POLSKA
Like

Popioły albo Biały Murzyn

15/02/2016
1357 Wyświetlenia
17 Komentarze
17 minut czytania
Popioły albo Biały Murzyn

Oto kolejna analiza polityczna, dokonana przez mieszkającą w USA razem z żoną Jolę Sacewicz. Równie ostra i celna jak list nawołujący środowiska LGBT do głosowania na Bronisława Komorowskiego, opublikowany tuż przed drugą turą prezydenckich wyborów.*

0


Na początek nieco historii:

list senatorówTrzej amerykańscy senatorzy napisali list otwarty do premier Beaty Szydło, w którym wyrażają zaniepokojenie działaniami rządu PiS, dotyczącymi mediów publicznych oraz Trybunału Konstytucyjnego. Pismo – datowane na 10 lutego – podpisali republikanin

.

Sen. John McCain (R-AZ) speaks at a press conference demanded answers on the attacks on an American diplomatic outpost in Benghazi and to announce they will hold President Obama's pending nominations until they receive the information for Defense Secretary and CIA Director, on Capitol Hill on February 14, 2013 in Washington, D.C. UPI/Kevin Dietsch

John McCain oraz demokraci Ben Cardin i Richard Durbin.
“Wzywamy Pani rząd, żeby potwierdził wierność podstawowym zasadom OBWE i UE, włączając w to poszanowanie dla demokracji, praw człowieka i rządów prawa” – napisali senatorzy. Podkreślają, że są przyjaciółmi Polski i mają bliskie związki ze społecznością polsko-amerykańską.

Amerykańscy politycy uważają, że wspomniane decyzję rządu Beaty Szydło, Durbin“osłabiają rolę Polski” jako kraju, który może w regionie służyć za wzór demokracji. Zaznaczają, że Polsce po upadku komunizmu udało się zintegrować z Zachodem, co zapewniło wzrost gospodarki i potencjału wojskowego.

“Obie te ustawy mogą służyć do ograniczenia demokratycznych praw w Polsce, włączając w to zasadę praworządności oraz niezależności sądownictwa” – czytamy. Senatorzy przypominają również o rozpoczętej przez Komisję Europejską procedurze monitorowania praworządności.

Durbin“Przystąpienie Polski do NATO ponad 16 lat temu wzmocniło wschodnią flankę Sojuszu oraz stworzyło przedmurze dla dalszych inwazji Rosji we wschodniej Europie” – podkreślają sygnatariusze listu.

“Jesteśmy silnymi adwokatami naszej silnej, obopólnej relacji. W tym właśnie duchu apelujemy do Pani – wzywamy Panią do potwierdzenia podzielanych przez nas demokratycznych wartości zapisanych w dokumencie końcowym z Helsinek oraz w traktatach UE, w celu

zapewnienia stabilności, dobrobytu i pokoju w Europie” – napisali senatorzy z USA na zakończenie swojego listu.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zaniepokojeni-senatorowie-USA-pisza-list-do-Beaty-Szydlo-Premier-odpowiada,wid,18161340,wiadomosc.html?ticaid=1167cb

.

Próżno jednak szukać wersji polskiej listu. Senatorowie najwyraźniej są zdania, że język angielski wystarczy. Bo przecież mieszkańcy jakiegoś tam kraiku położonego na pograniczu Rosji czy innej Azji nie zasługują na to, by połajanki formułować w ich ciągle jeszcze urzędowym narzeczu.
Z tego też względu posłużyłem się najkrótszym omówieniem listu, zamieszczonym na WP.

4442_2Najwyraźniej jednak polska premier Beata Szydło zerwała z dotychczasowym modelem uprawiania polityki zagranicznej wobec USA, co tak krótko i trafnie podsumował były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski („robienie laski Amerykanom”).
W odpowiedzi na amerykańskie strofowanie (najwyraźniej już domaganie się 60 mld dolarów nie wystarczy) odpowiedziała premier Beata Szydło.

