Artykuły redakcyjne
Like

Prawo i Sprawiedliwość, a rzetelność wyborów

17/12/2014
377 Wyświetlenia
2 Komentarze
4 minut czytania
Prawo i Sprawiedliwość, a rzetelność wyborów

Jednym z (pseudo)argumentów mających świadczyć o uczciwości i rzetelności wyborów samorządowych przeprowadzonych 16 listopada br. oraz (pseudo)argumentem przeciwko czystym intencjom Prawa i Sprawiedliwości, partii dowodzącej, że miały miejsce oszustwa wyborcze, jest twierdzenie, że ta właśnie partia wygrała wybory, więc nie powinna kwestionować ich wyników. Twierdzi się przy tym również, że osoby wybrane na radnych i zwycięskie komitety, jeśli twierdzą, że wybory były sfałszowane lub zmanipulowane, powinni w konsekwencji złożyć uzyskane mandaty, jako uzyskanie bezprawnie. Tezy takie są nieprawdziwe i nieuczciwe. Nierzetelność przeprowadzonych wyborów, czy ich sfałszowanie, należy potępiać bez względu na to, kto wygrał, a kto przegrał, kto jest beneficjentem tych nieprawidłowości, a kto na tym stracił, bowiem każda nieprawidłowość, każde odkształcenie wyniku wyborczego, jest niedopuszczalne. Prawo i Sprawiedliwość ma zatem pełne prawo domagać się wyjaśniania niejasności i nieprawidłowości mających miejsce podczas wyborów, a jeśli dochodziło do fałszerstw czy manipulacji w znaczący sposób wpływających na wynik wyborczy, to ma prawo domagać się ich unieważnienia i powtórzenia. Ma prawo domagać się tego nie tylko wtedy, gdy te odkształcenia dotknęły właśnie ich, ale również wtedy, gdy dotyczy to innych partii, komitetów czy kandydatów. Tak należy uczynić nie tylko z powodów etycznych, ale również pragmatycznych.

0


 

Może się zdarzyć, że jakiś komitet uzyskał najlepszy wynik (czyli “wygrał”), ale na skutek manipulacji lub fałszerstwa zwycięstwo nie jest tak duże, jak być powinno, ale może być też sytuacja, gdy z powodu manipulacji lub fałszerstw niesłusznie polepszony został wynik innego komitetu/komitetów (lub oba te zjawiska naraz). Można rządzić po uzyskaniu wyniku – przykładowo – 15%, a można nie mieć możliwości rządzenia uzyskując wynik 49%. W pierwszym przypadku wtedy, gdy pozostałe komitety biorące udział w podziale mandatów otrzymają mniej niż 15% (a inne nie przekraczają progu 5% lub go przekraczają, ale nie na tyle, by uzyskać mandaty), a w drugim wtedy, gdy pozostałe komitety uzyskują 51% i mając większość obejmują rządy, a “zwycięski” komitet pozostaje w opozycji. Może się wiec zdarzyć, że komitet uzyska najlepszy jednostkowy wynik i nie rządzi, a mógłby, gdyby osiągnął jeszcze lepszy wynik, może też być tak, że zwycięskiemu komitetowi nie zniekształcono na niekorzyść wyniku, ale zniekształcono go na korzyść innym komitetom i ten pierwszy nie rządzi właśnie z tego powodu, że innym “poprawiono” wynik “dodając dodatkowych” radnych.

Wróćmy jednak do wyborów AD 2014. Nie wiem, czy Prawo i Sprawiedliwość faktycznie osiągnęło lepszy wynik, niż ogłoszony przez PKW, wiem jednak, że jest partia, której ogłoszone przez PKW wyniki radykalnie odbiegają od spodziewanych, wykazywanych wielokrotnie przez kolejne badania socjometryczne, więc jeśli nastąpiło odkształcenie wyniku wyborczego na korzyść tej partii, to mogło to pozbawić PiS możliwości rządzenia w niejednym województwie. Tą partią, która w sposób niespodziewany i nieracjonalny „poprawiła” swój wynik jest Polskie Stronnictwo Ludowe*, jeśli więc ta „poprawa” była wynikiem nie z preferencji wyborczych odzwierciedlonych w głosowaniu, a manipulacji lub zwykłego fałszerstwa (na jakimkolwiek etapie procesu wyborczego), należy wyciągnąć z tego wnioski i stosownie zareagować, z powtórzeniem całych wyborów włącznie.

