POLSKA
Like

Oskarżenie pułkownika Służby Kontrwywiadu Wojskowego

06/05/2013
1475 Wyświetlenia
17 Komentarze
15 minut czytania
Oskarżenie pułkownika Służby Kontrwywiadu Wojskowego

Poniżej zamieszczam apel Klubu Inteligencji Polskiej w sprawie uporczywego przekraczania uprawnień przez oficera Wojska Polskiego, żołnierza Służby Kontrwywiadu Wojskowego, płk. Krzysztofa Badeję. Sprawa wieloletniej, nielegalnej inwigilacji mojej osoby i wielokrotnych prób kryminalizowania mnie przy użyciu sprzętu zastrzeżonego do realizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych, została opisana przeze mnie i przez red. Pawła Pietkuna w latach 2011-2012 na łamach Nowego Ekranu oraz na portalu Pro Milito. ……………………………………………………….. Obecnie można o niej przeczytać na portalu 3obieg.pl. – na moim blogu [liczne wpisy] i na blogu red. Pawła Pietkuna [‘Oskarżenie’, ‘Wyrok’]. Niestety, proceder uporczywego nękania mnie, wyczerpującego wszelkie znamiona przestępstwa z art. 190 a kk. [stalkingu] w zw. z art. 267 kk. w zw. z art. 235 kk. w zw. z art. 231 kk., nie zakończył […]

0


Poniżej zamieszczam apel Klubu Inteligencji Polskiej w sprawie uporczywego przekraczania uprawnień przez oficera Wojska Polskiego, żołnierza Służby Kontrwywiadu Wojskowego, płk. Krzysztofa Badeję.

Sprawa wieloletniej, nielegalnej inwigilacji mojej osoby i wielokrotnych prób kryminalizowania mnie przy użyciu sprzętu zastrzeżonego do realizacji czynności operacyjno-rozpoznawczych, została opisana przeze mnie i przez red. Pawła Pietkuna w latach 2011-2012 na łamach Nowego Ekranu oraz na portalu Pro Milito.

………………………………………………………..

Obecnie można o niej przeczytać na portalu 3obieg.pl. – na moim blogu [liczne wpisy] i na blogu red. Pawła Pietkuna [‘Oskarżenie’, ‘Wyrok’].

Niestety, proceder uporczywego nękania mnie, wyczerpującego wszelkie znamiona przestępstwa z art. 190 a kk. [stalkingu] w zw. z art. 267 kk. w zw. z art. 235 kk. w zw. z art. 231 kk., nie zakończył się i przybiera coraz to groźniejsze formy. Niestety, prokuratura dopuściła do utraty dowodów i odmówiła wszczęcia śledztw w związku ze zgłaszanymi przeze mnie przejawami łamania prawa. Tym samym zarzut stalkingu nie ma już szans na rzetelne rozpoznanie.

Nie dość, że Krzysztof Badeja jest w Polsce całkowicie bezkarny [za sprawą kolesiostwa], to aby uniknąć kary więzienia oraz degradacji ze stopnia pułkownika, skłania polską policję i prokuraturę do popełniania przestępstw – w postaci chociażby poplecznictwa.
Dlatego podaję do publicznej wiadomości imię i nazwisko tego żołnierza WP, który w ocenie wielu honorowych oficerów nie powinien w ogóle nosić wojskowego munduru.

Publikuję w całości wniosek, który wysłałam do Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, opatrzony wstępem Klubu Inteligencji Polskiej.

……………………………………………………………

”Stowarzyszenie Klub Inteligencji Polskiej z uwagą i zaniepokojeniem śledzi wieloletnie zmagania pani Grażyny Niegowskiej z przejawami bezprawia, jakie demonstruje na oczach internautów całej Polski żołnierz Wojska Polskiego, oficer Wojskowego Kontrwywiadu Wojskowego. Sprawa od dłuższego czasu jest opisywana jedynie na portalach internetowych, bowiem oficjalne media niby za pociągnięciem czarodziejskiej różdżki nie wyrażają zainteresowania tematem. A wszystko to ma miejsce przy jednoczesnym propagandowym przekonywaniu społeczeństwa przez czołowych polityków rządzącej koalicji, włącznie z jej liderami o wolności słowa, o swobodnym dostępie polskich obywateli do publicznych mediów.