.
Szanowni Panowie Senatorowie, Drodzy Przyjaciele Polski,

Zwracam się do Panów w odpowiedzi na list, w którym wyrażają Panowie swoje zaniepokojenie sprawami Polski. Przytoczone w nim argumenty budzą moje zdziwienie i jak sądzę są wynikiem braku rzetelnej informacji o ostatnich wydarzeniach w Polsce. Chcę wyjaśnić zaistniałe nieporozumienie i przybliżyć Państwu fakty dotyczące działań mojego rządu.
Ostatnie wybory parlamentarne w Polsce zakończyły się zwycięstwem Prawa i Sprawiedliwości. Po raz pierwszy od rozpoczęcia demokratycznych przemian w Polsce, obywatele zdecydowali, że zwycięska formacja polityczna ma samodzielną większość. Polacy wybrali program mojej partii i oczekują jego wdrożenia. Rząd Prawa i Sprawiedliwości, na którego czele stoję, wprowadza zmiany, oczekiwane i popierane przez miliony Polaków, którzy na jesieni dali nam mandat do rządzenia.
Przedstawiona przez Panów diagnoza sytuacji wokół polskiego Trybunału Konstytucyjnego jest obarczona wieloma błędami i jak widzę daleką nieznajomością faktów, które są związane z tą sprawą. Pozwolę sobie je Panom Senatorom przedstawić. Otóż problem z Trybunałem Konstytucyjnym w Polsce wynika wprost z działań naszych poprzedników, którzy w obliczu zbliżającej się porażki wyborczej, naruszając prawo konstytucyjne dopuścili się wyboru sędziów ponad przysługującą im liczbę miejsc. Ten bezprawny i nieodpowiedzialny akt polityczny zachwiał równowagę i uczynił z Trybunału Konstytucyjnego element sporu politycznego. Decyzje naszych poprzedników nie tylko wprowadziły rażącą dysproporcję w Trybunale, ale również były naruszeniem Konstytucji, co stwierdził sam Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 3 grudnia 2015 roku.
Działania obecnej większości parlamentarnej miały jedynie na celu naprawę tej sytuacji. Żadne z podjętych decyzji nie naruszają zasad demokratycznego państwa prawa. Co więcej, zaproponowane przez nas rozwiązanie, by to opozycja miała większy wpływ na obsadę sędziów Trybunału Konstytucyjnego wychodzi naprzeciw regułom pluralizmu i poszanowania praw opozycji. Warto też zaznaczyć, że to nie kto inny, ale polski rząd zwrócił się o opinię w sprawie praworządności przebiegu tych zmian do Komisji Weneckiej, organu Rady Europy. Podczas swojej wizyty przedstawiciele Komisji otrzymali pełną możliwość sprawdzenia procesu zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Także przedstawiciele Parlamentu Europejskiego w Strasburgu uzyskali ode mnie wyczerpującą informację o sytuacji w Polsce.
Zmiany wprowadzane przez większość parlamentarną w kwestii mediów publicznych, w niczym nie naruszają europejskich standardów dotyczących publicznych nadawców. Wprowadzane przez nas przepisy, są próbą przywrócenia mediom publicznym w Polsce autentycznego charakteru apolityczności i bezstronności, który do tej pory był kwestionowany przez wiele środowisk w Polsce.

Szanowni Panowie, od 25 lat Polska buduje demokratyczne standardy państwa prawnego. Podstawą działania mojego rządu są wartości konstytucyjne i poszanowanie prawa. Zmiany, które wprowadzamy mogą nie podobać się naszym oponentom politycznym z opozycji i jest to naturalne w demokratycznym państwie. Jednak dziwi mnie, że wewnętrzny spór polityczny w moim kraju staje się powodem do prób ingerencji ze strony polityków innych państw.

