Artykuły redakcyjne
Like

Precz nie tylko z „trybunałem”

20/04/2016
283 Wyświetlenia
6 Komentarze
5 minut czytania
Precz nie tylko z „trybunałem”

O specjalnie sprowokowanej awanturze wokół instytucji stanowiącej jeden z wielu niechlubnych spadków po PRL, a noszącej, jak powiada wieszcz: – „sprzeczne z naturą nazwisko” „trybunału konstytucyjnego” pisałem już i więcej pisać nie chcę bo ten temat na to nie zasługuje. Wprawdzie rezolucja instytucji podobnego charakteru, a mianowicie nosząca również wbrew swej naturze nazwę „parlamentu europejskiego” uznała za właściwe skorzystać z okazji i zbesztać Polskę, a raczej „III Rzeczpospolitą” równie bezprawnie ją reprezentującą. Wszystko to w sumie stanowi specjalny alembik bezprawia, arogancji, napaści i zwykłej głupoty, ale niestety bardzo absorbującej czas i odwracającej uwagę od rzeczywistych problemów i zagrożeń.

0


 

A to wszystko dlatego że rząd warszawski nie skorzystał z mojej rady i nie stanął w sprawie z otwartą przyłbicą nazywając rzeczy po imieniu.

Trybunał konstytucyjny jest wynalazkiem reżimu Jaruzelskiego obmyślonym na przypadek potrzeby dzielenie się władzą i został tak skonstruowany żeby stworzyć skuteczne narzędzie do blokowania wszelkich pomysłów godzących w stan posiadania władzy przez reżim.

W tej postaci został przejęty przez układ rządzący w Polsce od 1989 roku i ma stanowić gwarancję utrzymywania przezeń władzy.

Zostało to utrwalone w akcie z 1997 roku noszącym znowu wbrew swej naturze nazwę „konstytucji RP”.

Pomijając fakt że jest to akt bezprawny, trzeba stwierdzić że „nie napisał go idiota” jak to powiedział Bush, ale raczej że napisał wróg Polski, bowiem państwo tworzone na mocy tego aktu jest tak pełne sprzeczności i elementów rodzących konflikty, że tylko zła wola mogła dyktować jego treść.

Byliśmy zresztą świadkami gorszących scen wywołanych konfliktem między premierem i prezydentem, a zrodzonym z perfidnie obmyślanych kompetencji obu urzędów.

Rząd który zmierza do pozbycia się haniebnego spadku po PRL powinien to jasno przedstawić jako naczelne zadanie i dlatego nie wolno mu składać deklaracji wierności w stosunku do antypolskiego aktu, a powinien stwierdzić że w miarę możliwości będzie przestrzegał zastanego stanu prawnego, ale będzie wszelkimi siłami dążył do ustanowienia polskiego prawa służącego narodowi polskiemu i państwu jako prawdziwej emanacji woli tego narodu.

Trzeba bowiem wiedzieć że państwo zwane „III Rzeczpospolitą” nie zostało ustanowione wolą narodu, ale jest tylko transformacją tworu bezprawnego i antypolskiego zwanego PRL.

Ta prawda o naszym położeniu musi być podstawą wszelkich działań czynionych w dobrej wierze dla odzyskania statusu niepodległego państwa polskiego.

Wszelkie starania o znalezienie dobrych rozwiązań w ramach istniejącego porządku prawnego natrafiają na trudności nie do pokonania dlatego musi być on zmieniony.

Przy okazji tylko można zwrócić uwagę że w obecnej „konstytucji” poza jej szkodliwością istnieją też oczywiste idiotyzmy jak choćby rozdział „Sądy i Trybunały”, jest to zwrot zaczerpnięty ze słownictwa peerelowskiego na zasadzie „demokracji ludowej” bowiem trybunał to nic innego jak sąd.

Treść tego rozdziału już nie jest idiotyczna zmierza bowiem do skonfliktowania władzy sądowniczej podzielonej aż na trzy odrębne instytucje: -sądownictwo powszechne, sądy administracyjne i koronę wszystkiego „trybunał konstytucyjny”, którego nawet omyłki są nienaruszalne.

