Artykuły redakcyjne
Like

Plac Bohaterów w Budapeszcie

02/09/2013
1173 Wyświetlenia
15 Komentarze
3 minut czytania
Plac Bohaterów w Budapeszcie

Wszystkim przeciwnikom zburzenia Pałacu Kultury w Warszawie, i tym, których cieszy, że został wpisany do rejestru zabytków, i tym, którzy uważają, że dziarscy sowieccy żołnierze przynieśli Polsce wolność w 1945 roku, i tym, którzy przemielili mnie w nawóz w jakimś niemieckim pegeerze, a także tym, dla których szkoda publicznych pieniędzy na rozbiórkę socowego straszydła w imię głębokiego przeświadczenia, że przyszłość jest ważna, więc dajmy spokój przeszłości (filozofia grubej kreski), polecam wycieczkę do Budapesztu.

0


 

Tam na Placu Bohaterów, zwanym także Placem Tysiąclecia rzędem stanęli: św. Stefan, król Władysław I, król Koloman, Andrzej II, Bela IV, Karol Robert, Ludwik I (w Polsce zwany Ludwikiem Węgierskim), Jan Hunyady, Maciej Korwin, Stefan Bocskai, Imre Thokoly, Franciszek II Rakoczy, Lajos Kossuth, węgierscy bohaterowi narodowi. Całość wieńczy symboliczna kolumna z archaniołem Gabrielem na cokole.

W 1956 roku powstańcy węgierscy zburzyli, całkowicie bezinteresownie i spontanicznie pomnik Józefa Stalina, postawiony tam prawdopodobnie przez tych samych dziarskich sowieckich sołdatów, z których tylko nieliczni, jak można domniemywać, byli funkcjonariuszami NKWD, a tylko jednostki strzelały w potylicę. Większość oddawała się zwyczajnym ludzkim rozrywkom, tzn. piła samogon i gwałciła w podbitych krajach kobiety, bo te zajęcia z komunizmem nie mają nic wspólnego i stanowią raczej wkład kulturowy, dumnego narodu bolszewickiego w dzieje podbitych prowincji tak nad Wisłą, jak i nad Dunajem.

A teraz zupełnie serio. Na Placu Bohaterów w Budapeszcie każdy obywatel Węgier może poczuć się dumny ze swojej historii. I czuje się dumny, wiem, bo byłem, widziałem i słyszałem. Warto choć raz posłuchać o czym węgierska młodzież rozmawia na Placu Bohaterów, bo im horyzontu nie przesłania jakieś bolszewickie truchło, tylko czuwa nad nimi archanioł Gabriel.

A ja w Warszawie mogę sobie tylko zgrzytać zębami, bo mam się pogodzić z myślą, że przecież Pałac Kultury to także część mojej historii i mam być dumny, że bolszewickie hordy zdeptały tę ziemię, a przynajmniej pogodzić się z takim losem. No to wracajcie „czterej śpiący” na swoje miejsce i usypiajcie dalej ten niewolniczy naród. Archanioł Gabriel doradzał św. Stefanowi, a nie Bolesławowi Chrobremu. Właściwie, kto to był Bolesław Chrobry, może jakiś bohater kreskówek. Budujmy przedszkola, bo dzieci trzeba wychowywać na światłych obywateli lewackiej Europy, a w Pałacu Kultury można zapisać się na basen, a jakby go garstka świrów zburzyła, to nawet basenu nie będzie. Chyba gdzieś już napisałem, że w Grenadzie zaraza, ale, zaraz, zaraz, to Poecie się pomyliło przed laty. Śpijcie spokojnie niewolnicy, tych czterech ciągle czuwa! Można im zaufać, wszak dziarskie to chłopaki…

Inne zapisy autora:

0

Maciej Rysiewicz
Maciej Rysiewicz http://www.gorliceiokolice.eu

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

628 publikacje
270 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816