POLSKA
1

Paweł Adamowicz był ofiarą mowy nienawiści

15/01/2019
1329 Wyświetlenia
5 Komentarze
6 minut czytania
Paweł Adamowicz był ofiarą mowy nienawiści

To teza, która praktycznie od niedzielnego wieczoru zagościła na stałe w wypowiedziach oPOzycyjnych polityków. A także w prorządowych do 2015 r. mediach.

0


Tymczasem „mowę nienawiści” można zarzucić przede wszystkim tej samej grupy politycznej, która teraz cynicznie wykorzystuje śmierć prezydenta Gdańska dla własnych celów.

Poniższe cytaty pochodzą tylko z zeszłego roku.

 

Jarosław Wałęsa:

W weekendowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej” opublikowano wywiady z dwoma kandydatami na prezydenta Gdańska – europosłem PO Jarosławem Wałęsą oraz prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem. Obie rozmowy zdominowały tematy oskarżeń wysuwanych wobec Adamowicza i sporu w gdańskich środowiskach tzw. totalnej opozycji, którego skutkiem było niepoparcie przez PO kandydatury Adamowicza.

Na pytanie o to, czy Adamowicz może trafić do więzienia, Wałęsa odpowiada, że „istnieje takie zagrożenie”.To Paweł niech się ze wszystkiego tłumaczy przed sądem. Z walizki pełnej pieniędzy przywiezionej przez dziadka żony itp. Nie jestem jego adwokatem” – podkreśla.

„(…) Nawet na chłopski rozum nie trzeba się długo zastanawiać, czy ktoś, kto ma akcje firmy deweloperskiej i jednocześnie zarządza miastem, w którym ten podmiot dużo buduje, dopuszcza się konfliktu interesów czy nie? (…) Jeśli prezydent podejmuje decyzje administracyjne, które mają wpływ na rozwój i zyski jakiejś spółki, a jednocześnie ma akcje tej spółki, to jest to konflikt interesów” – mówi Wałęsa.

„Wielu osobom w Gdańsku, w świecie biznesu, w spółkach miejskich zależy na tym, żeby prezydentem nadal był Adamowicz, żeby nic się nie zmieniło. On jest otoczony ludźmi, którzy mu przytakują, którzy mówią, że jest najlepszy, najmądrzejszy. (…) Oni wszyscy są zależni od tego, żeby on trwał na urzędzie, więc wmawiają mu, że jest mężem opatrznościowym, który musi wygrać i wszystkich uratować. On nie ocenia rzeczywistości realnie” – dodaje.

https://www.tvp.info/38882895/niech-adamowicz-tlumaczy-sie-z-walizki-z-pieniedzmi

.

Grzegorz Schetyna:

Schetyna pytany w czwartek w TVN24, czy wyobraża sobie, że Paweł Adamowicz będzie kandydatem PO na prezydenta Gdańska powiedział, że nie. “Już teraz to jest niemożliwe. Uważam, że po prostu wybrał decyzję kandydowania przeciwko Platformie Obywatelskiej i muszą być tego konsekwencje” – podkreślił.

Dopytywany, dlaczego Platforma nie może poprzeć Adamowicza, który cieszy się dużym poparciem w Gdańsku, Schetyna powiedział, że podejmuje on decyzje bez Platformy Obywatelskiej. “Decyduje się na kandydowanie samodzielne, podejmuje decyzje bez Platformy i musi za to zapłacić” – podkreślił polityk. Jak dodał, “musi liczyć się z polityczną konsekwencją”.

Lider PO powiedział też, że będzie rozmawiał na ten temat z Nowoczesną i innymi ruchami miejskimi, żeby “zbudować szeroką koalicję w Gdańsku, która da gwarancję obrony Gdańska przed PiS”.

Na pytanie, czy  możliwe jest wystawienie posłanki Nowoczesnej Ewy Lieder powiedział, że wszystko jest możliwe, bo – jak mówił – “zależy nam na takiej wspólnocie porozumienia”.

Adamowicz ogłosił zamiar ubiegania się – już po raz piąty – o reelekcję. Jego deklaracja nie wzbudziła entuzjazmu wśród polityków Platformy, którzy chcieliby kandydata koalicyjnego. 53-letni Adamowicz rządzi Gdańskiem od 1998 r.

https://fakty.interia.pl/pomorskie/news-adamowicz-kandydatem-po-schetyna-to-niemozliwe,nId,2551522#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

.

Lech Wałęsa:

…. podczas wspólnej konferencji z Grzegorzem Schetyną, były prezydent Lech Wałęsa zaapelował do Adamowicza, by ten wycofał się ze startu w wyborach. – Apeluję do mojego przyjaciela Pawła Adamowicza, by jednak podporządkował się sugestiom i aby słuchał swojej partii i nie robił zła. Jest moim przyjacielem i będzie, będę go wspierał, ale niech nie robi podobnych układów, bo to nie służy porozumieniu – mówił Lech Wałęsa. – Proszę, żeby podporządkował się decyzji partii, która go wspierała i z którą był – dodawał.

