POLSKA
Like

Skrzypek na celowniku

30/07/2013
1534 Wyświetlenia
6 Komentarze
11 minut czytania
Skrzypek na celowniku

Dla potrzeb śledztwa sygn. akt PG.Śl. 45/13 dokonałam przełomowej analizy danych teleinformatycznych, które w dniu 06.07.2013 r. otrzymała prokurator Agnieszka Rokosz z PR w Legionowie od operatora sieci komórkowej Orange – przy piśmie znak: PKESA – 75846/2013/R.

0


 

Analizę, której do tej pory nie wykonał żaden organ śledczy, sporządziłam pod kątem zdalnej ingerencji w zasoby mojego aparatu komórkowego w dniu 11 listopada 2012 r.

 

 

Analizę nazwałam przełomową, ponieważ dowodzi – ponad wszelką wątpliwość – użycia w tym dniu stacji pośredniczącej przy połączeniach przychodzących z numeru dziennikarki Małgorzaty Pietkun na mój numer 518 169 798. Dane teleinformatyczne pozwalają też zlokalizować bardzo dokładnie miejsce przestępstwa.

 

 

Stacja pośrednicząca przechwyciła wiadomości typu sms, wysłane z telefonu Małgorzaty Pietkun o godz. 20:33:32 i 20:33:33 w dniu 11.11.2012 r.
Potem z użyciem tej stacji były wysyłane połączenia na alarmowy numer 997 z mojego telefonu komórkowego, co zostało objęte śledztwem sygn. akt jak wyżej.

 

fot. 01

 

str 12 001

Ilustracja: Dane z bilingu Małgorzaty Pietkun i fragment wykazu połączeń (strona 1/ 2, 1/1)

 

 

 

Wyniki analizy, wykonanej na podstawie wykazów połączeń pokazują, że do przełamania zabezpieczeń elektronicznych mojego telefonu doszło w Legionowie lub w najbliższej okolicy (Michałów Reginów, rejon stacji bazowej przy ul. Nowodworskiej 1).
Wniosek z analizy jest zgodny ze wstępnymi ustaleniami prokuratora Jana Zarosy z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Lublinie, który – nie dysponując jeszcze wykazem połączeń – w piśmie z dnia 4.04.2013 r. napisał, cyt.:

„Podjęte bowiem przez tut. Prokuraturę w niniejszej sprawie czynności wskazują, iż do ewentualnego przełamania zabezpieczeń doszło w Legionowie, zatem zgodnie z obowiązującymi przepisami, właściwa do prowadzenia niniejszych czynności jest Wojskowa Prokuratura w Warszawie”.

 

fot. 03

Ilustracja: pismo z dnia 4 kwietnia 2013 r. z WPG w Lublinie

 

 

Problem jednak w tym, że prokuratorzy z Warszawskiej Prokuratury Garnizonowej nie chcą dopuścić (po raz nie wiem który) do ujawnienia przestępstwa, o które podejrzewa się oficera Krzysztofa B. ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

 

 

Na pomoc ze strony organów ścigania nie mam więc co liczyć. Poza tym istnieje obawa, że wojskowi prokuratorzy nie są w stanie zrozumieć zagadnień objętych postępowaniem. Mogę zatem liczyć tylko na siebie.
W przypadku trudno wykrywalnych przestępstw, dokonywanych z użyciem tzw. sprzętu operacyjnego, celowe jest posiadanie nie tylko wiedzy teleinformatycznej; przydatna bywa także wiedza fotogrametryczna, kartograficzna i matematyczna.
Tak się składa, że ta rzadko spotykana koincydencja wiedzy nie jest mi obca. W 1983 r. ukończyłam Politechnikę Warszawską na Wydziale Geodezji i Kartografii (specjalizacja fotogrametria). Przez kilka lat pracowałam w Warszawskim Przedsiębiorstwie Geodezyjnym, wykonując m. in. mapy ze zdjęć naziemnych i satelitarnych. Z tego typu zdjęć identyfikowałam różnorodne obiekty strategiczne. Natomiast wiedzę teleinformatyczną nabyłam w toku licznych postępowań, w których chodziło o naruszanie mojej autonomii informacyjnej poprzez zdalne wykonywanie połączeń z użyciem moich telefonów.

