HYDE PARK
Like

Proces Brunona Kwietnia za zamkniętymi drzwiami

04/02/2014
512 Wyświetlenia
3 Komentarze
8 minut czytania
Proces Brunona Kwietnia za zamkniętymi drzwiami

Krakowski sąd w taki sposób wytłumaczył swoją decyzję: “Wyjaśnienia oskarżonego o przygotowywanie zamachu terrorystycznego pozostaną wyłącznie do wiadomości sądu. Za takim rozstrzygnięciem przemawia bezpieczeństwo państwa i konieczność ochrony tajemnicy państwowej.”

0


Oskarżony Brunon Kwiecień miał nadzieję, że jego proces odbędzie się przy udziale publiczności. Adwokat Maciej Burda wierzył, że sąd podejmie przychylną dla jego klienta decyzję: “Chcemy zdemaskować mechanizm prowokacji, której został poddany mój klient. On na pewno jest zadowolony, że będzie mógł w końcu publicznie wypowiedzieć się na temat zarzutów, które zostały mu postawione. Myślę, że jest przygotowany do tego, żeby bronić swoich praw.”

Z woli prokuratora złożono wniosek o utajnienie postępowania sądowego. Linia argumentacji prokuratury wskazywała na fakt, że informacje z sali rozpraw mogą wpływać na świadków, którzy nie zostali jeszcze przesłuchani.

Sąd dopuścił wniosek prokuratury: “Interes państwa i konieczność ochrony tajemnicy państwowej przemawiają za wyłączeniem jawności wyjaśnień oskarżonych. Niemożliwe jest także częściowe wyłączanie jawności podczas wyjaśnień oskarżonych. Dlatego wyjaśnienia oskarżonych będą niejawne w całości.”

Brunon Kwiecień odpowiada za przygotowywanie ataku terrorystycznego na konstytucyjne organy RP, nakłanianie dwóch studentów do przeprowadzenia zamachu oraz nielegalne posiadanie i handel bronią. Twierdził, że sytuację w kraju mogłoby zmienić wysadzenie Sejmu i proponował pomoc przy organizacji takiego zamachu.

W śledztwie Brunon Kwiecień przyznał, że jest autorem i pomysłodawcą planu przeprowadzenia zamachu na Sejm. Nie przyznał się do organizowania grupy zbrojnej, ponieważ jak twierdził, grupę tę organizowała inna osoba. Zeznał także,że nie posiadał, nie handlował ani nie pośredniczył w handlu bronią.

Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

 

Komentarz: Jest to sytuacja niepokojąca wobec poniższych ustaleń Tomasza Parola i Pawła Pietkuna opublikowanych na nowyekran.pl 21.11.2012 (przedruk):

ABW na konferencji przemilczało fakty. Brunon K. nie był pomysłodawcą zamachu ani autorem planu. Za wszystko odpowiadają agenci znajdujący się w grupie. To oni także zobowiązali się do przeprowadzenia samobójczego ataku.

Nowy Ekran ustalił, że z akt sprawy XIV KP 1004/12/S znajdujących się w Sądzie Okręgowym w Krakowie wynika, iż zamach był prowokacją policyjną dwóch agentów ABW działających w pięcioosobowej grupie Brunona K. To agenci ABW udawali najbardziej radykalnych członków grupy. To oni byli nie tylko pomysłodawcami przeprowadzenia zamachu i autorami planu wysadzenia Sejmu w czasie, gdy będzie znajdował się w nim Prezydent, ale przede wszystkim to agenci ABW zaoferowali się, że dokonają samobójczego ataku taranując bramę sejmu ciężarówką wypełnioną materiałami wybuchowymi.

