Bez kategorii
Like

Po ryju

29/01/2013
559 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

Dywagacje retrospekcyjne.

0


 W czasach głębokiego komunizmu, gdy obowiązywały kartki na wszystko, a mięso było w wyważonych ilościach, pojawiały się programy zaspokajania potrzeb społecznych  w temacie „mięso” poprzez rozwój spożycia jednostkowego do poziomu pół świniaka na głowę mieszkańca.

Zawsze zdarzali się malkontenci, którzy uważali takie możliwości za zaniżone; tym oferowano dodatkowo: „po ryju”.

 

W „Mistrzu i Małgorzacie” Bułhakowa jest scena finalnego balu, gdzie  Małgorzata, pełniąc rolę Królowej  Balu wita wszystkie przybywające dusze potępieńcze i jest przez nie całowana w kolano. Każda postać musi być dostrzeżona i przywitana.

 

Nasuwającą mi się analogią były przemówienia I Sekretarzy partii komunistycznych, którzy w swych wielogodzinnych wystąpieniach „dostrzegali” wszystkie problemy społeczne.

Każdy lokalny bonzo czekał z utęsknieniem, aby jego dział był wymieniony i tym samym uznany za cenny i wartościowy dla tworzenia nowej rzeczywistości (a faktycznie, aby mógł ze spokojem dokonywać „konsumpcji” swego stanowiska).

Taki Gomułka to potrafił przez 4 godziny, ale Castro – to dawał dzień wolny i w dobrych latach przemawiał nawet 12 godzin. Miał kondycję.

 

Obecnie mamy dwutorowe następstwa dawnych konstatacji.

Jedno, to dziedzina prawa, gdzie reguluje się wszystko – od krzywizny banana po uprawnienia „łóżkowe” par i związków płci obojga. „Stan prawniczy” wszystko stara się dostrzec i unormować.

 

Drugi nurt to próby naprawy Rzeczpospolitej. Tu odnowiciele „opcji” różnej, tworzą programy z wymienianiem dziedzin, które potrafią doprowadzić do stanu kwitnącej szczęśliwości. Hasłem zaś jest stwierdzenie, że po „zastosowaniu” ich rozwiązań wszyscy będą zadowoleni, bogaci i szczęśliwi.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, albo jego dziedzina nie została zakwalifikowana do zmian – natychmiast zostaje obdarowany dodatkowymi zapewnieniami. Dla najbardziej zagorzałych malkontentów może wystąpić dodatkowa danina – „po ryju”.

 

Kiedy czytam i słucham tych prezentacji, zaczynam się czuć jak wspomniana Królowa Balu – i tylko strasznie mi kolano puchnie.

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Krzysztof J. Wojtas

Zainteresowania z róznych dziedzin. Wszystko po to, aby ustalic wartosci, jakimi warto sie kierowac w wyborach.

207 publikacje
5 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816