Według Wałęsy, liczba kadencji prezydentów miast, podobnie jak prezydenta kraju, powinna być ograniczona do dwóch. – Nie powinno być więcej jak dwie kadencje; będę o to apelował, walczył – oświadczył.

https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/569337,schetyna-prezydent-gdanska-antypis-lech-walesa.html

.

Katarzyna Lubnauer:

Adamowicz jest nie do przyjęcia. Nie rozumiem jak można zapomnieć dwóch mieszkań przy siedmiu posiadanych, albo jak można zapomnieć, że się dostało 180 tysięcy złotych. Dla mnie to jest przypadek polityka skompromitowanego –mówiła w programie portalu onet.pl.

https://dorzeczy.pl/kraj/62084/Lubnauer-Jak-mozna-zapomniec-dwoch-mieszkan-Adamowicz-jest-skompromitowany.html

.

Mowa nienawiści.

Mowa, która zabija.

Tymczasem oPOzycja usiłuje nazywać tak nawet pytania, jakie Owsiakowi zadaje bloger Matka Kurka.*

I które dotyczą tylko i wyłącznie nietransparentnych rozliczeń.

Sami natomiast, jak pokazałem wyżej, mogą wszystko.

Kolejny raz okazuje się, że kiedy lewica płacze, z ich oczu leją się obficie  krokodylowe łzy.

15.01 2019

____________________________

* „Róbta, co chceta”, ale jak chceta zapytać Jurka o kasę, to nagle okazuje się, że nie wolno.

 

Inne zapisy autora:

0

Humpty Dumpty
Humpty Dumpty

1842 publikacje
76 komentarze
 

  1. Avatar Krzywousty

    O ile prawie zawsze zgadzam się z opiniami Humptiego, tak teraz z całą stanowczością muszę zaprotestować. Każdy zawsze znajdzie “dowody” na poparcie swoich tez, szukając ich wyłącznie po jednej stronie. Ja mam ten przywilej że jestem niezależny, na dodatek poza Polską i od lat z przerażeniem przyglądam się wojnie polsko-polskiej. Dokładnie pamiętam moment w którym ona wybuchła. Było to tak mocne że zapadło głęboko w pamięci.
    Otóż winne są jednakowo obie partie. Zauważam równocześnie pewien problem u zwolenników PiS –
    nie widzą i nie słyszą kiedy to ich opcja poniża przeciwników politycznych. Widzą i słyszą jedynie to co uderza w nich i bardzo głośno przy tym płaczą jakoby byli ofiarą niesamowitej nagonki, równocześnie robiąc dokładnie to samo.
    W tej chwili obie strony są winne jednakowo. Dopóki wszyscy – powtarzam – wszyscy tego nie zrozumieją i nie zaakceptują – nic się nie zmieni.

    Prawdą jest że PiS od czasu zwycięstwa niby to próbuje tonować i przekonywać do dialogu, ale łatwo jest zwycięzcy przyjmować taką łaskawą postawę. Równocześnie, w każdej trudniejszej sytuacji pokazuje że dialog oznacza przyjmowanie ich i tylko ich racji. Jeśli ktoś ma inne zdanie i przy nim obstaje – znaczy nie chce dialogu. Proszę tylko spojrzeć na wszystkie strajki jakie miały miejsce od początku rządu PiS, a nie mówię tu o sędziach. To MY mamy rację. Ale znowu… zwolennicy PiS tego nie dostrzegną. Po stronie PO natomiast, i nie wiem czy jest to lepsze czy gorsze, raczej zdają sobie sprawę ale robią to z premedytacją. Takie okładanie się nawzajem.
    Tak więc w moim słowniku winni są wszyscy. Eskalacja ma miejsce cały czas a przeciwnik polityczny nie jest już przeciwnikiem tylko śmiertelnym wrogiem dla każdej opcji. Głupi przykład: aby nie być posądzanym o nienawiść i ataki używa się powszechnie słowa TOTALNA. Totalna opozycja. Totalna było dobre na początku. Oznaczała że dosłownie wszystko jest przez opozycję negowane. Ale to słowo w tym kontekście zmieniło już znaczenie. Doskonale o tym wiedzą ci którzy go używają. Dzisiaj powiedzieć Totalna Opozytcja jest równoznaczne z powiedzeniem jeban… opozycja, albo jeszcze gorzej. Różnica jest taka że można to mówić publicznie.
    Nie chcę robić żadnych prywatnych wycieczek, ale nawet autor artykułu nie ustrzegł się obrażania przeciwnika, odczłowieczania go. Muszę to pokazać, bo dam sobie głowę uciąć że prawdopodobnie sam autor już tego nie dostrzega:
    W samym pierwszym zdaniu co mamy? Mamy “oPOzycyjnych” polityków. Nie – to nie jest wcale niewinna gra literami. Ona jest niewinna wyłącznie dla jednej strony wojny polsko-polskiej. Założę się że zwolennik PO, czerwony ze złości, w swoim komentarzu napisze sPiSkowcy albo coś dosadniejszego. Co wtedy powie zwolennik PiSu? Oczywiście będzie wykrzykiwał że PiS jest obrażany i poniżany przez oPOzycję! I tak się to będzie nakręcało.
    Winni są wszyscy. Obie strony. Nikt nie przejawia chęci do zatrzymania tego stylu, tej sączącej się, czasami zawaluowanej nienawiści. Kiedy słyszę czasami polityków lukrujących midodem złośliwą szpilę wbijaną przeciwnikowi, przed oczyma staje mi Stalin głaszczący dzieci po główce… Dzieci których rodziców jutro wyśle na Syberię.
    Już ponad dziesięć lat temu pisałem że zajmie dłużej niż jedno pokolenie by zasypać ten rów który wtedy został wykopany. Nieźle się pomyliłem – ten rów wciąż się kopie coraz zapalczywiej. Jakie zasypywanie…?
    To właśnie wtedy zmienił się styl publicznej debaty oraz jej język. Dokładnie pamiętam kto i kiedy go zapoczątkował: był nim pan Jacek Kurski, dzisiaj odpowiedzialny za telewizję publiczną. Mógłbym przytaczać cytaty z jego wypowiedzi, które wciąż dźwięczą w mojej głowie – tak inne to wtedy było, tak odstajace od ówczesnej formy. Czy miał błogosławieństwo swojego szefa? Nie wiem, ale szef go nie powstrzymywał. Zaraz potem poszła lawina która wciąż ślepo zmiata wszystko na swojej drodze.
    Dlatego nie mogę milczeć kiedy wytyka się palcem tylko jednej stronie. Obie strony są jednakowo winne i jednakowo zacietrzewione. Dopóki się to nie zmieni, żadna z nich nie ma mojego głosu.