Lekceważy on stanowisko SN stwierdzające że TK nie może zastępować władz ustawodawczych.

Natomiast w stosunku do rezolucji tzw. „parlamentu europejskiego” to można stwierdzić że działa on śmiało przeciwko słabym takim jakim jest „III Rzeczpospolita” natomiast jest potulny wobec mocnych takich jak Niemcy które wbrew traktatowi lizbońskiemu pozbawiły mocy bezpośredniego obowiązywania prawa unijnego w Niemczech i na to PE nie zareagował.

Ponadto tenże „parlament” nie dostrzegł rzeczywistego zagrożenia śmiertelnego nie tylko dla UE, ale dla całej Europy w problemie zwanym tchórzliwie „imigracją”, a który de facto jest inwazją wrogich kulturze europejskiej sił.

Postawa tych „europejczyków” przypomina mi, wypisz, wymaluj, postawę ich dziadków w Monachium w 1938 roku, kiedy to na oczywisty bandycki napad Hitlera reagowano określeniami „rozwiązanie problemu sudeckiego” itp. Tak się składa że jestem już jednym z nielicznych świadków ówczesnych wydarzeń. I czym się to skończyło, aż nadto dobrze wiemy.

Nie pomoże chowanie głowy w piasek, „europejczykom” – współczesnym „monachijczykom” i ich agentom w Polsce można odpowiedzieć tylko huknąwszy pięścią w stół: – wara od Polski i naszych spraw, które chcemy rozwiązywać zgodnie z wolą polskiego narodu broniąc też przy okazji resztek tego co pozostało po chrześcijańskiej Europie.

Inne zapisy autora:

0

Andrzej Owsinski
Andrzej Owsinski

594 publikacje
0 komentarze
 

  1. Avatar gniew

    Szczęść Boże, niestety ten Rząd wybrany głosami narodu nie słucha głosu narodu który go wybrał i działa według własnego nieuprawnionego widzimisię !!!. Rząd nie może być suwerenny od woli narodu, ma postępować właściwie we wszystkich dziedzinach do jakich został powołany, a nie wybiórczo mydląc oczy. Nie tędy droga…. . Jak tak będzie dalej będzie żółta kartka. Nieuprawnione 100 dni spokoju już minęło ! Teraz należy zapierdalać dla dobra narodu wsłuchując się w Jego głos.
    pozdrawiam gniew

    0
    • Avatar Piotr-Pierre

      Szczęść Boże. Nie do konca wiem, co sié teraz dzieje w Polsce, ale chyba JEST LEPIEJ. Nadal nie umiem pojac, szczegolnie po ostatnich osmiu latach “polskiego liberalizmu” (we Francji smieja sie z nas “liberalow” normalni ludzie, francuzi. Wiedza o dziwo – nie ode mnie – to wszystko, czego ja sie w Polsce wstydzę). Nie rozumiem jak POLSKI RZĄD moze działac w OBCYM interesie. We Francji taki rzad zwykli ludzie, szczegolnie rolnicy spaliliby zywcem.
      Mizna reprezentowac interesy niemieckie, interesy uchodzcow, ale ZAWSZE najpierw musza byc interesy WLASNE francuskie (lub polskie). Przypomne ze obecnie Francja rzadza socjalisci w sojuszu z komunistami. Ale i oni maja przed wlasnym Narodem RESPEKT.
      Kogo boi sie NASZ, Polski rzad?..

      Pozdrawiam

      0
      • pablo3 pablo3

        no tak, ale to swego czasu w Paryzu, 800 tysiecy homosiow, protestowalo przeciwko dyskryminacji homosiow w Polsce… we francuskiej armii juz 20% zolnierzy, stanowia muzulmanie. a niektorzy muzulmanscy policjanci, jawnie opowiada sie za respektowaniem prawa szariatu. i to wcale nie moje wymysly. ale wazniejsze jest, gdzie te zdrowe, racjonalne chlopy francuskie???