Powtórzę raz jeszcze: Bez względu na to, czy nieprawidłowości (fałszerstwa) miały ogromny wymiar, czy miały wymiar niewielki, czy pogorszyły wynik Prawa i Sprawiedliwości (lub innego komitetu), czy go poprawiały, każdy uczciwy obywatel ma nie tylko prawo, ale i obowiązek, protestować. Ma więc prawo protestować, demonstrować i domagać się powtórzenia wyborów Prawo i Sprawiedliwość mimo to, że “wygrało” wybory 16 listopada 2014 r. o ile wynik wyborczy ogłoszony przez PKW odbiega od tego, jak głosowali 16.11.2014 r. wyborcy.

*/ Nauka zwana socjologią do 16 listopada 2014 r. dowodziła, że rzetelne badania preferencji wyborczych mogą różnić się od rzetelnie przeprowadzonych wyborów nie więcej niż o 2-3 punkty procentowe, a wynik PSL w woj. świętokrzyskim (i w innych okręgach wyborczych) różnił się od sondaży (przeprowadzanych przed wyborami i po wyborach) oraz badań exit poll (przeprowadzonych w dniu wyborów) o ponad 30 punktów procentowych!

Tekst zamieszczony na portalu prawapolityka.pl:

Prawo i Sprawiedliwość, a rzetelność wyborów

Inne zapisy autora:

0

Piotr Strzembosz
Piotr Strzembosz

Mąż Agnieszki, ojciec Jana i Joanny, mgr politologii, wiceprzewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej na Mazowszu, radny Sejmiku Mazowieckiego, autor kilku scenariuszy filmów dokumentalnych i fabularnych, miłośnik ogrodów botanicznych.

53 publikacje
9 komentarze
 

2 komentarz

  1. Avatar wojakswojak

    Bądźmy szczerzy pis już miało możliwość rządzenia a jak się to skończyło wszyscy doskonale pamiętają (z wyjątkiem wyborców pis, którzy zawsze to co powszechnie uważa się za głowy, w pisuarze trzymaja). Chłoptasie z przyciętymi pejsami jedynie do piaskownicy się nadają.Jak peowski złodziej coś ukradnie – można to teoretycznie odzyskać, jak pisowski głupek (a bądźmy szczerzy, mądrych ludzi w pis nie ma, być może na poziomie lokalnym znajdzie się kilku uczciwych i nieobrzezanych) coś zniszczy, jest to stracone na zawsze. W każdych wyborach pisowskie jełopy rozstawiaja swoich mężów zaufania i co??? Prawda jest taka że pisowczycy przedobrzyli z podrzucaniem kart wyborczych, prezio jaruś wygrał wybory i dupa mu się trzęsie bo co będzie jak nie daj boże wygra wybory parlamentarne? Co wymyśli aby znowu załapać ciepłą posadkę koncesjonowanego opozycjonisty? Jaruś ma zdolności wiejskiego rabina, który potrafi przekonać do siebie niepiśmiennych wiejskich głupków ale niestety jak wyjdzie poza swoją sławojkę niewiele jest w stanie zrobić.

    0
  2. Szanowny Panie Piotrze!
    Aby twierdzić, że wybory zostały masowo sfałszowane (nie chodzi o drobne, incydentalne fałszerstwa) trzeba podać mechanizm i środki jakie do tego słuzyły. Dla mnie, inżyniera nie może powstać coś z niczego, muszą być elementy składowe i instrukcja posteępowania, aby coś z tego konkretnego powstało. Dla polityka widocznie nie. Wystarczy kilka ogólników i bicie piany wespół z merdiami, aby trzymać w ogłupieniu masy Lemingów, które zawsze można poszczuć na tego, który napisze trochę prawdy.
    Żurek Janusz

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816