Artykuły redakcyjne
Like

Ośmiorniczki górą

04/03/2016
914 Wyświetlenia
9 Komentarze
10 minut czytania
Ośmiorniczki górą

Wczorajsze oficjalne oświadczenie premier Beaty Szydło o poparciu rządu Prawa i Sprawiedliwości dla Marka Belki w wyścigu do fotela prezesa Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju może dziwić i naprawdę niepokoić. Ta na wskroś polityczna decyzja, o charakterze doraźnego „dealu“ gabinetowego (nie jest moim celem w tym felietonie „rozkminiać“ jego szczegółów), niesie z sobą, niestety, także bardzo wyraźny sygnał, że ekipa PiS jednak nie zawsze i nie wszystkich zamierza rozliczyć z kupczenia państwem i z korupcji, choćby tylko politycznej, w czasach rządów koalicji PO-PSL. Bo jak widać na załączonym obrazku, przynajmniej nad jednym z bohaterów afery taśmowej rozpostarto już parasol ochronny. Pan Marek Belka, jako kandydat polskiego rządu na prezesa EBOiR-u został automatycznie wyłączony z grona osób skompromitowanych nagraniami „kelnerów“. Wręcz przeciwnie nadal pozostaje autorytetem z Polski, który warto i trzeba popierać, dodajmy w imię zupełnie iluzorycznych korzyści.

0


 

W materiale prasowym opublikowanym przez Pawła Pietkuna kilka dni temu na „3obiegu“ (zob. https://3obieg.pl/eboir-z-belka-na-czele) obecny prezes NBP jawi się jako skrajny oportunista i karierowicz; zwolennik kapitalistycznej gospodarki rynkowej niemal „od dziecka“, ale przecież także członek PZPR, współpracownik służb specjalnych PRL-u i kibic KOR-u, określający siebie „ukradkiem (…), że jest skrajnym liberałem wśród lewicowych ekonomistów i lewakiem wśród liberałów“. CV pana Marka Belki oraz ta efektowna autoprezentacja nie pozostawia właściwie żadnych złudzeń i dla autorów „dobrej zmiany“ i afirmowanych przez nich od lat wartości prawdziwie republikańskich, winny stanowić jednoznaczne argumenty dyskwalifikujące ww. kandydata jako przedstawiciela Państwa Polskiego na forum jakichkolwiek instytucji europejskich! Stało się inaczej!

Decyzja rządu Beaty Szydło w sprawie kandydatury Marka Belki na prezesa EBOiR-u, to także oznaka słabości w wojnie polskiego rządu z eurokratami, która wybuchła m. in. za sprawą konfliktu o  Trybunał Konstytucyjny. Będący jednak w defensywie wobec Brukseli gabinet Prawa i Sprawiedliwości postanowił udobruchać chyba europejskie salony i zaprotegować do EBOiR-u najwybitniejszego polskiego skrajnego liberała wśród lewicowych ekonomistów i największego lewaka wśród liberałów. Nie wiem jakie szanse ma Marek Belka na posadę w kolejnym banku, ale nie mam żadnych wątpliwości, że jeśli dopadnie tych zaszczytów, to korzyści dla Polski wynikną z tego etatu dokładnie takie same, jak w przypadku korzyści ze stanowiska Donalda Tuska jako „króla Europy“, czyli żadne. Panowie Belka i Tusk zawsze wiedzieli, gdzie zdeponowano konfitury i na ich lojalność, z europejskiej oddali, wobec „dobrej zmiany“ na pewno nie można liczyć.

A wracając na nasze polskie podwórko, czyli na przykład do Sowy i Przyjaciół. Bartłomiej Sienkiewicz może chyba spać spokojnie z powodu “kłopocików”, o których wspomniał w rozmowie z Belką. Bo jeśli Beata Szydło zaczęła wspierać  Marka, to nie uchodzi Bartkowi robić krzywdy.

Na koniec, tak pro forma, warto może jeszcze raz przypomnieć fragmenty słynnej rozmowy prezesa Narodowego Banku Polskiego Marka Belki z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem (uczestnik spotkania Sławomir Cytrycki) a potem odłożyć ten dokument ad acta, jako zwykłą anegdotę, za którą, jak celnie zauważył Bartłomiej Sienkiewicz, co najwyżej można tylko wznieść toast:

 

Bartłomiej Sienkiewicz: A mogę zadać inne pytanie, znacznie trudniejsze?

Marek Belka: Prosze bardzo. Spróbujemy…

BS: Mamy deficyt budżetowy, ryzyko przekroczenia progu,  43 procent w CBOS dla PiSu i osiem miesięcy do wyborów…

MB: …bardzo mi się podoba takie postawienie sprawy. Jeszcze raz.

BS: Dobra. Warunki wyjściowe do …

MB: Mhm

BS:… Mamy dupę pogłębiającą się na poziomie budżetu państwa. Ok od karuzeli z kryzysu dzieje się to na tyle wolno, wszystko, wszystko działa, tylko problem polega na tym, że wpływy są opóźnione, wiemy, że jest buch, mniej pieniędzy niż  tam nie wiem w 2015 pod koniec, ale na razie nie bucha, są sygnały, że idzie ku lepszemu, brakuje pieniędzy w budżecie, cięcia są niewystarczające. I mamy osiem miesięcy do wyborów, jak zmniejszymy ten okres to ten warunek jest bez znaczenia wtedy, i PiS ma 43 proc. w sondażu CBOS. Czyli idziemy w taki wariant, nie czarujmy się, że idziemy w taki wariant, że tylko i wyłączne ekonomika decyduje o ocenie stabilności kraju…