        0
        • Avatar Piotr-Pierre

          Odpowiedż moja jest obrazoburcza moze, jak spalenie Bastylii: Paryż TO NIE JEST Francja. Na prowincji “chlopy w beretkach” mawiają “Paris to DUPA Francji”. I mają po stukroć rację. Mieszkalem i tam, widzialem, slyszałem. ☺

          A smieją się nie z Polaków (tu Polaków lubią i cenią) ale z naszych zapędów do “liberalizmu z pustymi kieszeniami”. Bo liberalizm jest tylko dla bogatych.
          Przyłączając się do głosu pana Marka Lipskiego dodam: na luksusy dla bogaczy może (i POwinno) w Polsce zabraknąć, na darmowe leki dla dzieci – MUSI się znaleźć.

          Francuzi znajdują.

          Pozdrawiam

          0
  2. Avatar Nieqmaty

    “…Trybunał konstytucyjny jest wynalazkiem reżimu Jaruzelskiego…”
    Podobnie instytucja Prezydenta. Rozumiem, że też jest Pan za za jego likwidacją .
    “…Lekceważy on stanowisko SN stwierdzające że TK nie może zastępować władz ustawodawczych….”
    Prosiłbym o podanie przykładu ustawy przegłosowanej przez TK.
    “…Pomijając fakt że jest to akt bezprawny…”
    Prosiłbym o rozwinięcie tematu – dlaczego Konstytucja z 1997 jest aktem bezprawnym ?
    “…Byliśmy (…) świadkami gorszących scen wywołanych konfliktem między premierem i prezydentem …”
    Pozwolę sobie zauważyć, że za konflikty odpowiadają ludzie a nie akty prawne. Nie słyszałem o przypadku kłótni konstytucji z regulaminem sejmowym. Natomiast dane mi było niestety spotkać wiele osób ciężko chorych na ja-wiem-lepsizm (ostatniego przy okazji głosowania na dwie ręce)
    “..„Sądy i Trybunały”, jest to zwrot zaczerpnięty ze słownictwa peerelowskiego …”
    Sądy i trybunały mają swój rodowód daleko dłuższy niż imperium rzymskie. Jak już jesteśmy w tej części Europy, to do dziś we Wloszech istnieją zarówno sądy jak i trybunały.

    Miłego dzionka

    0
  3. pablo3 pablo3

    ten trybunal, to taka nieco bardziej wyrafinowana forma liberum veto. chcecie wprowadzic porzadek w panstwie, to w takim wypadku, ‘liberum veto” poprzez TK. ale niestety, to nie trybunal jest najwiekszym problemem. sytuacja faktycznie, przypomina ta z Sejmu Wielkiego, w tym wzgledzie, ze stronnictwo narodowe otoczone jest zarowno wewnetrznie i zewnetrznie. aktualne stronnictwo pruskie, ktore po UD, UW, reprezentuje PO i .Nowoczesna, ma pretensje do odzyskania dla siebie wladzy i dalszych marnych rzadow lub ewentualnie wepchniecia Polski, przy pomocy Niemiec, do konfliktu z Rosja… za to “chamy i zydzi”, oprocz obrony wlasnych interesow, zadaja rekompensat dla rzekomych strat zydowskich w Polsce. co gorsze, po lutowej Konferencji w Monachium, a takze ukladach niemiecko-rosyjsko-amerykanskich, rzad PiS, wydaje sie wlasciwie otoczony z kazdej strony i rzucony na kolana. czy warto lub trzeba, w takim momencie ulegac? w kazdym razie, to prawda, drogi Panie, ze obecny rzad, niekoniecznie slucha sie ludzi bardziej doswiadczonych i posiadajacych odpowiednia ku temu wiedze. warto przy tym, zauwazyc takze przemyslenia i rady Pana Stanislawa Michalkiewicza, na dalsze kroki polskiej polityki. szczegolnie, w kwestii wzmocnionej amerykanskiej obecnosci w Polsce, jak i pretensji pewnej czesci zydowskiego lobby. w ten sposob, osiagniemy jasnosc, co do wyborow, dalszych sciezek postepowania, a byc moze rowniez prawosci i elastycznosci, prowadzacych narod w przyszlosc, sil. —> https://www.youtube.com/watch?v=NESaCbBruaA

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217