Ostatnie dni przyniosły nam informacje o dyskusji politycznej, jaka toczy się w USA, dotyczącej wyboru na wakujące stanowisko w Sądzie Najwyższym. Trudno mi sobie wyobrazić, aby politycy z innych krajów, usiłowali dziś włączać się, czy interweniować w tej sprawie. Sytuacja w której zagraniczni politycy próbowaliby pouczać Amerykanów o ich Konstytucji, czy narzucać im swoją wizję rozwiązania wewnętrznego, amerykańskiego sporu politycznego, byłaby dla mnie czymś niezrozumiałym i nieodpowiednim. Jestem przekonana, że także w Panów opinii taka sytuacja byłaby niedopuszczalna.
Szanowni Panowie Senatorowie, Drodzy Przyjaciele Polski – Państwa troska o sprawy Polski jest ważna i cenna. Jednak zainteresowanie i dobra wola amerykańskich polityków nie może przekształcić się w pouczanie i narzucanie działań dotyczących wewnętrznych spraw mojej Ojczyzny. Przyjaźń budowana przez lata, nie może stać się ofiarą pochopnych sądów, opartych na nieprawdziwych informacjach. Naszą demokrację i wolność cenimy tak samo mocno, jak Państwo, Nasi Amerykańscy Przyjaciele. Budujemy nasz kraj, w oparciu o te wartości z poświęceniem i oddaniem od pokoleń. Chcemy by szanowano nasze suwerenne wybory i decyzje. Polska jest niepodległym państwem prawa w centrum Zjednoczonej Europy. Aktywnym uczestnikiem budowania ładu i porządku demokratycznego. Wierzę, że rzetelność oceny każdej sytuacji można zbudować tylko w oparciu o fakty i prawdę. Dlatego serdecznie zapraszam Panów Senatorów do odwiedzenia Polski.
Z poważaniem, Beata Szydło

.

List ten spotkał się z ripostą Joli Sacewicz, znanej z nawoływania (tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich – 21 maja 2015 r.) do głosowania na Bronisława Komorowskiego liczącego wg niej aż 3 miliony osób polskiego środowiska LGBT.
Za internetowym wydaniem ‘gazety wyborczej’ przytaczam list w całości:

/

z17956654Q,Jolanta-Sacewicz-z-zonaPolska licząca na bazy NATO na swoim terytorium i na zwiększony budżet Ameryki na obronę w Europie Środkowo-Wschodniej właśnie wysłała do Ameryki – w liście Beaty Szydło – popioły swoich marzeń.

Pozwalam sobie przesłać Wam ocenę odpowiedzi Beaty Szydło na list amerykańskich senatorów. Trzech amerykańskich senatorów napisało do niej list otwarty wyrażający niepokój o stan polskiej demokracji i nawołujący ją do przestrzegania prawa i umów europejskich. Beata Szydło złożyła swój podpis pod odpowiedzią na ten list napisaną przez dyplomatycznego analfabetę.

List ten był ważny przynajmniej z trzech powodów.

Po pierwsze: napisało go dwóch senatorów demokratycznych i jeden republikański. W bardzo głęboko podzielonej amerykańskiej scenie politycznej taka koalicja rządząco-opozycyjna senatorów zawiązuje się tylko wtedy, gdy trzeba dać ważny sygnał w imieniu Ameryki, a administracji rządowej czynić tego nie wypada.

Po drugie: list ten powstał po nieoficjalnej wizycie Victorii Nuland, wysoko postawionej osoby z amerykańskiego MSZ, w Polsce i po wizycie Daniela Frieda, byłego ambasadora USA w Polsce, doradcy Billa Clintona ds. Europy Środkowej i Wschodniej i specjalnego wysłannika Obamy. Ci wysoko postawieni Amerykanie przyjechali do nas, żeby osobiście dowiedzieć się, co się dzieje.

Po trzecie: pod listem podpisał się senator John McCain, amerykański bohater wojny w Wietnamie, kandydat Republikanów na prezydenta w 2008 roku. Nie można przecenić tego podpisu. Mówił on: “Drodzy Polacy, ktokolwiek będzie rządził po wyborach prezydenckich 2016, czy to republikanin, czy to demokrata, będzie miał takie samo zdanie o Waszym kraju, jakie prezentujemy w tym liście”. Podpis McCaina oznaczał aprobatę Partii Republikańskiej nie tylko dla treści listu, ale też oceny sytuacji w Polsce.

Beata Szydło odpowiedziała listem napisanym jakby przez niedouczonego adepta dyplomacji. Nie tylko powtórzyła w nim znane wszystkim kłamstwa na temat sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym i mediach publicznych, ale – co najstraszniejsze – zarzuciła senatorom brak znajomości realiów i faktów oraz wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Polski.

Minister Waszczykowski, który stawia na nasz sojusz z Amerykanami, albo w redagowaniu tej odpowiedzi nie uczestniczył, albo stracił zupełnie kontakt z rzeczywistością, jeśli ją przygotowywał.

