Bez kategorii
Like

Rosjanie umieszczali ciała w trumnach w sposób przypadkowy.

26/10/2012
49 Wyświetlenia
1 Komentarze
6 minute czytania
no-cover

Długo nie wiedziałem co zrobić z tą informacją gdyż wydawała mi sie mało wiarygodna. Wietrzyłem też prowokację. Dzisiaj to oceniam inaczej.



Olega poznałem rok temu w Kijowie, gdzie trafiłem robiąc materiał o półświadku ukraińskim i jego powiązaniach z mafią działającą w Polsce. Spędzałem tam nudne dni pijąc i rozmawiając z róznymi osobami w oczekiwaniu na kontakt z informatorem. Na jednej z imprez gdzie były też osoby z tzw, szemranego towarzystwa pojawił się człowiek przedstawiajacy się tym imieniem. Od swoich znajomych wiedziałem, że jest to oficer rosyjskich służb specjalnych robiacy jakieś interesy z "Kijowem". Człowiek jowialny, sympatyczny i dużo pijący. Bardzo się mną zainteresował gdy dowiedział się kim jestem. Podczas libacji na której starałem się jak najmniej pić by słuchac o czym rozmawiają i zbierać informacje zwrócił sie do mnie w taki oto sposób:

"Wy Polacy pieprzycie o tej swojej katastrofie Smoleńskiej obciażając wszystkim Rosjan. Zapytajcie lepiej waszych funkcjonariuszy co było pierwsze: trumny z ciałami czy tabliczki na tych trumnach? Bo gdy już wszyscy wiedzieli, że w Polsce trumny nie będą otwierane to umieszczaliśmy na nich tabliczki w sposób przypadkowy. Było przekazane po 2, 4, 6 tabliczek na trumny, w zależności od pomieszczenia w którym stały i nikt sie nie przejmował, że nie ma wiedzy, która tabliczka do której trumny. A najmniej wasi urzędnicy, którzy przy tym byli. Jeśli sobie zrobicie ekshumację to się przekonacie, że rzadko które ciało było włożone do właściwej trumny. Nie dbacie o swoje sprawy to nie dziwcie się, że nikt się wami nie przejmuje".

W dalszej cześci rozmowy temat nie był kontynuowany, a moje pytania zbył opowiadając o zupełnie czymś innym.

Jak zanaczyłem na początku uznałem wtedy, że jest to prowokacja, ale byliśmy jeszcze przed pierwszą ekshumacją ciała Wassermanna. Trudno ufać komuś ze służb Putina ale trzeba słuchać takich osób, gdyż późniejsze fakty często weryfikują prawdziwość lub fałsz informacji. Podejrzewałem nawet, że całe spotkanie ze mną zaaranżował tylko po to by w pewnym momencie mi o tym powiedzieć.

Dzisiaj, gdy kolejne 4 ekshumacje potwierdzają zamianę 4 ciał uważam, że byc może jest to trop, który należałoby sprawdzić. Ja tego zrobić nie mogę z wielu względów, chociażby dlatego, że w ten sposób zdemaskowałbym informatora i siebie, co mogłoby się skończyć tragicznie dla któregoś z nas albo obydwu.

Mam nadzieję, ż temat zostanie podchwycony przez któregoś dziennikarza śledczego z prawej strony i wyjaśniony. Być może ślad jest w dokumentach, którymi dysponuje prokuratura. Powinny istnieć protokoły zamkniecia trumien, z których na przykład wynika, że imiona i nazwiska były wpisane kiedy indziej lub inną ręką. To by świadczyło, że podczas zamykania i pieczentowania trumien nie wiadomo było jeszcze czyja jest to trumna gdyż nie było tabliczki.

Trzeba zapytac też polskiej prokuratury jakie istotne cechy dokumentów przesłanych z Rosji wzbudziły podejrzenie, że w otwartych ostatnio 4 trumnach nie leżą ciała osób, które miały być w nich pochowane. Podejrzenia jak wiemy uzasadnione.

Ślad jest ważny, bo gdyby ta informacja się potwierdziła to wtedy możemy zakładać, iż zamiana ciał to nie przypadek ale reguła, a do przypadku raczej należy właściwe ciało we właściwej trumnie, tak jak to było ze Zbigniewem Wassermannem. Znaczyło by to też, że na to pozwolili polscy przedstawiciele MSZ, którzy uczestniczyli podobno w pieczętowaniu trumien i procesie ich ekspedycji do Polski, podlegli Ministrowi Radosławowi Sikorskiemu. Niewiadomo nawet czy znamy nazwiska tych osób i przy pieczętowaniu czyich trumien asystowali.

Trzeba także sprawdzić czy najpierw Rosjanie i będący tam polscy urzędnicy pieczętowali trumny, a potem polskie władze wiedząc jak to się odbywało zakazały otwierania trumien w Polsce, czy też było to tak jak powiedział Oleg: najpierw decyzja z jakiegoś innego powodu a potem możemy się nie przejmować kto gdzie leży.

Zbliża się 1 listopada i Wszystkich Świętych, powinniśmy zrobić wszystko by rodziny ofiar Smoleńska miały pewność, że w grobie który odwiedzają leżą ich bliscy. To też czas by prokuratura oraz polski rząd zaczęli odpowiadać szczegółowo na trudne pytania.

Inne zapisy autora:

Demostenes

Dziennikarz sledczy, a moze dziennikarze sledczy. Ujawniam prawde.

10 publikacje
0 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Pingback: 10.04.10 – cztery i pół roku po Zamachu. | 3obieg.pl - Serwis informacyjny dziennikarstwa obywatelskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217