Media Watch i recenzje
Like

Recenzja iPhone XS po 180 dniach

29/07/2019
433 Wyświetlenia
0 Komentarze
5 minute czytania
Recenzja iPhone XS po 180 dniach

Flagowy telefon od Apple nie jest żadnym krokiem milowym, bardziej udoskonaleniem wydanego w 2017 roku modelu X. Czym zaskakuje, a czym wprowadza w zażenowanie?



Wygląd ✭✭✭☆☆
Wykonanie ✭✭✭✭✭


iPhone XSNiezmieniony od dwóch lat wygląd frontu telefonu może zawstydzać, szczególnie że konkurencja z androidem zrobiła w tej materii krok naprzód. Nie można jednak nie odnieść wrażenia, że telefon jest bardzo elegancko wykończony, dobrze wywarzony i sprawia wrażenie prestiżowego. Tego nie uświadczymy u większości konkurentów.

Spory notch (wcięcie na kamerę) oraz wystający aparat nie wyglądają zbyt nowocześnie, jednak można się do tego dysonansu optycznego przyzwyczaić. Telefon nadrabia gustownymi materiałami i jednym z najlepszych ekranów na rynku. Używam go bez żadnej obudowy, bo w ubraniu używa się go jakby gorzej

Hardware ✭✭✭✭✭
Ekran ✭✭✭✭✭


Tutaj mucha siąść nie ma prawa. Procesor i szybka pamięć robi swoje, więc telefon wszystko co mu polecimy wykonuje w mgnieniu oka. Ekran pod każdym kątem doskonale odwzorowuje kolory, choć odciski palców zbiera niemożebnie. Można czytać w nocy, bez męczenia wzroku, a można w pełnym słońcu… choć wolę to pierwsze rozwiązanie. Bateria po 180 dniach i codziennym nocnym ładowaniu straciła 8% ze swojej pojemności i wytrzymuje spokojnie 6,5/7h na włączonym ekranie… czyli lepiej niż to miało miejsce w iPhonie 8.

 

Oprogramowanie ✭✭✭✭☆
Aplikacje natywne ✭✭✭✭✭


Genialny iOSKażdy w oprogramowaniu do Apple znajdzie sporo zalet, ale też minusów. Ja podczas półrocznej przyjaźni z iPhone’m doceniam przede wszystkim wbudowane aplikacje od producenta i to, że niemal wszystkie aplikacje zewnętrzne działają perfekcyjnie na tym urządzeniu. Szczególnie cenie sobie te narzędzia i funkcje: Notatki, Menadżer haseł, Zdjęcia, iCloud i Safari. Irytuje nieco Apple Kalendarz, który nie jest do końca przemyślany nawigacyjnie. Jednak muszę przyznać, że korzystam z telefonu na zasadzie wyjmij z pudełka i używaj – wolę wbudowane apki, niż korzystanie niezintegrowanych aplikacji firm trzecich. Generalnie jak to u Apple, uruchamiasz i wszystko działa, następym razem trzeba będzie coś pogrzebać za rok, może dwa…

iOS 12 zawiera też więcej opcji konfiguracji, choć do Androida mu jeszcze daleko. Szczególnie nudzi brak możliwości wprowadzania zmian w wyglądzie menu i pulpitu. Kolejna wersja iOS, oznaczona jako 13 może przyniesie małe odświeżenie.

Daje cztery gwiazdki, zamiast pięciu za kilka irytujących aspektów np. dlaczego niektóre elementy nawigacyjne są umieszczone na górze ekranu? Czemu telefon nie odblokowuje się samoczynnie po zeskanowaniu naszej twarzy, a wymaga przesunięcia ekranu.

Komunikacja ✭✭✭✭☆


Apple AirPods

W telefonie mamy zaimplementowane najnowsze rozwiązania komunikacyjne: bluetooth 5.0, WiFi najnowszej generacji i NFC (tylko do płatności zbliżeniowych, nie działa do obsługi przesyłu plików). Niczego nie brakuje, ale też niczym nie zachwyca. Myślę, że gdyby zamiast ograniczającego telefon portu lightning producent zdecydował się zaimplementować port USB-C klienci byliby w niebo wzięci. Warto wyposażyć się w słuchawki bezprzewodowe, bo korzystanie z portu lightning jako portu ładowania i portu słuchawek zakrawa o masochizm. Jeśli słuchacie muzyki na telefonie lub na kompie polecam wyposażyć się w AirPodsy, choćby 1. generacji. Drogie, ale jest to jeden z najbardziej przydatnych gadżetów jakie kiedykolwiek miałem pod ręką.

Cena telefonu ✭✭✭☆☆
Ceny akcesoriów ✭✭✭✭☆


Cenę za podstawową wersję iPhone XS 64 GB uważam za nieco wygórowaną, jednak trzeba pamiętać, że telefon po 2 latach użytkowania można sprzedać za 60-70% ceny, co powoduje, że summa summarum koszt jest porównywalny z innymi flagowcami. Niestety upgrade do wersji 256 GB lub 512 GB okazuje się bardzo drogi, niewspółmierny do korzyści które dzięki temu uzyskamy. Jak nie robisz tony zdjęć i filmów, to zostać przy wersji podstawowej.

Podsumowanie ✭✭✭✭☆


iPhone XS jest nudny, przewidywalnie dobry, czasami nawet nieprzewidywalnie idealny, ale na tle flagowców od Samsunga, Huaweia i Xiaomi z daleka wygląda jak telefon sprzed 3 lat. Gdyby nie genialny ekosystem Apple chyba zdecydowałbym się na inny telefon. Tegoroczna wersji słuchawki raczej nie przyniesie żadnych przełomowych nowości, chyba że sytuację uratuję jak zawsze system iOS.

Inne zapisy autora:

    andrzej.klimek
    andrzej.klimek

    1 publikacje
    0 komentarze
     

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

     

    319217