BIZNES
Like

Polagra 2017; dzień drugi.

27/09/2017
335 Wyświetlenia
1 Komentarze
3 minute czytania
Polagra 2017; dzień drugi.

Można by zacząć od starego, ale jakże mądrego przysłowia: “Cudze chwalicie swego nie znacie…”
Wczoraj rozmawiałem z małymi firmami o ich ekspansji na rynki zagraniczne.



Polskie firmy na Polagrze.


(gdzie by skierować swe kroki??? Tyle do oglądania…)


Można by zacząć od starego, ale jakże mądrego przysłowia: “Cudze chwalicie swego nie znacie…”
Wczoraj rozmawiałem z małymi firmami o ich ekspansji na rynki zagraniczne. Dziś przyszła kolej na lidera w branży mleczarskiej:

Mlekovitę.


Rozmowę prowadziłem z dwoma przemiłymi paniami; Dyrektorem Marketingu Adrianną Sapińską i Regionalnym Szefem Sprzedaży Zuzanną Cierniewską-Jaśkiewicz.

Dowiedziałem się sporo – jeszcze więcej – o produktach, które i tak używam na co dzień; szczególnie chwalę sobie maślankę cytrynową, którą uwielbiam. Niemniej Mlekovita sprzedaje coraz więcej produktów tzw “bio”. Czyli ekologicznych. Sektor “bio” powiększa się bardzo dynamicznie.
Z kolei eksport tej polskiej firmy poza granice kraju – jak usłyszałem od Pani Adrianny to; Uwaga! – 144 kraje na świecie. Z podziałem: 28 państw UE i 110 poza UE. Wynik zapierający dech w piersi.
Napawa też dumą: polska firma. Co wysyłają?
Tego nie da się wymienić, ponieważ to ponad 800 produktów!

Szczególną moją sympatię i uznanie zyskały sery. Wiadomo -sery doskonałe do wina, a winem zajmuję się na co dzień.

Zapewne nie raz jeszcze wrócę do omawiania produktów tej firmy. W końcu skoro sam je kupuję…
🙂

Oczywiście; firma medalowa nie raz odznaczana na Polagrze.

Następnym produktem, który przyciągnął mój wzrok były herbaty.
Polski importer herbat ze Sri Lanki: Delpi.

Dobre herbaty lubię i cenię. Otrzymałem kilka próbek – skosztuję na pewno. I być może stanę się klientem.

W każdym razie w katalogu przedstawiają się imponująco. Marka handlowa to: Zylanica.

Dalej skoncentrowałem się na jakże mi bliskim i znanym doskonałym zresztą węgierskim produkcie:; pasty paprykowe Univer.
Nawet akcent SF był: Star Wars

Wróćmy jednak do past, używam ich do smażonych pomidorów, do makaronów, do sosów czasami.
A także…na chleb z masłem.

Katalog skromy ale za to konkretny:

Rzekłbym: treściwy 🙂

W każdym razie węgierskich past nikt nie pobije.
I będę je kupował chociażby dlatego że…“Węgier Polak dwa bratanki”, czyli z prostej sympatii do tego jakże nam bliskiego narodu.
Pozdrawiam Madziarów!!!

Na koniec przebitka kilku ciekawych kolorowych stoisk:

Były też i wina kilku skosztowałem – z Sycylii:

To tyle na dziś… jutro znów kilka fotek i moich (na gorąco) spostrzeżeń.
( Polagra – BezPrzesady.COM


Mlekovita Polska promocja

Inne zapisy autora:

Piotr Szel
Piotr Szel

Prawda czym jest? Li tylko oportunistycznym wygrywaniem subiektywizmów nazywanych spojrzeniem obiektywnym, po uprzedniej odpowiedniej obróbce...

62 publikacje
4 komentarze
 

Jeden komentarz

  1. Pingback: Polagra dzień drugi… | BezPrzesady.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

319217