 

fot. 04

 

fot. 05

 

fot. 06

 

Ilustracja: postanowienie z dnia 19 kwietnia 2013 r. i pismo z dn. 26 kwietnia 2013 r.

 

 

Przekazując PR w Legionowie wykazy połączeń dla numeru 518 169 798, operator sieci komórkowej Orange ujawnił m.in. szczegóły połączeń z numerem 792 422 972 (należącym do Małgorzaty Pietkun – za zgodą zainteresowanej).
Z informacji zawartych w ostatnich siedmiu rubrykach, a także z moich zeznań wynika, co następuje:

 

 

1. w godz. 20:29:51 i 20:32:11 otrzymałam dwa sms-y systemowe z sieci Orange, będąc w zasięgu stacji BTS w Legionowie przy ul. Olszankowej (sektor stacji 025C:1A1A:G).
Podany w wykazie azymut 130 anteny tej stacji pozostaje w zgodzie z miejscem, w którym wówczas przebywałam (mieszkanie przy ul. Piaskowej 1 w Legionowie).
Każdy, kto zechce, może sprawdzić zgodność azymutu. Dla przedmiotowej sprawy jest to bardzo ważny parametr. W tym celu wystarczy za pośrednictwem strony „mapa.btsearch.pl” poszukać stacji GSM przy ul. Olszankowej 38 w Legionowie i poprowadzić od niej linię do ul. Piaskowej 1. Uzyskamy informację, że oba miejsca dzieli dystans ok. 1,6 km, a między stacją logowania telefonu a miejscem jego faktycznej lokalizacji azymut wynosi 130 stopni.

 

 

2. w godz. 20:30: 08 – 20:32:08, w trakcie rozmowy z Małgorzatą Pietkun, byłam w zasięgu tej samej stacji przy ul. Olszankowej 38, na tym samym azymucie i w tej samej odległości od stacji. Dane teleinformatyczne potwierdzają prawdę materialną i w pełni uwiarygodniają moje zeznania; pozostawałam cały wieczór w moim mieszkaniu, pisałam drugą część publikacji o uprowadzeniu i zamordowaniu Krzysztofa Olewnika („Olewnik musiał umrzeć”), zaś Małgorzata pomagała mi wklejać dokumentację przekazaną przez pokrzywdzonych.

 

 

3. o godz. 20:33:35 nastąpiło przechwycenie mojego telefonu przez urządzenie pośredniczące znajdujące się w zasięgu stacji bazowej przy ul. Nowodworskiej 1 w Michałowie Reginowie. Z zarejestrowanych na wykazie danych wynika, że urządzenie to znajdowało się w sektorze stacji 025C:0BA9:G i „ślizgało się” po azymucie 189 stopni.

 

 

Skąd przekonanie, że na azymucie 189 znajdowała się stacja pośrednicząca, a nie mój telefon? Otóż wynika ono z faktu, że azymut z anteny stacji BTS przy ul. Nowodworskiej 1 w Michałowie Reginowie na ul. Piaskową 1, na której przecież byłam jeszcze minutę wcześniej (por. p-kt 2), wynosi 240 stopni.
Tak wielka różnica nie może być – i nie jest – sprawą przypadku.
Użytkownik stacji pośredniczącej, który podszył się pod mój telefon komórkowy, był oddalony od ul. Piaskowej 1 w najlepszym wypadku o kilometr.

 

 

Czy jedna minuta i dwadzieścia siedem sekund wystarczy, aby przemieścić się na odległość ok. jednego kilometra? Czy można w ciągu tak krótkiego czasu wyjść z domu, przejść na parking do samochodu, uruchomić go i pojechać w stronę III parceli w Legionowie, gdzie telefon byłby ustawiony na azymucie 189 stopni?

