Bez kategorii
Like

Policjant.

19/01/2013
424 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

Uniwersalny policjant.

0


    Mieszkałem na samych obrzeżach miasta. Niewielkiego, ale i tak do centrum miałem ładnych parę kilometrów. Samochodem niedaleko. Ale na piechotę, zwłaszcza w taki upał, sporo. A teraz swoje auto miałem w warsztacie.

 

   Będąc już w centrum miasta postanowiłem nieco odpocząć. Usiadłem więc na ławce. W pobliżu był parking strzeżony. Obserwowałem pracę parkingowego. Podchodził do każdego wjeżdżającego samochodu i wręczał kierowcy jakąś karteczkę. Kasował też pieniądze. Raz wjechał jakiś samochód i jego kierowca długo o czymś rozmawiał z parkingowym. Karteczki jednak nie dostał i nic nie zapłacił.

   Parkingowy podszedł do mnie i zagaił:

 – Czy to prawda, że on nic nie musi płacić? Jest z urzędu i tak mi powiedział.

   Wyraziłem swoje zdziwienie:

 – A niby skąd ja mam to wiedzieć?

 – Jak to skąd? Przecież jest Pan policjantem.

 – Nie, nie jestem.

 – Już nie?

 – Nie już, nigdy nim nie byłem.

 – Co Pan mówi! Przecież Pana znam.

   Nie dało się go przekonać, że jest inaczej. W końcu odszedł kręcąc ze zdumieniem głową: dlaczego się nie chcę przyznać? A ja byłem pewien, że mnie z kimś podobnym pomylił. Zapomniałbym szybko o wszystkim, ale w międzyczasie coś się jeszcze wydarzyło.

   Niedługo potem byłem w innym mieście. Załatwiałem interesy. Byliśmy w  jakimś lokalu. Siedział tam obok mojego stolika nieznajomy mi gościu z dwoma dziewczynami. W pewnym momencie odwrócił się do mnie i powiedział:

 – A co tam słychać u komisarza?

   Zaskoczony wydukałem:

 – Że co, proszę?

 – Komisarz się mnie wstydzi?

 – Nie jestem żadnym komisarzem!

 – Dobrze, już dobrze. Jak sobie komisarz życzy.

 – Do jasnej cholery, nie jestem żadnym komisarzem czy kim tam jeszcze! Długo mam to jeszcze powtarzać?!

   Znajomy zaczął mnie uspokajać. I spytał:

 – Naprawdę pracujesz w policji? Mi możesz powiedzieć,

   Nigdy potem wspólnych interesów już nie robiliśmy.

   Pojechałem do siostry. Kilkaset kilometrów. Siostrzeniec zabrał mnie na dyskotekę. Tam podeszło do mnie dwóch typów:

 – Pan jest policjantem, prawda?

   Z rezygnacją kiwnąłem głową. Usłyszałem:

 – A nie mówiłem!

   To tylko niektóre przypadki. O pozostałych nie będę wspominał.  Były podobne. Cóż, widocznie byłem wizerunkowo standardowym policjantem. Międzywojewódzkim. I nie wiedziałem tylko czy się z tego cieszyć czy też smucić.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………..

   Choruję na chorobę neurologiczną. O pracy nawet nie ma mowy. Napisałem wspomnienia o swoich przeżyciach w więzieniach niemieckich i polskich. http://wydaje.pl/e/wiezienia5

Mam je też na komputerze w formatach epub i mobi. Wyślę je po podaniu adresu maila i rodzaju formatu.

…………………………………………………………………………………………………………………………………………………….

JAK PRZEKAZAĆ 1%?
Wypełniając zeznanie PIT, należy obliczyć podatek należny wobec Urzędu
Skarbowego.

W rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI
POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)
* Wpisać numer KRS: 0000270809
* Obliczyć kwotę 1%

W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!)
* Marian Stefaniak 1297

Darowizny:
Fundacja Avalon – Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym,
Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa
nr rachunku odbiorcy: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Prowadzone przez: BNP Paribas Bank Polska SA
Tytuł wpłaty: 1297 Marian Stefaniak

Przelewy zagraniczne:
International Bank Account Number
IBAN: PL62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
SWIFT/BIC: PPAB PLPK

 

 

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Mefi100

275 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816