Opisywane zdarzenia, to nie jakieś drobne niedokładności w pracy operacyjnej oficera SKW, ale są to zarzuty możliwości popełnienia bardzo poważnych przestępstw, włącznie z możliwością połączenia opisywanych faktów z najpoważniejszym przestępstwem ostatnich lat, jakim było niewątpliwie zabójstwo Krzysztofa Olewnika.

Jeżeli w dotychczas opisywanych wydarzeniach, odpowiedzialne organy odrzucały oskarżenia bez koniecznego dokładnego sprawdzenia, to obecnie do wojskowych prokuratorów zaczyna docierać, że mamy do czynienia z trudnymi do obalenia faktami.

Jak pisze pani Grażyna Niegowska : Bardzo ciekawa była rozmowa z prokuratorem wojskowym, który w trakcie przyjmowania zawiadomienia powiedział, że dopiero teraz  zaczęli mi wierzyć. Zapytałam: co znaczy “teraz”. Kpt. Skrzypek odpowiedział, że dopiero podręczniki, które dostarczyłam Wojskowej Prokuraturze Wojskowej /WPG / w Warszawie (dotyczące technik inwigilacji przez komórkę) zmieniły podejście do wszystkich moich spraw.

Tym samym potwierdzili swoją indolencję i brak profesjonalizmu, narażając mnie na utratę życia zawodowego, biedę, upokorzenie etc.
Już w 2005 r. mogli pozyskać opinię biegłych sądowych na okoliczność moich zawiadomień.
Dlatego ciekawa jestem, co teraz uda im się zrobić.
Przyjmujemy informację do wiadomości, a jednocześnie widzimy potrzebę zwrócenia się z tymi faktami do wybranych instytucji i osób w naszym państwie w nadziei, że poczucie obowiązku i sprawiedliwości skłoni kogoś do właściwego działania.

Jednocześnie jeszcze raz, musimy wyrazić nasze oburzenie i zdziwienie indolencją i lekceważeniem przez kierownicze osoby SKW możliwością popełniania przestępstw przez podległego im oficera Wojska Polskiego.

…………………………………………………………..

Do Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego,

Uprzejmie informuję, że w dniu 11 marca 2013 r. złożyłam w KPP Legionowo oraz w WPG w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez płk. Krzysztofa Badeję, oficera WP, pełniącego służbę w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego.
Jednocześnie uprzejmie Pana proszę o dołożenie wszelkich prawem przewidzianych starań, aby przestępstwo to zostało dokładnie wyjaśnione i proszę o stworzenie swobodnych warunków do wykrycia sprawcy oraz jego ukarania (także dyscyplinarnego).

Przestępstwo wyczerpuje w mojej ocenie znamiona art. 231 par. 1 kk w zw. z art. 267 par. 1 i 2 kk oraz w zw. z art. 235 kk.
Jego istota polega na tworzeniu fałszywych dowodów i podejmowaniu innych podstępnych zabiegów w okresie 11-23 listopada 2012 r. w celu skierowania przeciwko mnie ścigania o przestępstwo oraz w celu uzyskania pożądanego wyniku w sprawie cywilnej, co odbyło się poprzez przełamanie elektronicznych zabezpieczeń mojego telefonu oraz karty SIM i zdalne wykonywanie serii połączeń na numer 997.

Połączenia na policję były wykonywane w dniu 11 listopada 2012 r. bez mojego udziału i bez mojej zgody – z mojego aparatu komórkowego marki Samsung model SGH C300, o numerze IMEI: 355092/01/035524/4, w którym była zainstalowana karta SIM o numerze abonenckim 518 169 798.

Zanim zauważyłam na ekranie telefonu połączenia wychodzące na numer 997, przez ok. 40 minut słyszałam różnorodne dźwięki wydobywające się z w/o telefonu. Dźwięki te przypominały szuranie, chrobotanie, drapanie po szybie. To właśnie sprawiło, że postanowiłam mieć telefon w zasięgu wzroku!

Ostrożność moja pozwoliła uniknąć kolejnych przykrości, związanych z kolejnym procesem karnym, który w założeniu prowokatora miał mnie czekać po wysłaniu serii połączeń na policyjny numer 997.

