Bez kategorii
Like

…po co jest to Państwo?…

10/08/2012
408 Wyświetlenia
0 Komentarze
6 minut czytania
no-cover

…odpowiedź na takie pytanie jest następująca: „tego nikt nie wie. To jest najbardziej strzeżona tajemnica państwowa. Tajne/Specjalnego znaczenia. Liczba kopii numerowana. Przed przeczytaniem spalić!”.

0


 Pytanie takie, jak w tytule słyszy się każdego dnia, w różnych sytuacjach. W taksówce od taksówkarza, który ma problemy z odzyskaniem z towarzystwa ubezpieczeniowego odszkodowania, w przychodni lekarskiej od diabetyków, którym insulina podrożała o kilkadziesiąt procent i którym zlikwidowane tak zwane tanie apteki, w których jedno opakowanie insuliny kosztowało tylko złotych 4 ( dzisiaj na receptę oznaczoną R – czyli na ryczałt, bez mała 50 PLN)…

…takie pytania jak to tytułowe, słyszymy od absolwentów uniwersyteckich, którzy daremnie poszukają jakiegokolwiek zatrudnienia , takie pytanie słyszymy ostatnio od klientów firmy Amber Gold, którzy swoje oszczędności zanieśli jak frajerzy tej firmie, słyszymy od klientów dziewięciu upadłych ( na razie ) biur turystycznych, którzy zostali „na łysych oponach” w Egipcie, Turcji, Tunezji, i inny dziwnych krajach bez opłaconych hoteli, samolotów powrotnych i nawet nieraz bez tak zwanych opiekunów, wreszcie takie pytanie słyszymy dzisiaj – 10 sierpnia 2012 roku – od 200 pracowników tarnowskiej fabryki maszyn, którzy po przyjściu o siódmej rano do roboty zobaczyli zamkniętą fabryczna bramę i na niej kartkę, że firma przestała działać i ogłasza upadłość, więc robota skończona, bez słowa żadnego wyjaśnienia. Przed wojną nazywało się to lokaut ( ang. lockout )…

…po co jest to Państwo? – co roku pytają się powodzianie, którym wody zalewają domy, likwidując dorobek całego życia, pytają o to samo kierowcy łamiący resory na dziurach w jezdni, pytają ludzie, którym za pracę płaci się tak mało, że nie starcza na życie, pytają emeryci, których emerytury zbliżają się do poziomu diety, jaką porządny policjant posiada na wyżywienie policyjnego psa, a przecież taki pies nie płaci czynszu za mieszkanie, rachunku za wodę, gaz i prąd, nie musi prać majtek, do czego potrzebny jest proszek ixi, ani czytać ogłupiających gazet i „żreć” przepisanych przez domowego lekarza medykamentów…

…oczywiście, nasi znakomici, wybitni, służący narodowi politycy różnych egzotycznych opcji politycznych, różnego pochodzenia i wykształcenia, a nawet różnego wyznania i koloru włosów, wielokrotnie w ciągu ostatnich lat, tłumaczyli ciemnemu społeczeństwu, że Państwo nie jest od dawania nikomu pracy, że Państwo nie jest od budowania ludziom mieszkań, że Państwo nie jest od tego, aby stanowić ceny na pracę, produkty, czynsze i usługi, że państwo nie jest od tego, aby dawać ludziom emerytury, a jeśli już jakieś daje, to tylko dlatego, że ma taką fantazję. Państwo nie jest od tego, żeby dzieciom w szkołach dawać podręczniki – chciał to robić dawno temu generał Jaruzelski i proszę, jak dopadł – Państwo nie jest też także od tego, aby w ogóle zajmować się obywatelami. Obywatele są dorośli, wolni, samorządni i niezależni więc niech sami zatroszczą się o siebie i zadbają o własną przyszłość…

…nikt obywatelom nie zabrania zakładania sobie firm ( w „jednym okienku” hi, hi, hi ), nikt nie zabrania obywatelom leczenia się – prywatnych gabinetów lekarskich i stomatologicznych jest „jak mrówek”, nikt obywatelom nie zabrania zanosić forsę do Amber Gold, albo jeździć na dziesięciodniowy urlop za 1700 złotych w obie strony do Egiptu i opalać się pod Sfinksem. Nikt wreszcie nie zabrania obywatelom rzucić robotę jeśli płaca jest za mała. Polska Rzeczpospolita to wolny kraj i każdy robi, co chce. Rząd, czyli w lapidarnych skrócie Państwo, też robi, co chce. Proste? Proste, jak dyszel od wozu drabiniastego…

…i na zakończenie, w ten przedostatni dzień tygodnia, próba odpowiedzi w warszawskim, przedwojennym, praskim slangu rodem z Bazaru ( egzystuje jeszcze to kultowe miejsce „inteligencji” handlowej?) Różyckiego: „ tera se bendom robić tarcze antyrakietowe, proszę pana Wacusia, żeby jem Belwederu jakiś w turban szarpany Arab nie uszkodził. Sali Pompejańskiej byłoby cholerycznie szkoda, Jest w twarzowym kolorku zbliżonym do pistacjowego, a i obrazki ładne na ścianach danej sali wiszą, co je sam książe Konstanty wieszał, jeszcze za Cara świętej pamięci…”

(10sierpnia2012 rok, 3 PM)
 

Inne zapisy autora:

0

Jerzy A.Golebiewski

68 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758