Bez kategorii
Like

Platformy PrzymusOwa „kuracja odchudzająca” czy „anoreksja polityczna”

06/02/2011
308 Wyświetlenia
0 Komentarze
5 minut czytania
no-cover

  Jest to kolejny tekst traktujący jak wielkim „dobrodziejstwem”  jest demokracja i jakie są koszty z nią związane. Wielu z nas zastanawia się, do jakich jeszcze kroków są w stanie posunąć się rządzący by odchudzić nasze portfele na ile nas jeszcze mogą „wydoić“. Naturalnie czynią to wszystko w sposób zamierzony, jak i przez zaniedbania, lenistwo, brak decyzji i niechlujstwo urzędnicze. Demokracja jaką mamy to nic innego jak „kuracja odchudzająca”, a dla niektórych „anoreksja polityczna”, dlaczego tak sądzę postaram się odpowiedzieć w tym tekście. Przykłady tejże kuracji odchudzającej widzimy codziennie w naszych portfelach, zmagając się z radościami życia codziennego za każdym rogiem czai się nowa niespodzianka. Ile razy musimy za coś zapłacić dotyka nas w stopni coraz większym, pośrednio bądź bezpośrednio. […]

0


 

Jest to kolejny tekst traktujący jak wielkim „dobrodziejstwem”  jest demokracja i jakie są koszty z nią związane.

Wielu z nas zastanawia się, do jakich jeszcze kroków są w stanie posunąć się rządzący by odchudzić nasze portfele na ile nas jeszcze mogą „wydoić“. Naturalnie czynią to wszystko w sposób zamierzony, jak i przez zaniedbania, lenistwo, brak decyzji i niechlujstwo urzędnicze.

Demokracja jaką mamy to nic innego jak „kuracja odchudzająca”, a dla niektórych „anoreksja polityczna”, dlaczego tak sądzę postaram się odpowiedzieć w tym tekście.

Przykłady tejże kuracji odchudzającej widzimy codziennie w naszych portfelach, zmagając się z radościami życia codziennego za każdym rogiem czai się nowa niespodzianka. Ile razy musimy za coś zapłacić dotyka nas w stopni coraz większym, pośrednio bądź bezpośrednio. Odpowiedzmy sobie czy przeciętnemu Polakowi zostaje coraz więcej pieniędzy w portfelu, czy jest ich coraz mniej? Większość z nas obserwuje ten proces już od pewnego czasu we własnym portfelu i może bez skrępowania stwierdzić niestety, że jest on coraz cieńszy, coraz mniej w nim gotówki, a lista należności coraz dłuższa.

Z każdej stron atakują nas kolejne rewelacyjne sposoby na uzdrowienie finansów państwa, o zgrozo wszystkie tylko naszym kosztem.

Wincent dba by nasze pieniądze nie marnowały się na byle co, byśmy za sprawą prasy, radia i telewizji co dzień słyszeli o potrzebach naszych wybrańców. Milion na prawo, milion na lewo cóż za różnica, że kasa pusta, „oni” nie muszą oszczędzać to nasza powinność.  

Land Rovery dla wojska, Audi dla BOR, parę tysięcy nowych etatów w administracji, czarter tu, czarter tam, premia temu, parę milinów więcej dla kancelarii żyrandola kto by się „głupotami” przejmował.

Brakuje na służbę zdrowia, edukację, obronność, ale nowe limuzyny są niezbędne no bo przecież Waldek, Donald, Bronek, nie mogą jeździć bele czym. W armii brak amunicji, sprzętu, umundurowania, ale generał musi jeździć Land Rowerem, bo zwykłym rowerem to nie wypada.

Zamiast myśleć o naszej przyszłości „oni” patrzą tylko na swoje wygody, a rachunek zapłaci każdy z nas.

Myślicie, że kogoś to interesuje, że przeciętny Polak czeka w kolejce miesiącami na nawet najprostszy zabieg. Tylko się słyszy, że przecież jesteśmy „idiotami” i jedyną naszą rozrywką jest siedzenie parę godzin na korytarzu, oczekując swojej kolejki u lekarza.

Nasi „wybrańcy” doszli do wniosku, że jesteśmy zbędnym balastem, że tylko im uwieramy, zapomnieli tylko, kto płaci za nich rachunki. Kiedyś się obudzą i stwierdzą, że niema już kto na nich łożyć, bo nie wspierali żadnej dziedziny naszego życia, bo zagłodzili nas na śmierć.

Polaku zafundowano Ci „kurację odchudzającą” nawet nie pytając Cię o zdanie czy masz się z czego odchudzać, czy może jesteś na skraju wyczerpania.

Musisz sam odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcesz tej przymusowej „diety”, czy naprawdę jesteś bez wyjścia, czy już nic nie możesz zrobić?

Jeżeli głosowałeś na rządzących to jedna myśl może być dla Ciebie pocieszająca – twoim wybrańcom wiedzie się dobrze, naprawdę nie narzekają. Natomiast ty jesteś chory na „anoreksję polityczną „i jeszcze nie jest za późno, ale musisz natychmiast rozpocząć leczenie.

Jeżeli zagłosujesz na nich ponownie to jesteś nieuleczalnie chory, dalsze leczenie wtedy będzie zbędne i nieefektywne, po prostu pieniądze wyrzucone w przysłowiowe „błoto”.

 

Autor niniejszego tekstu nie miał na celu wyśmiewania, wyszydzania czy kpienia z chorych na anoreksję i jest świadomy tragizmu tej choroby. Celem niniejszego tekstu jest jedynie ukazanie niebezpieczeństwa związanego z podejmowaniem nieodpowiedzialnych, nieprzemyślanych decyzji wyborczych.

Inne zapisy autora:

0

Bartolini Bart

Rodacy- nasz rzad stoi nad przepascia pomózmy mu zrobic krok na przód. Pomozecie?

40 publikacje
0 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758