Po ustaniu dźwięków wydobywających się z telefonu, na jego ekranie zauważyłam sekwencję połączeń wychodzących na 997. Zanim zdążyłam wyjąć baterię i kartę SIM z telefonu, prowokator wykonał 8 lub 9 połączeń na policję.

O wydarzeniu natychmiast zawiadomiłam BSW KG Policji – wiedząc, że płk. Krzysztof Badeja zawsze wysługuje się policjantami.
BSW KG Policji przekazało sprawę do Biura Wywiadu Kryminalnego KG Policji, a tam sprawa trafiła do Wydziału ds. Walki z Przestępczością w Cyberprzestrzeni.

Wydział ten, w korespondencji z grudnia 2012 r., przekonał mnie o konieczności złożenia zawiadomienia o przestępstwie.

Uczyniłam to w dniu 11 marca 2013 r. – po przeprowadzeniu rozmów ze specjalistami z zakresu teleinformatyki, a także po wykonaniu prywatnego wywiadu dotyczącego funkcjonowania osobowości płk. Krzysztofa Badei.

Zapyta Pan zapewne, dlaczego podejrzewam tego właśnie oficera o tworzenie fałszywych dowodów i innych podstępnych zabiegów przeciwko mnie.

Odpowiedź znajdzie Pan w licznych pismach, które do Pana i do Ministra Obrony Narodowej skierowałam w latach 2005-2012.

Wśród nowych okoliczności, które mogły wywołać kolejne próby kryminalizowania mnie przez płk. Krzysztofa Badeję, należy wymienić publikację mojego autorstwa pt. “Służby zabiły Olewnika”, która ukazała się na łamach Nowego Ekranu oraz proces cywilny, który wytoczył mi K. Badeja z art. 23 i 24 kc.

Po przeczytaniu tego artykułu uważny i znający realia funkcjonowania służ specjalnych czytelnik uświadomi sobie, co następuje:

Rozwikłanie zagadki dotyczącej numerów IMEI aparatów, którymi posługiwali się przestępcy, pozwoliłoby prawidłowo ocenić okoliczności przetrzymywania Krzysztofa Olewnika przez dwa lata w Kałuszynie, położonym kilka kilometrów od Legionowa.

Z racji funkcjonującego tam wówczas centrum szkolenia policji oraz dużej jednostki wojskowej (dywizji zmechanizowanej), liczni jego mieszkańcy związani byli (i nadal są) z policją oraz wojskiem. To tu zaczynali swoją karierę liczni policjanci, a wśród nich…… Derlatka, którego powiązania ze sprawą Olewnika bada obecnie Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku oraz policja niemiecka.

Warto pamiętać, że w krytycznym czasie (gdy Krzysztof Olewnik był przetrzymywany na działce Franiewskiego w Kałuszynie, szefem wydziału WSI w Legionowie był płk. Krzysztof Badeja, którego sylwetka bardzo przypomina – wedle opinii pokrzywdzonych – sylwetką rowerzystę, który w dniu 24 lipca 2003 r. doszedł do samochodu Danuty Olewnik, aby pod pretekstem pytania o drogę do Kaliningradu sprawdzić, czy na jej kolanach znajduje się paczka z okupem.

Wreszcie zrozumiemy, dlaczego uprowadzeniu Krzysztofa Olewnika towarzyszyło szereg chaotycznych czynności, dezinformacja i dezintegracja, wykonywanych kosztem ustaleń idących w kierunku ujęcia sprawców i ich inspiratorów.

Na zdjęciu – w artykułe “Służby zabiły Olewnika” jest Krzysztof Badeja; stoi obok swojego domu w Legionowie.

Badeja był szefem Wydziału WSI w Legionowie w czasie, gdy Krzystof Olewnik został porwany i przetrzymywany w Kałuszynie, w odległości 7 km od siedziby tego Wydziału. Krzysztof Badeja znany jest  z powiązań z policją, z  PRL-owską służbą bezpieczeństwa oraz lokalnymi menelami, z którymi popija wódę w legionowskich garażach.

Wśród honorowych oficerów Wojska Polskiego Badeja ma  ksywy: „obszczymur”, „judasz”. Obecnie jest on wysokim i nienaruszalnym oficerem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Na ten temat można przeczytać w internecie komentarz: „tak awansowano takich ludzi jak np. Badeja – notoryczny pijak, człowiek tak wiele raz naruszał prawo, że szkoda mówić”.

