Artykuły redakcyjne
Like

„Odkrywanie Ameryki”

15/12/2014
392 Wyświetlenia
3 Komentarze
3 minut czytania
„Odkrywanie Ameryki”

Niemal w miesiąc po wyborach odezwały się głosy niektórych publicystów, że niezbędny jest społeczny protest, gdyż władza rozzuchwalona bezkarnością fałszerstw będzie je kontynuować w następnych wyborach. Wszystko to można potraktować na zasadzie l’esprit d’escalier, w tej chwili jest już nieco za późno na wywołanie spontanicznej reakcji wielkich mas ludzi. Tego typu działania mają swą siłę jedynie w przypadku natychmiastowej reakcji, do czego zresztą namawiałem natychmiast po wyborach. Zachodzi obawa, że niektóre z tych wypowiedzi celowo zostały ulokowane w bezpiecznym dystansie czasowym tylko w celu wykorzystania w stosownym czasie: -„a nie mówiłem”, nie narażając się równocześnie na ewentualny zarzut wywołania awantury.

0


Pozwoliłem sobie na skwitowanie takiej postawy publikacją „Czyżby stracona okazja” uznając, że reżim w popełnił błąd zbytniej pewności siebie i niestety nie został on należycie wykorzystany.

Manifestacja 13 grudnia jest zapowiedzią nadziei na ukształtowanie się wielkiego ruchu narodowego zmierzającego otwarcie do odzyskania niepodległości.

Zaakcentowanie idei niepodległości ma istotne znaczenie dla formowania postawy polskiego narodu.

Dotychczas, bowiem występowanie o poszanowanie demokracji, swobód obywatelskich i przeprowadzenia rzetelnych wyborów, niezależnie od swej słuszności, było zjawiskiem niedostatecznym w zestawieniu z całym przerażającym obrazem kontynuacji PRL w postaci tworu zwanego kłamliwie „III Rzeczpospolitą”.

Obciążenie udziałem w jej egzystencji dało o sobie znać w postaci formułowania roszczeń reformatorskich.

Ale przecież wiemy z doświadczeń peerelowskich, że jest to ustrój niereformowalny, czego dowody mamy w postaci rządów Olszewskiego i Kaczyńskiego.

Odnosi się wrażenie, że niektóre „reformy” są celowo wywoływane przez rządzący układ w celu rozładowania napięć i przedłużenia okresu swego władania.

Można spodziewać się, że zostaną dokonane jakieś zmiany w ordynacji wyborczej, jako odpowiedź na zarzuty „nieprawidłowości” w ostatnich wyborach, ale tylko, jako prezent od „panujących”, natomiast jakiekolwiek propozycje ze strony uznanej za opozycję muszą być odrzucone bez względu na ich treść, a jedynie dla utrzymania zasady wyłączności na „słuszność”, nota bene odziedziczonej po PRL.

Posługują się przy tym retoryką wziętą z Urbana oskarżając protestujących przeciwko ograniczaniu swobód obywatelskich o kłamstwo z racji faktu dopuszczenia do manifestowania takiej postawy.

A zatem to, co jest niezbywalnym prawem obywateli traktuje się, jako wyjątkową łaskawość reżimu,

Możemy sobie darować uwagi na temat zachowania się przedstawicieli władzy, najlepiej o nich świadczą strzępy ujawnionych „taśm” wykazujące, że mamy do czynienia z rynsztokowym towarzystwem o mentalności małych złodziejaszków, bo nawet nie gangsterów, którym to określeniem komplementował ich Jan Olszewski.

Ważny jest fakt, że weszliśmy na drogę walki o niepodległe państwo polskie i daj Boże żebyśmy z niej nie zeszli aż do zwycięskiego końca.

Inne zapisy autora:

