w komputerze.

Skoro można takie rozwiązanie zastosować w magnetowidzie, czy w komputerze, to na pewno jest to możliwe w kuchenkach gazowych, mikrofalówkach i innym sprzęcie. Brak tego rozwiązania czyni programatory elektroniczne mniej funkcjonalnymi od ich mechanicznych odpowiedników – dodam, że z tego powodu sam zamierzam wymienić w kuchence gazowej programator elektroniczny na mechaniczny, bo jest to możliwe.

Apeluję więc do wszystkich czołowych producentów sprzętu AGD/RTV o zastosowanie tego niezbędnego wręcz rozwiązania.

Inne zapisy autora:

0

Gustlik222
Gustlik222

Sprawiedliwosc jest najwazniejsza

108 publikacje
1 komentarze
 

2 komentarz

  1. Witam

    Tutaj firmy stawiają na ilość a nie na jakość, przykład: Zakupiłem kuchnię gazową właśnie z takim wyświetlaczem jak pisze autor, i co po trzech miesiącach z pokręteł schodzi farba, płyta ze stali nierdzewnej się nagminnie przepala a wyświetlacz oczywiście wystarczy wyjąć wtyczkę z gniazda i po ptokach. Pozdrawiam

    0
  2. Avatar Paweł

    Dzisiaj dzwoniłem w tej sprawie do Boscha
    Mówię ludzie
    Zanika prąd na sekundę, piekarnik przełącza się w język węgierski, zegar na 12:00 i kurczak stygnie. Niewiadomo ile jeszcze musi się piec. Zaplacilem 20 koła za zabudowę AGD i żona dzwoni co ma robić teraz. No ludzie

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816