HYDE PARK
Like

RAZ wydymany prewencyjnie. Na własne życzenie

07/10/2014
1129 Wyświetlenia
15 Komentarze
6 minut czytania
RAZ wydymany prewencyjnie. Na własne życzenie

Nie żal mi Rafała Ziemkiewicza. Nie przekonują mnie również jego tłumaczenia. Potwierdza się też, że Onet to spadkobiercy cenzorów z Mysiej 2.

0


Ręce i nogi mi opadły, gdy RAZ poinformował o rozpoczęciu współpracy z portalem Onet. Od wielu lat portal ten znany jest z dwóch rzeczy – publikowania treści zgodnych z linią i bazą lewactwa z PO oraz z niesamowitego wręcz poziomu stosowania cenzury.

 

RAZ tłumaczy swoją współpracę z tym bandyckim (nie boję się tego stwierdzenia) portalem dwojako. Po pierwsze (cytuję RAZ-a): ”(…) zgłosili się do mnie przedstawiciele onetu i zaproponowali udział w swoim nowym projekcie. Rzecz wyglądała obiecująco. Kusiła możliwość pisania komentarzy na bieżąco, w dowolnej ilości i na dowolne tematy, zaproponowany sposób współpracy – własnoręczne publikowanie tekstów, na zasadzie podobnej do salonu24, oraz sposób wynagradzania, zależny tylko od licznika wejść.”.

Po drugie – był zadowolony, że może podziałać w bastionie leminżerii, otworzyć jej oczy et caetera.

 

Te dwie kwestie dają całkiem jasny obraz – RAZ wiedział, że z własnej woli idzie tam gdzie (a raczej w co) normalny człowiek nie chce wdepnąć. Dał się skusić „obiecującej rzeczy”, zaoferowanej przez rynsztok medialny. Mnie zastanawia jedno – czy RAZ dałby się skusić gdyby z „rzeczą wyglądającą obiecująco” zadzwonili do niego z Czerskiej, Wiertniczej albo z lisowych parówek? Pewne rzeczy, choćby najbardziej obiecujące, omija się z daleka, Panie Rafale. Bo przy pierwszej lepszej okazji po prostu wydymają. RAZ tego doświadczył organoleptycznie i dziś narzeka, że go dupa boli. Trzeba było MYŚLEĆ! To nie boli.

 

Onet – nie bez przyczyny – zgłosił się do RAZ-a i Cezarego Gmyza, bo ich zgoda na współpracę oznaczała jedno – komunikat „Patrzcie jacy jesteśmy pluralistyczni! RAZ i Gmyz u nas piszą przecież”. Tani chwyt, który nic nie kosztuje a może dać wiele korzyści. Nie Ziemkiewczowi czy Gmyzowi. Ma dać je Onetowi. Dziwi mnie, że takie „stare wróble” jak RAZ czy Gmyz dały się posadzić na końskie gówno.

 

Smród płynący z Onetu, jest znany od lat. Mają tam morderację a nie moderację. Wolność słowa istnieje – wg uznania pierwszego lepszego dupka, zakochanego w PO, który siedzi i wycina niepoprawne wpisy czy komentarze, to norma Onetu. Puszczą bluzg na PiS czy Kaczyńskiego. Wytną bluzg na Tuska czy PO. Bo pierwszego bluzgu ktoś „nie zauważy bo nie jest w stanie sprawdzać wszystkich wpisów”, drugi natychmiast usunie – bo „narusza regulamin”. Totalitarna czujność działa.

 

Dziś Onet wydał kuriozalne wręcz oświadczenie, w którym czytamy m.in.: ”Grupa Onet.pl udostępnia swoje łamy wszystkim, którzy mają pełne prawo reprezentować różne opinie, przekonania i poglądy.”. Zapomnieli dopisać, że te „różne opinie, przekonania i poglądy” muszą być zgodne ponadnormatywną zgodnością z ich peowsko-lewacką linią i bazą, a każdy wpis czy komentarz nieodpowiadający linii i bazie, zostanie wycięty albo opublikowany po wielokrotnej wymianie korespondencji, która kończy się „Szanowny Panie, po raz kolejny posypujemy sobie głowę popiołem, przepraszamy i publikujemy pański tekst”. Mam takich … „listów miłosnych” całe archiwum. I co z tego, że przywracają, przepraszają – skoro temat już dawno trafił do głębokich archiwów?