 

 

Gotowa jestem uczestniczyć w takim eksperymencie

 

 

4. o godz. 20:34:46 urządzenie pośredniczące zostało zlokalizowane przez stację bazową przy ul. Parkowej 27 a. Jak wynika z wykazu (strona 1/1), azymut między tą stacją a terminalem pośredniczącym wyniósł 69 stopni, podczas gdy azymut na ul. Piaskową 1 wynosi 64 stopnie. To – wbrew pozorom – jest istotna różnica. Ponadto system GPS nie odnajduje sektora 025C;23EA:G (ostatnia rubryka w wykazie, strona 1/2). Więcej szczegółów dotyczących tego wątku podałam w publikacji pt. „Wojskowi prokuratorzy ukrywają przestępców ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego”, 3obieg.pl.

 

 

W takich realiach zlokalizowanie terminala pośredniczącego w połączeniach z numeru Małgorzaty Pietkun jest sprawą dziecinnie łatwą. Na pomoc przychodzą podstawy matematyki: urządzenie pośredniczące znajdowało się w miejscu przecięcia dwóch prostych: jednej wyznaczonej stanowiskiem BTS przy ul. Nowodworskiej 1 i azymutem 189 stopni, drugiej wyznaczonej stanowiskiem BTS przy ul. Parkowej 27 a i azymutem 69 stopni.
Każdy, kto ma dostęp do strony internetowej: „mapa.btsearch.pl” może znaleźć tę lokalizację z dokładnością do 1 m.

 

 

Od chwili ukazania się tej publikacji, każdy będzie w stanie wskazać miejsce dokonania przestępstwa w dniu 11 listopada 2012 r. Przypominam, że do tej pory polegało ono na przekroczeniu uprawnień przez ustalonego żołnierza Inspektoratu Służby Kontrwywiadu Wojskowego w Lublinie, poprzez przełamanie zabezpieczeń elektronicznych telefonu komórkowego należącego do mnie i na nieuprawnionym, zdalnym wysyłaniu z nr. abonenckiego 518 169 798 połączeń na numer 997 i tworzeniu w ten sposób fałszywych dowodów przeciwko mnie w celu wszczęcia przeciwko mnie postępowania karnego. Wygląda na to, że Prokurator będzie musiał rozważyć rozszerzenie zarzutu.

 

 

Miejsce przestępstwa już ustaliłam. Powinien to zrobić Prokurator – zrobiłam ja.
Najwyższa już pora, aby prokurator Wojciech Skrzypek w WPG w Warszawie pokazał swój profesjonalizm; aby wskazał z imienia i nazwiska osobę, która dopuściła się opisanego powyżej czynu. W tym celu pan prokurator powinien pozyskać wszystkie brakujące dane od operatora sieci komórkowej, które wymieniłam w publikacji pt. „Profesjonalista pilnie poszukiwany”, 3 obieg.pl.

 

 

Czy prokurator kpt. Wojciech Skrzypek pozyska brakujące dane, czy ochroni przestępcę ze służb specjalnych, który ponoć uciekł przede mną aż do Afganistanu ?!

 

 

O tym przekonamy się już wkrótce.

 

fot. 07

 

Ilustracja: pismo z dn. 5 kwietnia 2013 r. do KPP Legionowo.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
NN 533763214

73 publikacje
64 komentarze
 

  1. Avatar swordfish

    Skoro niemal cała Naczelna Prokuratura Wojskowa składa się z prokuratorów stanu wojennego to jest rzeczą dla nich normalną, że niewinna osoba może cierpieć. Tak jak socjalizm nie poddawał się korekcji tak samo prokuratorzy wojskowi. Są nadal bezkarni, bo po 1989 r. nikomu nie zależało aby zrobić porządek.
    Można spróbować zainteresować tematem braku kompetencji ze strony prokuratorów wojskowych ministra obrony- otrzymał przecież zadanie znalezienia oszczędności w budżecie swojego resortu i ministra finansów wskazując ogromne marnotrawienie pieniędzy budżetowych na istnienie instytucji która nie jest w stanie wykonywać ustawowych obowiązków.
    Utrzymanie ogromnej infrastruktury prokuratury wojskowej sporo kosztuje. Jeżeli likwidowane są na potęgę szkoły to dlaczego utrzymywana jest ta armia bezużytecznych prokuratorów, którzy nie wykrywają przestępstw tylko ukrywają ich sprawców.