Ponadto podkreślam, że Krzysztof Badeja nie jest zadowolony z dotychczasowego przebiegu procesu cywilnego, który mi wytoczył, a który miał się rozstrzygnąć w dniu 23 listopada 2012 r. arbitralnie na korzyść powoda K. Badei w wyniku kolejnej prowokacji, na szczęście także nieudanej. Dokładny opis tej prowokacji znajduje się w aktach sprawy sygn. akt III C 371.12 Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie, Wydział III Cywilny.

Oprócz płk. Krzysztofa Badei nie znam drugiej osoby, która mogłaby działać przeciwko mnie z taką wrogością, sztywnością i chorobliwą wręcz obsesją niszczenia.

Nie znam też żadnej innej osoby, która miałaby dostęp do wiedzy i technik operacyjnych, aby przeprowadzać przeciwko mnie prowokacje, o jakich Pana niejednokrotnie już informowałam i nadal informuję.

Wydarzenie związane ze zdalnym wysyłaniem z mojego numeru: 518 169 798 połączeń na numer 997 mogłoby mnie doprowadzić nie tylko na ławę skazanych (z art. 190 a kk, stalking)), lecz także narazić na istotną utratę wiarygodności; wszak osoba, która wydzwania nieustannie na policyjny numer 997 i blokuje tym samym (w dodatku w Dniu Niepodległości) dostęp innym potrzebujących kontaktu z policją, musi być niespełna rozumu.

W związku z powyższym oświadczam, że nie mam nic wspólnego z opisanym procederem. Jestem ofiarą nieludzkiego dręczenia i prześladowań zainicjowanych w 2002 r. przez płk. Krzysztofa Badeję, trwających do dnia dzisiejszego.

W związku z tym, proszę, jak na wstępie.
Z poważaniem
Grażyna Niegowska

Inne zapisy autora:

0

Avatar
NN 533763214

73 publikacje
64 komentarze
 

  1. Avatar tomek

    PROKURATURA WOJSKOWA niech wyjaśni postępowania w sprawie nielegalnych podsłuchów Żandarmerii Wojskowej wobec kadry 16 batalionu dowodzenia w Elblągu i odpowie na pytania: Dlaczego nie zabezpieczono urządzeń podsłuchowych wskazanych przez pokrzywdzonego. Dlaczego umorzono sprawy bez zapoznania się z materiałami operacyjnymi ŻW w Elblągu Dlaczego prokurator TOMASZ MACKIEWICZ z Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Elbląg zataił dane chor. G. K. z wydziału operacyjno-rozpoznawczego ŻW i dlaczego nie poniósł za ten czyn konsekwencji. Dlaczego szef prokuratury garnizonowej w Elblągu JAROSŁAW ŻELAZEK po otrzymaniu ponownego wniosku o wszczęcie postępowania w sprawie nielegalnych podsłuchów w 2008r nie wykonał czynności sprawdzających . Czy istnieje związek między pierwszym doniesieniem z lipca 2007w sprawie nielegalnie stosowanym podsłuchem , a wypowiedzeniem złożonym przez chor. G.K w lipcu 2007r A SIEMONIAK niech ujawni i poda do publicznej wiadomości zakres i wyniki kontroli przeprowadzonej dn.31.01.2008r w oddziale elbląskim ŻW dotyczącej nielegalnego stosowania podsłuchów.

    0
  2. Avatar Averager

    @Andrzej Slonawski

    Na jakiej podstawie, żąda Pan wyjaśnień od Autorki tego tekstu?!
    Chcesz Pan to Pan czytasz, nie masz Pan ochoty, przechodzisz Pan do swojej niszy, na hamak między palmami z bananem w dziobie i DO WIDZENIA!

    Do czego Panu potrzebne “rzetelnie przedstawisz kulisy związane z założeniem tego prawnego biznesu, zanim stwierdzisz że masz prawo pomagać, a nawet “zgłębiać” problemy innych”

    Jesteś Pan wspólnikiem w sprawie tego wojskowego bandziora, Krzysztofa Badeji, zapewne bez napletka i ze zmienionym nazwiskiem, że tak się Panu nie podobają działania prawne Pani Niegowskiej?