 

Dalej, w swoim oświadczeniu, Onet pisze: ” Powodem decyzji (zerwania współpracy z RAZ-em – przyp. moje) była zapowiedź dziennikarza, że w najbliższym czasie opublikuje on “skandalizujący tekst o seksie i gwałtach”, co w kontekście niedawnych wypowiedzi Pana Ziemkiewicza kazało nam ponownie dogłębnie przeanalizować kwestię współpracy”. I to jest klu programu, będące jednoznacznym dowodem potwierdzającym cenzorską politykę Onetu. Dowodem na stosowanie przez Onet cenzury prewencyjnej, zabronionej konstytucyjnie. Onet nie zadał sobie żadnego trudu by próbować dowiedzieć się więcej na temat planów publicystycznych Ziemkiewicza. Mógł zaproponować wspólne omówienie tekstu przed publikacją. Tego nie zrobił. Sieknął bejzbolem niczym bezmózgi kark na kibolskiej ustawce. Pustacko, prostacko, totalitarnie, onetowo

 

Cezary Gmyz, po bandyckiej akcji Onetu, zrezygnował ze współpracy z tym pseudomedium. To dobra reakcja. Nie zmienia ona faktu, że obaj panowie, na własne życzenie, dali się wkręcić w brudną grę medialnego wychodka. Smród został i wiele dni upłynie by go z siebie zmyć.

Inne zapisy autora:

0

Wojciech Oniszek
Wojciech Oniszek

Zasadniczo pobieżnie.

204 publikacje
40 komentarze
 

  1. Gmyz i tfurca polactwa, zachowują sie jak pociagi pod specjalnym nadzorem. Mam tłumaczyć co przez to rozumiem?

    Zasuwają po wytyczonach torach skręcajac tam dokąd im przestawią zwrotnicę. Od czasu do czasu wyją jak im obniżają cisnienie w łepetynach.

    0
  2. To, że obaj się dali wkręcić nie jest wytłumaczeniem dla bandyckich praktyk onetu. Jak napisałem – RAZ i Gmyz wdepnęli w g…. i mają problem.

    0
  3. Avatar Stefan

    klu???? klu klu?

    0
  4. Avatar Stefan

    “nie zastanawia jedno – czy RAZ dałby się skusić gdyby z „rzeczą wyglądającą obiecująco” zadzwonili do niego z Czerskiej, Wiertniczej albo z lisowych parówek?”

    1. Psychiatrzy w tym kraju zacierają ręce nieustająco.
    2. Trotyl, RAZ, Semka, Skwieciński, Warzecha i paru jeszcze pacjentów występuje cyklicznie bądź w ostatnim czasie występowało w TOK FM. Oh, wait, a gdzie jest to studio, na jakiej ulicy?

    0
  5. Avatar maciej

    onet cenzorski ???? :))) prosze zamiescic cos na niezalezna.pl – wielki inkwizytor czuwa.
    jedno i to samo. tylko wektory inne ….

    0
    • Akurat pisałem na niezależnej i jakoś nie zauważyłem bym był cenzorowany prewencyjnie. Zauważam też, że nie jest cenzurą usuwanie np.wpisów czy komentarzy zawierających bluzgi, ewidentne kłamstwa, oszczerstwa czy pomówienia. Wolność słowa nie jest nieograniczona bo w systemie prawnym istnieją jej ograniczenia, ktorych nikt nie kwestionuje.

      0
      • Avatar Rysio

        @ Wojciech Oniszek napisał:
        “Zauważam też, że nie jest cenzurą usuwanie np.wpisów czy komentarzy zawierających bluzgi, ewidentne kłamstwa, oszczerstwa czy pomówienia. Wolność słowa nie jest nieograniczona bo w systemie prawnym istnieją jej ograniczenia, ktorych nikt nie kwestionuje.”

