POLSKA
Like

Opowieść biblijna o kręceniu lodów

28/04/2013
568 Wyświetlenia
2 Komentarze
15 minut czytania
Opowieść biblijna o kręceniu lodów

Sprawa Beaty Sawickiej wywołuje wielkie emocje. W blogosferze gotuje się od ocen, komentarzy za i przeciw. Aby pomóc w lepszym zrozumieniu sprawy proszę prześledzić dokładnie wydarzenia z tym związane, a wnioski, wraz z prognozą, wyciągniecie Państwo sami. Historia kręcenia lodów miała miejsce w okresie od początku roku 2007 do czerwca 2008, gdy trafiła do sądu. Kolejno odnotowujemy następujące zdarzenia :   Czerwiec 2008   – Prokuratura w Poznaniu skierowuje akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Poznaniu.   – Z Sądu Rejonowego w Poznaniu sprawa trafia do Sądu Rejonowego w Gdyni. ( ciepło )   – Z Sądu Rejonowego w Gdyni sprawa trafia do Sądu Okręgowego w Gdańsku ( nie nie, było całkiem blisko ale Milewski został prezesem dopiero w 2010 […]

0


Sprawa Beaty Sawickiej wywołuje wielkie emocje. W blogosferze gotuje się od ocen, komentarzy za i przeciw. Aby pomóc w lepszym zrozumieniu sprawy proszę prześledzić dokładnie wydarzenia z tym związane, a wnioski, wraz z prognozą, wyciągniecie Państwo sami.

Historia kręcenia lodów miała miejsce w okresie od początku roku 2007 do czerwca 2008, gdy trafiła do sądu. Kolejno odnotowujemy następujące zdarzenia :

 

Czerwiec 2008

 

– Prokuratura w Poznaniu skierowuje akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Poznaniu.

 

– Z Sądu Rejonowego w Poznaniu sprawa trafia do Sądu Rejonowego w Gdyni. ( ciepło )

 

– Z Sądu Rejonowego w Gdyni sprawa trafia do Sądu Okręgowego w Gdańsku ( nie nie, było całkiem blisko ale Milewski został prezesem dopiero w 2010 )

 

– Z Sądu Okręgowego w Gdańsku sprawa ostatecznie ląduje w Sądzie Okręgowym w Warszawie. ( tu zimno, ale proszę pamiętać o globalnym ociepleniu )

 

Droga Gdynia – Gdańsk – Warszawa jest popychana przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku, którego prezesem w owym czasie był SSA Kazimierz Klugiewicz.

Ach, jak te sądy nie lubią pani Beaty. Ganiają biedną kobiecinę PO całej Polsce.

 

Szukanie właściwego miejsca, jak w grze w szachy, trwało i trwało jak w przypowieści : ,,Szukajcie, a znajdziecie” – i znaleźli, jak się później okazało.

 

Październik 2009

 

– Rusza proces.

 

W okresie od postępowania przygotowawczego do postępowania sądowego, obrona składała kilkakrotnie wnioski o możliwość sporządzania notatek z udostępnianych tajnych akt sprawy – materiałów operacyjnych CBA. Prokuratura i Sądy oddalały wnioski, stąd taka ciężka wędrówka po różnych sądach. Odmowa organów stała się jednak dobrym bonusem. Bonusy wymagają czasu.

 

17 maja 2010

 

Nie wiem kiedy ale ważne jest to, że na podstawie odmowy Sawicka składa skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Jak później wskazuje TK :Jako ostateczne orzeczenie ojej prawach wskazała postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 maja 2010 r. W postanowieniu tym – w części leżącej u podstaw skargi konstytucyjnej – Sąd odmówił uwzględnienia wniosków obrońców skarżącej, „albowiem przepisy szczególne dotyczące ochrony tajemnicy państwowej nie przewidują   możliwości czynienia jakichkolwiek notatek z przebiegu rozprawy”.

Rok 2011 to okres ciężkiej pracy Sejmu RP, Prokuratora Generalnego, Ministra Sprawiedliwości, Rzecznika Praw Obywatelskich i główkowanie wszelakich organów nad problemem pani Beaty Sawickiej ( TK 88/7/A/2012 ).

 

12 września 2011

– Mało istotny szczegół, ale kto wie ? Sędzią Sądu Najwyższego zostaje Kazimierz Klugiewicz.

http://www.prezydent.pl/aktualnosci/nominacje/art,685,prezydent-powolal-11-sedziow.html

 

20 Luty 2012

 

– Minister Gowin wydaje Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości wsprawie sposobu postępowania z protokołami przesłuchań i innymi dokumentami lub przedmiotami, na które rozciąga się obowiązek zachowania w tajemnicy informacji niejawnych albo zachowania tajemnicy związanej z wykonywaniem zawodu lub funkcji.