Polska licząca na bazy NATO na swoim terytorium i na zwiększony budżet Ameryki na obronę w Europie Środkowo-Wschodniej właśnie wysłała do Ameryki – w liście Beaty Szydło – popioły swoich marzeń. Z poważaniem i pozdrowieniami z Dallas.

http://wyborcza.pl/1,95892,19627919,premier-szydlo-wlasnie-popelnila-dyplomatyczne-harakiri.html#ixzz40G2hzzG7

.

Oto właściwe miejsce dla Polski, pewnie niedługo pisanej przez Jolę Sacewicz z małej litery. Kraik położony gdzieś na północy Europy czy innej Azji ma słuchać, co do niego mówią więksi. I milczeć, zwłaszcza gdy połajanki wysyłają ciągle jeszcze najwięksi.

/
A tu premier Szydło ośmiela się pyskować.
Bo przecież: napisało go dwóch senatorów demokratycznych i jeden republikański. W bardzo głęboko podzielonej amerykańskiej scenie politycznej taka koalicja rządząco-opozycyjna senatorów zawiązuje się tylko wtedy, gdy trzeba dać ważny sygnał w imieniu Ameryki, a administracji rządowej czynić tego nie wypada.

A tu jakaś tam Szydło ośmiela się twierdzić, że naszą demokrację i wolność cenimy tak samo mocno, jak Państwo, Nasi Amerykańscy Przyjaciele. Budujemy nasz kraj, w oparciu o te wartości z poświęceniem i oddaniem od pokoleń. Chcemy by szanowano nasze suwerenne wybory i decyzje. Polska jest niepodległym państwem prawa w centrum Zjednoczonej Europy.

/

c349a6da-983d-415e-a7a6-9d079d929c81-2060x1236„Zapoznany” analityk polityczny, Jola Sacewicz, mówi wyraźnie – Amerykany się teraz obrażą i baz u nas nie będzie.
Bo Tomek Lis nie ma programu w telewizji publicznej i przestał być najlepiej opłacanym (za minutę programu) dziennikarzem na świecie.
Być może przez brak reklam rządowych (a raczej kasy za ich publikowanie) w tvn, Newsweek i gazecie wyborczej wywalą nas nawet z NATO. 😉

A jakby tego było mało Beacie Szydło wydaje się, że rządzi suwerennym krajem, i zamiast POsłusznie robić laskę Amerykanom, odpisuje, jakby była im równa!

.
Dlatego właśnie list Joli Stankiewicz trzeba publikować gdzie tylko się da. I podtykać wszystkim mniej lub więcej oczadziałym ośmioletnią PrOpagandą.
Być może niektórzy zrozumieją, że ich przeznaczeniem wg PO/PSL był los gorszego Europejczyka.

.
Kogoś, kogo nazywano jeszcze nim ‘poprawność polityczna’ wzięła górę nad rozsądkiem, białym Murzynem.

/

PHOTO: POLFILM/EAST NEWS ALTERNATYWY 4; ODCINEK 5; 20 - TY STOPIEN ZASILANIA; SERIAL TELEWIZYJNY; 1981-1982; PRODUKCJA: CENTRALNA WYTWORNIA PROGRAMOW I FILMOW TELEWIZYJNYCH POLTEL; REZYSERIA: STANISLAW BAREJA; SCENARIUSZ: STANISLAW BAREJA, JANUSZ PLONSKI, MACIEJ RYBINSKI; ZDJECIA: WOJCIECH JASTRZEBOWSKI

15.02 2016

/

/
_____________________________________________________
* http://wyborcza.pl/1,95892,17956816,List_polskiej_lesbijki_z_USA___Gdyby_cala_spolecznosc.html

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
76 komentarze
 

  1. Avatar gola.dupa.tuska

    Nie rozumiem. Potomkowie gangsterów , którzy wymordowali setki tysięcy prawowitych Obywateli Ameryki, czyli Indian, a resztę pozamykali w rezerwatach, jak bydło, ośmielają się uczyć nas Polaków demokracji? Chyba się z chujem na głowy głowy pozamieniali.
    Mister “Kein” – koniowi to powiedz.

    0
    • Avatar Ormowiec

      Nie rżnij głupa, bo to nudne. Jak Kolumb zawitał do Ameryki Srodkowej to w Ameryce Polnocnej w 16 wieku zyło poł miliona Indian, którzy potem wyginęli od wirusowych chorob przywleczonych do Ameryki przez Europejczykow. Indianie zrewanżowali sie Europie syfilisem.