    A może jesteś Pan tylko osobnikiem inteligentnym inaczej i trudno do pańskiego, ptasiego mózgu, trafiają oczywiste i logiczne fakty?!

    Jeśli oczekujesz Pan, od przeciętnych ludzi, działań niezgodnych z prawem, spontanicznego wybuchu niezadowolenia z okradania Ich nie tylko finansowego ale odbierania wolności osobistych wszelakich, to się pan doczekasz!!!

    0
    • “A może jesteś Pan tylko osobnikiem inteligentnym inaczej i trudno do pańskiego, ptasiego mózgu, trafiają oczywiste i logiczne fakty?” – panie, pani, Averager, najzupełniej w świecie nie interesują mnie sprawy związane z jakąkolwiek sprawą, czy też sprawami p. Grażyny.
      Odnoszę się jedynie do tzw. biznesu prawnego, oraz kulisów jego powstania.
      Miałem poniekąd ze środków społecznych finansować to przedsięwzięcie, do czego na szczęście nie doszło.
      Reszta poniżej. ale jeśli mózg pański nie jest ptasi, jak pańskim zdaniem mój, ma Pan pełne prawo masturbować tekstami.Pani Grażyny.

      0
  3. Andrzej Słonawski; jeśli ma Pan udokumentowaną wiedzę na ten temat, proszę napisać. Chętnie przeczytam. Jeśli jednak nie dysponuje Pan takową – proszę nigdy więcej nie insynuować, bo spotkamy się w sądzie.

    0
    • Szanowna Pani Grażyno. Miła Autorko, pani pogróżki nie są niczym nowym, wprowadza nimi Pani niemałe zamieszanie, ale przede wszystkim chce Pani stworzyć wrażenie bezkresnej wiarygodności. Wie Pani doskonale że to powyżej jest żadne wyjaśnienia, a zwłaszcza wszelkie kurioza związane z powstaniem rzeczonej kancelarii. Proszę mi wierzyć i traktować toi za pewnik – nigdy nie powierzył bym Pani prowadzenia najbłahszej sprawy, nie mówiąc już o “zgłębiającej” problemy z nimi związanymi.Droga Grażynko, oszczędź rzewnej nuty przeplecionej z groźbami.Twoje teksty , ani problemy które opisujesz zupełnie mnie nie interesują.
      Jeśli się czegoś czepiam, to tylko informacji zawartych w tzw. bio. Tyle i aż tyle.

      0
  4. Averager; dziękuję za komentarz. Są tacy, którym zależy, aby kierować komentarze Czytelników na inne tory. Tymczasem artykuł dotyczy nieprawidłowości w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego.

    0
  5. Avatar tomm

    Panie Słonawski czytałem kilka artykułów Pani Niegłowskiej
    znam realia przedstawionych patologii, bo sam z nimi walczę

    użył Pan takiego stwierdzenia
    „nigdy nie powierzył bym Pani prowadzenia najbłahszej sprawy, nie mówiąc już o “zgłębiającej” problemy z nimi związanymi”

    Ja znam sędziów, którzy nie zapoznali się z aktami sprawy, znam sędziów, którzy dokonali przygotowanie do sfałszowania własnego uzasadnienia z apelacji, znam prokuratorów, którzy fałszowali dokumenty, poświadczali nieprawdę, tworzyli fałszywe dowody, nie mówiąc już o funkcjonariuszach policji i biegłych to można przeczytać również w 3obieg.pl
    Bo czym jest bezprawne pozbawienie wolności świadka, czym jest areszt wydobywczy, czym jest prowadzenie śledztwa, postępowania jurysdykcyjnego i skazania młodocianego w rozumieniu prawa, pomimo nie przedstawienia zarzutów popełnienia przestępstwa!!!!!!!!!!!!!

    Całe towarzystwo wzajemnej adoracji prawniczej takich ludzi jak Pani Grażyna najzwyczajniej się boją widzę, że Pan chyba należy do tego grona. Tu nie chodzi o jakąś nadzwyczajną wiedzę, ci ludzie mają problemy czytania ze zrozumieniem, uważają się za nadludzi, a prawo to oni mają tam gdzie słońce nie dochodzi.