Rozporządzenie weszło w życie z dniem 13 marca 2012. No …, jak mawiał Dyzma, ale co z tym fantem czyni obrona ? Nic. A po co ? Kolejny bonus.

 

16 maja 2012

 

– Sąd Okręgowy w Warszawie ogłasza wyrok. Sawicka zostaje skazana na 3 lata więzienia , pozbawienie praw publicznych na 4 lata i 40 tys. zł grzywny.

Każda ze stron postępowania składa wniosek o sporządzenie i wydanie uzasadnienia wyroku.

Czekamy, czekamy, a w międzyczasie każda ze stron wyraża głębokie rozczarowanie wyrokiem gdyż Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu twierdzi, że wyrok jest stanowczo za mały i będzie składać apelację. Obrona oczywiście jest za uniewinnieniem i także zapowiada złożenie apelacji.

Tak czy siak, sprawa ostatecznie znalazła finał w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, bez względu na niezadowolenie jakiejkolwiek ze stron, zgodnie z przedostatnim ruchem szachowym.

 

10 lipca 2012

 

– Trybunał Konstytucyjny wydaje postanowienie w sprawie o Sygn. akt SK 25/10 dotyczącą skargi konstytucyjnej, złożonej przez Beatę Sawicką, o zbadanie zgodności :

 

,,art. 156§ 4 zdanie drugie ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks

postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, ze zm.) oraz § 10 ust. 3

rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w

sprawie sposobu postępowania z protokołami przesłuchań i innymi

dokumentami lub przedmiotami, na które rozciąga się obowiązek

zachowania tajemnicy państwowej, służbowej albo związanej z

wykonywaniem zawodu lub funkcji (Dz. U. Nr 108, poz. 1023, ze zm.)

z art. 2, art. 45 ust. 1, art. 42 ust. 2 oraz art. 32 ust. 1 w związku z art.

31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

Trybunał Konstytucyjny umarza postępowanie wskazując jednocześnie, że po wejściu w życie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości Jarosława Gowina w dniu 13 marca 2012 , Pani Beata Sawicka miałamiędzy innymi możliwość sporządzania notatek z dokumentów, akt lub przedmiotów oznaczonych klauzulą tajności w trakcie trwania sprawy w SO do 5 maja 2012, ale czy tak naprawdę o to chodzi aby te notatki były ?

 

W tym czasie w Sądzie Okręgowym w Warszawie pisze się uzasadnienie wyroku.

Postanowienie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie

 

Koniec 2012

 

– Bez względu na to, kto złożył apelację, sprawa trafia tam, gdzie została poprzez odpowiednie ruchy szachowe skierowana, czyli do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sądu właściwego do rozpatrywania apelacji dla SO w Warszawie.

 

26 kwietnia 2013 – nie nie, to jeszcze nie koniec

 

– Sąd Apelacyjny w Warszawie po uwzględnieniu oczywiście faktów zawartych w uzasadnieniu TK, zrobił dobrze pani Beacie i ostatecznie obrona na podstawie spokojnie przeanalizowanego tajnego materiału ( który i tak znała wcześniej ) wniosła stosowne wnioski wskazujące na podstępność działań CBA w stosunku do oskarżonej. Sąd Apelacyjny przyjął te argumenty i oddalił wniosek oskarżenia czyniąc ją wolną.

 

Co to oznacza ? Kompletnie nic. Proszę zwrócić uwagę na to, co było oceniane przez sąd. Podobnie do sędziego Tulei, który ocenił subiektywnie, że CBA działała po stalinowsku, SSA Paweł Rysiński ocenił także subiektywnie, iż CBA działała od początku do końca legalnie i prawnie, ale jakoś tak nie po ludzku, podstępnie i w pewnym sensie niemoralnie. Niech SSA Rysiński poskarży się teraz na CBA i złoży, jako urzędnik dowiedziawszy się o popełnionym przestępstwie przez inne organa, stosowne zawiadomienie do Prokuratury. Jak się skończył ,,stalinizm” Tulei, każdy wie.

Ale nie w tym rzecz. Teraz będziemy prorokować.

Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu zapewne złoży wniosek o sporządzenie i wydanie uzasadnienia wyroku SA w Warszawie. Obrona także. Poczekamy, podobnie jak na uzasadnienie SO, do końca roku 2013.

 

Pierwsza połowa 2014

 

– Sprawa trafia do Sądu Najwyższego. SSN Kazimierz Klugiewicz powinien brać czynny udział w postępowaniu jako znawca tematu, o który zapewne otarł się i to kilka razy w związku z tym, że był Prezesem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w czasie, gdy SSA poszukiwał właściwego sądu dla pani Beaty Sawickiej. Mniejsza z tym. Sprawa ma zakończyć się przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się w roku 2015. Jak sprawa się zakończy, nie wiem. Z dużym prawdopodobieństwem podtrzymaniem wyroku warszawskiego Sądu Apelacyjnego.