      0
  2. Avatar Piotr-Pierre

    “Alternatywy 4” – to zdjęcie. Aktor wysmarowany na twarzy brazowa pasta do butów (zna ktoś jego nazwisko?). Parodia celowa, Bareja nie raz nasmiewal sie z “bialego murzynstwa”..
    Ale tego humoru nie pojmie amerykański senator. A szkoda.
    “murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść”.
    P.

    0
  3. Avatar Jerzy

    To wszystko to prawda, ale Pani premier – nie odpisuje się w ten sposób! Nie w zachodnim świecie. Nie publicznie. Nie jeśli się chce być skutecznym i osiągnąć swój cel.
    Czy ktoś w polskiej dyplomacji rozumie niuanse i mantalność anglojęzycznych?
    Stosowanie polskiej miarki, nie wiem jak byśmy się nie starali, jest tym czym miałczenie kota do psa. Pies nic nie zrozumie i co najwyżej go wkur…my i nas pogoni… Czy o tym w Polsce nikt nie wie?
    Ja nie odnoszę juz więcej wrażenia – ja to widzę, czuję i wiem: Polska dyplomacja nie ma zielonego pojęcia o… międzynarodowej dyplomacji! Jeśli nie ma, to powinni zatrudnić ludzi których pierwszym językiem jest język angielski i którzy wychowali się w tamtej kulturze. No i należało by brać ich rady pod uwagę, a każdy list powinien przejść przez ich cenzurę.
    .
    Po kompromitującym liście Ziobry którym to listem nie wskórał NICZEGO a jedynie wkurzył misia, teraz znowu Pani premier…
    Na zachodzie odbiór tego listu jest mniej więcej taki sam jak odbiór butnego przemówienia Allatollaha z Iranu, czy Kim Dzon Ula… Nic się tym nie wskóra a wiele można zniszczyć.
    Jeśli się nie potrafi to czasem jest lepiej nic nie odpowiadać tylko robić swoje a do robienia PRu zatrudnić fachowców.

    0
    • A mieliśmy takiego dobrego anglojęzycznego ministra spraw zagranicznych Radka Sikorskiego. Tyle, że zamiast dyplomacji robił “łaskę” amerykanom.

