Globalnie i Lokalnie
Like

Odzyskanie niepodległości cz. 1

16/11/2013
299 Wyświetlenia
0 Komentarze
8 minut czytania
Odzyskanie niepodległości cz. 1

Niby wiemy co świętujemy, ale czy na pewno? Komentując i dyskutując pod zamieszczanymi na głównej stronie artykułami o obchodach Święta Niepodległości zauważyłem, że wielu dyskutantów, zwłaszcza o poglądach lewicowych, posługuje się nieprawdziwymi argumentami w dyskusji. Być może jest to świadoma strategia mająca spowodować zamieszanie w głowach osób czytających komentarze, ale bardziej prawdopodobne jest to, że czynią oni to nieświadomie – po prostu z powodu braku wiedzy.

0


Zresztą nie ma się czemu dziwić. Starsze pokolenie było nauczane o tych czasach dość wybiórczo z podkreślaniem roli Rewolucji Październikowej i dekretu Lenina (dającego jakoby wolność Polsce) dla odzyskania przez nas niepodległości, a młodsze pokolenie z uwagi na stopniowe ograniczanie lekcji historii wie o tym okresie coraz mniej, lub w ogóle. Na marginesie powiem, że niedawno w Krakowie wybuchła mała afera gdy przeprowadzono badania procesu edukacyjnego w krakowskich gimnazjach i obliczono tzw współczynnik EWD (Edukacyjnej Wartości Dodanej). Dla kilkudziesięciu krakowskich gimnazjów okazał się on być ujemnym. Oznacza to ni mniej ni więcej, że po 3 latach prania mózgów w tych szkołach uczniowie opuszczali gimnazjum głupsi niż wtedy gdy do niego przyszli! Afera była mała, bo raczej się ją wyciszało niż nagłaśniało. W końcu nie za bardzo jest się czym chwalić. O wynikającej z tego głupocie urzędników wprowadzających reformę szkolnictwa nie będę tu pisał, gdyż jest to temat na obszerniejsze opracowanie. Ale wróćmy do odzyskania niepodległości. Trwa I Wojna Światowa. Na Zachodzie jest to ciężka wojna pozycyjna. Na wschodzie armia rosyjska po początkowych sukcesach zajęcia części Prus na północy i Galicji (pojedyncze oddziały rosyjskie podeszły nawet pod Twierdzę Kraków), okupionych jednak ciężkimi stratami, została zatrzymana. Wojska niemieckie i austro-węgierskie przeszły do kontrofensywy odbijając zajęte przez Rosjan tereny i wkroczyły na tereny polskiej części zaboru rosyjskiego. W kolejnych latach wojny nastąpiły dalsze zmagania, ofensywy i kontr ofensywy, w których kilkakrotnie mniejsze armie Państw Centralnych zadawały armii rosyjskiej milionowe straty w ludziach. Armia rosyjska walczyła w sposób znany z epoki wojen napoleońskich nie licząc się ze stratami. Zabici żołnierze byli łatwo zastępowani przez następnych. W Rosji prostym ludem nikt się jak zwykle nie przejmował. Wojska niemieckie i austro-węgierskie również ponosiły milionowe straty, choć znacznie mniejsze niż rosyjskie. Rosły także problemy z wyposażeniem i zaopatrzeniem armii obu stron. Zwłaszcza dotyczyło to armii rosyjskiej po zajęciu przez Niemców polskiej części zaboru rosyjskiego będącej najbardziej uprzemysłowionym wówczas obszarem Rosji (tak, tak!), oraz po zajęciu Ukrainy. Zdolność rosyjskiej strony do walki podtrzymywała także pomoc, głównie żywnościowa państw Ententy, bez której Rosja dawno by skapitulowała.