    0
    • Avatar AS

      Dlatego mówi się u nas, że to jedno i to samo. Czyli POPiS. Narracja jest identyczna. Czyli jedno i to samo. Obie opcje tworzą identyczny klimat. Jedni do Lasa a drudzy do Sasa. Ale powiem szczerze, że wolę PiS. Bo PiS, co by o nim nie powiedzieć, jest sarmacki, natomiast PO jest ewidentnie pruski. Jak przeglądam internet, to jest prawie na noże. I to z obu stron. To i co się dziwić, że pojawiają się prawdziwi nożownicy.

      0
  2. Avatar Radek

    Nie widzę tu mowy nienawiści akurat w przypadku peowskich przeciwników Adamowicza – to b. łagodna, partyjna retoryka. Dwa, Adamowicz akurat był jak najdalej od rzucania mięsem i ciężkich oskarżeń, co było symptomatyczne, to była immanentna cecha tego polityka. Stąd ksywa Budyń, zupełnie natomiast nieprzystająca do tego większego Dudy.

    0
  3. Avatar AS

    Widzę, że Pan nie wie tego co wiem ja. Niech Pan stanie sobie, któregoś tam dnia, przy wejściu na Długi Targ. I niech Pan przypomni sobie polskie miasta. Zobaczy Pan wtedy, jakie są malutkie i jak są daleko. Gdańsk jest w przeciwieństwie do Krakowa, naładowany negatywną energią. Jedynym miastem, które Sowieci spalili w 45, to był właśnie Gdańsk. Dostali tam, tej gdańskiej negatywnej energii. Niech Pan zauważy, że każdy kto do Gdańska przybył, dostał od razu tę negatywną energię. Nazwisk nie będę wymieniał. Dlaczego na Gdańsku wyłożył się i Gomułka i Gierek. To przypadek? Nie. To jedyne w Polsce miasto, które nie chce mieć nic wspólnego z żadnym państwem. Gdańsk chce być państwem-miastem. Tak było od zawsze. Niemcy, którzy nim władali, wiedzieli o tym i woleli Królewiec. Tak w zasadzie, to pożytku, z niego nie mięli. Mięli Gdańsk to i mieli. A dlaczego to nasz król Batory Gdańsk musiał oblegać, aby mu przypomnieć, że należy do Korony? Gdańsk tak ma. Każdą chwilę wykorzysta, aby się wyodrębnić. Tak w zasadzie, to nie wiadomo, co z nim zrobić. Bo to jest tak w zasadzie Rzeczpospolita Gdańska. I nigdy nie będziemy wiedzieli za kim ta RP Gdańska, w decydującej chwili się opowie. Jak na razie cały czas ciąży do Niemiec. Jest pytanie! Co z tym fantem zrobić???

    0
  4. Avatar Zbigniew

    nie ma wojny polsko-polskiej, jest wojna 3 pokolenia UB z 3 pokoleniem Armii Krajowej, z całym spectrum przetasowań i przemieszczeń, do tego są wrodzy Polskiej racji stanu media i sądy, zawłaszczone przez UB/SB/zydow w 44 roku.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
319217