      0
      • Avatar Jerzy

        Z tą łaską to nie wiem, może trochę, ale mi osobiście jego polityka bardzo się podobała. Czuł Amerykanów. Był w stanie być skutecznym choć nie zawsze mu jego otoczenie na to pozwalało. Akurat tego gościa śledziłem więc wiem o czym mówię.
        Doskonale pamiętam jedną kampanię – kampanię o pozyskanie tarczy antyrakietowej do Polski, choć i w Kijowie możliwe że pomniki mu kiedyś stawiać będą.
        Nie znałem ani Fotygi, ani byłego prezydenta Kaczyńskiego, ale patrzyłem z otwartymi ustami jak własnie te osoby partaczyły “antyrakietową” robotę.
        W pewnym momencie szczęka opadła mi aż na podłogę – dodam że po raz drugi. Było to wtedy gdy pani Fotyga przyleciała do Waszyngtonu błagać o tę tarczę. Przyleciała zaraz po tym gdy Sikorski powiedział publicznie: jeśli Amerykanie zainstalują tarczę – świetnie, jeśli nie – tragedii nie będzie.
        .
        Fotyga razem z prezydentem odstawili wówczas żenujący cyrk i pokazali że NIC nie wiedzą o polityce.
        Sikorski w tym czasie rozgrywał karty w ten sposób, że udawał że Polsce do tarczy się nie pali. Już nawet sami Amerykanie zaczęli wierzyć że to co mówi jest tym co myśli. Niektóre wpływowe gazety zaczęły nawet pobrzękiwać że polskiemu rządowi na tarczy raczej nie zależy więc trochę to będzie amerykańskiego podatnika kosztowało. Właśnie wtedy opadła mi szczęka po raz pierwszy. Z niedowierzania. W końcu w Polsce ktoś wie jak się politykę robi?! WOW!
        .
        To aby USA uwierzyły że Polsce do tarczy się nie pali jest PODSTAWĄ wynegocjowania korzystnej umowy. Skoro partnerowi nie zależy to trzeba go przekonać zielonymi. Wszystko już szło dobrym torem, Sikorski rozgrywał jak zawodowy pokerzysta, amerykanie zaczęli akceptować nowe reali i szukać kasy w budżecie. Aż tu nagle przylatuje Fotyga i płacze że przylatuje z polecenia prezydenta Kaczyńskiego, że rząd polski tylko tak mówi ale naprawdę to myśli zupełnie co innego i że Polska bardzo, bardzo, bardzo o tą tarczę prosi.
        Wtedy to właśnie szczena mi opadła po raz drugi; nie dość że skrytykowano stanowisko własnego rządu i zrobiono dywersję, to jeszcze ośmieszono się jak dziecko.
        .
        Sikorski najwyraźniej wie jak należy rozmawiać z Amerykanami. Rozumie ich mentalność. Może dlatego że mieszkał w USA? Może dlatego że ma żonę Amerykankę? Tak czy inaczej wiedział i wykorzystywał to. A wiedział rzecz którą wiedzą też Niemcy, Francja, Izrael, Turcja – wiedzą wszyscy za wyjątkiem pani Fotygi i byłego prezydenta RP: wiedział że Ameryka NIGDY nie zrobi czegoś, co nie jest w jej narodowym interesie. NIC nie pomoże płacz, błagania, czy groźby!
        .
        Jeśli coś JEST w interesie USA – to stanie się za czy wbrew naszej woli. W najgorszym wypadku będzie to Amerykę więcej kosztowało i właśnie o to “więcej” trzeba umiejętnie zabiegać – najlepiej przez pokazanie że nam nie zależy, że dla nas to ciężar, dodatkowe niebezpieczeństwo, problemy… Patrzecie na Turcje do choroby jasnej! Nie są w stanie powiedzieć Ameryce NIE, ale są w stanie strasznie dużo wytargować za TAK.
        .
        Po wizycie Fotygi oczekiwałem że Amerykanie wystawią Polsce wielomiliardowy rachunek do zapłacenia za w gruncie rzeczy własną tarczę. Chyba to logiczne, prawda? Skoro Polska tak strasznie chce, wręcz jest dla Polski ta tarcza niezbędna, to Polska powinna za tarczę zapłacić? Sorry Winnetou – biznes jest biznesem.
        .
        Ostatecznie tarcza nie powstała. Nie przez Sikorskiego, nie przez Kaczyńskiego czy Fotygę, tylko przez to że Ameryka zmieniła swoją strategię. Potrzebowała Rosji na przerzucanie przez jej terytorium zaopatrzenia do Azji a Rosji tarcza stała drzazgą w oku. Odpuścili więc chwilowo tarczę, odpuścili Polskę.
        Niesamowite, prawda? Po tylu błaganiach Fotygi, po całowaniu Buscha po nogach, Amerykanie i tak nie dali Polsce tarczy…
        .
        Więc kto tę partię rozgrywał lepiej? Czyja strategia była naiwna a czyja potencjalnie dla Polski korzystna? Ta Sikorskiego, czy ta Fotygi proszę drogich czytelników?
        .
        Niedługo Polska znów wyda na nowe systemy miliardy. Mogą to być dziesiątki miliardów a mogą być setki. Wszystko będzie zależało od tego kto i jak będzie tę partię rozgrywał… W jaki sposób Ameryka obroni Europę przed potencjalną rosyjską inwazją. Czy to Ameryka będzie potrzebowała Polski by ta “opiekowała” się jej sprzętem w Europie wschodniej, czy też Polska będzie potrzebowała amerykańskiego sprzętu do obrony amerykańskich interesów w Europie?
        Przecież Polska i tak tym sprzętem nie zdąży się obronić bez kilkudziesięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy na stałe stacjonujących na jej terenie.
        Wiele wątków, wiele kątów, masa asów u każdego gracza i bardzo wiele do ugrania. Kto będzie tę partię tym razem rozgrywał i kto będzie patrzył w niebo czy wiatr nie zmienił kierunku?

        0
        • HD HD

          I mimo woli odpowiedziałeś sobie: “Ameryka NIGDY nie zrobi czegoś, co nie jest w jej narodowym interesie.”
          Dokładnie tak jest z innymi mocarstwami. Pisanie, że jakikolwiek list mógłby zmienic ich politykę względem innego panstwa to matołectwo.

