Bez kategorii
Like

Przekręty na budowie

22/08/2011
387 Wyświetlenia
0 Komentarze
5 minut czytania
no-cover

Wyobraź sobie Czytelniku, że dostajesz od wujka z Ameryki (albo Australii, bo tam trochę lepiej się dzieje) 0,5 mln PLN w żywej gotówce na – ogólnie mówiąc – poprawę warunków życia.

0


Po czym wydajesz 300 tys. na kawalerkę w najdroższej dzielnicy Warszawy, kupujesz za 100 tys. wypasioną furę , a za resztę zapraszasz znajomych i przyjaciół na objazdową wycieczkę dookoła świata na nasz koszt, trąbiąc wszem i wobec, jakim to świetnym i zaradnym gospodarzem jesteś.

Gdy już skończył się bal okazuję się, że 30 metrowe mieszkanie to jest ciut za mało dla rodziny, czynsz jest horrendalnie wysoki, przy czym nie starczyło na wykończenie więc trzeba mieszkać na klepisku, samochód – owszem fajny – ale pali tyle co czołg a ubezpieczenie kosztuję majątek, a znajomi z wycieczki pojedli i popili, po czym upewniwszy się, że gospodarz raczej więcej już nie ma – po angielsku się pożegnali.

Mniej więcej w takiej sytuacji – fartownie – znalazła się Polska za rządów obecnej ekipy. "Bogaty wujek" (UE) – w czasie gdy nie było jeszcze oficjalnie ogłoszonego kryzysu – podarował nam deszcz euro, abyśmy mogli je wydać tak, by nadrobić cywilizacyjne zapóźnienia do innych krajów "rodzinki".

Zadanie mieliśmy banalnie proste –  mądrze wydać, na to co jest nam najbardziej potrzebne.

Jak to wygląda w rzeczywistości?

Zbudowaliśmy najdroższe na świecie drogi (kto nie wierzy niech poczyta o przygodach z ekspresówką S8 albo prześledzi "przygody" pani Prezydent Warszawy z budową II lini metra i budową mostów w stolicy – z uwzględnienie mostu Krasickiego). Zresztą, mówić o drogach nie wiem czy można, bo droga jest wtedy kiedy można przejechać z punktu A do punktu B – u nas tymczasem rząd się chwali "kilometrami" wybudowanych autostrad i dróg ekspresowych, rozsianych po całym kraju bez ładu i składu – ale o drogach nie ma co mówić. Ostatnio zaś ukuto nowy standard drogowy tj. "tj autostrady przejezdnej", czyli taki trakt którym można przejechać bez połamania resorów.

Mamy "Orliki" na których utrzymanie niektórych gmin zwyczajnie nie stać, a cała akcja opierała się na nierealnych kosztorysach, wszystko wyglądało tak, jakby zarobić mieli znajomi królika (patrz raport NIK). Zresztą, na niektórych i tak się nie da grać, bo są pełne wad i usterek.

Za poprzednich rządów zaczęto wreszcie budowę gazoportu w Świnoujściu, aby uniezależnić się w końcu od dostaw surowca z Rosji. Obecna ekipa miała dopilnować tylko inwestycji, a skoro chwali się wszech i wobec jaka to jest poważana i odpowiedzialna – wydawałoby się, że nic bardziej prostego. Tymczasem cały interes stanie się znacznie mniej opłacalny, gdyż nasi "przyjaciele" ze wschodu i zachodu nie zgodzili się wkopać rury z gazem, kilka metrów głębiej, aby do portu mogły zawijać statki o większym zanurzeniu, które skazane będą na wycieczkę po całym Bałtyku w poszukiwaniu lepszego podejścia.

Na tyle się zdało "poważanie" i "powszechny szacunek".

***

Gdy więc słucham w TV jak jedna partia się chwali rozbabraną budową za cudze pieniądzę, to dziwię się że ktoś to może kupić.

Ale najwyraźniej może.

***

Okazuję się, że rząd chwali się jeszcze inwestycjami, do których zupełnie się nie przyłożył (tj. całość finansowania była z kasy samorządów i UE). Więcej w "Naszym Dzienniku":

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110822&typ=po&id=po13.txt

 ***

www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,najdrozsza-droga-w-kraju-wreszcie-otwarta,50322.html

blog.rp.pl/ziemkiewicz/2011/08/21/gmina-w-budowie/

www.se.pl/wydarzenia/kraj/gminy-masowo-rezygnuja-z-orlikow_89276.html

www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/308757,NIK-Orliki-niestarannie-wykonane-obarczone-wadami-i-pelne-usterek

0

dzida

"Z zawodu analityk, milosnik historii, modelarz, dzialacz i moderator ruchu konsumenckiego "nabiciwmbank.pl"

53 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758