Artykuły redakcyjne
Like

Społeczeństwo obywatelskie w praktyce

09/11/2013
660 Wyświetlenia
3 Komentarze
3 minut czytania
Społeczeństwo obywatelskie w praktyce

Ponury żarto głosi, że obywatel to człowiek, który musi się obywać bez wolności. Coś chyba w tym jest zważywszy, jak partie koalicji rządzącej podchodzą do kwestii społeczeństwa obywatelskiego. Niby mają ją wypisaną na sztandarach, a jak przychodzi co do czego…

0


Profesor Larry Diamond z Uniwersytetu Stanforda tak oto definiuje społeczeństwo obywatelskie: „We wzorcowym społeczeństwie obywatelskim występuje obfitość kapitału społecznego, czyli zaufania, zasad postępowania i woli współpracy. W społeczeństwie obywatelskim ludzie sobie ufają i zrzeszają się w celu realizacji zbiorowych celów. Mogą się różnić poglądami i przekonaniami, ale szanują się nawzajem i są tolerancyjni wobec odmienności”. Powstaje pytanie dlaczego ludzie „zrzeszają się w celu realizacji zbiorowych celów”, skoro wszechwiedząca władza decyduje o wszystkim? Odpowiedź jest prosta – robią to wtedy, gdy wszechwładna biurokracja wszystkich szczebli działa wadliwie, szkodliwie albo w ogóle nie działa. A jak wiadomo – ta zniewaga (w postaci inicjatyw obywatelskich) krwi wymaga.

Drodzy Przywódcy Taniego Państwa właśnie w demokratycznym głosowaniu spuścili na drzewo kolejną inicjatywę obywatelską – referendum edukacyjne. Co tam blisko milion osób, które wysuwały całkiem poważne zastrzeżenia pod adresem reform edukacji – władza wie lepiej. A pomysł referendum to kolejna „polityczna awantura”. Hm… a jak w takim razie skomentować przeprowadzaną przez polityków reformę? Może przytaczając słowa, jakie napisał w 1937 r. Tadeusz Łopuszański, wieloletni dyrektor cieszącego się renomą Gimnazjum i Liceum im. Sułkowskich w Rydzynie: „Po dziś dzień jednak tylko nieliczne jednostki zdają sobie sprawę, do jakiego stopnia przyczyna naszej nędzy i słabości leży w nas samych, a przede wszystkim w brakach naszej warstwy inteligentnej, w zasadniczych wadach jej psychiki, w jej gnuśności, nieżyciowości i obojętności na najważniejsze przejawy życia, w jej słabym talencie organizacyjnym, w jej niezdolności do pokierowania podstawowymi dziedzinami bytu narodowego: gospodarczą i społeczną… Chyba nikt nie uważa „naszych” polityków za kretynów?

Wkrótce Sejm i Senat III RP Ludowej głosować będą na kolejnymi projektami likwidacji / ograniczenia finansowania partii politycznych z kieszeni podatnika. A ja się tak zastanawiam – czy gdyby nie było podatkowego koryta na działalność partyjną, a podpisani pod wnioskiem o referendum zadeklarowali, że każdy z nich wpłaci po 100 zł na partię, która owe tzw. reformy spuści na drzewo, to jaki byłby wynik głosowania? Czy ktokolwiek ważyłby się nazwać inicjatywę Elbanowskich „polityczną awanturą”? Czy utrzymywani przez podatników urzędnicy pozwolili by sobie na butę i arogancję? No, ale mamy krypto – feudalizm, gdzie biurokracja decyduje ile mamy zapłacić na jej funkcjonowanie, na utrzymanie jej biur poselskich, jakie dostaną apanaże, ile zwrócimy im za kampanie wyborcze, jakie luksusowe budynki im zafundujemy (bo im ciasno) itd. Feudalizm to w sumie fajna sprawa, pod warunkiem, że ktoś jest feudałem, a nie finansuje ten cały bardak i nie ma nic do powiedzenia.

Inne zapisy autora:

0

Michał Nawrocki
Michał Nawrocki https://www.3obieg.pl

232 publikacje
34 komentarze
 

3 komentarz

  1. swietny tekst Panie Michale. nic dodac, nic ujac. prawdziwa szkola prof. Konecznego.

    0
  2. Mam nadzieje, że tekst “na zagajenie” nie odzwierciedla poglądów autora. Jest bowiem zasadnicza różnica miedzy tym co być powinno a tym co jest. A to co jest to jest, jest spowodowane kilkoma czynnikami, jednak głównie biernością wyborców i ich podatnością na propagandę “elyty administrującej” w imieniu nomenklatury sbecko-pzprowskiej. I nie ma nic wspólnego z teoriami dotyczącymi “społeczeństwa obywatelskiego” bo administratorzy PRL-u bis i ich mocodawcy GŁĘBOKO NIE SĄ zainteresowani rozwojem takowego i czynią wszystko aby do niego nie dopuścić. To głosowanie w “zaklepywaczu ustaw” PRL-bis jest tylko kolejnym dowodem i nie jest dla mnie ŻADNYM zaskoczeniem. Szkoda tylko, że wyborcy, od ponad 20 lat, jeszcze się nie zorientowali i nadal wierzą w propagandowe bzdury typu: wybór mniejszego zła, “oni” czyli “zawodowi” politycy coś dla nas zrobią, tylko na razie nie mieli możliwości, bojkot wyborów coś pomoże itd, itp.

    A partie polityczne W NORMALNYM systemie politycznym MUSZĄ być finansowane TYLKO ze składek członkowskich, ustawowo określonych (siła demokracji – więcej do powiedzenia maja partie, które mają więcej aktywnych członków) i z budżetu (tez wg jasnych i ustawowych reguł) bo tylko w ten sposób zachowają swoja niezależność i będą reprezentowały TYLKO interesy swoich członków.

    0
  3. Bo to jest tylko i wyłącznie polityczna awantura i hucpa, łażenie z dzieciokami po sejmie, dochodzenie w trakcie wystąpienia do premiera, wrzaski. Cała ta sprwa referendum to raz że w ogóle sprawa której dotyczy to już jest czysta demagogia. A dwa że to po prostu znów prowadzi prawą stronę do przegranej na własne życzenie.
    Tak jak ewidentnie w przeszłości było kilka razy że można było wygrać i durnym wyskokiem prawa strona zrujnowała sama siebie tak i teraz. Hucpy z referendami w Warszawie, z edukacyjnym. I dalej jest tak że są w tej chwili sondaże super dla PISu ale jest jeszcze duzo czasu do wybor ów. A oni robią wyskok za wyskokiem po to aby się pogrążyć całkowicie.
    Popełnią falstart. Jak przyjdzie do wyborów to po długim utrzymywaniu się poparcia nastąpi odwrócenie trendów., A w ostatniej chwili z kilku przywódców PISu odwali takie numery że to przyćmi wszystko i rzutem rozpaczliwym na taśmę, przy nadludzkim wysiłku aby zrujnować to co mają, minimalnie przegrają wybory.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816