          0
          • Avatar Jerzy

            – Nie mimowli a świadomie.
            .
            – USA nie zrobi nic przeciwko własnemu interesowi, ale alienowanie członków senatu przeciwko sobie i antylobbing do niczego konstruktywnego nie prowadzą. Podstawą ugrania czegokolwiek w polityce jest przekonanie partnera że to partner potrzebuje tego czego i my chcemy, tylko jeszcze bardziej. Jak przekonać do tego zadufanego w sobie zawodowego polityka głaskając go pod włos i publicznie ogłaszając światu że jest on niedoinformowanym ignorantem? USA w przeciwieństwie do Polski z reguły mają kilka opcji i cokolwiek robią niekoniecznie muszą robić w Polsce.
            Taka odpowiedź (ale w innym tonie), nie powinna była ujrzeć światła dziennego. Odpowiedź od któregoś z ministrów oczywiście.
            Plausible deniability.

            0
    • Avatar Jerzy

      I jeszcze jedno, ale ważne bo mam wrażenie że nikt na tym forum mnie nie rozumie.
      Polityka to jedynie narzędzie dzięki któremu realizujemy strategie i cele państwa. Ma być skuteczna. To nie jest czyjeś widzimisię, obrażania się lub kogoś, a na pewno nie może to być amatorszczyzna…
      Rzeczą elementarną w tym konkretnym wypadku jest to, że premier kraju takiego jak Polska nie powinien był odpowiadać na list trzech senatorów nie ważne jakiego kraju.
      Czy ktokolwiek wyobraża sobie że prezydent Stanów Zjednoczonych, lub premier Kanady, odpowie listem, publicznie, na połajanki lub “troską wywołane napominania” trzech nawet niemieckich posłów? Naprawdę?
      Co najwyżej otrzymają oni grzeczną odpowiedź od amerykańskich senatorów, szefów klubów lub departamentów, ale nie od samego prezydenta czy premiera!
      To się nazywa “plausible deniability”, czyli możliwość wyparcia się przez prezydenta wszystkiego co w tym liście zostało napisane. Wyprze się tego kiedy będzie mu to na rękę – na przykład kiedy będzie miał się spotkać z prezydentem Polski obsmarowanej przez swoich senatorów. Oczywiście pod wszystkim też się podpisze, ale w odpowiednim czasie i miejscu.
      Czy ktoś naprawdę myśli że senator demokrata i republikanin, tak z własnej woli, ręka w rękę zatroskali się losem polskiej demokracji?
      Naprawdę? Jak mówią Amerykanie… REALLY?
      Zanim nasza Pani premier chwyciła za pióro, powinna była dowiedzieć się kto za tym listem naprawdę stoi.
      Kto jest na tyle silny że wsadził psa i kota do jednej klatki a te się nie pogryzły? To byłby dobry start. A jeśli odpowiedź to czemu nie od osoby która się w tym wyspecjalizowała? Od samego ministra Ziobry? Cóż za wspaniałe plausible deniability…

      0
      • pablo3 pablo3

        faktycznie, to bylo zle posuniecie, premier Szydlo i ministra Ziobro. ale byc moze, chodzi tylko i wylacznie, polityke wewnetrzna, ktora w tym momencie ma dla nas priorytetowe znaczenie. UE czy USA, i tak traktuja nas zawsze, jak pietaszka, ktory niczego nie rozumie, a w dodatku powinien sie podporzadkowac i dac wykorzystywac na wszystkie strony…

        0
  4. Avatar amateo

    A jednak nie!
    A wlasnie ze dupa!
    Fromula puszczania mimo uszu wszelkiego rodzaju pierdniec “dobrego wujka zza oceanu” albo “starszych w wierze” lub innych bratnich narodow dawno sie wyczerpala. To wlasnie z powodu braku wlasnego zdania i tulenia uszu po sobie mamy:
    – polskie obozy koncentracyjne
    – polscy nazisci
    – Polacy rozpoczeli II WŚ
    – musimy oddac 60mld braciom w wierze za to ze kto inny im je zabral
    **********************************************************************************************
    Tak wiec Panie Jerzy, to nie rokosz, to nie sarmackie bicie piany, to poprostu koniec nadstawiania drugiego policzka
    **********************************************************************************************
    Jak Pan wspomnial nie wazne kto by negocjowal ta tarcze – to bylo wycieranie sobie ryja Polska po to by ugrac cos z Rosja. To nie bylo randkowanie ktore mialo byc zwieczone slubem, to bylo tylko wypozyczenie Pani do towarzystwa na jeden wieczor w celu odegrania scenki przed rodzicami.