Dlatego właśnie Brunon K. został aresztowany w fazie przygotowania do zamachu terrorystycznego, a nie podczas usiłowania dokonania zamachu na Prezydenta i Sejm. Do usiłowania nie mogło dojść ponieważ sam zamach miał być przeprowadzony nie przez Brunona K. ale przez inne osoby z grupy, którymi byli agenci Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego działający pod przykrywką.
Prokuratura żąda dla Brunona K. tylko kary 5 lat pozbawienia wolności, pomimo, iż przestępstwa których dokonał zagrożone są łączną karą 10 lat pozbawienia wolności.
Brunon K. podejrzany jest o przestępstwa:
1 z art. 128§2 kodeksu karnego czyli przygotowanie do zamachu za który grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.
2. z art. 163§1 pkt. 3 kodeksu karnego – sprowadzenia powszechnego niebezpieczeństwa w skutek gromadzenia dużej ilości materiałów wybuchowych za które grozi kara pozbawienia wolności do lat 10.
Nowy Ekran dotarł do informacji, że wskutek układu z Brunonem K. polegającym na przyznaniu się do winy i nieeksponowaniu roli agentów ABW prokuratura związała art. 163§1 z artykułem 168 kk kwalifikując ten czyn jako przygotowanie co obniżyło karę pozbawienia wolności z lat 10 do lat 3. Pomimo, iż materiały wybuchowe były faktycznie gromadzone i zagrożenie bezpieczeństwa realne.
Dzięki temu prokuratura uzyskała silne podstawy do sporządzenia aktu oskarżenia (przyznanie się przestępcy do winy) a ABW otrzymała prezent w postaci możliwości nagłośnienia zamachu jako głównego przestępstwa i swojej rzekomej roli w jego udaremnieniu.
Trzeba zaznaczyć, że nie ma nic nagannego w tzw „prowokacji policyjnej” policjantów czy agentów służb specjalnych działających pod przykrywką w grupach przestępczych. Jest to ważne narzędzie umożliwiające rozpracowanie grup przestępczych, zebranie dowodów i zapobieżenia przestępstwom.
Najbardziej znana prowokacja była dokonana przez agenta CBA Tomasza Kaczmarka przeciwko Posłance Beacie Sawickiej odnośnie ujawnienia działań korupcyjnych, skutkująca skazaniem Sawickiej. Sawicka jednak była prominentnym politykiem i to ona pierwsza informowała Kaczmarka o swoich możliwościach odnośnie prywatyzacji szpitali.
W tym jednak przypadku osobami przygotowującymi przestępstwo, od pomysłu, poprzez plany, aż po wykonanie zamachu byli agenci ABW, którzy wrobili w pozorne przestępstwo zwykłego internautę i pracownika naukowego zajmującego się eksperymentami i szkoleniami dotyczącymi materiałów wybuchowych.
Czy w ten sposób ABW chciało pochwalić się sukcesem przed planowanymi ustawowymi ograniczeniami dotyczącymi zakresu i środków działania Agencji?
Za wyjątkowo naganne należy też uznać działanie ABW, która informując na zorganizowanej przez siebie konferencji prasowej o ujęciu Brunona K. przedstawia sprawę jako udaremnienie zamachu, manipuluje faktami sugerując opinii publicznej, że to Brunon K. miał być sprawcą ataku samobójczego, przemilczając rolę swoich agentów jako pomysłodawców i autorów planu zamachu, a przede wszystkim ukrywając fakt, że do zamach nie mogło dojść, gdyż bezpośrednimi wykonawcami samobójczego zamachu mieli być agenci ABW.
Możliwe jest, że bez pojawienia się agentów ABW Brunon K. nawet by nie mógł zostać skazany za gromadzenie i tworzenie materiałów wybuchowych, ani za eksperymenty pirotechniczne, gdyż należało to do zakresu jego badań naukowych.
Redakcja Nowego Ekranu zwróciła się do Rzecznika Prasowego ABW o skomentowanie wyników naszego śledztwa dziennikarskiego.
TP/PP

 

Warto się zapoznać także z tym: https://3obieg.pl/afera-abw-gdzie-sa-wielkie-media

 

Inne zapisy autora:

0

Wiadomosci 3obieg.pl
Wiadomosci 3obieg.pl

Napisz do nas jeśli w Twoim otoczeniu dzieje się coś, co wymaga interwencji dziennikarskiej redakcja@3obieg.pl

1314 publikacje
11 komentarze
 

3 komentarz

  1. Było pewne że będzie proces kiblowy, przecież to od początku była farsa. Media w pierwszej kolejce już dawno uczyniły tego człowieka winnym, sąd ma tylko potrzebny wyrok przyklepać

    0
  2. Avatar polipid

    cyrk! widzicie tych w hełmach … palanty!

    0
  3. Avatar leon

    hehe niech spytają narodu, panowie sędziowie, spytajcie narodu, ILE OSÓB CHCIAŁOBY TEN SEJM WYSADZIĆ, ILE OSÓB ŻYCZY ŚMIERCI TUSSKOWI, KACZYŃSSSKIEMU, RESZCIE TEJ CIEMNEJ BANDY…. pOŁOWA? MOŻE ZROBIMY REFERENDUM, CZY ROZWALIĆ SEJM W DROBNY MAK?
    uMORZYĆ, sędziowie… aresztować abw, bo pół narodu chce wysadzenia tego przybytku ciemnoty i ostoi zła.
    Sądzić go? Dać nagrodę nobla, w końcu jak ma ją zwykły bandzior?

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217