Jest rok 1917. Wszystkie strony konfliktu są już mocno wyczerpane. Dotyczy to przede wszystkim żołnierzy na wszystkich frontach, a zwłaszcza po stronie rosyjskiej, gdzie nawet kadra oficerska jest zniechęcona ponoszonymi klęskami i wielkimi stratami w ludziach. Stan ten doprowadził do całkowitej utraty patriotyzmu u żołnierzy i otwartych buntów w rosyjskich oddziałach. Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy na front dotarły wieści o rewolucji Lutowej. Cały naród rosyjski miał już dość wojny i liczył, że powstały w Rosji Rząd Tymczasowy szybko ją zakończy. Rząd jednak był w sytuacji bez wyjścia. Zawierając pokój z Niemcami, którzy grali wtedy „pierwsze skrzypce”, gdyż armia austro-węgierska coraz bardziej przestawała się liczyć z uwagi na coraz większą dezercję, zawarliby go na warunkach kapitulacyjnych. Rosja prawdopodobnie musiałaby się zgodzić oddać Niemcom wszystkie zagarnięte przez nich tereny, a zwłaszcza najbardziej uprzemysłowione tereny polskiego zaboru. Zawarcie pokoju z Niemcami przerwałoby z kolei pomoc państw Ententy, a zwłaszcza tak cenną pomoc żywnościową, co niewątpliwie wywołałoby narodowy bunt. W związku z tym Rosja, aby nie narazić się sojusznikom, nadal kontynuowała działania wojenne, co wywołało wrogość i niechęć ludności do Rządu Tymczasowego. Aby przypodobać się ludowi rząd ustanowił zniesienie cenzury, zniesienie kary śmierci, powszechną amnestię i rozwiązanie policji politycznej (ochrany). Administracja terenowa w praktyce przestała funkcjonować, a policja się rozpadła. Ustawy te nie uspokoiły jednak sytuacji, a za to wspaniale ułatwiły działanie różnym konspiratorom, zwłaszcza bolszewikom szermującym hasłem natychmiastowego zakończenia wojny trafiającym wprost w pragnienia ludności, Przewodził im przemycony przez Niemców co dopiero ze Szwajcarii do Rosji zawodowy rewolucjonista o ksywce Lenin, który żwawo wziął się do roboty drukując za niemieckie pieniądze ulotki i wydając gazetę „Prawda”. Na efekty nie trzeba było długo czekać i w listopadzie (październiku wg rachuby rosyjskiej) 1917r bolszewicy pod wodzą Lenina dokonali przewrotu likwidując „wolnościowe” ustawy Rządu Tymczasowego, wprowadzając z powrotem policję polityczną (Cze-Ka) i likwidując wszelkie swobody. Nowy rząd wydał dekrety O pokoju, O ziemi, Deklarację praw narodów Rosji będące aktami propagandowymi, które nie miały być wcale w przyszłości realizowane. Propaganda w PRL-u przy każdej rocznicy Rewolucji Październikowej podkreślała jak to Lenin tymi dekretami darowywał Polsce wolność, tylko że była to deklaracja w stylu Zagłoby, który podpowiadał Zamojskiemu, aby darował królowi szwedzkiemu Niderlandy, czyli coś, co do Zamojskiego nie należało. Podobnie Lenin mógł darować Polsce terytoria na które jego władza nie sięgała, bo póki co zajmowali je Niemcy.
Tymczasem na froncie na wieść o rewolucji coraz więcej oddziałów na skutek dezercji szło w rozsypkę, tak, że oddziały niemieckie nie miały z kim walczyć.
3-go marca 1918r rząd bolszewicki zawarł w Brześciu Litewskim traktat pokojowy z Niemcami, Austro-Węgrami, Bułgarią i Turcją, kosztem znacznych cesji terytorialnych na rzecz Państw Centralnych między innymi wszystkich terenów na zachód od Ukrainy. Porozumienie to zostało anulowane po podpisaniu z Niemcami zawieszenia broni z 11 listopada 1918 kończącego I Wojnę Światową i rząd bolszewicki wznowił ponownie swoją obecność wojskową na poprzednio opuszczonych terenach.
Koniec części pierwszej.

Żurek Janusz

Inne zapisy autora:

0

Avatar
Janusz Żurek http://opty.org

Z urodzenia (1949) optymista, z wykształcenia inżynier elektryk (AGH), z zawodu elektronik, z poglądów liberalny (wolnościowy) konserwatysta.

136 publikacje
739 komentarze
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816