    0
    • Avatar Piotr-Pierre

      Szkada ze nie ma tu systemu “i’like this”, Panie Amateo. Witam. Dalbym Panu swój plus bez wahania za Panski komentarz. Tak samo i ja myslé, znajac chyba juz troszkę inna niz nasza mentalnosć “zachodu” z autopsji.
      Pozdrawiam
      P.

      0
    • Avatar Jerzy

      Zupełna zgoda Amateo! Zupełna zgoda. Sam od strasznie dawna apelowałem (i nie tylko ja) by skończyć z bezskuteczną żenadą dopominania się o łaskawe usuwanie szkalujących Polskę stwierdzeń.
      Pisałem że jedynym językiem jaki zachód rozumie jest portfel. Że Polskę stać na wynajmowanie najlepszych kancelarii prawnych – najlepiej żydowskich bo dzięki temu utrącamy opozycji ważny argument przeciwko Polsce.
      Pisałem również że organizacje rządowe lub polonijne powinny domagać się astronomicznych a nie symbolicznych sum. Sumy te powinny prowadzic do bankructwa nawet wielkich wydawnictw. Tylko to wyśle falę tsunami, która dotrze do każdego i przyniesie oczekiwany skutek.
      Zauważ – piszę SKUTEK. Cokolwiek by się nie robiło musi być skuteczne!
      Dlatego nie myl tego co piętnuję z tym co ty postulujesz. Obaj chcemy tego samego, tyle że ja ma dosyć polityki naiwnej, nieumiejętnej, często przynoszącej efekt odwrotny do zamierzonego. A wszystko przez niekompetencje, przez realizowanie poza Polską polityki w polskim stylu, przez… sam sobie dopisz.
      .
      Arabowie też myśleli że podnieśli głowy, że skończyli z tym i z tamtym, uderzyli pięścią w stół. I co? I gó…o.
      Grając nieumiejętnie jedynie wpieprzyli się w jeszcze większe bagno, biedę, a równocześnie pozwolili wielkim graczom by ci jechali na ich grzbietach i realizowali swoją politykę.
      .
      Wracając do tematu: mam nadzieję że państwo polskie opracowało strategię na trzy, cztery ruchy do przodu. Że tworzy odpowiednie narzędzia i będzie doskonale przygotowane do rajwachu jaki się najprawdopodobniej podniesie przy pierwszej sprawie karnej. Wkraczają na bardzo cienki lód. Znajdują się w przeddzień wypowiedzenia wojny światowym potęgom medialnym oraz grupom interesów dysponujących pieniędzmi wielokrotnie większymi od budżetu całej Polski. Trzeba nauczyć się bardzo umiejętnie po tym lodzie stąpać by nie skończyć jak Arabowie.
      Czas zastąpić gardłowanie skutecznością. Czas nauczyć się opracowywania długofalowych strategii, zapewniania tym strategiom sił i środków, wyprzedzania ruchów przeciwnika i przewidywania kilka ruchów do przodu. Czas skończyć z naiwnością.

      0
      • Avatar amateo

        ….i tak dopomoż Bog.

        Aczkolwiek jak u Hitchcoka – trzeba wpierw niezlego pie****niecia a pozniej ma byc jeszcze lepiej.
        Tak bezceremonialna, wrecz bezczelna odpowiedz to odbry punkt wyjscia do nastepnych rozgrywek politycznych.

        0
        • Avatar amateo

          ps
          niemalze caly swiat przyzwyczail sie ze Polska jest jak strus: glowa w piasku dupa do slonca – wystarczylo tylko podejsc z tubka wazeliny…
          **************************************************************************************************
          Dzis potrzebny jest kurs kolizyjny. Bo inaczej do dupy nam zaczna dobierac sie bezceremonialnie arabowie…
          Dzis trzeba wyszarpac co swoje a nie liczyc na ochlapy z UE/USA stołu…

          0
  5. Avatar Artur

    jesli chcesz zeby sie z toba liczyli musisz byc silny.Silna armia to podstawa

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816