    0
  2. Avatar Granatowa

    Jasno, merytorycznie i logicznie wyłożona kawa na ławę,
    brawo. Pytanie o kompetencję dochodzeniowców zajmujacych się tematami- niepotrzebne. Widać przydałyby się im specjalistyczne kursy, albo po prostu nie mają bladego pojęcia o temacie gdyż najzwyczajniej w świecie im się nie chce.

    Pytanie zaś powinno być postawione tak:
    -czy pokazuje to indolencję umysłową pracowników odpowiednich służb czy są to działania celowe i nakierowane na jak najdalsze odsunięcie śledztw od prawdy celem ochrony rzeczonego oficera?

    Tego się pewnie nie dowiemy, natomiast obiektywnie, kolejny raz przedstawiła Pani bardzo skomplikowaną materię w sposób nadwyraz profesjonalny.

    Ocena oczywiście nalezy do (bliżej nieokreślonych i byc moze nieistniejących a powoływanych na potrzeby subiektywnej oceny) ekspertów, a sprawa może ciagnąć się latami. Polskie realia.

    W kazdym razie- Wielkie Wyrazy Uznania.

    0
  3. Ministrowie obrony i sprawiedliwości mają wszystkie dowody. Niestety im potrzebne są kłamstwa prokuratury wojskowej, by mieć możliwość odpierania zarzutów. Zastanówcie się przy okazji świętowania kolejnej rocznicy wybuchu powstania warszawskiego, czy o taką Polskę walczyli powstańcy?
    TP

    0
  4. Artykuł spotkał się z zainteresowaniem specjalistów. Dziennikarskie źródło przekazało informacje dotyczące ustaleń numeru IMSI: 2600345(5)8346914, podanego przez panią Mirosławę Szewczyk w piśmie z dn. 26 kwietnia 2013:

    Cyt.: „co do pytania o przynależność IMSI do karty sim, stwierdzam z pewnością że numer IMSI 260034558346914 nie jest przynależny do karty SIM o podanym numerze seryjnym, choć wygląda na to że jest przynależny do karty o tym samym numerze telefonu, a to z kolei oznacza tylko tyle że na tym numerze telefonu jest nasłuch, lub po prostu dane identyfikacyjne karty (czyli numeru) są zdublowane, jest też możliwość manipulacji u samego operatora, choć to mało prawdopodobne”.

    Cyt.: „Jeśli zaś chodzi o logowanie się do dwóch stacji bazowych i sms-ów, które nigdy nie wyszły z telefonu “Małgosi”, to prawdopodobne jest zdublowanie właśnie karty SIM i podszywanie się pod natywnego użytkownika”

    Cyt.: Ten IMSI nie należy do karty o podanym numerze seryjnym
    Nie jest zgodny”.

    Informacje te, a także powszechnie dostępna wiedza wskazują, że jeśli ustalenie pani Mirosławy Szewczyk, przekazane w piśmie z dn. 26 kwietnia 2013 r. (pismo znak: PKESA-75846/2013/R, reprezentującej operatora sieci Orange było prawidłowe, to podany przez nią numer IMSI nie jest zgodny z oryginalnym numerem IMSI mojej karty SIM o numerze abonenckim 518 169 798. A to oznacza, że w dniu 11.11. 2012 r. doszło do sklonowania mojej karty SIM.

    0
  5. Pingback: Umorzyć, niech nie śmierdzi | Małgorzata Pietkun

  6. Pingback: Dr Grażyna Niegowska – Nagranie z podsłuchów. Policja nagrała swoje nielegalne czynności na telefon figuranta!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816