 

2015

– Gdy Sąd Najwyższy ogłosi postanowienie, słupki wyborcze PO mają wzrosnąć.

 

Wnioski płynące ze sprawy :

 

1. W związku z oddaleniem wniosku oskarżyciela w dniu 26 kwietnia 2013, czy pani Beata Sawicka zwróci się do CBA o zwrot pieniędzy ? Przecież z tego wyroku wynika, że otrzymała pieniądze legalnie.

 

2. Co się zmieniło w trakcie trwania postępowań od 2007 do 2013 w związku z materiałem dowodowym ? NIC ( słownie ZERO ). Tak tragiczna masa zabiegów, od występów w SR w Poznaniu, poprzez SR w Gdyni, SO w Gdańsku, SR w Lublinie, SO w Warszawie, TK aż do SA w Warszawie, co spowodowała w wadze dowodowej ? Otóż pani Beata Sawicka nic nie zeznała więcej niż nakłamała wcześniej. Ustosunkowała się tylko do lepiej poznanych materiałów i wymyśliła znacznie lepszą śpiewkę niż fakty zanotowane w materiale dowodowym. Fakty te zostały ocenione przez prokuratorów, sędziów, a także były sprawdzane działania CBA przez prokuraturę i Sąd Rejonowy w Lublinie w roku 2010. Wszyscy okazali się …, a tylko jeden jedyny wśród sędziów, SSA Paweł Rysiński okazał się sprawiedliwy.

 

3. Mimo tragicznych kosztów poniesionych przez poruszony w tej sprawie cały aparat państwowy, zapewne pani Beata Sawicka zapłaciła stosunkowo niskie koszty na swoją obsługę prawną. Wstępna ocena tej gry w szachy pozwala na obliczenie przybliżonego kosztu, który należy ponieść za przygotowanie planu działania i obsługę wniosków – mniej więcej wyszło mi 2400 zł. To bardzo niski koszt za tak sprawną obsługę. W związku z tym panią Beatę Sawicką stać jest na tak wyrafinowaną obsługę prawną.

 

Na zakończenie kilka cytatów z absolutnie prawdziwych materiałów, absolutnie prawdziwe słowa wypowiedziane przez panią Beatę Sawicką, które zafascynowały zapewne SSA Rysińskiego i przeniosły jego kryteria ocen do poziomu nieznanego jeszcze w prawie polskim, ale znanego od dawna w pismach świętych powodując, że sędzia stał się niemal biblistą. Efektem takiego podejścia stała się cudowna zamiana znaczenia słów wypowiedzianych przez panią Beatę. I oto, ze złego owocu, a nawet złego drzewa zwanego od dzisiaj ,,zatrutym drzewem”, powstały piękne owoce – słowa, które po dokonaniu transformacji biblijnej, niczym zamiana wody w szlachetne wino, brzmią  :

 

,, Ale jeżeli jest tylko za friko, to to szanuję” ,

,,Bo ten telefon, którego byłeś świadkiem, świadczy o tym, że aniołowie nade mną czuwają.

,,Tak mi się wydaje, że sto tysięcy, a może sto pięćdziesiąt. Wszystko zależy od tego, jaka modlitwa będzie. Przynosi się w torbie i ,,Bóg zapłać”.”

,,I rezyduję tutaj, na stałe przeprowadzam się i koniec i chłodzimy wino powstałe z wody, co półtora tygodnia jestem w Świątyni. Codziennie na służbie, Warszawa będzie zbawiona

,,Mnie tam jest obojętne, równie dobrze mogę być siostrą zakonną, więcej czasu może być na posługę

,,Akcja charytatywna w służbie zdrowia będzie robiona”

,,Bóg zapłać, tyle mam układów teraz wypracowanych i to wszystko w łeb weźmie, bo nie problem byłby, gdybyśmy my otrzymali władzę od Boga

,,Zgadza się tylko wiesz nieść pomoc, otwierajcie jak coś tutaj w Warszawie, zgram wam taką pakę wolontariuszy, którą bym kierowała jak tra la la la, i sanktuarium w Warszawie.”

 

Prawda jest wówczas, gdy jest objawiona. Nie ma prawdy gdy nikt o niej nie wie. Mam nadzieję, że po zakończeniu sprawy w SA, taśmy CBA uległy właśnie takim cudownym przemianom.

 

W oczekiwaniu na apokalipsę roku 2015, wybiegnijmy lekko w przyszłość :

 

 

Inne zapisy autora:

0

Polaczok
Polaczok

Tu jest Polska

105 publikacje
95 komentarze
 

2 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 
Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816