Nowe Technologie i Medycyna
Like

Problem Roku 2000

12/06/2015
548 Wyświetlenia
3 Komentarze
4 minut czytania
Problem Roku 2000

W starych komputerach zegary czasu rzeczywistego były zaprojektowane jedynie do roku 2000-go. W merdiach “eksperci” straszyli, że po przekroczeniu tego roku ludzie w bankach utracą pieniądze, windy przestaną jeździć, zabraknie prądu, zwariują wszystkie urządzenia zawierające procesory, a odkurzacze będą ścigać po domu właścicieli (bez prądu?!). Nadszedł rok 2000. I… nic się nie stało! Nic? Z samej Polski jak się szacuje wypłynęło 4-6 mld dolarów USA na ekspertyzy mające temu zapobiec.

0


Problem Roku 2000
(W odpowiedzi pewnemu panu Wojciechowi).
Jakoś dziwnie zazwyczaj tak jest, że jak się chce ukręcić trochę szmalu, to rozdmuchuje się jakiś problem do gigantycznej skali, a następnie tłumaczy ogłupiałemu ludkowi, że problem jest strasznie skomplikowany, wymaga uwzględnienia wielu aspektów oraz czynników wpływających na jego złożoność i należy powołać wiele zespołów ekspertów i różnych komisji do jego obserwacji i zbadania. Dla postraszenia opornych nie chcących dać na te badania gotówki tworzy się apokaliptyczne wizje końca świata, lub coś w tym stylu w pomniejszej skali, zależnie od rangi problemu nagłaśnianego aktualnie przez merdia, aby opinia publiczna (czytaj pożyteczni idioci) wywarła nacisk na decydentów od rozdziału szmalu. Czy pamiętają Państwo jeszcze tzw. “Problem roku 2000” w komputerach? Nie? To dlatego teraz fascynują się Państwo (no część z Państwa), podobnie jak pan Wojciech, “Globciem”! Przypomnę, zwłaszcza młodszym, pokrótce “Problem roku 2000-go”. W starych komputerach zegary czasu rzeczywistego były zaprojektowane jedynie do roku 2000-go. W merdiach “eksperci” straszyli, że po przekroczeniu tego roku ludzie w bankach utracą pieniądze, windy przestaną jeździć, zabraknie prądu, zwariują wszystkie urządzenia zawierające procesory, a odkurzacze będą ścigać po domu właścicieli (bez prądu?!). Nadszedł rok 2000. I… nic się nie stało! Nic? Z samej Polski jak się szacuje wypłynęło 4-6 mld dolarów USA na ekspertyzy mające temu zapobiec. Oczywiście ekspertyzy te mogły robić tylko “poważne” zachodnie firmy konsultingowe. W Polsce najwięcej kasy wyrwała pewna międzynarodowa firma, która po pewnym czasie upadła z hukiem, gdy okazało się, że wykonywała pozytywne audyty dla amerykańskiego koncernu ENRON, gdy ten już od roku był faktycznym bankrutem. Na całym świecie w ten sam sposób wyssano z podatników setki miliardów dolarów. Gdy w jednym z dużych banków w Polsce naczelny informatyk sprzeciwił się wpuszczeniu do banku firmy konsultingowej twierdząc, że jej ekspertyza jest niepotrzebna, a on ma wszystko pod kontrolą, to natychmiast wyleciał z pracy. Inni się już na taką odwagę nie zdobyli. Kilka dni temu oglądałem w TV film sprzed chyba 10 lat między innymi poruszający temat “Globcia”. Na jednej z plansz można było przez chwilę zobaczyć “prognozę” w języku angielskim (nie przeczytaną przez polskiego lektora) o treści: “Do 2035 roku stopnieją lodowce w Himalajach”. Póki co mamy rok 2015 i nie słyszałem, żeby himalajskie lodowce utraciły choć 1/4 swojej objętości. Być może pan Wojciech dożyje 2035r.(czego mu serdecznie życzę) i będzie mógł zweryfikować prognozę z tego filmu. A na koniec dodam, że nawet eksperci od “Globcia” zgadzają się z tym, że głównym gazem cieplarnianym na Ziemi jest para wodna, a nie dwutlenek węgla.
Żurek Janusz

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Janusz Żurek http://opty.org

Z urodzenia (1949) optymista, z wykształcenia inżynier elektryk (AGH), z zawodu elektronik, z poglądów liberalny (wolnościowy) konserwatysta.

139 publikacje
739 komentarze
 

3 komentarz

  1. Avatar jhg

    problem jednak byl

    tyle ze scisle techniczny
    a nie kolsuntingowy

    wiele programow trzeba bylo wymienic sprzet zreszta tez

    podobnie jak teraz
    problem z xp oraz z biosami(projekt wrzucenia tego segmentu w oprogramowanie boot os-a
    z merkantylnych wzgledow wegetuje)

    juz nie wspominajac o androidzie gdzie wymiana systemu polega
    na wyrzuceniu urzadzenia do kosza i kupno nowej zabawki

    0
  2. Masz rację jhg, problem techniczny był, ale nie taki wielki, bo już dużo wcześniej banki i bogatsze firmy wymieniły sprzęt i oprogramowanie na nowsze, więc problem ich nie dotyczył, o czym najlepiej wiedzieli informatycy w tych firmach. W nielicznych małych, które nie wymieniały sprzętu instalowane były nakładki programowe umożliwiające jego dalszą eksploatację. W sprzęcie z mikroprocesorami nie posiadającym “kalendarzy” w ogóle nic się nie mogło dziać po przekroczeniu 2000 roku! Niestety, państwo wymuszało w podległych sobie urzędach i przedsiębiorstwach takie ekspertyzy za ciężkie pieniądze, a rozpętana nagonka powodowała, że prezesi wielkich przedsiębiorstw prywatnych także ulegali psychozie i zlecali badania dla “świętego spokoju” , które zazwyczaj sprowadzały się do przyjazdu pana “eksperta”, który nie znał nawet specyfiki systemu informatycznego w danej firmie, przybijał pieczątkę i wszystko było OK! No może z wyjątkiem lekko opróżnionej kasy.
    I taki proceder dobrze “prosperował przez okres poprzedzający “katastroficzny” “Rok 2000”. Na marginesie przypomnę, że w wiek XXI, też hucznie wchodziliśmy dwa razy, bo za pierwszym razem decydenci zapomnieli, że nie było roku zerowego!
    Żurek Janusz

    0
  3. Avatar Slawek

    Problemem byly bledne zalozenia w pisaniu niektorych programow i tylko programow.
    W dodatku bledem drobnym, latwym do naprawienia na wiele sposobow chocby dodanie jednej zmiennej przechowujacej stulecia.

    Nie bylo technicznego powodu wymiany komputerow.
    Po prostu zerowano na powszechnej niewiedzy jak dziala komputer i tak juz zostalo do dzis.
    Niedouczonemu narodowi mozna wmowic wszystko, nawet to ze domowy wentylator zmieni kierunek obrotow jesli odwrotnie wlozymy wtyczke do gniazdka, a co dopiero takie “magiczne pudelko” ktore w przekonaniu narodu samo “mysli” 😉

    Tragiczne jest tez to ze ludzie bez zadnej wiedzy technicznej podejmuja kluczowe decyzje odnosnie zastosowania tej wiedzy technicznej w praktyce co w rezultacie przynosi miliardowe straty. Cos sie zmienilo przez ostatnie 15 lat?
    .

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816