        A ja zauważyłem, że dopuszczalne są tam ” .wpisy czy komentarze zawierające bluzgi, ewidentne kłamstwa, oszczerstwa i pomówienia. Ważne, żeby były zgodne z “prawdą” reprezentowaną przez “niezalezna.pl”
        Prawda obiektywna, merytoryczne i sensowne komentarze nigdy nie zostaną tam upublicznione. Jest to tak samo szmatławy i antypolski twór jak gazeta wybiórcza tefauen czy cała reszta niemieckiej polskojęzycznej prasy.

        0
      • AntonioBanitas AntonioBanitas

        Podpisuje się pod powyższym.
        Cenzura działa i to jak cholera. Kompy cenzorów wymagają dodatkowego chłodzenia, tak im sie grzeją. 😉
        To co było nie do pomyslenia kilka lat temu, teraz jest obowiązującą normą. W tej kwestii niczym nie róznia się od reżimowych portalów.
        Umiesciłem tam kilka stonowanych tekstów, w ciagu kilku miesięcy wstecz i ku mojemu zdumieniu żaden się nie ukazał.
        Teksty dot. między innymi ich POPiS -ów.
        Żaden z tekstów nie zawiarał słów potocznie określanych jako nieprzyzwoite. 😉
        Nie uzywałem słów: Żyd, mason, homoś, gender -blender, kutas, itd.
        A mimo to teksty się nie pojawiły. 🙁
        Panie Wojtku proponuje Panu sprawdzić, ale z innego komputera o innym IP, i pod innym nickiem.

        0
  6. Avatar kanton

    Cenzura jest i będzie zawsze. Wystarczyło jak jakaś pinda z TV prowadziła po pijaku, a że nazwisko jest sławne, to policja pochyliła się nad tym przpadkiem i cisza. Podali że ma 59 lat i był w samochodzie 13 latek.
    Może nie miała tych 59 lat , a np 55 lub 56. A chłopak też niekoniecznie miał te 13 latek.
    Policja jak raz skłamała, to i drugi raz też może kłamać.
    Pewnie będą teraz bronić jej jak pies starego gnata. W końcu premier tego rządu też kobieta i w tych podobnych latach. Babska solidarność zoobowiązuje.
    Tylko że ta solidarność może dużą czkawką odbijać się …..

    0
  7. widocznie, Pan Rafal Ziemkiewicz uznal, ze najwyzszy czas, aby zglosic swoj akces do “bialych”. uznal, iz to jedyna metoda, aby drazyc stopniowo skale albo raczej uratowac ile sie da, z tej naszej idei polskosci. zdaje sie przy tym, ze Pan Wojciech Oniszek ma pelna racje, bo ten ruch okazal sie bledem. a w polityce blad, to czesto wiecej niz zbrodnia… zreszta na potwierdzenie tego wystarczy przeczytac najlepsza odpowiedz, jaka zafundowal sobie sam Pan redaktor Ziemkiewicz, jeszcze z czasow pracy dla Rzeczpospolitej – http://www.rp.pl/artykul/785042.html?print=tak&p=0

    0
  8. Avatar Radek

    O “łonecie” mam takie samo zdanie jak autor tekstu. I takie same doświadczenia.

    0
  9. Avatar Media worker

    Wszystko zgoda, tylko z tą cenzurą toś pan przesadził. Nie mogą stosować jej organy państwowe, natomiast prywatni wydawcy – hulaj dusza, ich medium, to im wolno. Ba, czasami nawet muszą, dlatego niejedno forum z mety banuje wszystkie wpisy ze słowem “żyd”, “gej” czy gorszymi przekleństwami.

    W każdym razie, Onetowi (i Frondzie, i Młodemu Technikowi) wolno publikować kogo chce i konstytucji nic do tego.

    0
    • Avatar Weronika

      Ważne, żeby internauci byli świadomi, że onet nie przedstawia polskiej rzeczywistości, a jedynie swoją wersję – okrojoną z niewygodnych faktów i wypaczoną w krzywym zwierciadle. Internauci nie znajdą obiektywnych opinii ani w onecie, ani w innych największych mediach. Trzeba poszukać w tych mniejszych niezależnych.

      0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816