Bez kategorii
Like

Semantyka

10/12/2011
542 Wyświetlenia
0 Komentarze
4 minut czytania
no-cover

Dzięki programowi „Bliżej” red.Jana Pospieszalskiego mogliśmy odkryć fascynujące definicje

0


Wyemitowany dnia 10 listopada 2011 r. program pana red.Jana Pospieszalskiego "Bliżej"  http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/10112011/5635795 miał w zamyśle dotyczyć Marszu Niepodległości, ale w niemałym stopniu był sporem semantycznym. Przy okazji stał sie kopalnią definicji niektórych pojęć, ktore zaproponowali nam pan profesor politologii Jan Hartman oraz murzyński muzyk pan Mamadou Diouf  

Na początek mogliśmy w nim usłyszeć, iż pan prof.Hartmann obawia się, " … że w tym marszu pójdą ludzie, ktorzy chcą autorytarnego, wyznaniowego państwa, które emanuje dumą narodową …". W trakcie zaś zaproponował nam m.in. anegdotyczną krótką lekcja od profesora politologii czym się rożni nazizm od faszyzmu– "jak ONR-owiec wrzeszczy: znajdzie się kij na żydowski ryj" – to jest nazistą, a jak wrzeszczy"Polska dla Polaków"  – to wtedy się na takiego mówi faszysta.

A teraz kilka definicji pana profesora:

1/ " państwa faszystowskie czyli takie narodowo – katolickie, takie dumne".Tak skąpą definicję autor rozszerzył w programie prowadzonym przez pana red.Miecugowa w stacji TVN "państwa faszystowskie to takie, ktore emanują dumą narodową"

2/ faszyzm zaś – to jest krotkie określenie takiego ustroju policyjnego, autorytarnego, narodowo-katolickiego; każde państwo o takim ustroju nazywane jest w politologii państwem faszystowskim

A teraz cytaty pochodzące z ust pana Mamadou Diouf

1/ extremizm z prawej strony to nazistowski, extremizm z lewej strony to komunizm

2/ hitleryzm to jest extrawagancja z prawej strony

Kiedy prowadzący usiłował wyjaśnić akronim "nazizm", jako Nationalsozialismus, a więc przecież socializm, ktory w żadym stopniu do prawicy zaliczyć nie sposób, to p.Diouf kontynuował definiowanie

3/ kiedy się mówi, że palimy ludzi bo ten jest mniejszy (prawdopodobnie "mniejszy", bo dobrze nie usłyszałem)  od tamtego to jest extremizm z prawej strony

Po tak krótkiej analizie jednego tylko programu nasuwa się jeden podstawowy wniosek: język jest kluczem do zwycięstwa w polityce. Ugrupowania lewicowe, politycy i publicyści lewicowi dawno to zrozumieli i doskonale używają języka w debacie politycznej zawłaszczając sobie definicje  i pojęcia na własny użytek po swojemu. Dla własnego interesu bezwzględnie to wykorzystują manipulując pojęciami.

Aby więc nie-lewica mogła opanować "rząd dusz" musi używać tej samej broni, w stopniu spotęgowanym i na masową skalę. Kiedy wiec pani poseł Senyszyn innego polityka określa jako "skrajnie prawicowego" czy "radykalnego" to wobec tej pani należy postępowac identycznie i każdorazowo przed jej nazwiskiem charakteryzowac jej poglądy jako "skrajnie lewicowy polityk", bądź "extremalnie antyklerykalna pani poseł" …

Chociaż odpowiedzialnosc za to spoczywa przede wszystkim na politykach i na publicystach, to nawołuję do walki o słowo nie tylko ich.

0

Bez kategorii
Like

Semantyka

19/03/2011
0 Wyświetlenia
0 Komentarze
1 minut czytania
no-cover

 Upiorów nikt się nie boi!   Zamach nie jest zamachem! Czarnobyl – Czarnobylem. Panika nie jest strachem. Wieki zmieniono w chwilę. Wojna już nie jest wojną. Zabójstwo jest koniecznością. Polska – oazą spokojną. Wróg się kojarzy z miłością. Dobro to mniejsze zło. Prasowy – znaczy prawdziwy. Do chwili, gdy nie skażą go – złodziej jest całkiem uczciwy. Bronić się można bez tarczy i bez żadnego oręża. Najgłośniej krzyczeć wystarczy. Kto media ma, ten zwycięża! Na prawo to już bezprawie. Zasadą: „Róbta co chceta” Prowincja jest dziś w Warszawie. Tu prostak to już esteta. Kto umiał się ślizgać jak glista i zła był inicjatorem, to może nawet Noblista i pewnie jest profesorem. Brzydkie jest piękne – wiadomo! Zwłaszcza gdy na głowie […]

0


 Upiorów nikt się nie boi!

 

Zamach nie jest zamachem!
Czarnobyl – Czarnobylem.
Panika nie jest strachem.
Wieki zmieniono w chwilę.

Wojna już nie jest wojną.
Zabójstwo jest koniecznością.
Polska – oazą spokojną.
Wróg się kojarzy z miłością.

Dobro to mniejsze zło.
Prasowy – znaczy prawdziwy.
Do chwili, gdy nie skażą go –
złodziej jest całkiem uczciwy.

Bronić się można bez tarczy
i bez żadnego oręża.
Najgłośniej krzyczeć wystarczy.
Kto media ma, ten zwycięża!

Na prawo to już bezprawie.
Zasadą: „Róbta co chceta”
Prowincja jest dziś w Warszawie.
Tu prostak to już esteta.

Kto umiał się ślizgać jak glista
i zła był inicjatorem,
to może nawet Noblista
i pewnie jest profesorem.

Brzydkie jest piękne – wiadomo!
Zwłaszcza gdy na głowie stoi.
Zjawił się upiór Nostromo!
Upiorów nikt się nie boi.

Marek Gajowniczek, Wirtualna Polonia 18.03.2011

http://wirtualnapolonia.com/

0

Vars

Doswiadczony dlugim zyciem na Zachodzie, widze zza Atlantyku sprawy w Polsce i na swiecie czesto inaczej niz wielu rodaków.

174 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
343758