POLSKA
Like

Odstawmy w końcu secularnych władców miast

14/11/2014
472 Wyświetlenia
0 Komentarze
3 minut czytania
no-cover

Sondaże mogą być nawet korzystne dla dotychczasowych prezydentów, ale stawiam zasadnicze pytanie – dlaczego akurat samorządowcy w Polsce nie maja ograniczonej do dwóch liczby kadencji. to zasadniczy błąd reformy samorządowej; błędów jest jeszcze więcej – wymienię tylko drugi – niezależność w zakresie ustalania wynagrodzeń bez limitu (który wynosi wg ustawy „kominowej” tylko sześciokrotność średniej krajowej) i tak prezydent państwa ma apanaże w wys. ok 20 tysięcy, a prezydent niewielkiej mieściny – 40 tysięcy. Dziwne, że dwie kadencje jest normą dla większości stanowisk, które obsadza się poprzez wybory – prezydenci wszystkich ucywilizowanych państw – nawet Rosji (która jest ucywilizowana tylko formalnie) mogą sprawować urząd tylko przez dwie kadencje. Przyjęcie takiej zasady jest ze wszech miar zrozumiale w sytuacji, kiedy prezydenci miast […]

0


Sondaże mogą być nawet korzystne dla dotychczasowych prezydentów, ale stawiam zasadnicze pytanie – dlaczego akurat samorządowcy w Polsce nie maja ograniczonej do dwóch liczby kadencji. to zasadniczy błąd reformy samorządowej; błędów jest jeszcze więcej – wymienię tylko drugi – niezależność w zakresie ustalania wynagrodzeń bez limitu (który wynosi wg ustawy „kominowej” tylko sześciokrotność średniej krajowej) i tak prezydent państwa ma apanaże w wys. ok 20 tysięcy, a prezydent niewielkiej mieściny – 40 tysięcy.
Dziwne, że dwie kadencje jest normą dla większości stanowisk, które obsadza się poprzez wybory – prezydenci wszystkich ucywilizowanych państw – nawet Rosji (która jest ucywilizowana tylko formalnie) mogą sprawować urząd tylko przez dwie kadencje. Przyjęcie takiej zasady jest ze wszech miar zrozumiale w sytuacji, kiedy prezydenci miast mają w istocie ogromne uprawnienia, a w Polsce maja do dyspozycji ogromne pieniądze z unijnego wsparcia. Władza demoralizuje, a władza sekularna tym bardziej.
aktualni prezydenci dużych polskich miast Gronkiewicz Walc, Majchrowski, Grobelny, Dutkiewicz, Adamowicz dorobili sie prywatnych fortun, zatrudnili dodatkowo tysiące urzędników – sypią milionami na nagrody. Prawie każdy (chyba każdy) ma na koncie mniejszą lub większa aferę – jednak ich dominacja w mieście jest tak znacząca, że prokuratura i sądy są „bezradne” w starciu ze znakomitymi kancelariami prawniczymi na usługach szefów miast. Tak tylko z pamięci Gronkiewicz-Walc – niejasna sprawa z przejęciem przez jej męża części kamienicy, Majchrowski – zamiast zajmować się Krakowem – zajmował sie budowaniem swojej własnej uczelni. Grobelny – oddał za bezcen częśc parku w centrum miasta żonie Kulczyka, która wybudowała tam handlową galerię i tysięcznemu klientowi dała w prezencie luksusowe auto (całkiem przypadkiem tym klientem była zona Grobelnego). Dutkiewicz miał jakąś poważną winę jako kierowca, Adamowicz tak związał sie z prezesem Amber-Gold, że ciągnął osobiście samolot należący do jego firmy.
Jest okazja, by błąd w zapisach prawa samorządowego społeczność miast mogła naprawić – wystarczy nie głosować na tych prezydentów, którzy cieszyli sie z posiadania władzy już dwie kadencje, to na pewno byłoby zbawienne dla demokracji, a przede wszystkim dla mieszkańców miast. Tylko takie przerwania pokoleniowej fali nepotyzmu, dziedziczenia
stanowisk, dozgonnych stanowisk może być tylko skuteczną terapią na choroby społeczne nękające wspomniane miejskie organizmy

0

Janusz40

337 publikacje
31 komentarze
 

Dodaj komentarz

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
343758