    0
    • tomm@ “(…) ..nie chodzi o jakąś nadzwyczajną wiedzę, ci ludzie mają problemy czytania ze zrozumieniem, uważają się za nadludzi, a prawo to oni mają tam gdzie słońce nie dochodzi. (…)” – no tak. To czytanie ze zrozumieniem, Pięta Achillesowa ludzi widzących inaczej, ale nie dlatego że jest to ich widzimisię, lecz wskazują na to znane mi fakty.Tak po raz wtóry powtarzam – nie powierzył bym p. Grażynie żadnej ze spraw tak moich, ale i innych ludzi gdyby to ode mnie zależało. Ponad to, p. Niegowska wie doskonale kto?, co?, komu?, za co? i jak?. Pan natomiast może zdanie mieć inne.

      0
      • Avatar tomm

        „no tak. To czytanie ze zrozumieniem, Pięta Achillesowa ludzi widzących inaczej”
        na razie nie mam problemów czytania ze zrozumieniem i nie jestem widzącym inaczej.

        To prawo określiło, że warunkiem prowadzenia postępowania przeciwko osobie jest to co napisane w art. 313 k.p.k. proszę sobie sprawdzić, czynność ta ma być wykonana przed rozpoczęciem śledztwa przeciwko osobie, nie po wydaniu wyroku

        Pozbawienie wolności świadka jest ściśle określone w art. 290 k.p.k.

        Poświadczanie nieprawdy jest określone w art. 271 k.k.

        A co to jest dokument w rozumieniu kodeksu karnego jest w art. 115 § 14 k.k. proszę sobie przeczytać

        A teraz Panie mądraliński sam sobie odpowiedz, kto widzi inaczej prawo, bo na pewno nie ja, ja mam wystarczającą wiedzę i z prawa i z dokumentów, ja również nie chowam się immunitetem.

        0
      • Andrzeju Slonawski – ja Panu nieczego bym nie powierzyl, bo obserwując Pańskie “PISMACTWO” drażni Pana wszystko, co demaskuje, krytykuje antydemokratyczne postępowanie wladz.
        Zachowuje się Pan tak jakby Pan już “służył” PROKOMUNISTYCZNYM OPORTUNISTOM lub chciał się “ZASŁUŻYĆ” NA JAKIEŚ OCHŁAPY Z “PAŃSKIEGO” STOŁU.

        0
  6. Avatar policjant łapówkarz

    Życzę Pani Niegowskiej sukcesów w walce z esbeckimi skurwysynami, kimkolwiek by byli.

    0
  7. EM EM

    @Andrzej Slonawski
    Panie Andrzeju, po Pańskich tutaj wypowiedziach zaczynam mieć poważne wątpliwości do intencji tego portalu, którego redakcji jest Pan członkiem. Dokonuje Pan dwuznacznych insynuacji wobec Pani Grażyny Niegowskiej, co prowadzi do podważenia jej wiarygodności. Nie wskazuje Pan przy tym na jakiekolwiek dowody, które miałyby potwierdzać bliżej nieokreślone zarzuty. Takie działania z Pana strony są typowe dla osób z szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, z którymi wielu pokrzywdzonych miało do czynienia i próbuje przeciwstawić. Ten portal miał rzekomo piętnować tego typu zachowania, dlatego jestem tym bardziej zdumiony, że właśnie to Pan jest twórcą tych nadużyć. Zdaje się Pan nie rozumieć, ile ludzi zostało pokrzywdzonych z powodu insynuacji i domniemań, a niektóre z tych osób odsiadują na ich podstawie wieloletnie wyroki. Choć drażnią mnie niestosowne teksty (wulgaryzmy, itp), ale jeszcze mogę je jakoś usprawiedliwić emocjami. Dążenie do podważenia autorytetu w sposób przez Pana reprezentowany powinno zasługiwać na szczególne potępienie.
    Miał Pan zajmować się interwencjami społecznymi. Szkoda, że traci Pan w naszych (czytelników) oczach zaufanie. Naprawdę szkoda. 🙁
    Pozdrawiam Eustachy Midera

    0
  8. Stanowczo nie wyrażam zgody na deprecjonowanie mojej osoby, mojego nazwiska oraz mojej działalności zawodowej w jakimkolwiek kontekście niezgodnym z prawem i stanem faktycznym.

    0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816