HYDE PARK
Like

Po nas choćby Potop czyli “Miś” made in Bromberg

15/08/2013
736 Wyświetlenia
3 Komentarze
2 minut czytania
Po nas choćby Potop czyli “Miś” made in Bromberg

Wjeżdżałem ostatnio do Polski ze znajomym Yankesem, który z wypiekami na twarzy oglądał pejzaż za szybą samochodu i mijając kolejne miasteczka i wsie mruczał pod nosem coś w rodzaju “such a lovely landscape of the open air museum”. Może zresztą się przesłyszałem, bo z kolei ja również z wypiekami na twarzy słuchałem w radiu wiadomości o kończącym się kryzysie w Polsce /a był taki?/ i o tym że gospodarka nad Wisłą rusza z kopyta, jak nie przymierzając Tornado, czyli koń Zorro, co to odbierał bogatym i dawał biednym. To ostatnie stwierdzenie dotyczy oczywiście faceta w maseczce, a nie konia. Zresztą w polskim wydaniu, to nie aż tak istotny szczegół.

0


 

Przekonałem się o tym siedząc na ławce w centrum wojewódzkiego jak najbardziej miasta Bydgoszczy. Tu na Pomorzu, a może Kujawach dopadła mnie staropolska gościnność. Właściwie powinienem napisać dolnośląska gościnność nad rzeką Brdą, ponieważ dosiadło się do mnie dwóch starszych gości z parą dwóch butelek szampana. Ciepłego niestety. Panowie pochodzili z Wrocławia i przyjechali na pogrzeb cioci. Stypę postanowili urządzić obok bydgoskiej fontanny – rzeźby pod nazwą Potop. Dla niezorientowanych: Potop, to grupa rzeźb przedstawiająca dramat ginących ludzi, którzy nie dostali się na biblijną arkę, dzisiaj nazywaną Platformą O. Ta dość toporna rzeźba wzniesiona przez Niemców w 1904 roku i przetopiona przez ich dzielnych synów w 1943 na armaty, doczekała się swojej repliki. Niemałym kosztem bydgoszczanie mozolnie odbudowują to dzieło, tak do końca nie wiadomo, po co. Taki “Miś” made in Bromberg.
Wracając jednak do moich nowych znajomych z Wrocławia. Smutek po odejściu krewnej próbowali zagłuszyć zadając mi bezczelne pytania. Dociekali otóż, dlaczego mieszkańcy grodu nad Brdą dopuścili do takiej degrengolady ich miasta, poprzez likwidację praktycznie całego przemysłu, stanowiącego podstawę ich bytu. Romet, Zachem, Famor, Eltra, Makrum, Centrostal,węzeł kolejowy PKP – można wyliczać bez końca, niczym barany przed zaśnięciem.
I co miałem im odpowiedzieć. Łyknąłem ciepłego szampana z plastikowego kubka, popatrzyłem na snujących się wokół bezdomnych i na rzeżbę w fontannie. Nie jest tak źle pomyślałem – przecieź zostanie po nas Potop!

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Marmotte

19 publikacje
1 komentarze
 

3 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816