Bez kategorii
Like

Powiew nieprawdopodobieństwa?

29/06/2012
418 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

Operacja „Utka”.
Czy mogło być tak, że Smoleńsk został zainspirowany akcją „Konserwa” Otto Skorzenego?

0


 Nie podejmuję się dociekania motywów oraz analizowania.

 To tylko, być może, szalona spekulacja.

 Ale, popatrzcie na następującą możliwość:

 Najpierw, Prezydent Lech Kaczyński swym moralnym i sprzętowym poparciem Gruzji, naraża się śmiertelnie Kremlowi.

 Oraz ewentualnie, politykom zachodnim, chcącym jak Chamberlain, kupić spokój, kosztem aneksji małego kraiku.

 Rozwścieczeni upokorzeniem wystąpień oraz strąceniem samolotów, generałowie , oraz tow. Putin, naprędce montują zamach smoleński.(mogą też mieć gotowy scenariusz w tzw. szufladzie)

 Wciągając w to kilku czynnych oraz uśpionych agentów w Polsce, niewielu, lecz na odpowiednich stanowiskach, aby zachować tajemnicę.

 Informacja o tych zamiarach, dociera do ścisłego kierownictwa, np  CIA.

 Zaczyna sie gorączkowe montowanie kontrakcji.

 Wykonawcy, ściągają z całego swiata, kilkadziesiąt ciał ludzkich, podobnych do ciał pasażerów, magazynują je w chłodniach.

 Przychodzi feralny dzień.

 Członkowie delegacji udają się na lotnisko, wsiadają do samolotu, ten startuje, ląduje jednak w drodze i wysadza pasażerów, teraz pytanie- gdzie i co się z nimi dzieje?

 Czy wszystko idzie według planu, a oswobodziciele, czy mają czyste intencje?

 Może w ostatniej chwili zmieniają się ich cele i priorytety, ktoś decyduje: pozwólmy Putinowi wywołać konflikt światowy.

 I tak się to nam opłaci.

 Moze do akcji wkracza trzecia siła? Chińczycy?

 Do drugiego, wstępnie osłabionego samolotu, ekipa techniczna ładuje zwłoki oraz dodatkowe ładunki wybuchowe, zsynchronizowane z ew. trafieniem przez pocisk przeciwlotniczy lub wrażliwe na wstrząs upadku.

 Na miejscu " katastrofy" czekają juz oddzialy Specnazu, by zabić na miejscu ocalałych.

 Tych jednak brak.

 Za to są strzępy ciał, w większości nierozpoznawalne.

 Nie ma też foteli.

 To nie ten samolot!

 Ani Tupolew nr 1 ani nr 2.

 Przerażony Putin spotyka się z Tuskiem.

 Widzi, że ktoś ich ograł.

 Tylko kto?

 A pasażerowie lotu trafiają…

 No właśnie, gdzie?

 Część powstała 10 kwietnia tego roku.

 Myślę, że mniej więcej  to właśnie chciał nam przekazać "odfymiony" FYM.

 Forma przekazu, zbliżona do "Poli Laski".

 Czyżby Alef coś wiedział?

 

 

 

 

 

 

Inne zapisy autora:

0

brian

Tomasz Kolodziej,zaprzysiegly kociarz, dzialacz zwiazkowy, pisowiec, zoologiczny antykomunista, co nie znaczy ze nie pogadamy

89 publikacje
3 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758