Komentarze dnia
Like

Proponowane zmiany w wymiarze sprawiedliwości, to tylko kosmetyka

10/10/2017
532 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
Proponowane zmiany  w wymiarze sprawiedliwości, to tylko kosmetyka

Wszyscy szermują pojęciem trójpodziału władzy, a mało kto przeczytał co napisał na ten temat twórca tej idei – genialny myśliciel francuski Charles de Montesquieu. Otóż w dziele swego życia “De l’esprit des lois” (o duchu praw) przewidywał dla władzy sądowniczej rolę służebną wobec demokracji.

0


Demokracje uważał za najlepszy ustój państwowy, ale widział jego słabości. Owe słabości wynikają z ludzkiej natury – każdy chce być ważniejszy od innych, każdy – może ze względu na pracowitość, wykształcenie, urodzenie itp. uważa, że należy mu się więcej. Nie brakuje takich, co to po trupach do sukcesu, władzy i pieniędzy… Stąd konieczność ochrony demokracji i stąd powołanie władzy sądowniczej, która by ową zakładaną (ale sprzeczną z ludzką naturą) równość zapewniała.

Taki trzon władzy – Władza sądownicza nie byłaby potrzebna w społecznościach, w których poszczególne osobniki pozbawione są ambicji. W naturze takie społeczności występują – to społeczność mrówek i pszczół…ale nie ludzi. W żadnym wypadku filozof ten nie planował dominacji władzy sądowniczej nad jej pozostałymi dwoma filarami. Tymczasem konstytucja ustawiła władzę sądowniczą jako nadrzędną w stosunku do pozostałych filarów. Choćby z racji powoływanie nie przez powszechny wybór, także z racji dozgonności sprawowania urzędu.

Wszyscy obywatele muszą nieustannie zdawać egzamin z przydatności dla społeczeństwa, wszyscy muszą zabiegać o angaż, o zlecenia, o zamówienia – także parlamentarzyści co 4 lata stają w szranki i walczą o głosy. Natomiast sędziowie nie muszą zabiegać o poparcie suwerena, oni się sami wybierają i sami muszą się zgodzić na ich odwołanie – co praktycznie ma miejsce niezmiernie rzadko – tylko w przypadku jawnych kryminalnych przestępstw. I tak nie ma chyba w Polsce przypadku, by były sędzia siedział za kratkami (choćby miał wyrok).

Proponowana “głęboka” zmiana wymiaru sprawiedliwości w istocie jest nadzwyczaj płyciutka. Normalność polegałaby na kadencyjności i wyborach powszechnych przez lokalna społeczność, nie rzadziej niż co 2 lata. Nie tylko zresztą sędziów, także prokuratorów. Takie rozwiązania są stosowane w niektórych stanach US. Oczywiście, także winna istnieć ława przysięgłych. To nadzwyczaj prosta rzecz, ale rządzący (bo palestra, to oczywiście z punktu takie logiczne rozwiązanie odrzuca) jakoś nie idą w tym kierunku (chcą mieć jednak wpływ na wybór sędziów).

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Janusz40

336 publikacje
31 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217