0

Andrzej Owsinski
Andrzej Owsinski

689 publikacje
0 komentarze
 

3 komentarz

  1. Hasło “sfałszowane wybory” to dalsze bicie piany przez obie strony i podtrzymywanie pseudo konfliktu między nimi. “Smoleńsk” się już z czasem zużył, więc trzeba wymyślać nowe “atrakcje” dla Lemingów, żeby miały się czym (i prasa) zajmować. Trzeba sobie powiedzieć jasno! Wybory można sfałszować jedynie na szczeblu lokalnych komisji wyborczych, a jest to bardzo trudne i wie o tym każdy, kto choć raz był w komisji wyborczej. Dla mnie jest to żenujące, że przywódca partii “opozycyjnej”, prezes Kaczyński udaje, że jest głupszy od średnio rozgarniętego Polaka. Czy PiSu nie stać na kilkanaście komputerów w dużych miastach i jeden komputer centralny z arkuszem kalkulacyjnym, na którym by zsumowano wyniki wyborcze ze wszystkich lokalnych komisji i to wcześniej niż zrobiłaby to PKW? Jasne, że stać. To dlaczego tego dotąd PiS nie robił i teraz też nie zrobił?
    Bo nie mógłby krzyczeć o sfałszowaniu wyborów. Proste? Proste!
    A dlaczego nie wytyka tego PiSowi PO i cała POlska prasa? Bo chodzi jej o to, żeby piana była bita jak najdłużej. Proste? Proste!
    Około 50% Polaków zrozumiało, że wybory są bez sensu, a w dodatku i tak nic nie zmienią, więc przestało na nie chodzić.
    Jakaś część (może 30%) jeszcze wierzy i chodzi na wybory. 20% chodzi z przyzwyczajenia i ze strachu, że im zabiorą emeryturę, wyrzucą z pracy lub nie dadzą podwyżki jak za “komuny”. Ci ostatni, ponieważ często są do tego jeszcze sfrustrowani, to z wyborów na wybory oddają coraz więcej głosów nieważnych, albo głosują na mniejsze partie (jak ostatnio na PSL), bo mają dość wiecznie kłócących się ze sobą PO, PiS i SLD.
    Ot i cała “tajemnica” “sfałszowanych” wyników wyborów.
    Na koniec przypomniało mi się, jak moja nieżyjąca już mama ku mojemu dziecięcemu zdziwieniu wkładała do koperty kupony “Lajkonika” i zamiast kart wyborczych wrzucała do urny.
    Dla wyjaśnienia: “Lajkonik” to była lokalna gra liczbowa (w innych miastach miała inne nazwy) – taki rodzaj późniejszego ToTo Lotka.
    Żurek Janusz

    0
    • Avatar AS

      Scenariusz w 88 został napisany, role zostały rozdane, każdy wie co ma od 89 mówić i robić, jakie jest jego miejsce w tym szeregu, itp, itd. Nic tu dodać i nic ująć. Tak się nieraz zastanawiam, czy pan Owsiński nie ma w tym jakiejś roli przypisanej. Prawdopodobnie założono w tym właśnie roku (88), że i tacy też będą potrzebni. Bo idealiści są zawsze potrzebni, aby sprawiało to wrażenie naturalności. Stalin np. przykładał do tego dużo uwagi. Uważał, że tacy są nawet niezbędni, aby to absolutnie grało i na zewnątrz wyglądało jak najlepiej. I dlatego mordowani przez Stalina, przed śmiercią krzyczeli: Niech żyje Stalin! Socjotechnika i manipulacja osiąga coraz to wyższe poziomy. Starożytność to zna, Kościół Katolicki też i cały czas to nieustająco ćwiczy. To jest tylko kolejna powtórka, tego co już wcześniej było. Oby do 44. Wtedy to się skończy i nastaną na jakiś czas zupełnie normalne czasy. A później kolejna powtórka. I tak to końca. Amen

      0
      • Avatar AS

        Być może pójdę w tym za daleko, ale wszystkie hierarchiczne kościoły mają od zawsze przypisany monopol na manipulację ludźmi. Tzn. przypisują go wyłącznie sobie, to jest dla nich zastrzeżone. Ten, który się w to wdziera, to automatycznie największy wróg. Tak było od zawsze. Nawet w Faraonie jest to pokazane. Dlatego jest od zawsze konflikt miedzy władzą państwową a wyznaniową. Najlepiej jak religie są mocno rozproszone i nie ma tej centralizacji. I tak jest w Ameryce. Ale to też niedobrze, bo tam państwowa propaganda robi co chce. Poprzez telewizję. Horrerra! W państwowym ,rosyjskim bolszewiźmie było to samo. Nie wiem co jest lepsze. Wydaje mi się, że najlepsza jest chroniona konstytucją równowaga sił. Z tego co obserwuję, religia europejska, chrześcijańska jest marginalizowana. Bo tak ma być w ramach walki z KK. Tak tego lewacy chcą i to maja. I Chrześcijaństwo będzie coraz bardziej marginalizowane. Tak jak było to w starożytnej Grecji i Europa to tylko powtarza. To co już było. Wydaje mi się, że potrzebny jest bardzo dekret UE o równowadze władzy cywilnej z wyznaniową, przodującą w tym państwie.

        0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Authorization
*
*
Registration
*
*
*
Password generation
334816