MB: …czyli wszystko jest, niby jest jeszcze do utrzymania tylko, że … (niezrozumiałe)…

BS: Tylko wiemy, że to się skończy katastrofą,  ponieważ zwycięstwo PiS-u oznacza ucieczkę inwestorów, pogorszenie się warunków finansowych…

MB:… no i…

BS: …. i parę innych kłopocików, ale to już takich wewnątrz polskich. I to jest dokładnie taka sytuacja, w której trzeba podjąć decyzję co my robimy z tym? Czy jest to moment na uruchomienie tego rodzaju rozwiązania, czy nie? Bo ja mam takie poczucie, że to jest wariant ok., ale on nie jest kompletnie hipotetyczny… W związku z tym albo idziemy wariantem czysto finansowym i wtedy nie ma żadnego powodu, żeby uruchamiać tego typu rodzaju mechanizmy, albo jednak rozumiemy, że między polityką, a stabilnością finansową państwa jest pewien związek,  który w ostatnich latach w szczególnie mocno ujawnił w Europie.

MB: Dobrze. Podoba mi się ten sposób stawiania sprawy. Bo on dotyczy Polski, a nie tylko tak zwanej gospodarki, czy jakiegoś tam…

BS: dokładnie…

MB: No więc tak…

BS: Jeszcze sekundę. Ja się boję w tej sytuacji jednej rzeczy, że na to wszystko kolega Rostowski mówił:  „w życiu!”. W życiu bo to nam zdewastuje opinie, bo to jest niewykonalne, bo tego nie wolno robić. Ja już w to nie chcę wchodzić dlaczego tak powie, bo to oddzielna sprawa, ale … no tak no.

MB: Dobrze… Po pierwsze ja bym chciał mieć partnera, który się nazywa Prezes Rady Ministrów, a nie Minister Finansów. Ja bym wtedy … bo to oczywiście oznacza… bardzo istotną zmianę w statusie nie moim osobistym, bo ja to tam w ogóle wiesz… tylko tej instytucji co patronuje. I ja wtedy mówię premierowi: „bardzo dużo jest możliwe”. Mamy oczywiście tą pieprzoną Radę Polityki Pieniężnej…

BS: No właśnie.

MB: Ale.. ale jesteśmy w stanie z nią zagrać.  Ale  wtedy moim warunkiem excuse mea jest dymisja ministra finansów. Przychodzi nowy minister finansów, na razie nie muszę wam mówić, kto by mógł być, ale takie nazwiska i tacy ludzie są w kraju. I wtedy zrobimy to co trzeba, żeby uniemożliwić … mówiąc krótko, aby kraj to zrozumiał…

BS: ..to nie może się zdarzyć później niż osiem miesięcy przed wyborami…

MB: Nawet jeszcze troszkę wcześniej.

BS: Dla nas chyba wcześniej, bo…

MB: Tak…

BS: To taki termin…

MB: Mówiąc po prostu  jeśli w drugim półroczu gospodarka się zdecydowanie nie przyspieszy to będzie problem. To będzie być może konieczne tego rodzaju niestandardowe działanie. A wtedy trzeba serdecznie ze wszystkimi, jakby to powiedzieć, możliwymi tymi różnymi lanserami podziękować hrabiemu von Rostowskiemu i powołać technicznego niepolitycznego ministra finansów, który znajdzie w banku centralnym pełne wsparcie. Także …

SC: z takim patriotycznym zacięciem…

MB: Tak. I wtedy dygotalny  członek Rady Polityki Pieniężnej, czyli Hausner (Jerzy – red.) zgodzi się…

BS: (śmiech)

MB: Dygotalny właśnie. On jest kurwa mać… A patrz jak on się temu chujowi podoba, że on jest dygotalny? I wtedy

SC: On dodaje grawitacją (?)

MB: Grawitacją on tylko dodaje i myśli, że ma dłuższego. Niestety każdy człowiek ma jakieś słabości nawet on. W każdym razie tak naprawdę to o to chodzi.

SC: Nigdy nie był w kiblu w Jakarcie… gdzie jest napisanie na szybie, przesuń się masz krótszego niż ci się wydaje.

BS: Panowie za dobre anegdoty i za to. aby się złe scenariusze nie spełniały…

SC: Oczywiście, że nie spełniały… Dlatego powinieneś wcześniej…

MB: Zadałeś pytanie bardzo ..

SC: Dlatego powinieneś wcześniej zrobić zmianę w ustawie o NBP.

MB: Tak, bardzo ważna sprawa.

SC: Rostowski tego nie zrobi…

MB. Mogę to zrobić tylko z Tuskiem.

(Wilczyska, 4 marca 2016 r.)

 

 

Inne zapisy autora:

0

Maciej Rysiewicz
Maciej Rysiewicz http://www.gorliceiokolice.eu

Dziennikarz i wydawca. Twórca portali "Bobowa Od-Nowa" i "Gorlice i Okolice" w powiecie gorlickim (www.gorliceiokolice.eu). Zastępca redaktora naczelnego portalu "3obieg". Redaktor naczelny portalu "Zdrowie za Zdrowie". W latach 2004-2013 wydawca i redaktor naczelny czasopism "Kalendarz Pszczelarza" i "Przegląd Pszczelarski". Autor książek "Ule i pasieki w Polsce" i "Krynica Zdrój - miasto, ludzie, okolice". Właściciel Wydawnictwa WILCZYSKA (www.wilczyska.eu). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

628 publikacje
270 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816