Artykuły redakcyjne
Like

„Służby specjalne” (recenzja)

03/10/2014
1004 Wyświetlenia
4 Komentarze
3 minut czytania
„Służby specjalne” (recenzja)

Likwidacja Wojskowych Służb Informacyjnych to zło w czystej postaci – tak, jednym zdaniem, można opisać najnowszy film Patryka Vegi.

0


Likwidatorem tych służb jest człowiek, który wyłącznie szuka potwierdzenia, że były one organizacją przestępczą a nowe służby to harcerze, strażnicy miejscy czy pani z warzywniaka. Ale nie do końca.

 

Okazuje się bowiem, że ma istnieć drugie dno – nie było żadnej likwidacji WSI. To pic na wodę, bajka dla ciemnego ludu. Ci sami ludzie dalej rządzą służbami. Praca agentów trwa dalej, w służbie Państwu, zwalczająca patologie na styku media-polityka-biznes. Brutalnie, bezwzględnie i bezpardonowa.

 

Taki schemat jest dobry dla miłośników kina politycznych (i nie tylko) sensacji. Mamy byłego esbeka, szantażującego zakonnika kompromitującymi dokumentami. Mamy byłą agentką ABW, „zamieszaną” w samobójstwo w łazience – tak jaskrawie przedstawione, że aż krzyczące samobójstwem Barbary Blidy. Mamy agenta z bogatym doświadczeniem afganistańskim. Mamy „zrobienie samobójstwa” filmowemu politykowi, którego trudno pomylić z b. wicepremierem rządu z lat 2005-2007. Wystarczy jednak bliżej się przyjrzeć, by zauważyć dość proste, czasem śmieszne schematy, na których Patryk Vega buduje swoją narrację.

 

Jedynym zajęciem likwidatora WSI ma być to, że przy każdym spotkaniu z agentem pyta, a raczej żąda potwierdzenia, że WSI to organizacja przestępcza. Agent dalej jest agentem bo bezkarnie rzucił likwidatorowi w twarz oskarżenie o spowodowanie śmierć strażnika miejskiego, wysłanego na misję do Afganistanu i lokalnego informatora. Samobójstwo śp. Andrzeja Leppera powiązane z likwidacją WSI. Można mieć takie wizje? Jak widać można.

 

Czy także można odwrócić własną tezę o sto osiemdziesiąt stopni, tym samym stwierdzając, że likwidacja WSI złem nie była? Też można. Swobodna żonglerka faktami, które „oczywiście niczego nie sugerują” bo widz sam oceni która wizja rzeczywistości mu najbardziej odpowiada. A że tu się jedną rzeczywistość wytnie a drugą przytnie, nie jest istotne.

 

„Służby specjalne” to nie jest zły film. Jest zbyt obciążony chęcią jednostronnego, negatywnego pokazania rzeczywistości likwidacyjnej i polikwidacyjnej. To duży minus. Po stronie plusów należy postawić dobry warsztat reżyserski, dobrą grę aktorską, intrygującą, wielowątkową fabułę z zaskakującym zakończeniem. W sumie mamy więc interesujący obraz, na który warto się wybrać.

 

Służby specjalne” (Polska 2014), reżyseria Patryk Vega, obsada: Olga Bołądź, Janusz Chabior, Wojciech Zieliński, Andrzej Grabowski, Kamilla Baar, Wojciech Machnicki, Eryk Lubos, Agata Kulesza.

Inne zapisy autora:

0

Wojciech Oniszek
Wojciech Oniszek

Zasadniczo pobieżnie.

204 publikacje
40 komentarze
 

4 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816